To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Księgarnia pod dwunastką

Admete - Śro 07 Cze, 2017 15:23

Nie dla mnie zdecydowanie. Pozbieram Siedmiodniową Królową i potem obejrzę. Tak samo zrobię z FMW - dzięki temu nie będę się za bardzo męczyć przy etapie różnych kłótni i zerwań, bo będę mieć od razu pod ręką nowe odcinki. Na razie skupię się na sensacji i kryminałach oraz fantastyce. Dziś Lookout - podoba mi się, jak zrobiona jest ta drama. Lookout obejrzane, zacznę Circle, ale dziś tylko fragment. Reszta razem z Duel w piątek i sobotę. I jeszcze Forest of secrets sie zacznie - full wypas ;)
Agn - Śro 07 Cze, 2017 18:35

Trzykrotka napisał/a:
Uch... Chusteczki, mówisz? Kupię wracając z pracy, bo finał już dziś. Mam nadzieję na piękne chwile z mnóstwem muzyki.

Jest trochę wzruszeń, aczkolwiek rozłożyli to bardzo zgrabnie na dwa odcinki i część już masz za sobą. Przeżyjesz.
Spoiler:
Jedyne, co mi się nie spodobało, to brak rozwiązania kwestii kelnerki - uciekła sobie i już? I że tak powiem nie do końca z pisarzem Baek im wyszło, bo trafił do aresztu, Se Ju mu przygadał jak trzeba i... koniec wątku. Spodziewałam się, że Cordon należycie oberwie za swoje działania w dramie, ale chyba się twórcom trochę o nim zapomniało. :?

A, no i trzeba przecierpieć jedną wstawkę z PPL, która mnie zirytowała. :roll:
Trzykrotka napisał/a:
BTW, bardzo podobało mi się w 15 płynne przejście z przeszłości w teraźniejszość identyczną sceną z tymi samymi bohaterami, kiedy to jeden z nich stoi nad przepaścią. Tylko zmieniają się miejscami. Znowu zrobili to powtarzanie takich samych scen z teraz i wtedy.

Mnie też! Ładnie doprowadzili do tej sceny, by potem je ze sobą zestawić. Ogólnie drama była świetnie poprowadzona i pięknie przeplatana w niej współczesność z wydarzeniami sprzed 80 lat. :)
Trzykrotka napisał/a:
Muszę powiedzieć, że bardzo podobał mi się Cordon w roli takiego eleganckiego ZUEgo jak z filmów o okupacji.

Obłęd w ciapki, jeśli chodzi o Cordona w roli zUego zdrajcy. Też się ciut boję, że teraz wyląduje w szufladce ze szwarccharakterami, ale z drugiej strony trudno się dziwić - idealny drań. Elegancki, zgrabny, świetnie odziany i tak cholernie niebezpieczny, że głowa mała. I nijak nie mogłam w nim odnaleźć tego przesympatycznego Cordona z Oh my ghostess.
BeeMeR napisał/a:
Pan z ornamentami w kwiatki ( :rotfl: ) najwyraźniej jest naczelnym Zuym.

I chyba jest etatowym Zuym, bo w Hwajung też grał dziada. I chyba gdzieś jeszcze, ale już nie pamiętam, gdzie. :mysle:
Za tę dramę się raczej nie wezmę, bo odstrasza mnie już sam tytuł, a do tego zawiera aktora, z którym się kiedyś zetknęłam przy okazji jakiejś dramy o wyzwalaniu Joseonu spod japońskiego buta i bardzo mnie się nie spodobał. No i wolałabym chyba seguka-seguka, niekoniecznie wydmuszkę.
Ale twoimi oczami chętnie obejrzę, jeśli zdecydujesz się na dalszy seans. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Co ciekawe - nikt nie robi pikselozy ostrzy.

Bo oni je rozmazują chyba tylko we współczesnych. :mysle: W segukach nie widziałam żadnego cenzurowania ostrzy. Nie wiem, czym to jest spowodowane. :mysle:

BeeMeR - Śro 07 Cze, 2017 19:45

Agn napisał/a:
chyba jest etatowym Zuym, bo w Hwajung też grał dziada. I chyba gdzieś jeszcze, ale już nie pamiętam, gdzie. :mysle:
Chyba Empress Ki.

