To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV

RaczejRozwazna - Śro 19 Maj, 2021 11:19

O świetnie, też mnie zawsze interesowała taka perspektywa. Mogłabyś coś polecić z tego kręgu?
Agn - Śro 19 Maj, 2021 11:36

Ja do takich pozycji do tej pory podchodziłam z dystansem, bo uważałam, że ktoś, kto tym nie nasiąkł od dziecka, to może ma wiedzę, ale i tak do końca nie zrozumie. Serio tak uważałam. :zalamka:
Ale mi sie na starość zmieniło, bo ileż można przerabiać historię tylko z perspektywy ofiary i taplać się w przegranej i męczeństwie? Perspektywa jest chyba zdrowsza.

Ten bełkot powyżej wynika stąd, że mam te książkę w ksiegarni i co jakiś czas ja oglądam.

Admete - Śro 19 Maj, 2021 14:58

RaczejRozwazna napisał/a:
Mogłabyś coś polecić z tego kręgu?


Nie bardzo, ale ta pozycja na razie wydaje się interesująca.

annmichelle - Śro 19 Maj, 2021 15:10

Agn napisał/a:
Ja do takich pozycji do tej pory podchodziłam z dystansem, bo uważałam, że ktoś, kto tym nie nasiąkł od dziecka, to może ma wiedzę, ale i tak do końca nie zrozumie. Serio tak uważałam. :zalamka:
Ale mi sie na starość zmieniło, bo ileż można przerabiać historię tylko z perspektywy ofiary i taplać się w przegranej i męczeństwie? Perspektywa jest chyba zdrowsza.

Zawsze jest interesująco poczytać (lub zobaczyć np. programy historyczne) z różnych perspektyw.
Niestety, kiedyś było ciężko o pozycje historyczne inne niż polskie lub radzieckie. :-| I wszystko pisane oczywiście z "tezą". :roll: Jak się pojawiły jakieś analizy zachodnie to rzucaliśmy się jak pies na kość, a i tak pisane było głównie po angielsku, więc kicha (bo to były rozprawy naukowe). :-P
Pamiętam moje lata szkoły podstawowej (lata 80-te), gdzie początek roku szkolnego to po jakimś krótkim przywitaniu zaraz były smutne tony i apele o wybuchu drugiej wojny światowej z wierszami Baczyńskiego, Broniewskiego i martyrologia...
Gdy patrzę na to z dzisiejszej perspektywy to było to jednak traumatyczne rozpoczynanie roku szkolnego dla małych dzieci. :wink:

Tamara - Śro 19 Maj, 2021 19:18

Mnie martyrologia wychodzi już uszami :obrzydzenie:
Agn - Śro 19 Maj, 2021 21:15

No wlasnie mnie tez. :roll:
Barbarella - Pią 21 Maj, 2021 11:42

Agn napisał/a:
a do takich pozycji do tej pory podchodziłam z dystansem, bo uważałam, że ktoś, kto tym nie nasiąkł od dziecka, to może ma wiedzę, ale i tak do końca nie zrozumie. Serio tak uważałam. :zalamka:
Ale mi sie na starość zmieniło, bo ileż można przerabiać historię tylko z perspektywy ofiary i taplać się w przegranej i męczeństwie? Perspektywa jest chyba zdrowsza.

Zdecydowanie zdrowsza. Pamiętam, jak przeczytałam Historię Polski Normana. Byłam pod wrażeniem, ponieważ pisał o rzeczach, o których w Polsce ani się piśnie.

Jest taka książka o Legionach Polskich i ich pobycie na Haiti. Nie czytałam, ale była lekturą na studiach i ludziom się podobała. Jak któraś zechce, to poszukam autora i tytułu.

Admete - Pią 21 Maj, 2021 13:45

Podoba mi się przejrzystość tej książki, która czytam..
Tamara - Pią 21 Maj, 2021 16:32

