To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Bones (Kości)

Admete - Czw 18 Wrz, 2008 05:20

Żadna z tych wiadomości mi sie nie podoba. Zastanawiam się czy mam ochote to oglądać...
Harry_the_Cat - Czw 18 Wrz, 2008 07:33

aż tak?

Z tym bratem to tak mało oryginalnie, nie?

Caitriona - Czw 18 Wrz, 2008 12:04

Admete napisał/a:
Riella ma takiego i jest absolutnie niegroźny dla tych, których zna ;-) Obślinia mnie zawsze, czego nie znoszę ;-)

Dla mnie to one są za groźne żeby je trzymać w mieszkaniach, na osiedlach. Szczególnie gdy ma się dresy z trzema paskami :roll: :roll: Te psy są okropne.

Cytat:
A jak ładnie Brennan mówiła o agencie i jego oczach

A to było ładne. A potem mu poleciała końcówką ;) :D

Admete - Czw 18 Wrz, 2008 14:27

Harry nie wiem czy źle, ale jakoś mi to nie pasuje. Zależy jak to rozegrają. Jeśli pozwolą się Brennan przespac z tym bratem, to będzie potem jakoś dziwnie pod względem psychologii i prawdopodobieństwa. Moim zdaniem to przekreśli możliwośc poważnego związku z agentem. Jeśli natomiast poprowadzą to drogą rozgrywek międzu braćmi ( tu sie mogą ujawnić jakieś braterskie sprawy z przeszłości ;-) ), to będzie w porządku.
Harry_the_Cat - Czw 18 Wrz, 2008 19:29

To prawda. Może im ten brat wyjść zabawnie, a może być bardzo sztampowo.
Admete - Czw 18 Wrz, 2008 20:10

Powiem tak - powtórki z Sully'ego ( czy jak mu tam było ;-) ), bym nie chciała.
Harry_the_Cat - Czw 18 Wrz, 2008 20:22

Masz rację! To by było baaardzo podobne rozwiązanie. Bardzo bym nie chciała, żeby zaczęli kopiować własne rozwiązania.
Admete - Czw 18 Wrz, 2008 22:37

Bardzo dobry odcinek - nareszcie nawiązali do zerwania Angeli i Hodginsa oraz do odejścia zacka. Hodgins świetny w swojej frustracji, w rozmowach z innymi, zwłaszcza z doktorkiem. Podstarzały asystent dr Brennan też udany :-) Sprawa, którą rozwiązują jest ciekawa i porusza istotny problem - odpowiedzialności ludzi za zwierzęta. Z zabawnych rzeczy :-) - Brennan uciszająca oposa ( szu szu szu ;-) ), Parker zachowujący się wobec doktorka w stylu ojca ;-) , Booth obawiający się psów ( rozumiem go, też tak mam - I'm not a dog person ) i kilka innych. Idealna mieszanka rzeczy powaznych i komediowych. N akoniec moment dla B&B.
Tak sobie mysle, że w zasadzie za dużo wagi przywiązywałam ostatnio do relacji
( ewentualnej ) B&B - czas to zmienić. Są przecież inne pozytywne strony serialu. Postać doktorka, Hodgins...Niestety Angela jakoś blado wypada. Brakuje mi pani prokurator. Coś mam przeczucie, że już jej nie zobaczymy.

Anonymous - Sob 20 Wrz, 2008 20:29

Oglądnęłam. Własnie skończyłam i jeszcze płaczę nadal. Jestem psiarą, ogólnie zwierzęciarą jak Brennan i od małego bardziej mi było żal zwierząt...i ten wątek z walkami psów z ludźmi robiącymi im krzywdę, z pochówkiem tego psiuncia był dla mnie chyba za trudny za bardzo się wczułam...i nadal ocieram sobie łzy...były sceny zabawne Parker, Hodgins, Booth bojący się psów.No Sweets jak zwykle genialny(mający twarz jak pupa dziecka :rotfl: ) teraz się nie mogę Zack`a doczekać.

I strasznie mi smutno...

Harry_the_Cat - Sob 20 Wrz, 2008 20:51

Brat Bootha: http://www.brendanfehr.com/new_site/news.php

Pamiętam go z Roswell... Wolałam Maxa :-P

Harry_the_Cat - Pon 22 Wrz, 2008 21:06

Obajrzałam Bones ( :kwiatek: ). Bardzo mi się podobał Hodgins w tym odcinku. TJ jest świetny. No i tracę trochę sympatii do Angeli - tak sobie myślę, że na niej to rozstanie wydaje się robić mniejsze wrażenie. No i ja ją w sumie obwiniam - Hodgins jej nie zatrzymał, ale to przecież chyba nie miał być test? Ten wątek nie układa się po mojej myśli..
Admete - Pią 26 Wrz, 2008 18:14