Ja póki co z FFMW oraz Sassy zamierzam oglądać kiedy będę miała wenę - niekoniecznie zaraz po emisji :P
Najlepiej już w polskim sosie.

Admete napisał/a:
Nie dla mnie zdecydowanie.
To oczywista oczywistość - dlatego nawet o tym nie pisałam ;)

Na razie oglądam MND i zbliżam się do połowy, pan już wie w co wdepnął, zazdrosny jest jak się patrzy o kucharzyka - takie przyjemne pleple - ja lubię pleple jak wiecie :mrgreen:

Admete - Śro 07 Cze, 2017 19:51

W Lookout podoba mi się, ze jest sporo postaci i są zróżnicowane. Do tego różne spawy i wątki. No i nie ma gwiazdorzenia, skupiania uwagi ciągle na jednej osobie. W Circle podobają mi się obie historie i gra aktorów.
Agn - Śro 07 Cze, 2017 20:28

BeeMeR napisał/a:
ja lubię pleple jak wiecie

A ja lubię, jak z tego pleple masz frajdę i nam to streszczasz w jedynym w swoim rodzaju stylu. :mrgreen:

Oglądam SP nr 15-16. Czy wspominałam może, że jestem wielką fanką postaci pana Banga? Ten facet mnie rozbraja za każdym razem, ilekroć pojawi się na ekranie. Bananię się do ekranu jak opętana. :mrgreen:

Edycja: Chichoczę cały czas. A to się kłócą, a to ona gada z tym drugim prawnikiem i on prowokuje ją do śmiechu, na co No Ji Wook chwyta za szlauch, a to "przypadkiem" wpada na nią, jak rozmawia z mordercą przy kawie. Cudne. :mrgreen:
Do kompletu obrazka mamy najstarszego wiekiem i stażem, który z oburzeniem zmywa gary. I rozmowę, dlaczego nasza bohaterka nie chce go za syna (ale chce jego pieniądze i podzieli się z panem Bangiem). :lol:
Dobrze się bawię. :mrgreen:

Edycja II: I do tego ładne kisu! :serce:

Trzykrotka - Czw 08 Cze, 2017 00:12

Ja też świetnie się bawię przy SP. Gdyby nie późna pora, a wcześniej góra prasowania, już oglądałabym 17-18. Bawią mnie dialogi i postaci, bardziej męskie niż żeńskie co prawda, ale mi to nie przeszkadza ani trochę. Do Sassy Girl też się dobiorę :banan:

A na razie - pożegnanie z Chicago Typewriter.

Jak pięknie zakończyli :serduszkate: Gorzko-słodko, a właściwie słodko, choć melancholijnie. Uważam, że to, co na koniec stało się z duchem jest idealne - jest w doskonałym miejscu, tam, gdzie chciałby być gdyby wybierał sam. I musi spełnić obietnicę daną Se Ju, że reinkarnuje i że znów go odnajdzie.
Jeszcze dobrze się nie zaczęło, a ja już ryczałam jak bóbr, kiedy Shn Yul otwierał skrzynkę z przedmiotami pożegnalnym listem od przyjaciela, a potem ryczałam znowu i znowu - na oczy nie widzę, ale to był dobry płacz. Podobało mi się też, że Seol i Se Ju jakoś lepiej usadowili się w świecie. Ją już nie będą prześladować koszmary o tym, że kogoś zabiła, on przestanie separować się od ludzi. Ona pogodziła się z matką, on pożegnał raz na zawsze Tae Mina i tamtą rodzinę.
Co do Cordona/Tae Mina, to uważam, że poniósł bardzo dobrą karę. Nie pokazano tego detalicznie, ale skoro siedzi w areszcie, to posiedzi za swoje czyny. Koniec kariery, dobrego imienia, posady, szacunku. Na dodatek mam wrażenie, że on co prawda nadal nie rozumie, co takiego złego zrobił, ale oczy miał raczej szalone... Pytanie kim był mężczyzna, którego przejechał żyć mu nie da. Szkoda tylko, że panna wspólniczka zwiała.
PPL calkiem niepotrzebny :roll: To i Subway z początku dramy to dwie plamy na honorze dramy. Poza tym - wszystko gra. Jakie ładne zdjęcia z kręcenia pokazali na końcu :serduszkate:

Admete - Czw 08 Cze, 2017 07:05

Świetnie, że wam się taka dobra drama trafiła :)
Trzykrotka - Czw 08 Cze, 2017 11:22

Bardzo dobra, bardzo klimatyczna i pełna uczucia, co ja osobiście kocham najbardziej. Pięknie dopracowana od strony technicznej, jak choćby w płynnych przejściach między przeszłością a teraźniejszością z towarzyszeniem cudownej muzyki. Scenografia jest imponująca. Role bardzo dobre, obsada świetnie dobrana. Zachwyciła mnie aktorka grająca Seol, była i krucha i twarda i do samego końca patrzyło się na nią z przyjemnością. Poza głównymi aktorami inni też byli świetni: Cordon, manager Se Ju, pani Kang. Mniej podobała mi się przyszywana siostra Seol, trochę zbyt sztampowo-drugoplanowo zagrała, ale na szczęście nie była to duża rola.
Historia jest prościutka, można ją opowiedzieć w kilku zdaniach, ale mocno trzyma za serce. I pięknie pokazuje, jakim wielkim skarbem jest wolność - to znaczy życie w wolnym kraju. Gdyby jej nie tłumaczyli, już robiłabym to sama.

Agn - Czw 08 Cze, 2017 19:36

Trzykrotka napisał/a:
Jak pięknie zakończyli Gorzko-słodko, a właściwie słodko, choć melancholijnie. Uważam, że to, co na koniec stało się z duchem jest idealne - jest w doskonałym miejscu, tam, gdzie chciałby być gdyby wybierał sam. I musi spełnić obietnicę daną Se Ju, że reinkarnuje i że znów go odnajdzie.

To było bardzo ładne zakończenie, oj, bardzo. Miałam przez chwilę pomysł, że duszek inkarnuje się np. w ciele syna Seol i Se Ju, ale wtedy trzeba by pociągnąć dramę nieco bardziej, a to już by było za wiele i mogliby historię skiepścić (a nawet na pewno by to zrobili). Takie zawieszenie jest dobre. Duch wrócił "do siebie", a to znaczy, że umrze i będzie mógł się inkarnować. :)
Trzykrotka napisał/a:
Na dodatek mam wrażenie, że on co prawda nadal nie rozumie, co takiego złego zrobił, ale oczy miał raczej szalone... Pytanie kim był mężczyzna, którego przejechał żyć mu nie da.

Wszystko tak jakby zmierza do uznania go za szalonego i mógł w gruncie rzeczy równie dobrze skończyć na zamkniętym oddziale w psychiatryku.
Trzykrotka napisał/a:
Jakie ładne zdjęcia z kręcenia pokazali na końcu

Tylko że ja wtedy siąpnęłam od razu nosem, że na tym współczesnym tak naprawdę Duszka nie ma. :(
Admete napisał/a:
Świetnie, że wam się taka dobra drama trafiła

Wierz mi, że my się też z tego cieszymy. Zwłaszcza jak się człowiek wkręcił solidnie i niecierpliwie czekał na kolejne odcinki, modląc się jednocześnie, by dramatrole tego materiału nie spartoliły.
Trzykrotka napisał/a:
Mniej podobała mi się przyszywana siostra Seol, trochę zbyt sztampowo-drugoplanowo zagrała, ale na szczęście nie była to duża rola.

Nie winię aktorki, bo i ta rola była dość sztampowo napisana, nie miała za bardzo jak się dziewczyna wykazać.
Trzykrotka napisał/a:
Gdyby jej nie tłumaczyli, już robiłabym to sama.

