To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Downton Abbey

milenaj - Wto 25 Paź, 2011 18:55

Rozbrająca, prawda? Do tej niewinnej minki...

No i: Julian Fellows stop it. :mrgreen:

Admete - Wto 25 Paź, 2011 20:12

Zdecydowanie - stop it! A sezon 2 tak dobrze sie zapowiadał. Od odcinka 5 to już równia pochyła.
Caitriona - Wto 25 Paź, 2011 20:41

Uśmiałam się :D

A tak ogólnie nie podoba mi się wątek
Spoiler:
Roberta i pokojówki, odnalezionego dziedzica i śmierci złej czarownicy, znaczy żony :?

milenaj - Śro 26 Paź, 2011 11:19

Niezbyt pochlebny artykuł o tym sezonie "Downton abbey":

http://www.telegraph.co.u...nton-Abbey.html

Faktycznie robi się z tego melodramat. Czwarty odcinek był jeszcze świetny, ale potem coraz gorzej. Czy tylko ja nie widzę uczcia u Sybil i Bransona. Takie na siłę to mi się wydaje. Dużo prawdziwsza była po prostu przyjaźń z jej strony...

Niemniej oglądalność jest świetna i myślę, że nie spadnie. Wszyscy będą się zastanawiali co dalej.

asiek - Śro 26 Paź, 2011 12:30

milenaj napisał/a:
Czy tylko ja nie widzę uczcia u Sybil i Bransona.

Też go nie widzę. Sybil w obecności Bransona wygląda na udręczoną i poirytowaną.

Admete - Śro 26 Paź, 2011 15:38

Dobry ten artykuł - zgadzam się z autorką. No nic - oglądam teraz na zasadzie - "Ciekawe jaka głupote jeszcze wymyslą" i ciszę się grą aktorską. Zmarnowany potencjał.
zooshe - Śro 26 Paź, 2011 17:38

asiek napisał/a:
milenaj napisał/a:
Czy tylko ja nie widzę uczcia u Sybil i Bransona.

Też go nie widzę. Sybil w obecności Bransona wygląda na udręczoną i poirytowaną.


Także nie dostrzegam u nich wielkiego uczucia, a przynajmniej nie z jej strony. Nie wiem skąd więc jej nagła zmiana wynika.

Caitriona - Czw 27 Paź, 2011 19:18

Ja też nie widzę uczucia między Sybil i Bransonem...
asiek - Czw 27 Paź, 2011 21:21

Obejrzałam dzisiaj najnowszy odcinek i głównie skupiłam się na umeblowaniu. :wink: Nie mogę napatrzeć się na te cudowne krzesła, sekretarzyki, toaletki, sofy...ehhhh... prawdziwe skarby. :serduszkate:

Wątek z zaginionym Patrykiem jest żenujący. :roll:

milenaj - Czw 27 Paź, 2011 21:26

asiek napisał/a:

Wątek z zaginionym Patrykiem jest żenujący.


Na angielskich forach twierdzą, że to cudem uratowany Leonardo DiCaprio. :mrgreen:

Agn - Czw 27 Paź, 2011 21:43

Obejrzałam nowy odcinek - nareszcie! Wciąż mi się podoba, aaaale... na ch...oinkę ten Patrick?! Bo wprowadzili go chyba tylko na zasadzie ciastka do tortu. Na wszelki wypadek w totalnie bezsensowny sposób się go pozbyto z serialu. Co to było? :evil:
Wiedziałam, że Matthew w którymś momencie jednak zacznie cudownie zdrowieć. Trochę to dla mnie za proste i zbyt oczywiste. Szkoda.
Uczucie Sybil - Branson - ze strony Bransona nie mam żadnych wątpliwości. Był w niej zakochany od pierwszego sezonu i czułam, że coś się święci, jak zaczęli gadać o jej poglądach itd. Ale mam problem ze strony Sybil. Od początku wyraźnie dała mu do zrozumienia, że nie odwzajemnia jego uczucia. Za wiejskie Chiny nie rozumiem więc jej obecnych rozmów z Bransonem.
Wprawdzie mnie się podoba taka parka, ale wolałabym, by to wyglądało nieco inaczej. Albo by temu wątkowi poświęcono odpowiednią ilość czasu. Bo na godzinny odcinek mamy ich może z 1 minutę i twórcy każą widzowi wierzyć na słowo, że coś tu się święci. Aż się chce spytać - a właściwie co? Wielka namiętność i ucieczka przez krzaki?
Bates - mam nadzieję, że jednak nie zamordował Very! Aczkolwiek pewnie wszyscy go o to będą podejrzewali. Choć ja mam spiskową teorię dziejów. Narzeczony Mary zatłukł Verę na wszelki wypadek, by aby na pewno nie zaczęła ćwierkać niepotrzebnie o romansie Mary z Kamalem. Pomagała mu w tym Sybil, po znajomości. W ten sposób będzie można pozbyć się i narzeczonego Mary i Sybil, a Mary i Matthew będą mogli stanąć (podkreślam szczególnie w przypadku Matthew - STANĄĆ) na ślubnym kobiercu. I będą mieli mnóóóóstwo dzieciaczków. :-P
Za to - i tego nie pozwolę tknąć paluchem oszczerców! - lady Violet jest godna ozłocenia. Isabel naprawdę się za wiele wydaje, noż kurde, wiem, że Downton jest sporawe, ale to wciąż prywatny dom. Niech własną chałupę odda na użytek publiczny, jak jest taka mądra! Rany, jak w pierwszym sezonie b. lubiłam Isabel, tak w tym działa mi na nerwy. Za to Violet na jej tle po prostu błyszczy. Jest cudowna i, że się tak wyrażę, ma łeb na swoim miejscu. I sztamę może trzymać z Corą - weeeee!
I niech mi ktoś wyjaśni, co się święci między pokojówką a lordem Crawleyem, bo to wygląda podejrzanie... :confused3:

asiek - Czw 27 Paź, 2011 21:43

milenaj napisał/a:

Na angielskich forach twierdzą, że to cudem uratowany Leonardo DiCaprio. :mrgreen:


:lol: :lol:

milenaj - Pon 31 Paź, 2011 00:21

Nie mogę spać i buszuję po stronach.
Znalazłam coś na temat dzisiejszego odcinka:

Spoiler:
Matthew is standing and engaged to lavinia again! Lord G kissed the maid! Bates clearly killed the mrs! Sybil and branson run away together! And last but not least....maggie is a legend!!!!!

milenaj - Pon 31 Paź, 2011 03:35

Skończyłam oglądać.
Wrażenie poniżej. :mrgreen:
Spoiler:

O dziwo oglądałam z przyjemnością. Poza naprawdę idiotycznym wątkiem Roberta i pokojówki, było nieżle. Mam wrażenie, że facet przeżywa kryzys wieku średniego.
Matthew odzyskał władzę w nogach. Okazało się, że paraliż był skutkiem szoku. Wiem znowu telenowela, ale lubię go, więc przymykam oko.
Richard okazał się gnomem i jeżeli Mary za niego wyjdzie, to należy naprawdę jej współczuć. Nie zasłużyła sobie na coś takiego.
Podobała mi się jej przemowa do Sybil.
Mimo decyzji o ucieczce, nadal nie widzę uczucia Sybil do Bransona. Chyba ten wątek został źle poprowadzony. Jakby coś się działo, ale zabrakło im czasu, by to pokazać. A tak mam wrażenie, że Sybil chciała uciec, bo nie wyobraża sobie życia bez zajęć.
Uwielbiam Violet. Jej uwagi są bezcenne.
No i zajawce następnego odcinka: Cora chora na grypę, Matthew tańczy z Mary i mówi jej o rozmowie z Violet. Lawinia chyba się orientuje, że jest niestety zastępstwem.