Akurat czytam "Edukację nie-sentymentalną- o kształceniu dziewcząt różnych stanów w XIX wieku", i trafiłam tam na cytat z notatek niejakiej pani Izabeli Zbiegniewskiej, kobiety z kręgu "entuzjastek" Narcyzy Żmichowskiej, prowadzącej we Włocławku pensje dla panien w latach 1856-76 .Cytat długi , dotyczy podstawowego zadania edukacji , za jakie autorka uważa oparte na zrozumieniu charakteru narodowego wyrugowanie wad "wyssanych z mlekiem matki" , których mówi tak : "Na pierwszym miejscu stawiam właściwy nam, w szerokim znaczeniu tych słów, brak poszanowania prawa, oraz ustaw państwowych i społecznych. Szanujemy tylko takie, do których jesteśmy zmuszeni, nie pomijając obejścia ich przy zdarzonej sposobności . [...] Dorosłych nie zdołamy już naprawić, całą też usilność w tym kierunku zwróćmy ku młodzieży. Niech każdy zakład naukowy przyzwyczaja swych słuchaczy do poszanowania przepisów, niech wykazuje ich znaczenie na moralnym gruncie oparte, a może powiedzie się nam [...] przygotować poważnych , solidnych pracowników przyszłości." Wygląda na to , że ze szczytnych planów edukacyjnych nic jednak nie wyszło...
Admete - Wto 25 Maj, 2021 19:18

Czytam właśnie "Krzywe lustro. Dziennik polsko-żydowskiego pojednania" Louise Steinman -

https://www.empik.com/krz...84900,ksiazka-p

Tamara - Śro 26 Maj, 2021 09:01

Zaczęłam "Chamstwo" - na razie trudno mi coś powiedzieć, bo przeczytałam tylko wstęp , ale zaczyna się ciekawie - informacją o tym , że w 1619 roku w Jamestown , stolicy brytyjskiej kolonii w Ameryce Północnej, grupa Poloniaków zajmujących się wyrobem smoły drzewnej i potażu odmówiła pracy, aby wymusić uzyskanie takich samych praw , jakie mieli pozostali mieszkańcy.
Admete - Śro 26 Maj, 2021 09:21

Widziałam kiedyś w TVP Historia krótki dokument na temat tych wydarzeń.
Tamara - Śro 26 Maj, 2021 10:44

Zdaje się, że niewiele o tym wiadomo poza tym , że się wydarzyło i że prawdopodobnie owi Poloniacy byli arianami .
BeeMeR - Śro 26 Maj, 2021 10:48

Czy udało im się uzyskać owe prawa? :mysle:
Agn - Śro 26 Maj, 2021 13:38

I jaka byla roznica miedzy tym, co mieli, a tym, co chcieli wywalczyc? :mysle:
Tamara - Śro 26 Maj, 2021 21:01

Cytuję :" Jak czytamy w źródłach 'Po krótkiej dyskusji ustalono, że Poloniacy zamieszkujący Wirginię uzyskają wolność oraz te same prawa, jakimi cieszy się każdy inny mieszkaniec , bez względu na wcześniejsze rozporządzenia, które miałby stanowić inaczej' ." Czyli należy wnioskować, że byli niewolnikami i prawa obywatelskie jako takie mieli ograniczone.

A z nowinek kupiłam sobie takie coś http://libron.pl/katalog/czytaj/id/350 i takie drugie coś https://www.znak.com.pl/k...-penkala-101523 lektury zapowiadają się pierwszorzędne, tylko kiedy ja to przeczytam :thud:
A jeszcze będę polować na to https://www.znak.com.pl/k...a-penkala-82155 ale nie ma teraz nigdzie.

Agn - Śro 26 Maj, 2021 21:13

Jak to kiedy? W tzw. miedzyczasie. ;)

Ja sie zastanawiam nad tym: https://www.swiatksiazki....06-ksiazka.html

Tamara - Śro 26 Maj, 2021 21:19

Oooo , czemuś mi to pokazała :cry2: :wink:



Zamówiłam :zawstydzona2:

Agn - Śro 26 Maj, 2021 21:35

Bom przewredna kreatura, przeciez wiesz. :twisted:
Tamara - Śro 26 Maj, 2021 21:44

No wieeeem :rotfl: :cmok:
Tamara - Sob 29 Maj, 2021 16:15

Ponieważ jak wiadomo długo bez kupowania książek wytrzymać nie mogę :-P :zawstydzona2: - oto dzisiejsze nabytki https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4856580/slowianskie-zaswiaty-wierzenia-wizje-i-mity https://lubimyczytac.pl/ksiazka/289537/zakazane-cialo-historia-meskiej-obsesji

Doszłam ostatnio do wniosku , że jestem w pełni usprawiedliwiona jeżeli idzie o zakupy książkowe - kupuję póki mogę, bo jak pójdę na emeryturę nie będzie mnie już na książki stać , więc muszę teraz zgromadzić zapas :-P :angeldevil:

Admete - Sob 29 Maj, 2021 17:14

Właściwy sposób myślenia.
Agn - Sob 29 Maj, 2021 19:29

Bardzo zacne wyjasnienie. :mrgreen:
Admete - Pon 31 Maj, 2021 18:27

Jak skończę książkę o historii współczesnej Polski, to chyba zabiorę się za to:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4964906/praca-historia-tego-jak-spedzamy-swoj-czas

James Suzman - Praca. Historia tego, jak spędzamy swój czas.