No masz, mnie też kusiło. :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 08 Cze, 2017 21:39

Agn, co twoim zdaniem stało się z Seol, a raczej jej dawnym snajperskim wcieleniem? Wiemy jak zakończyły się losy chłopców, ale ona? Drama pokazuje ją pod drzewem, jak na moim obrazku z podpisu, wiemy, że tamten Se Ju zachęca ją, żeby zaczęła od nowa i żyła w nowym, wolnym Joseonie. Potem mamy najazd na zegarek, który upadł w trawę i dał się znaleźć ojcu współczesnej Seol.
Spoiler:
Popełniła samobójstwo? Ja myślę, że popełniła. Prócz zegara miała jeszcze pistolet. Nie wydaje mi się, żeby po śmierci obu chłopaków, a zwłaszcza Yula, chciało jej się jeszcze żyć i zaczynać od nowa.

Jak się tobie wydaje?

Agn - Czw 08 Cze, 2017 21:59

Jak dla mnie - przeżyła. Moim zdaniem to były inne czasy, inne realia i niekoniecznie musiała sobie strzelać w łeb. Pistolet mógł jej się dalej przydać, bo organizacja siłą rzeczy upadła, ale Japończycy wciąż siedzieli na tyłkach w Korei i trzeba ich było stamtąd przegonić. Jak wiemy jeszcze kupę lat się Koreańczycy z tymi Japończykami borykali.
Zresztą z całej trójki tylko ona jedna miała szansę zobaczyć, jak rodzi się wolny Joseon. Myślę, że po prostu wg "rozkazu" żyła dalej i przeżyła swoje życie. I tyle.

BeeMeR - Czw 08 Cze, 2017 22:36

Ruszyło tłumaczenie tygodniowej królowej - ja jednak chyba poczekam na więcej odcinków, może nawet całość.
Na razie odpoczywam przy MND (mleko się wylało tj. babcia wie o udawanym związku, mamusia też, para za to coraz bardziej do siebie lgnie) i przy Sassy Girl.

Trzykrotka - Czw 08 Cze, 2017 22:48

Może i tak, ale mnie się wydaje, że dobór rekwizytów do ostatniej sceny był symboliczny. Zegarek, własność właściwie obu chłopaków i pistolet. I to, że tego zegarka nie zatrzymała, tylko porzuciła w trawie. Jak dla mnie jednak nie było dla niej happy endu. Ale to nie takie ważne, grunt, że miała go w wolnym Joseonie.

My Sassy Girl 1
Gdyby nie zapewnienie, że dalej będzie zabawnie, to ciepnęłabym dramą po tym standardowym wstępie o tragicznym dzieciństwie. Wszystko było. I wygnanie ciężarnej matki i ZUy Gucio z krzywym uśmieszkiem i bohaterski obrońca i zadźgane służki i narodziny małego księcia w bambusowym lesie, przy obowiązkowo lejącym deszczu. Tyle tego było, że ewidentnie twórcy puszczali oczko do widza. Masz, kochany widzu, bajkę jak to za gorami za lasami żyła sobie dobra i nieszczęśliwa królowa, słaby król i zła Baba Jaga, a raczej zły Krzywy Dziad.
Ale potem już jest odpowiednio lekko i zabawnie, a niegłupio. Panicz mi się podoba - i literaturę zna i na statku balans utrzyma i panny majtki przez głowę na jego widok i przygada celnym dowcipem kiedy trzeba, a drinki miesza zawodowo :mrgreen: Scenka na mostku boska - romantyczna piękność spektakularnie za mostek wychylona, która po wyratowaniu okazuje się pijaniutka w sztok :lol:
Widzę golfistkę z AGD i złego następcę tronu Silli z którym Hwarangi się bili.
Jak na taką komediową dramę z przymrużeniem oka, to filmowanie jest fantastyczne. Walki obłędne, z zwalnianiem i przyspieszaniem kamery, bardzo efektowne. Nieziemska sceneria, kapitalne ujęcia. Brawo, lecę do drugiej połówki, czyli odcinka 2.