Jestem po kolejnym odcinku Bones i znów stwierdzam, że ja ten serial kocham. Idealna mieszanina elementów powaznych i komediowych. Booth i Brennan - nie mam pojęcia, jak oni to robią, ale chemia między postaciami niesamowita. Nie daruję scenarzystom, jesli za bardzo namieszają w ich relacjach. Znów bonesowe zakończenie. Jest kilka momentów naprawdę sympatycznych. Coraz bardziej podoba mi się Hodgins, a coraz mniej Angela, ale jakoś mnie to mało obchodzi. Wprowadzili nowego asystenta Brennan - ciekawe czy zostanie na dłużej, bo to interesujący dodatek do zespołu. Spodobała mi się ta postac.
Caitriona - Pią 26 Wrz, 2008 21:18

Boziu ja zapomniałam napisać o tym odcinku z psami. Wiecie że to jak dla mnie, był chyba jeden ze słabszych odcinków? Historia średnio mi sie podobała, za dużo było tych okropnych psów i jakoś mało humoru. Za to żal mi w sumie Hodginsa... i podobał mi się ten asystent w średnim wieku ;)
Admete - Pią 26 Wrz, 2008 23:48

Może jesteś uprzedzona do tych piesków? Powiem Ci, że prostu nie znasz Huntera ;-) ( pies Rielli ).
Harry_the_Cat - Pią 26 Wrz, 2008 23:50

Nazwała go Hunter? Suuuper! :mrgreen:
Admete - Pią 26 Wrz, 2008 23:53

Nazwała go tak jeszcze przed Spn, ale faktycznie to strzał w 10. Pamiętam, że miałyśmy na ten temat konferencję telefoniczną ( Riella wtedy neta nie miała ) i podrzucałam jej imiona z jakiejś strony internetowej ;-)
Harry_the_Cat - Sob 27 Wrz, 2008 00:03

To był taki przebłysk proroczy ;)
Caitriona - Sob 27 Wrz, 2008 16:41

Admete napisał/a:
Może jesteś uprzedzona do tych piesków?

W życiu tych bestii bym tak nie nazwała ;)

A odcinek mimo nawet dużego natężenia 'pomiotów Szatana' wydaje mi się słabszy niz norma bonesowa ;)

Harry_the_Cat - Pon 29 Wrz, 2008 21:46

Obejrzałam odcinek 5. Super scenki między Boothem i Brennan. On jest niesamowicie opiekuńczy wobec niej, nie? :serce: Sweetsa też bardzo lubię.
Natomiast jakoś niespecjalnie ucieszył mnie widok Zacka - zmienili go bardzo w 3 sezonie i straciłam do niego trochę serce. Zobaczymy jak to będzie.

Admete - Pon 29 Wrz, 2008 22:47

Zauważyłaś na końcu jak Booth recytował z pamięci recenzje książki Brennan? Jak wyciągał z kosza jej powieść? Chłop jest bujnięty po uszy i nawet o tym nie wie ;-)
Harry_the_Cat - Pon 29 Wrz, 2008 22:53

nooooo :serce2: :serce2: :serce2:

I jaką miał minę, jak mu nastawiała kręgosłup...?

Anonymous - Pon 29 Wrz, 2008 23:21

żal mi Zack`a ja Go aytentycznie kocham, ten jego powrót do wariatkowa....przygnębuł mnie jeszcze bardziej niż koniec sezonu a nie myślałam, że to możliwe... i świadomość, że On nie zabił. Biedny, biedny mój Zack. No i Słodko ma niezły ciężar do uniesienia.... mógł nie mówić, że dzwoni a zadzwonić....
Gdy wrócił Zack wszystko było w porządku, chociaż fajnawy ten nowy asystent, taki chłop ze wsi...
No i Booth-Brennan to jest takie fajne, Booth jest taki słodki(w pozytywnym tego słowa znaczeniu) tojest para idealna. Dopełniają się świetnie...

Zack!! :cry2:

Caitriona - Wto 30 Wrz, 2008 22:58

Admete napisał/a:
Chłop jest bujnięty po uszy i nawet o tym nie wie

Zgadzam się w 100%! :D :D Kurczę, Booth jest cudownie opiekuńczy, choć to zdaje się nieco dnenerwować niezależną Tempe ;)
Bardzo fajny odcinek. Czy mi się wydaje czy Hodgins wygląda jakoś tak szczuplej, młodziej??

Harry_the_Cat - Wto 30 Wrz, 2008 23:01

Gadałyśmy dziś z Cait i stwierdziłyśmy, że chyba lepiej, gdyby się skończyło na 4 serii. W tych pierwszych odcinkach jest tyle uczucia ze strony Bootha, że ciągnięcie tego przez dwa kolejne sezony może się wydawać mocno naciągane.
Caitriona - Wto 30 Wrz, 2008 23:07

Dokładnie. Uwielbiam ten serial, ale wolałabym 4 serie pięknie zakończone, wszystko ładnie poukładane, niz Bóg sam wie ile serii i wszystko co ważne rozciągniete w czasie aż do granic możliwości... Ten serial ma swój naprawdę wysoki poziom i niech go utrzyma. Choć łza się będzie w oku kręcić jak się skończy....


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group