Seriale - Czas honoru
nicol81 - Nie 18 Wrz, 2011 21:15
Celinę jakoś mogły poznać - ale skąd wiedza o jej związku z Michałem?
Ruda nie była tylko listonoszem, również obstawiała akcje, jak z radiostacją czy z napadem na bank. Kobiety wykonującej wyrok nie było jeszcze, ale Bronek mial jedną w ostawie, o ile pamiętam. Wandzia też przecież jest podejrzana o wystawienie konfidenta.
A one reagują, jak rzeczywiście ktoś by nagle u nas wyskoczył z byciem płatnym zabójcą...
Własnie tej nastrój radosnej konwersacji- świetne określenie- mnie razi, biorąc pod uwagę warunki.
Agn - Nie 18 Wrz, 2011 21:29
Nicol, przez 3 lata to się mogły dowiedzieć nawet, jaki rozmiar bielizny nosi.
Co innego obstawiać i być czujką, a co innego pociągać za spust.
Odnośnie warunków - chwile spokoju w czasie wojny cieszyły, człowiek tęskni za czymś normalnym. Są w domu, jest ładna pogoda, żadnej łapanki, a Niemcy ponoszą straty na wszystkich frontach. Wystarczy, by się odprężyć i choć na chwilę nie myśleć, że wokół jest wojna i giną ludzie. To normalne.
Anonymous - Pon 19 Wrz, 2011 11:11
A ja sobie czwarty odcinek przed pracą machnę
Alicja - Pon 19 Wrz, 2011 12:22
| nicol81 napisał/a: | | Celinę jakoś mogły poznać - ale skąd wiedza o jej związku z Michałem? |
| Agn napisał/a: | | przez 3 lata to się mogły dowiedzieć nawet, jaki rozmiar bielizny nosi. |
to jest to czego uparcie się czepiałam, brak kilku lat, a my będziemy zastanawiał się skad i skąd...
| lady_kasiek napisał/a: | | A ja sobie czwarty odcinek przed pracą machnę |
też znalazłam, obejrzymy razem
Anonymous - Pon 19 Wrz, 2011 21:34
O tej porze to ja już prułam do pracy. Ale rzeknij jak sie podobał?
nicol81 - Pon 19 Wrz, 2011 21:38
| Agn napisał/a: | | przez 3 lata to się mogły dowiedzieć nawet, jaki rozmiar bielizny nosi. |
Pamiętajmy, że w konspirze ludzie tak łatwo nie zwierzali się sobie.
A one w tym nastroju radosnej konwersacji mówiły własnie na te tematy...
| Alicja napisał/a: | | my będziemy zastanawiał się skad i skąd... |
A się zastanawiamy tak ogólnie?
Przeskok działa świetnie np. w przypadku wątku Marii. Zobaczenie jej takiej złamanej było szokujące...
Czy coś się planuje odnośnie jej i Otta?
Rainer ze swoim "Pan się schował" jest na drodze do kolejnej telekamery
Wandzia wraca?
Agn - Wto 20 Wrz, 2011 09:56
A nie zastanawiamy się? Tobie właśnie zabrakło tych trzech lat, podczas których panie się poznały, spotykają na kawie i sobie radośnie konwersują. A z tym zwierzaniem - babki zawsze sobie opowiadały, z kim chodzą na randki. Nawet na wojnie. I wiedziały o tym najbliższe osoby. Skoro się przyjaźnią, wszystkie są wtajemniczone, no to cóż...
Alicja - Wto 20 Wrz, 2011 10:53
| lady_kasiek napisał/a: | | Ale rzeknij jak sie podobał? |
podobał ,ale nie chcę spoilerować
Anonymous - Wto 20 Wrz, 2011 18:08
Ubieraj w spojler i jazda
nicol81 - Czw 22 Wrz, 2011 19:48
| Agn napisał/a: | | A nie zastanawiamy się? Tobie właśnie zabrakło tych trzech lat, podczas których panie się poznały, spotykają na kawie i sobie radośnie konwersują. A z tym zwierzaniem - babki zawsze sobie opowiadały, z kim chodzą na randki. Nawet na wojnie. I wiedziały o tym najbliższe osoby. Skoro się przyjaźnią, wszystkie są wtajemniczone, no to cóż... |
No jednak w konspiracji pewne zasady obowiązują, zwłaszcza, że Celina tylko stamtąd zna Michała... O Krzysztofie mogła opowiadać, może...
Czy ta Karolina to ma być tą nową Michała, o której mówili? Bo jak tak, to chyba go raczej utkną go z Celiną?
Mam nadzieję, że nie będzie pary Maria-Otto. Po co głowę mają golić?
Hubert Urbański gra przyzwoicie.
Agn - Pią 23 Wrz, 2011 20:24
Ja też mam nadzieję, że nie będzie Marii-Otto. Już mi wystarczy, że czwórka głównych bohaterów ma zawirowania sercowe stale i wciąż. Jeśli chodzi o Marię... mam nadzieję, że będzie miała chwilę w życiu, w której bez ukrywania się będzie mogła należycie opłakać Czesława. Póki co nawet tego nie może zrobić, bo wojna, a jej mąż nawet pod prawdziwym nazwiskiem nie jest pochowany.