O, tłumaczą Siedmiodniową Królową? Ja chyba też trochę poczekam. Z napisami ogląda się o niebo lżej,

Trzykrotka - Czw 08 Cze, 2017 23:01

My Sassy Girl 2
Buahaha, postój taksówek :rotfl:
Zachwyconam.
O nie, rzyganko :obrzydzenie: Zachwyt mi mija na chwilę.
Księżniczka gania uczonego po różowym gniazdku miłości i okłada po uczonej głowie i kopie w niewymowne. Dowcip zjeżdża wyraźnie, ale domyślam się, że trzeba silnym akcentem przedstawić księżniczkę.
Na szczęście jest już ochroniarka ze zbolałą miną i uczony ląduje w joseońskiej pace.
W pace sedzi też jakiś interesująco kpiarski pan. Kto to? bo znam na bank. Aaaaa!! :excited: Mój ulubiony jerk z Divorce Lawyers In Love! To już jestem spokojna, że motywacji do oglądania mam wystarczająco :high5:

BeeMeR - Czw 08 Cze, 2017 23:26

Trzykrotka napisał/a:
Widzę golfistkę z AGD i złego następcę tronu Silli z którym Hwarangi się bili.
O?
Faktycznie, królowa.
Następca Silli? Który to tutaj? :co_stracilam:

Drama ma haha-śmieszne momenty, rzyganie omal mnie nie odrzuciło :obrzydzenie: , ale ogólnie jest spoko. Skończyłam 7. odc, wielkie zamieszanie o zagubiony pierścionek dobiegło końca, teraz musi być coś nowego i jestem ciekawa co :mrgreen:

Taksówki były cudne :rotfl:
A pan z paki też mi się podoba - szkoda, że go mało.

Trzykrotka - Czw 08 Cze, 2017 23:44

Następca tronu Silli z Hwarangów? Ten, co się tak pięknie bił w pierwszym kwadransie 1 odcinka, że zwalniali ruchy kamery, żeby nalezycie to pokazać. Ten wielkooki buntownik, oskarżony o romans z wypędzoną królową.
Pardon, sorki, nie Silli przecież :zalamka: tylko Baekje! Ten ZUy książę, do którego królowa Silli wysłała księżniczkę z kilkoma Hwarangami.

Po pierwszej parce odcinków jestem optymistycznie nastawiona na miłą śmiechawkę.

BeeMeR - Czw 08 Cze, 2017 23:49

Trzykrotka napisał/a:
Ten, co się tak pięknie bił w pierwszym kwadransie 1 odcinka, że zwalniali ruchy kamery, żeby nalezycie to pokazać. Ten wielkooki buntownik, oskarżony o romans z wypędzoną królową.
No tak, cały czas się zastanawiałam, skąd go znam, dzięki :kwiatek: :olsnienie:
Trzykrotka - Pią 09 Cze, 2017 00:06

Tak, ja tak się bronię przed demencją, że wciąż kombinuję 'skąd ja go/ją znam.'
Trzykrotka - Pią 09 Cze, 2017 09:32

Tjaaa. nonszalancka piękność sztandarowym przykładem. I jeszcze się kłócili, że tytuł odpowiada charakterowi bohaterki :zalamka:
BeeMeR - Pią 09 Cze, 2017 09:38

Trzykrotka napisał/a:
Tak, ja tak się bronię przed demencją, że wciąż kombinuję 'skąd ja go/ją znam.'
Ja się wspomagam asianwiki. W przypadku księcia Baekje z Hwarangów "miałam sprawdzić później" i mi się zapomniało jak zniknął z kadru.

A Sassy zieją się rzeczy dhrrrramatyczne (księżniczka domaga się karnego zamknięcia w ryżowej skrzyni z nauczycielem brata) - zachwyconam :excited:
;)

BeeMeR - Pią 09 Cze, 2017 09:40

Trzykrotka napisał/a:
Tjaaa. nonszalancka piękność sztandarowym przykładem.
"Wirujący seks" zapewne niedoścignionym wzorem :cool:
Admete - Pią 09 Cze, 2017 21:02

Używam właśnie ich i czasami innych, jeśli oni nie wrzucą. Ale jesli takie napisy są, to mi to nie przeszkadza. Może dlatego, ze telewizor sprawia, iż napisy są małe, nie zasłaniają ekranu.
BeeMeR - Sob 10 Cze, 2017 07:36

Wczoraj przy Sassy 8 chichrałam się tak głośno, że aż Ania wybiła się ze swojej zabawy i przybiegła spytać, co takiego śmiesznego oglądam - a to nauczyciel został wysłany na randki w ciemno z córkami ministrów (niewątpliwie praktykowane w Joseonie od zarania dziejów :lol: ) oraz śniło mu się to, co śniło, jak się naczytał świerszczyków przed spaniem :rotfl:

Imagebam kończy działalność - no to nie będę miała już jak seryjnie wrzucać fotek (np. z Jumonga) - chyba, że znacie inna platformę, przez którą można działać hurtem?

