To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Komary mutanty i rekiny ludojady czyli strasznie głupi film

BeeMeR - Nie 26 Lip, 2015 21:17

Kilkanaście kolejnych minut za mną - multimilioner ratował ululaną w trupa pannę przezd motocyklistą, niechcianym całuśnym absztyfikantem i odorami strawionego i wyrzyganego alkoholu - tja, wiarygodne. A potem seksi całował w windzie i na łóżku giął się kocio. Niby nic nie mam do jego klaty, jednakowoż wolę go w ubraniu.
Jakoś musicie przeżyć że tak będę w odcinkach przeżuwać to filmidło. :mrgreen:

Agn - Nie 26 Lip, 2015 21:34

Czytam z uciechą! :mrgreen:
Czekam, aż też dobije cię jeden jedyny pomysł na seksowność - buziak, łapki do góry i cała reszta non stop taka sama, bez zmian. ;)

BeeMeR - Nie 26 Lip, 2015 21:37

Ja czekam aż kontrakt spiszą :twisted:
Na razie się napalają jak mogą ;)
Ach, było już typowe "lepiej byś mnie unikała" tja, jasne :lol:

BeeMeR - Czw 20 Sie, 2015 07:59

OK, przy kontrakcie wymiękłam - to jest chore :roll:
Rozumiałabym może zabawę w Pana i Uległą od czasu do czasu, ale zawsze? Chore :roll:

Największy problem mam nie z totalnie naiwną fabułą, Kopciuszek kontra bogacz o dominującym charakterze, główny gościu jest spoko, gra to co mu napisali przyzwoicie, nie jego wina że rola jest tak tendencyjnie napisana, ale ta główna Dakota jest fatalna. :zalamka: Nawet nie chodzi mi o to, że brzydka i choć jest zgrabna nie ma figury w stylu "klękajcie narody" - acz to się dodaje do całokształtu, ale aktorsko jest okropna. Po prostu okropna. Tak, wiem, że to córka Melanie i Donovana. Okropna.
Przewinęłam do "sali zabaw" i myślałam, że się zaziewam na śmierć. :roll:

Szafran - Czw 20 Sie, 2015 09:26

BeeMeR napisał/a:
ale ta główna Dakota jest fatalna. :zalamka: Nawet nie chodzi mi o to, że brzydka i choć jest zgrabna nie ma figury w stylu "klękajcie narody" - acz to się dodaje do całokształtu, ale aktorsko jest okropna. Po prostu okropna. Tak, wiem, że to córka Melanie i Donovana. Okropna.
Przewinęłam do "sali zabaw" i myślałam, że się zaziewam na śmierć. :roll:


Taaaa. Jak to jest film dla dorosłej widowni, to ja jestem zakonnica:D Najbardziej niegrzeczna scena to jak on jej daje klapsa:>.
A bohaterka jest tak mdła, nijaka i hmmm... prosta (ona literaturę studiuje, serio?), że za nic nie można uwierzyć, że atrakcyjny, bystry gość z wielką kasą poświęciłby jej choć chwilę uwagi;).

Trzykrotka - Czw 20 Sie, 2015 09:54

Ale to na kilometr wyłaziło z tzw "powieści." Domęczyłam ją skokami gdzieś do połowy i w głowę zachodziłam, jak ktokolwiek mógł zainteresować się taką amebą jak ta cała Ana. Może ta wewnętrzna bogini do spółki ze świętym Barnabą tak go zainteresowali.
Po wrażeniach BeeMer aż mnie kusi, żeby też filmowego działa popróbować :rotfl: Grey w komarach - mutantach, to tylko u nas!

