To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku

Aragonte - Sob 07 Sty, 2017 23:08

Zagladam przez net w komorce. Jestem przy 8 odcinku Muszkieterow. Cudni sa :love_shower: Szkoda, ze to tylko 12 odcinkow, ma to potencjal na dwa razy wiecej. Moze dzieki zapatrzeniu sie na ksiecia-Atosa w koncu Nine dokoncze :wink:
Szafran - Sob 07 Sty, 2017 23:12

BeeMeR napisał/a:
Może coś lepszego jest dostępne? Oni mają sporo dobrych filmów (kryminalnych, sensacyjnych, horrorów, za to komedii nie polecam :P ) i dram też z niemało różnej maści ;)


Koreańskie kino znam i lubię:). Do telewizyjnych rzeczy mało mnie ciągnie, ale jak coś ciekawego będzie na netfliksie, to wciągnę. Jest tam ten serial o fance "wciągniętej" w świat jej serialu:D Planuję to obejrzeć:D

Trzykrotka - Sob 07 Sty, 2017 23:24

W? O rany, nie, Szafran, daruj sobie, naprawdę radzę z dobrego serca :kwiatek: Oprócz bardzo ładnych efektów technicznych, masy całowania się, ppl i totalnego chaosu scenariuszowego niewiele więcej dostaniesz.

A propos Muszkieterów, to szykuje się nowa drama z YongHwą - zobaczę go znów z przyjemnością. Zdaje się, że CNBlue mieli nowy album i zajęty był muzyką, ale już wszyscy koledzy z zespołu zdążyli w czymś zagrać w międzyczasie.

Po 3 odcinku Achiary coraz bardziej jestem zainteresowana. Nie jest to może tajemnica na poziomie Twin Peaks, ale atmosfera tego miasteczka robi się coraz bardziej lepka.

BeeMeR - Sob 07 Sty, 2017 23:34

Szafran napisał/a:
Jest tam ten serial o fance "wciągniętej" w świat jej serialu:D Planuję to obejrzeć:D
Dramaworld? - To sympatyczna głupotka, do odprężenia się i pochichrania z niczego, acz chyba nie całkiem koreańska ;)

A u mnie w Jumongu umarł Haemosu :(
Drogo się sprzedał i dobrze im tak :uzi:
Na tym etapie dramy było to dość oczekiwane, ale i tak się wzruszyłam i zasmutkowałam :(
Dobrze, że pozwolono mu wcześniej spotkać się z ukochaną, dowiedzieć prawdy o Jumongu, nacieszyć nim, przekazać wiedzę i umiejętności, wolę walki z Hanami oraz wyrzec - bo jako książę ma większe szanse na cokolwiek niż syn zapomnianego generała.

Dużo, dużo biegania po przepięknej okolicy :serce:


Jumong smutkuje się na swój sposób- tańce, hulanka, swawola ;) a właściwie wino, kobiety, hazard ;)


umie już wszak (prawie) przecinać zachodzące słońce i księżyc ;)


Czarodziejka i jej służki świątynne - niech was kolorowe szatki nie zmylą, jej domena to głównie doradztwo polityczne, nie magia ;)

Szafran - Sob 07 Sty, 2017 23:45

BeeMeR napisał/a:
Szafran napisał/a:
Jest tam ten serial o fance "wciągniętej" w świat jej serialu:D Planuję to obejrzeć:D
Dramaworld? - To sympatyczna głupotka, do odprężenia się i pochichrania z niczego, acz chyba nie całkiem koreańska ;)


To że niekoreańska wiem:D Będę sobie Was wyobrażać, zamiast bohaterki:D

No nic, sprawdzę, co tam jeszcze jest w bazie, i jeszcze raz zapytam, czy znacie:D

RaczejRozwazna - Sob 07 Sty, 2017 23:48

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :)

:herbatka:

Zazwyczaj stronię od kina azjatyckiego ale obejrzałam 'Mulan' i się zachwyciłam subtelnością historii miłosnej. Pamiętam, że jakiś czas temu zachwycałyście się jakimś bodaj japońskim (?) filmem - podkreślałyście tę subtelność właśnie w przedstawieniu wątku romansowego...