Admete - Sob 10 Cze, 2017 13:31

Nie znam żadnej innej, więc na razie w ogóle nie będę wklejać zdjęć w takim razie.

EDIT: nadrobiłam Circle. Teraz oglądam Duel. Scenariusz wyszedł spod ręki, która napisała Queen In-Hyun's Man i Nine. Dużo się dzieje, a widz zostaje or razu wrzucony w sam środek akcji. Dopiero potem dostajemy informacje, jak doszło do porwania dziewczynki. Dziecko ejst chore i jej ojciec robi wszystko ( łącznie z braniem pieniędzy na lewo ), by zdobyć dla niej lekarstwo i terapię.

Trzykrotka - Nie 11 Cze, 2017 00:16

A o co w ogóle chodzi w Duel? Nie planowałam oglądania nawet z grubsza nie wiem nic o akcji, ani gatunku. Na razie zaopatrzyłam się w Lookout - spróbuję, czym się to je, bo mnie obsada kusi.
Widzę, że w Secret Forest na plakacie jest Druga z Syrenki i ten przystojniak, który gdzie się pojawi, tam robi wrażenie, ale raczej wyglądem niż grą. Ostatnio pokazał się w W.

Po sprzątaniu i gospodarczym dniu odprężałam się dziś przy My Sassy Girl - wielkie dzięki za napisową wrzutkę BeeMer :kwiatek:
Co prawda w większej masie z lekka zaczęła nużyć mnie powtarzalność dowcipów opartych na tym, że księżniczka jest małym zakapiorem, a biedny nauczyciel nie może się od niej uwolnić i żywcem za nią nie nadąża, ale i tak miałam głupawkę za głupawką. ZUy premier tak przecudnie krzywo się uśmiecha, królowa ocieka taką słodyczą, że można próchnicy dostać, a jej ochmistrzyni mogłaby stawać do konkursu na najwredniejszą pałacową służkę wszechczasów... choć nie, w tej dziedzinie ochmistrzyni Tanashiri z Empress Ki nikt nie przebije. Tak więc ekipa ciemnej strony mocy jest doborowa, ale jaką brygadę ma księżniczka! Ochroniarka niestety kiepskawa z tą zbolałą miną, ale eunuch to mój ulubieniec, który mnie niezmiernie bawi, no i chmurny kapitan straży (fakt, mogliby dać ciekawszego aktora). Podobała mi się też ekipa "kumpelek premierówny" :lol: do której zaplątała się sprytna siostrzyczka Nauczyciela. Mała zresztą jest fajna, nie dość, że bardzo ładna, to dobrze sobie radzi aktorsko. Już w SWP mi się podobała.
Księżniczka to prawdziwa gwiazda :lol: O mało nie padłam, jak zrobiła demonstrację siły za pomocą butelki po soju i celnego kopa :mrgreen: Na początki aktorka trochę szarżowała, ale im dalej tym lepiej, podoba mi się. Ma dość temperamentu i charakteru do takiej roli, a kiedy zachowuje się spokojnie widać, jaka jest ładna, Cudne pojedynki na krzywe miny robią sobie z uczonym :lol: Uczony jak najbardziej na tak.
I jak to jest pięknie zrobione! Filmowane z rozmachem i ciekawie, ujęcia pomysłowe, wykorzystanie slow motion nienachalne, a efektowne. Sceneria znana jest z dziesiątek innych dram, ale bardzo fajnie obfotografowana tak, że wygląda świeżo i odkrywczo. I kostiumy wspaniałe. Generalnie jestem bardzo na tak.

Szkoda z tym hostingiem. Posty BeeMer bez pięknych zdjęć (jak ostatnio z Jumonga) to nie to samo. Ech no. Ja używam otofotek, ale tam chyba nie można wrzucać zbiorowo. I każą się spowiadać, czy nie jesteś robotem :no_comment:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group