Szafran - Czw 20 Sie, 2015 10:13

Pod babski wiecżór z procentami mnie i koleżankom sprawdziło się dzieło wybornie. Dławiłyśmy się ze śmiechu:). I obiecałyśmy sobie solennie, że następne części też obejrzymy, jak nakręcą:D
Tamara - Czw 20 Sie, 2015 16:14

Jesteście superwomeny , że byłyście w stanie toto obejrzeć , ja niestety nie tknęłabym tego nawet kijem :thud:
Za to ostatnio widziałam kilka pań w wieku mocno zaawansowanym pochłaniających greya w środkach komunikacji z zapartym tchem :lol:

BeeMeR - Czw 20 Sie, 2015 20:23

Jak widać dzieło jest tak frapujące, że potrzebuje kilku tygodni przerwy między kolejnymi podejściami ;)

Trzykrotka napisał/a:
w głowę zachodziłam, jak ktokolwiek mógł zainteresować się taką amebą jak ta cała Ana
To jest oczywiste, że to czyste fancfiction. Toż nie spodziewałam się kina psychologicznego :P
Ale mnie przeszkadza gra i fizjonomia Dakoty :P

BeeMeR - Sob 22 Sie, 2015 16:16

Alleluja, zmymłałam Greya do końca - z prawdziwą ulgą przyjęłam fakt, iż Ameba doszła do tegoż wniosku co ja, a mianowicie że ten kontrakt i relacja jest chora i sobie odeszła. Uff. Grey wprawdzie twierdzi, że ma 50 twarzy ale dla mnie postać jest jednowymiarowa.
A jak ją mizia pejczykiem albo mopem to się można iście zaziewać albo zasnąć, tak się to coś po niej snuje. O tym się zapewne lepiej czyta i wyobraża niż ogląda :P

Marija - Sob 22 Sie, 2015 20:52

Mizia czym? MOPEM?? :shock: Boże, jaka perwersja :paddotylu: I pewnie jeszcze niewypranym po sprzątaniu :confused3:
BeeMeR - Sob 22 Sie, 2015 20:56

zwisały frędzle jak z mopa. No wiadomo, że to jakiś wyrafinowany pejcz, ale go ochrzciłam jak wyżej :P
Anaru - Sob 22 Sie, 2015 23:21

BeeMeR napisał/a:
Tak, wiem, że to córka Melanie i Donovana. Okropna.

Dona Johnsona :lol:

BeeMeR napisał/a:
zwisały frędzle jak z mopa. No wiadomo, że to jakiś wyrafinowany pejcz, ale go ochrzciłam jak wyżej :P

Seksownie jak pierun :rotfl:

Agn - Sob 22 Sie, 2015 23:36

BeeMeR napisał/a:
Największy problem mam nie z totalnie naiwną fabułą, Kopciuszek kontra bogacz o dominującym charakterze, główny gościu jest spoko, gra to co mu napisali przyzwoicie, nie jego wina że rola jest tak tendencyjnie napisana, ale ta główna Dakota jest fatalna. Nawet nie chodzi mi o to, że brzydka i choć jest zgrabna nie ma figury w stylu "klękajcie narody" - acz to się dodaje do całokształtu, ale aktorsko jest okropna. Po prostu okropna. Tak, wiem, że to córka Melanie i Donovana. Okropna.
Przewinęłam do "sali zabaw" i myślałam, że się zaziewam na śmierć.

Naiwną? Błagam! To niezasłużony komplement. Naiwność sugeruje, że choć to nieprawdopodobne i głupio pomyślane, to jednak POMYŚLANE. Jakoś. Tutaj nie ma żadnego sensu. Akurat w figurze Dakoty podoba mi się, że wygląda jak zgrabna kobieta, ale taka, jaką można spotkać na ulicy, a nie wyrzeźbiona laska a'la Chodakowska i to jeszcze poprawiona fotoszopem. To jest imho ok. Jak wygląda - jak ma wyglądać? Nie jestem fanką Melanie Griffith, w dodatku nigdy nie uważałam ją za piękną kobietę, a Don Johnson to nie mój typ - z takiej mieszanki nie wyjdzie raczej przepiękna kobieta. Choć przykre, że Dakota ma ten typ urody, który dodaje jej wieku i nie będzie się raczej ładnie starzała. A jak gra? A gra to co ma do zagrania, czyli wielkie nic. To samo aktor od Greya. Ponoć to dobry aktor, ale co on tu ma do zagrania? Ma stać i wyglądać, więc dzielnie stoi i wygląda. Przykre tylko, że oboje mieli tak gigantyczne rachunki za prąd, że się zgodzili na występ w tym szajsie.
Trzykrotka napisał/a:
w głowę zachodziłam, jak ktokolwiek mógł zainteresować się taką amebą jak ta cała Ana. Może ta wewnętrzna bogini do spółki ze świętym Barnabą tak go zainteresowali.