Trzykrotka - Pon 31 Maj, 2021 22:50

Odkryłam beletrystykę, a raczej pisarza, którego nie tylko chce mi się czytać, ale czytam jak za dawnych lat, że oderwać się nie mogę. Amor Towles, znany w Polsce z dwóch przetłumaczonych, a wydanych w Znaku powieści. Zaczęłam od chronologicznie późniejszej, czyli Gentlemana w Moskwie.
https://www.znak.com.pl/k...or-towles-95004
Rekomendowała tę książkę osoba - autorytet, a potem moja mama, a to jak order, bo moją mamę trudno zadowolić literacko. Nie żeby była wytrawnym krytykiem literackim. Jest matką - Polką mocno stąpającą po ziemi i wyłapuje błyskawicznie każdy fałsz i niekonsekwencję. A czyta dużo, bardzo dużo. Jak pisze Towles - ubodzy ludzie są najbardziej oczytani, bo to najtańsza rozrywka. Kiedy się korzysta z biblioteki - dodajmy :-P
Tytułowy gentleman to hrabia Rostow, który po wybuchu rewolucji szczęśliwie wyekspediował za granicę ocalałą rodzinę, ale samego siebie wyekspediować już nie zdążył. Nowa władza osadziła go w wiecznym areszcie domowym Metropolu, najwspanialszym przedrewolucyjnym hotelu Moskwy. Gnieździ się tam w klitce na poddaszu, otoczony książkami i resztką rodowych mebli i drobiazgów i ani na jotę nie przestaje być gentlemanem, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Za murami hotelu dzieje się historia, a on układa swoje życie w jego murach.
Rzadko spotyka się teraz tak dobrą prozę. Po lekturze ton szybkostrawnych dzieU autorów po kursach kreatywnego pisania, Towles jest jak objawienie. Cudownie nie-martyrologiczny, ironiczny, ale dyskretnie, pogodny, ale nigdy haha śmieszny. Czyta się to genialnie. Mnóstwo rzeczy ukrytych jest między słowami, a dobór tych słów - nic tylko się napawać. Moja mama i ja rekomendujemy :kwiatek:

Potem zaczęłam szukać drugiej, wcześniej wydanej także przez Znak powieści Towlesa, Dobre wychowanie.
https://www.znak.com.pl/k...mor-towles-3676
Szczęka mi opadła na widok cen na allegro. Szukałam, szperałam i w końcu znalazłam w bibliotece. Znalazłam i łyknęłam w trzy dni.
Tym razem mamy powieść w klimacie Scotta Fitzgeralda, choć rzecz dzieje się w Nowym Jorku lat 30, tuz po Wielkim Kryzysie, a nie na Południu. Bohaterami też nie są południowcy,
Dwie dziewczyny, przyjaciółki, mieszkają w jednym pokoju w tanim pensjonacie dla pracujących panien. Obie wykonują nieciekawe prace biurowe, obie mają ambicje podbicia Nowego Jorku. Pewnego sylwestrowego wieczoru spotykają chłopaka ze świata do którego dążą, takiego, który drogim płaszczem, nienagannym akcentem i aurą chłopca z dobrego domu aż krzyczy, żeby go zerwać. Dzięki znajomości z nim rzeczywiście dotykają jego świata, wchodzą do niego, poznają ludzi, którzy pomagają im w nim nawigować. Narratorką jest jedna z nich, Katey, córka rosyjskich emigrantów, śledzimy głównie jej losy. Tytlowe dobre wychowanie odgrywa bardzo ważną rolę w jej wyborach i decyzjach.
Jak to jest napisane! Z jaką lekkością, a jakim smakiem, wdziękiem, bogactwem słownictwa, w jak dobrym stylu :kwiatek: Nie do końca dopowiedziana, dyskretna, z lekka ironiczna proza, aż trudno uwierzyć, że ktos dziś tak pisze.
Towles napisał więcej powieści, mam wielką nadzieję, że jakiś dobry tłumacz biedzi się nad tą, na którą mam największą ochotę, Eve in Hollywood.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group