Ekranizacje - Opactwo Northanger Northanger Abbey (2007)
Balbina - Czw 24 Maj, 2007 11:35
Świetny film bardzo mi się podobał rewelacyjnie dobrani aktorzy. Muszę go znowu oglądnąć.
Anonymous - Nie 27 Maj, 2007 14:50
Oglądając po raz kolejny "Opactwo", w scenie, gdy pierwszy raz pojawia się Tilney i rozmawia z paniami na temat muślinu, przyglądałam się Katarzynie i wyłapałam taki moment:
Katarzyna mija panią Allen i widać, że się bardzo szeroko uśmiecha. Wydało mi się to dziwne, bo po pierwsze w następnym ujęciu ma już minę taką:
po drugie jej najradośniejsze uśmiechy wyglądały najczęściej tak:
a po trzecie tak racjonalnie myśląc Katarzyna nie ma powodu, by się śmiać. I wydaje mi się, że nie Katarzyna, lecz Felicity Jones sądząc, że kamera jej już nie łapie, nie mogła powstrzymać uśmiechu na widok JJ-a, który miał zaraz z wielkim przejęciem rozprawiać o muślinie robić jedne z najzabawniejszych min w filmie (choć w zasadzie jego wszystko zabawne miny są najzabawniejsze ).
Harry_the_Cat - Nie 27 Maj, 2007 15:15
Wiesz, mi się wydaje, że wszystkie tego typu wpadki są skutkiem tego, że to produkcja telewizyjna - mniejszy budżet, bardziej napięty grafik, mniej możliwości powtórek, pewnie szybszy montaż.
Ogólnie ja wychwyciłam parę takich niedociągnięć, ale to mi ogólnie nie przeszkadza uwielbiać tej ekranizacji
Anonymous - Pią 01 Cze, 2007 23:34
Film świetny
radam, jest, ze mogłam oglądnąc w wersji językowej polskiej.
Kasia jest śliczna, z tymi rumieńcami cudnie wygląda.
Książki dawno nie czytałam po sesji zrobię sobie powtórkę z teraz zekranizowanych książek(ale pewnie nie wytrzymam tyle)
i Eleonora, jak mi jej szkoda było, bo tutaj kasia z lubym spaceruje a tam dalej samotna Eleonora, taki tragizm postaci, bo ona nie miałą nadziei, i taka biedna była.
bezpaznokcianka - Śro 06 Cze, 2007 16:29
| Harry_the_Cat napisał/a: | Wiesz, mi się wydaje, że wszystkie tego typu wpadki są skutkiem tego, że to produkcja telewizyjna - mniejszy budżet, bardziej napięty grafik, mniej możliwości powtórek, pewnie szybszy montaż.
Ogólnie ja wychwyciłam parę takich niedociągnięć, ale to mi ogólnie nie przeszkadza uwielbiać tej ekranizacji |
można wiedzieć jakich niedociągnięć? Ja to oglądam prawie codziennie i niczego się sama nie dopatrzyłam... ślepam czy co...
achata - Wto 19 Cze, 2007 18:19
Kotek zrobił kolejne wideło do "Opactwa..." i nawet nie miauknął
http://www.sweeney3296.in...ania/index.html
Harry_the_Cat - Wto 19 Cze, 2007 20:41
| achata napisał/a: | | Kotek zrobił kolejne wideło do "Opactwa..." i nawet nie miauknął |
Toz to stare jest....
achata - Śro 20 Cze, 2007 15:55
A bo ja zobaczyłam nowe wideło i od razu pomyślałam, że to do JA a tam masz co innego. Coś wolno aktualizowana ta strona. Myślałam, ze będzie więcej klipów z ekranizacjami itv
Harry_the_Cat - Śro 20 Cze, 2007 22:53
Bo tych klipow z JA Season nie powstaje wcale tak dużo
Michaśka - Wto 28 Sie, 2007 12:39
Z "pewną taką nieśmiałością" podeszłam do oglądania tej wersji Opactwa, gdyż najpierw obejrzałam wersje z 1986r. i byłam co najmniej zdegustowana. A tu takie cudo! Jestem zachwycona! Katarzynka idealna - słodka i naturalna. Henry Całość powalająca. No i ten pocałunek na końcu ... Od razu podrzuciłam filmik koleżance i teraz razem bujamy w obłokach. Chyba dziś zapodam sobie powtórkę. Bardzo chciałabym obejrzeć Opactwo w języku ojczystym.