Ponieważ to fanfik do Zmierzchu, to wyjaśnienie jest dość proste. Interesujący (jak dla kogo, ale jednak) samiec (bogaty, przystojny, a że ma jedno malusie "ale" - oj am, oj tam, wszystko dla ludzi) dostaje szału dla zwykłej nijakiej panienki. To większość kompleksów młodych dziewczyn - wydaje im się, że nie są interesujące, że za bardzo kochają czytanie książek, by jakikolwiek facet na nie zerknął. Aż tu bogaty, tryskający testosteronem facet dostaje na ich punkcie świra. Spełnienie marzeń o wielkiej, namiętnej miłości. Że opisane jak opisane, to jedna rzecz. To to samo, co Edward i Bella. Wyśniony (dosłownie) bohater i zwykła dziewczyna, z którą identyfikuje się cała rzesza nastolatek. Plus ów fanfik zaspokaja to, co siedziało w głowach wielu fanek sagi Meyer - o - pardon my french - rżnięciu. Nie, nie o seksie - właśnie o rżnięciu. Fanki 4 tomy czekały, aż Edward wychędoży Bellę, a jak się doczekały, to nie miały nawet solidnego opisu. Mimo wszystko Meyer ma swoje plusy. Choć jej historia jest naiwna i dość mdła, to jednak ważniejsze były uczucia wyższe - facet ma cię KOCHAĆ, a nie tylko posuwać. Ma cię SZANOWAĆ. I wziąć pod uwagę twoje zdanie. Grey tego nie robi, on Anę rżnie. I to, co Meyer mimo wszystko fajnie zrobiła, James spierniczyła na wszystkich frontach. Całą tajemnicę wywaliła na stół w rozbitej filiżance.
Trzykrotka napisał/a:
Grey w komarach - mutantach, to tylko u nas!

A gdzież indziej? :lol:
To tylko ja, ja durna pała z ogłupiałym od tej durnoty mózgiem, wpisałam to w wątek o oglądaniu filmów.
Nie g., tylko filmów.
Szafran napisał/a:
obiecałyśmy sobie solennie, że następne części też obejrzymy, jak nakręcą:D

Ja nie. Nie dam już rady. Mam tylko jeden mózg. Kiedy wyrżnę w pień resztę szarych komórek, to już ich nie odzyskam.
BeeMeR napisał/a:
Toż nie spodziewałam się kina psychologicznego

A wiesz, że jak by zamiast scen zerotycznych, które nudzą, wpisać wątek psychologiczny, to ta powieść (i być może film) miałaby szansę się obronić? Tylko tu by trzeba wiedzy o uzależnieniach, zachowaniach ludzi poddanych manipulacji, naprawdę dogłębnego zrozumienia tematu. Niestety, E.L. James wybrała myślenie c., a nie mózgiem, stąd skrewiła dosłownie wszystko. Musiałaby jednak też zrezygnować z happy endu. Ta powieść miała szansę. To co doczytałam - Ana sama (o ile dobrze pamiętam) mówiła coś w guście: "on mnie dusi". Czyli sama widziała, że jest osaczona przez wariata (oraz idiotę). Tylko ten wątek trzeba by pociągnąć w inną stronę. No i to nie byłby taki hit, bo trzeba by przy nim myśleć. Nic też nie wyglądałoby tak samo. A i bohaterka nie zauważałaby, że jest osaczana tylko na początku, dla przyzwoitości.
Marija napisał/a:
izia czym? MOPEM?? Boże, jaka perwersja I pewnie jeszcze niewypranym po sprzątaniu

No Maryś - jak hardkor, to hardkor. Coś cię jeszcze dziwi? :rotfl:

BeeMeR - Sob 22 Sie, 2015 23:58

Cytat:
Dona Johnsona :lol:
Ano tak. Donovan to chyba tego... ;)

Toż ja pisałam, że mnie się nie podoba a figurę ma ok, acz nie z tych, co każą zielenieć z zazdrości - jak np. Salma Hayek swego czasu. Szukałam punktu zahaczenia - co mogłoby się mu w niej spodobać, a tu brak charakteru, zainteresowań, urody i powalającej figury :confused3:
No i aktorsko mi się Dakota nie podoba, nie poradzę.