I jescze dwa omówienia:

http://www.anglotopia.net...light-spoilers/

http://www.telegraph.co.u...e-7-review.html

primavera - Pon 31 Paź, 2011 07:33

zamierzam obejrzeć dopiero po południu i już nie mogę się doczekać
aneby - Pon 31 Paź, 2011 09:52

Nie nie, tym razem nie czytam spoilerów :-P
asiek - Pon 31 Paź, 2011 09:59

A ja kocham spoilery... :wink:

Spoiler:
milenaj napisał/a:
No i zajawce następnego odcinka: Cora chora na grypę, Matthew tańczy z Mary i mówi jej o rozmowie z Violet. Lawinia chyba się orientuje, że jest niestety zastępstwem.

Czyżby Lord G. miał zostać wdowcem ? :mysle:

Akaterine - Pon 31 Paź, 2011 13:02

Spoiler:
milenaj napisał/a:
Skończyłam oglądać.
O dziwo oglądałam z przyjemnością. Poza naprawdę idiotycznym wątkiem Roberta i pokojówki, było nieżle. Mam wrażenie, że facet przeżywa kryzys wieku średniego.

Ja też mam wrażenie, że się trochę obwinia. On chciał jechać na front, chciał walczyć, a w sumie został taką maskotką, podczas gdy inni ginęli. Na dodatek wszyscy mają inne zajęcia, a on nawet śniadanie musi jeść w samotności. A pokojówka mi przypomina trochę Corę, może przez te niebieskie oczy i ogólny typ urody. I przez to się trochę zapomniał ;) .
Ale też ogólnie nie podoba mi się jego zachowanie jeżeli chodzi o Matthew, Mary i Lavinię. Cora stawia szczęście córki na pierwszym miejscu, a on trochę o niej zapomina.

Mary mi bardzo szkoda, ale uwielbiam ją za to, że cały czas zachowuje swoją dumę i że nikogo za swoją sytuację nie obwinia.



W ogóle zastanawiałam się dziś, ile siostry mają lat i akurat w przypadku Sybil się wyjaśniło, ale to też oznacza, że na początku serialu miała 14.

Caitriona - Pon 31 Paź, 2011 18:37

Obejrzałam i ja ;)
Spoiler:
Ja chyba nienormalna jestem, bo w jakiś sposób było mi nawet trochę żal Thomasa.
Ja także nadal nie widzę uczucia między Sybil a Bransonem. Może to dlatego, że jak jakaś panna decydowała się w książkach/serialach/filmach uciekać z człowiekiem niższego od niej stanu, to zawsze przedem była jakaś namietność, silne uczucie, a tu? Dla mnie nic nie ma.
Podobało mi sie za to jak Sybil strzeliła Edith komplement, a później jak Mary i Edith pojechały po nocy ratować honor najmłodszej ;)

milenaj - Pon 31 Paź, 2011 19:17

Cytat:
W ogóle zastanawiałam się dziś, ile siostry mają lat i akurat w przypadku Sybil się wyjaśniło, ale to też oznacza, że na początku serialu miała 14.
_________________


W sumie ten rozstrzał lat akcji nie pasuje mi do ich wieku całkiem.

Bonduelle - Pon 31 Paź, 2011 19:24

Może chodziło o to, że ma już skończone 21 lat, a nie dokładnie 21 lat? Bo to chyba była granica pełnoletniości...
Anonymous - Pon 31 Paź, 2011 19:25

Czyżby Cora miała zejść na hiszpankę :mysle:
milenaj - Pon 31 Paź, 2011 19:26

lady_kasiek napisał/a:
Czyżby Cora miała zejść na hiszpankę


Te zwiastuny ostatnio mylące są.

Joy - Pon 31 Paź, 2011 19:33

Ja obstawiałam sir Richarda, ale chyba nic z tego...
milenaj - Pon 31 Paź, 2011 19:46

Joy napisał/a:

Ja obstawiałam sir Richarda, ale chyba nic z tego...


Nie zmarnują tak wrednego charakteru. :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group