Będę wdzięczna za podpowiedź co to było a i może inne propozycje...

BeeMeR - Sob 07 Sty, 2017 23:51

Szafran napisał/a:
sprawdzę, co tam jeszcze jest w bazie, i jeszcze raz zapytam, czy znacie:D
śmiało :kwiatek:

RaczejRozwazna napisał/a:
obejrzałam 'Mulan' i się zachwyciłam subtelnością historii miłosnej
piękna jest :serduszkate:

Nie ma jednakże pomysłu co to mógł być za japoński (?) film :mysle:

edit:
Może Under the Hawthorn Tree?
(chiński?)
https://www.youtube.com/watch?v=mGNmUDRGQVo

RaczejRozwazna - Nie 08 Sty, 2017 00:19

Może tak... Dzięki! :kwiatek:
Trzykrotka - Nie 08 Sty, 2017 01:02

Aaaa, sorry, Dramaworld - zwracam honor, dziewczyny świetnie się przy tym bawiły :kwiatek:
Jak chodzi o filmy, to doradzam próbę. Np. Il Mare - przepiękny koreański pierwowzór Domu nad jeziorem, tego z Sandrą Bullock i Klanu Reevsem. Albo Untold Scandall - koreańską adaptację Niebezpiecznych związków.

Admete - Nie 08 Sty, 2017 09:32

Cytat:
A wisienka na torcie to młody policjant grany przez obecnego kamerdynera Goblina

Moja ulubiona postać w serialu. A sam serial robi się ciekawszy z czasem, nawet Moonówna nie wadzi później.
Odcinki 11 i 12 Goblina podobały mi się bardzo. Mało Eun Tak i ple, ple jak się kochamy, dużo o przeszłych życiach i odkrywaniu prawdy. Smutne odcinki, ale w moim stylu. No i wychodzi na to, że treści jest w sam raz na osiem odcinków. Dwa z początku, jeden na środek, potem akcja z 10,11 i 12, dwa na zakończenie i byłoby naprawdę dobrze. Albo jakby pani dostała drugiego scenarzystę, który by dał trochę konkretu ( a dałoby się ) i powstrzymałby ją od ple ple na taką skalę, której ja znieść najwyraźniej nie mogłam. Teraz już chyba mamy wszystkie dramatis personae i zmierzamy ( mam nadzieję ) do jakiegoś konkretnego zakończenia.

Z seriali przypomina mi się jeszcze jakiś, w którym bohaterka tłumaczyła poezje Szymborskiej i cały film na jednym z wierszy się opierał. Pamiętacie tytuł?

BeeMeR - Nie 08 Sty, 2017 09:44

Trzykrotka napisał/a:
Il Mare - przepiękny koreański pierwowzór Domu nad jeziorem, tego z Sandrą Bullock i Klanu Reevsem. Albo Untold Scandall - koreańską adaptację Niebezpiecznych związków.
Te też polecam.

Admete napisał/a:
Odcinki 11 i 12 Goblina podobały mi się bardzo
Ja ciągle tonę w pleple 7. Starbucksy i retrospekcje przewijam, też chciałabym czegoś mięsistszego, a tu 7. odc. i druga para dopiero zaczyna normalnie rozmawiać. Dobra, ja wiem, że Kosiarz nie jest normalnym, przeciętnym gościem, ale trochę długo i wolno grali w gonienie króliczka :czekam2:

Ale z Goblinem i tak mi idzie lepiej niż z Syrenką, na którą zupełnie nie mam ochoty i chyba porzucę :roll:

BeeMeR - Nie 08 Sty, 2017 10:11

Jakie ładne łubudu było na koniec tego odcinka 7! Może warto było wynudzić się/przewinąć do tej akcji. Niestety - ja z dramami KES mam problem - są zdecydowanie jednorazowe. Nawet jeśli dobrze mi się je ogląda to nie zostają w pamięci ani sercu na dłużej - czego przykładem np. Kropki, o których mi się zupełnie zapomniało przy tegorocznych Oskach, dopiero Oski dziewczyn mi to uprzytomniły. A tak sobie nie mogłam przypomnieć dramy współczesnej, którą by mi się najlepiej oglądało - a to chyba właśnie Kropki :mrgreen: - no i OML też mi się oglądało bardzo dobrze, a też mi umknęło.
Admete - Nie 08 Sty, 2017 10:17

Od 9 odcinka Goblina jest zdecydowanie lepiej ;)
Trzykrotka - Nie 08 Sty, 2017 10:31

Do Syrenki wracam siłą nawyku, choć teraz uzbierały mi się 2 nie obejrzane odcinki. A od Goblina jak mnie raz cofnęło, tak koniec. Kwestia obsady, wiem to na pewno. Jak lubię LMH i przepadam za panią JJH, tak pan Goblin jest mi totalnie obojętny, a Kosiarz wręcz odrzuca. Usiłuję choć nadgryźć Uncontrollably Fond - choć choć zerknąć na Woo Bina, jak na Chang Wooka w K2 i zabrać się nie mogę. Pewnie się wezmę, jak przyjdzie czas na sprzątanie.
Gosia od wczoraj penetruje chińskie dramy historyczne. Obejrzała 8 odcinków General and I, a teraz ogląda coś, w czym występuje masa prześlicznych i cudnie zmalowanych księżniczek. Biją się w tej pierwszej dramie pięknie, filmowane to jest obłędnie, tyle, że wszystko na linkach - latanie jak się patrzy, oraz cuda chińskiej medycyny. Dziewczyny, choć prześliczne, są wszystkie jak od sztancy: wielkie oczy, czerwone usta, wychudzone sylwetki. To jednak zupełnie nie moja bajka.

Admete - Nie 08 Sty, 2017 10:43

Trzykrotka napisał/a:
tak pan Goblin jest mi totalnie obojętny


Tradycyjnie mam zupełnie odwrotnie Goblin mnie interesuje najbardziej, Eun Tak drażni maksymalnie, przewijam ją, ile mogę. Aktor mi się podoba i z wyglądu i z głosu. Kosiarz jest w porządku, podobnie jak jego Sunny. Lubię też aktora grającego Deok Hwa. Wyglądał nieziemsko w 12 odcinku, miał tam jedną taką scenę. Zasadniczo miał wyglądać nieziemsko ;) Teraz jest głównie o przeszłym życiu, rozpoznawaniu swojej przeszłości i dlatego mi się podoba ( w miarę ;) ). Jak mówię - skrócić o połowę, wyszłoby fajnie. Albo film z tego zrobić. Remake ;)

BeeMeR - Nie 08 Sty, 2017 11:01

Cytat:
skrócić o połowę, wyszłoby fajnie. Albo film z tego zrobić. Remake ;)
Zgadzam się :hello:

Z Syrenką tak samo - mnie tu odrzuca scenariusz, tj. nadmiar pleple (w zeszłym tygodniu stwierdziłam, że jakbym siostry Hong oglądała - gadają, uśmiechają się, a nic się nie dzieje - z 7. Goblina tak samo :P ) i nieciekawa obsada drugoplanowa. Jedyna mamusia LMH mi się podoba, reszta zupełnie nie :roll: .

Admete - Nie 08 Sty, 2017 11:11

Salomon's Perjury jest dobre, krótkie i na temat. Nie wiem, ile ma być odcinków, ale chyba nie więcej niż 10. Najpierw była powieść, potem film japoński, teraz serial koreański. Dzieje się w szkole, ale dzieciaki fajne, normalne. Jeden z uczniów spada z dachu szkoły, śledztwo dorosłych najpierw wyklucza udział osób trzecich, potem nastolatki postanawiają zrobić w szkole próbny proces, by dowiedzieć się prawdy o zdarzeniu. Główną rolę dziewczęcą gra tu siostra Gunmana z Joseon Gunman. Bardzo fajna, widać to było już wcześniej. Ze starszych aktorów tez znajome twarze - Han Kyung-Moon z Punch i jako matka bohaterki lekarka-nauczycielka z Klejnotu. Nic się nie zmieniła ;)
Trzykrotka - Nie 08 Sty, 2017 11:15