Agn napisał/a:
facet ma cię KOCHAĆ, a nie tylko posuwać. Ma cię SZANOWAĆ. I wziąć pod uwagę twoje zdanie. Grey tego nie robi, on Anę rżnie.
i bije po dupie. :roll:
Dobrze, że nie pasem - acz kto wie co miał w planie w przyszłości.

Agn - Nie 23 Sie, 2015 00:05

BeeMeR napisał/a:
Toż ja pisałam, że mnie się nie podoba a figurę ma ok, acz nie z tych, co każą zielenieć z zazdrości

Wiem. Acz dodałam słów kilka od siebie. Choć pewnie nie tak elegancko. :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:
Dobrze, że nie pasem - acz kto wie co miał w planie w przyszłości.

Robi to pejczem. Naprawdę nie trzeba więcej. I dyktuje jej, co ma robić. "Żryj i bądź silna, żebym mógł cię bzykać ile mi się chce." - ot i cały przekaz książki.

Anaru - Nie 23 Sie, 2015 00:10

Agn napisał/a:
"Żryj i bądź silna, żebym mógł cię bzykać ile mi się chce." - ot i cały przekaz książki.

:confused3:

BeeMeR - Nie 23 Sie, 2015 08:15

Agn napisał/a:
"Żryj i bądź silna, żebym mógł cię bzykać ile mi się chce." - ot i cały przekaz książki.
i dlatego jedyne, czym czuję się pokrzepiona w tym szajsie to fakt, że na koniec ona go rzuca w diabły. Ok, wiem, że są inne części, ale ja się zatrzymam na tej i tak będę pamiętać tą historię :P
Agn - Nie 23 Sie, 2015 10:33

BeeMeR napisał/a:
ja się zatrzymam na tej i tak będę pamiętać tą historię

Tiaaaa i tęsknymi wzrokami za sobą patrzą. Ale jeśli udało ci się tego nie zarejestrować, to dobrze. :)

Anaru - Nie 23 Sie, 2015 11:07

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
"Żryj i bądź silna, żebym mógł cię bzykać ile mi się chce." - ot i cały przekaz książki.
i dlatego jedyne, czym czuję się pokrzepiona w tym szajsie to fakt, że na koniec ona go rzuca w diabły. Ok, wiem, że są inne części, ale ja się zatrzymam na tej i tak będę pamiętać tą historię :P

Zaspoilerowałyście mi :cry2: :cry2: :cry2:
Jak ja to teraz będę oglądać znając końcówkę :cry2:

(ksiązki nie zmogłam, ona zmogła mnie :lol: , zobaczymy jak będzie z filmem :rotfl: )

Agn - Nie 23 Sie, 2015 12:15

Anaru napisał/a:
Zaspoilerowałyście mi
Jak ja to teraz będę oglądać znając końcówkę

To w trosce o twe psychiczne zdrowie, w razie gdybyś już naprawdę nie mogła się z tym męczyć, to już znasz koniec pierwszego filmu, więc nie będziesz musiała uczciwie dojechać do końcowych napisów. Doceń swą siostrę, że się o ciebie martwi!

Anaru - Nie 23 Sie, 2015 13:51

Albo jakbym treści czy przesłania nie zrozumiała, doceniam :rotfl:
Agn - Nie 23 Sie, 2015 13:58

Właśnie, właśnie... To tylko o to chodzi. :lol:
Anaru - Nie 23 Sie, 2015 14:02

Acha, doceniam, doceniam :kwiatki_wyciaga:
(będę musiała odkopać gdzieś w czeluściach dysku coby się za długo nie kurzyło, bo jeszcze wyblaknie i mop wyłysieje :lol: )

I tak mi się przypomniało, że mi nadal wisi Zagłada w Los Angeles, a ja kompletnie o tym zapomniałam :rotfl:

BeeMeR - Nie 23 Sie, 2015 15:26

Mnie wisi Trójkąt Bermudzki, zaczęłam kilka tygodni temu i umarłam na wstępie...
To se jeszcze powisi :P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group