To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - "A droga wiedzie w przód i w przód..."

Anonymous - Nie 31 Paź, 2010 16:01

Bobby jest genialny odcinek z połajanką dla chłopaków był bosski :rotfl:
Biedny, biedny Sammy :przytul:

Eeva - Nie 31 Paź, 2010 17:01

Bobby jak zwykle jest genialny. Scena jak wyznaje że robi sobie mani-pedi (a raczej tylko pedi) boska.
Brakuje mi Casa, chciałabym żeby zagościł na dłużej, a nie tylko na 2 minuty od przypadku do przypadku.
Hm, niby Sam coś tam wyznał, ale myślę że nadal coś ukrywa i nie jest do końca szczery z Deanem. Ostatnia scena, powiem tylko że się Samowi należało, za okłamywanie Deana przez tyle odcinków. Zbierało się w chłopaku, zbierało az w końcu wybuchł. Uważam że to tez może oczyścic atmosferę miedzy braćmi.

Admete - Nie 31 Paź, 2010 17:40

Zobaczymy czy oczyści...Też tęsknię za Castielem...
Anonymous - Nie 31 Paź, 2010 17:45

Własnie mój avek jest wyrazem uwielbienia Castiela, bo dla mnie zdeklasował braci W.
Jeśli chodzi o me serce :P

Admete - Pon 01 Lis, 2010 16:34

Wygląda na to, że ktoś zabrał biednemu Sammy'emu duszę...

http://www.spoilertv.com/...matters_30.html

BeeMeR - Pon 01 Lis, 2010 16:49

Odcinek 6x06 niezły, scenka rozmowy z Bobby'm cudna! :rotfl:
Rozmowa z Lisą ciut niewykorzystana - mogła zrobić większe wrażenie, ale efekt odstawienia jest. Bogini prawdy ciekawym pomysłem, a obicie Sama też widzę jako frustrację Deana, że dał się oszukać, i to podwójnie, że brat faktycznie pozwolił zmienić go w wampira (swoją drogą doceniam, że rzeź wampirów nie miał w sobie nic z Kill Billa ni Matrixa). Bolesne i do nieprzytomności - ale swoją ukochaną Implaę też swego czasu sprał, co nie zmienia faktu, że ją uwielbia dalej (nawiasem ona cudnie skrzypi :serce: ). Brata też kocha, ale chciałby, żeby był sobą, a nie bezdusznym, kłamliwym robocopem.

Agn - Pon 01 Lis, 2010 19:53

Obejrzałam i ja - rozbawiła mnie scena, w której panna przy barze mówi szczerze Deanowi o swoich piersiach. I jak się Dean cofnął... i ten jego uśmieszek! :mrgreen:
Sam mnie przeraża.
Ostatnia scena jest w stanie ze mnie wydusić tylko jedno - o żesz ku... :shock:

Admete - Pon 01 Lis, 2010 21:40

Cytat:
bezdusznym, kłamliwym robocopem


Oj, oj dostało się Sammy'emu także od ciebie ;) Bo ona chyba rzeczywiście nie ma duszy...To teraz towar deficytowy w świecie Supernatural. Na szczęście Dean ma duszy i serca za dwóch ;)

Cytat:
Ostatnia scena jest w stanie ze mnie wydusić tylko jedno - o żesz ku...


Riella to do siebie dojść później nie mogła ;)

Aragonte - Pon 01 Lis, 2010 21:41

Jakoś mnie ta przemiana Sammy'ego nie zachęca do powrotu do świata SPN-u :roll:
Admete - Pon 01 Lis, 2010 21:43

Aragonte napisał/a:
Jakoś mnie ta przemiana Sammy'ego nie zachęca do powrotu do świata SPN-u :roll:


Ja cię zachęcam. Mam nawet wrażenie, ze szósta seria jest bardziej spójna i przemyślana niż piąta. Nie ma mowy, żeby bohaterowie się nie zmieniali. Serial się przeciez rozwija w czasie. Zresztą nie sądzę, żeby to była wina Sama. Coś się wydarzyło w piekle...Bardzo mi się ostatnie odcinki podobają.

trifle - Pon 01 Lis, 2010 21:55

A ja chyba muszę porzucić teraz SPN, bo męczy mnie oglądanie i już mnie nie wciąga. Sam to już nie Sam, męczeństwo Deana i ta jego rycerskość też mnie zaczęła nudzić. Chyba co za dużo (dla mnie) to nie zdrowo :mysle:

Dobrego oglądania wszystkim Siostrom :wink:

Admete - Pon 01 Lis, 2010 21:57

Nie namawiam - sama porzuciłam już tyle seriali, że na wołowej skórze by nie spisał :D
Deanariell - Wto 02 Lis, 2010 19:15

trifle napisał/a:
A ja chyba muszę porzucić teraz SPN, bo męczy mnie oglądanie i już mnie nie wciąga.