Alison - Wto 28 Sie, 2007 20:17
Rzuć adresem na PW, a życzenie Twe sie spełni
Michaśka - Wto 28 Sie, 2007 20:54
Dzięki o Pani!
Harry_the_Cat - Sob 06 Paź, 2007 15:20
Obejrzałam sobie przed chwilą Opactwo. Cóż, chyba doprowadziłam do stanu, że znam ten film na pamięć...
Ale dalej cudny jest, a scena w deszczu niezwykle elektryzująca....
Bo już chyba nowych przemyśleń to żadnych....
Alison - Sob 06 Paź, 2007 16:06
Za mną też ostatnio chodzi powtórzyć sobie Perswazje i Opactwo, tylko żebym to ja się mogła do płytek dostać w tym bardaniu pt. Ja i moje czarne worki na gruz wypełnione dobytkiem...
Ja ja bym już chciała znowu normalnie żyć we własnym domu
Anonymous - Sob 06 Paź, 2007 16:34
Ja miałam Opactwo, ale skasowało mi się, i sobie pooglądalam, ale bardzo mi się ten film podobał. Ładna aktorka była, i było na czym oko zawiesić
malmik - Sob 06 Paź, 2007 21:03
| Harry_the_Cat napisał/a: | Obejrzałam sobie przed chwilą Opactwo. Cóż, chyba doprowadziłam do stanu, że znam ten film na pamięć...
Ale dalej cudny jest, a scena w deszczu niezwykle elektryzująca....
Bo już chyba nowych przemyśleń to żadnych.... |
Czyżby nasz czekał come back JJ-ja
Harry_the_Cat - Sob 06 Paź, 2007 23:50
| malmik napisał/a: | | Czyżby nasz czekał come back JJ-ja |
On jest zawsze obecny, jeno chwilę odpoczywał...
A co, zatęskniłaś?
malmik - Nie 07 Paź, 2007 12:32
nie mam okazji zatęsknić - zawsze nam się gdzieś w rozmowach przewinie....
Harry_the_Cat - Nie 07 Paź, 2007 12:47
Humpf.
Co ja mam z Tobą zrobić... ?
Caitriona - Pon 08 Paź, 2007 19:01
Wczoraj zafundowałam mamie, prawie przymusowy bo jak twierdziła nie miała ochoty na kolejny kostium, seans Opactwa. I co się okazało?: tak się wciągnęła że w ogóle nie pozwalała mi się odzywac podczas oglądania, bo niby przeszkadzałam Bardzo jej się podobał i sam film i historia, a jeszcze bardziej Catherine i JJ Szczególnie JJ
izek - Pon 08 Paź, 2007 23:08
A ja nie pamiętam czy się już dzieliłam wrażeniami, ale ogólnie jestem zachwycona
To pierwsza ekranizacja jaką oglądałam, w dodatku najpierw ją oglądnęłam a potem przeczytałam książkę, więc oczywiście aktorzy mi pasują - dokładnie tak ich sobie wyobrażałam.
Takie to wszystko słodkie, szczególnie finał
Michaśka - Sob 20 Paź, 2007 21:14
Dawno mnie tu nie było (chyba za dużo obowiązków wzięłam na siebie ostatnio). Ale dziś miałam nareszcie trochę czasu, "zapuściłam" więc sobie Opactwo. Ach ach... A już jak Henry mówi: "Catherine... how could you?", to aż mi serce staje i sama się zastanawiam "how could I?"
Alison - Sob 20 Paź, 2007 21:22
HA! Trafiony, zatopiony!
How could you... - to najseksowniejsza kwestia w tym filmie
Anonymous - Sob 20 Paź, 2007 21:53
A ja skasowałam sobie Opactwo:frustracja: i teraz sobie tylko mogę przypominac. O ile pamiętam on tak uroczo brwi marszczy przy tej kwestii
Michaśka - Nie 21 Paź, 2007 22:58
Szczerze mówiąc ja w tej scenie mogłabym go słuchać z zamkniętymi oczami. Aż mnie ciarki przechodzą...
|
|
|