Anonymous - Sob 24 Wrz, 2011 10:29
| nicol81 napisał/a: | | Pamiętajmy, że w konspirze ludzie tak łatwo nie zwierzali się sobie. |
wszystkie historie którę znamy to historie przyjaźni pod okupacją. A czym byłaby przyjaźń bez zwierzeń?
Te kobiety wiele łączy, to trzymanie się w kupie to chyba jedyny sposób na przetrwanie. Wspólne rozmowy, podtrzymywanie się na duchu. Pilnowanie lampeczki nadziei.
Wandę jak mniemam będzie podrywał gospopdarz. I w tej chwili gdy on tak pożądliwie na nią patrzył na nią naszła mnie refleksja, że lepiej być brzydką i niech cię zabiją od razu niż być ślicznotką(chociaż Wandy za takową nie uważam) i każdy chce cię mieć. Dobrze mi ze sobą już.
Matka Wandy robi glupstwo. Chyba, że się okaże, że spotka tam swojego dawnego znajomego sprzed wojny i będzie spektakularny happy end.
I sprawdza się mój scenariusz co do zatajania prawdy przed Leną przez Janka.
nicol81 - Sob 24 Wrz, 2011 21:04
| Agn napisał/a: | | Ja też mam nadzieję, że nie będzie Marii-Otto. Już mi wystarczy, że czwórka głównych bohaterów ma zawirowania sercowe stale i wciąż. Jeśli chodzi o Marię... mam nadzieję, że będzie miała chwilę w życiu, w której bez ukrywania się będzie mogła należycie opłakać Czesława. Póki co nawet tego nie może zrobić, bo wojna, a jej mąż nawet pod prawdziwym nazwiskiem nie jest pochowany. |
A jak właściwie to formalnie wygląda? Bo Maria prawnie nadal jest mężatką?
Niestety, skoro Otto chyba czuje coś do Marii, to scenarzyści chyba to jakoś pociągną.
Agn - Sob 24 Wrz, 2011 21:44
Właściwie to nie ma znaczenia dla Niemców, czy Maria jest wciąż mężatką czy wdową. Jeśli wdową, to tym lepiej dla Niemców, a jak mężatką - i tak oficjalnie nie wie, gdzie jest jej mąż.
nicol81 - Nie 25 Wrz, 2011 14:07
Ale co będzie po wojnie? Czy zdołają udowodnić, że martwy Czesław to Czesław?
Zainteresowanie Wandzią jest chyba nieco przesadzone?
Ciekawi mnie sprawa języków Rozumiem, że Polacy rozmawiają między sobą po polsku, a Niemcy po niemiecku i to jest "tłumaczone". Ale jak np. Otto z Marią?
Anonymous - Nie 25 Wrz, 2011 14:41
Maria długo pracowała w Niemczech, więc niemiecki zna perfekt.
Nicol no i po wojnie z udowadnianiem że ktoś nie żyje nie będzie problemu... i nawet dzisiaj takich rzeczy się nie dowodzi a uprawdopodobnia
Agn - Nie 25 Wrz, 2011 14:53
Też mnie to z językami ciut zastanawiało. Wygląda na to, że dosłownie żaden z bohaterów nie ma najmniejszego problemu z idealną niemczyzną. Oraz że Niemcy nie mają problemów z językiem polskim, czego przykładem może być podsłuchana przez Szkopów rozmowa Michała z Władkiem w kawiarni. Poligloci czy co?
Anonymous - Pon 26 Wrz, 2011 10:27
No to ja idę na piaty odcinek tradycyjnie
Anonymous - Pon 26 Wrz, 2011 11:23
No i się porobiło . Tak Wam powiem.
Agn - Pon 26 Wrz, 2011 15:40
Dziękować, ja wczoraj połknęłam odcinek czwarty. Ktoś ma pod ręką coś ciężkiego? Jak bym tak Michała w łeb strzeliła... noż kurde blat! Miał tej babki pilnować, a nie ją bzykać!
Anonymous - Pon 26 Wrz, 2011 19:26
Ja powoli przestaję czaić o co kaman Michałowi. To już przestaje byc romantyczne, słodkie czy rozczulające, z niego się po prostu robi dziwkarz.
nicol81 - Pon 26 Wrz, 2011 20:09
Michał zachował się jak ostatni idiota, zero profesjonalizmu i nabranie się na tandetne sztuczki- ale dziwkarz to chyba za mocno. Wcześniej chyba z żadną?
Postać Gertrudy jest chyba nieco przerysowana...
Agn - Pon 26 Wrz, 2011 20:19
Niekoniecznie, takie osóbki jak matka Fishera istniały. Potrafiły też być znacznie gorsze.
Najchętniej bym ją rozerwała na strzępy, szkopkę pier-----pip-pip-pip-pip-piiip!!!
Anonymous - Pon 26 Wrz, 2011 20:20
A mi jej się szkoda zrobilo.... gdy powiedziała o tej Wielkiej Rzeszy, gdy pomyślałam co się stanie z jej synem. Chociaż sukowata jest. Myślę, że się zmieni przy Marii.
Agn - Pon 26 Wrz, 2011 20:23
Nie zmieni się, nigdy w życiu. I wcale mi jej nie żal. Bardzo chętnie bym sobie ją oglądała pod lupą w momencie, gdy skichana rzesza upadałaby na jej oczach.
*mściwa Agn*
|
|
|