Buuuuu... Szkoda. Mam jednak nadzieję, że nas, jako nas, nie porzucisz? ;)
Admete napisał/a:
Riella to do siebie dojść później nie mogła

No trochę... :shock: :paddotylu:

trifle - Wto 02 Lis, 2010 19:31

Deanariell napisał/a:
Buuuuu... Szkoda. Mam jednak nadzieję, że nas, jako nas, nie porzucisz?


Że forum? Sióstr? Gdzieżby :mrgreen: Ja porzucam oglądanie. I wątek chyba też na razie, bo za dużo spoilerujecie - w razie gdybym kiedyś wróciła :P

Agn - Wto 02 Lis, 2010 22:44

Aragonte, właśnie to jest fajne - gdyby panowie wiecznie byli ci sami, to by nam się nudziło. Ostatecznie przez bite pięć sezonów podziwialiśmy przemianę Sama z dobrego dzieciaka w... demonicznego ćpuna? To, że teraz jest jeszcze inny jest wg mnie konsekwencją tego, co się wydarzyło. A, cholewa, wydarzyć się musiało sporo! Obejrzyj, no obejrzyj... ja też cię zachęcam, do spółki z Admete!

W ogóle... po ostatnim odcinku to wszystkie moje lęki dentystyczne wróciły ze zdwojoną siłą... :pomocy:

Aragonte - Wto 02 Lis, 2010 23:46

Może kiedyś obejrzę, ale mam sporo do nadrabiania. Na razie uwięzłam mentalnie w Haven :wink:
Admete - Śro 03 Lis, 2010 05:10

Haven to u mnie tak na raz ;) Nie mam w czym zostać uwięziona ;)
praedzio - Śro 03 Lis, 2010 05:19

A ja lubię wracać do Haven. Właściwie jeszcze z niego nie wyszłam. ;) Dobrze, że mam partnera do rozmów. :mrgreen:
Aragonte - Śro 03 Lis, 2010 09:55

Ja też się cieszę :mrgreen:
Admete - Śro 03 Lis, 2010 15:16

Jak sa dwie osoby, to już wystarczy ;) Wiem z doświadczenia ;) Ostatecznie razem z Riellą zaczełąm wątek supernaturalny i pewnie we dwie zgasimy w nim światło ;)
Agn - Śro 03 Lis, 2010 18:50

Do tego czasu chłopcy musieliby skończyć swoją odyseję, a my analizy i ewentualnie pomsty na Erica K. A potem pogadamy o tym świetle. Bo mnie się zdaje, że ono by tak mrygało jak w pierwszych odcinkach SPNu - pamiętacie? :serce:
Admete - Śro 03 Lis, 2010 18:57

Pamiętamy ;) Miałam nawet taką mrygającą lampę na biurku ;)
soph - Śro 03 Lis, 2010 19:44

Ja chyba nie opuszczę Winchesterów niezależnie od okoliczności. Chociaż bardzo tęsknię za wrażliwym i empatycznym Samem z początkowych sezonów :( .
Anonymous - Śro 03 Lis, 2010 20:23

ja pewnie tez...
Chociaz niekoniecznie tesknie za miekkim i zupelnie bez wyrazu Samem - podoba mi sie jak ta postac ewoluuje (moze dlatego, ze fajnie jest obserwowac, jak z dzieciaka robi sie acecik :) ). Nie do konca wierze w tworzenie coraz to nowych serii (lubie zakonczenia z klasa jak w BSG :) ) , ale zawsze trwam wiernie :)


P.S. chociaz mam nadzieje, ze w przypadku SPN nie bede robic za Hioba...

Agn - Śro 03 Lis, 2010 20:27

A ja myślę, że ten Sammy jeszcze wróci, choć już nie do końca taki, jak kiedyś. Wrażliwy etc. Bo do jego całej postaci dojdzie doświadczenie. Wszystko to, co przeżył, plus to, co wróci (ja w to naprawdę wierzę!) ukształtuje ostateczną wersję Sama. I to będzie... ech... będę ryczeć, bo ja zawsze ryczę na takich motywach. :cry2:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group