Niestety, u mnie pan Kosiarz przechlapał sobie maksymalnie przez Zapach kobiety i My Girl i Goblin tylko potwierdził moją opinię o jego aktorskiej ubożuchności. Do pana Goblina nic nie mam, lubiłam go w Coffee Prince, ale tutaj nie jest dla mnie żadny magnesem.
Ale to tradycyjnie luźne dywagacje, tradycyjnie każdy sam wie, co mu w duszy gra.
Ja z Kropkami tez miałam podobnie przy rozdawaniu Osek - po Oskach Agn raptem mnie oświeciło, że to drama z 2016 roku i że nie dawałam jeszcze za nią nagród. A chciałam dać. O wiele więcej było w 2016 dram, o których totalnie zapomniałam, a tytuły przypomniałam sobie dopiero z zestawień dramabeans.
Mam już dramę, którą kupuję do szafki z napisem 2017, Weightlifting Fairy. Czytałam tyle zachwytów nad tą dramą, tyle analiz i opisów, widziałam tyle przemiłych gifów, że postanowiłam dać jej szansę, choć nie podejrzewałabym się o to, że sięgnę po coś z udziałem tej aktorki (InHa z Serka, doktórka - rywalka PSH z Doctors.)

Admete - Nie 08 Sty, 2017 11:16

Też czytałam dobre opinie, ale zaczyna się parę rzeczy i chyba nie znajdę na taki młodzieńczy serial czasu.
Agn - Nie 08 Sty, 2017 11:26

59 postów!!! Spuścić was na chwilę z oka, to się człowiek odkopać nie może. ;) ;) ;) Ale nie narzekam - miałam co czytać, ha! I to z przyjemnością. :mrgreen:

Admete napisał/a:
16 odcinków zamiast ziliona sezonów

I za to kocham dramy. :)

Jako osoba z cieknącym nosem uznałam, że należy mi się rozrywka. Zaczęłam Hwarang. Póki co to faktycznie przypomina Sungkyunkwan Scandal. Jestem po pierwszym odcinku, ale oglądało mi się bardzo dobrze. Trochę humor dziwnie wygląda, może dlatego, że zagrany z nadmiarem ekspresji i wymachiwania rąk, ale ogólnie wygląda na to, że to będzie sympatyczna drama. Choć nie ukrywam - miałam nadzieję na jakieś bardziej dogłębne wyjaśnienie idei hwarangów, bo z odcinka i zapowiedzi wygląda na to, że po prostu wojsko ma ślicznie wyglądać. Ja sobie dopowiadam, że to tym bardziej boli, jak taki kwiat młodzieży w walce ginie.
Podobały mi się te nieśmieszne momenty, jak np. gra w kości (super wyglądała), albo spotkanie Go Ara z księciem. Nawiasem - ten jego ochroniarz to jakiś podejrzany jest. :mysle: I sam książę też jest na razie ciekawy.
Z radością zobaczyłam Pana Brewkę. Może znów nie gra szui? Jak myślicie? Choć wy już pewnie wiecie. Naprawdę mam nadzieję, że nie będzie zUy - on tak fajnie zagrał w Heirsach tatę jednego z bohaterów (już nie pamiętam imienia bohatera, ale miał dziewczynę z girlsbandu).
Główny ma swój urok, dobrze, że umie przylać komu i jak trzeba, liczę, że za 5 odcinków nie okaże się materiałem do tortur. Martwi mnie za to jego mniej sprytny w pięściach przyjaciel, który chyba wszystkim jak leci służy za chłopca do bicia. Biedny Spock. :( Aż przykro patrzeć.
No ale na razie pierwszy odcinek mówi mi: "Oglądaj dalej!" - cudne, że drama skończona, więc już nic nie zmienią pod publiczkę (choć pewnie i tak kierowali się tym, co się ewentualnie spodoba, z tym że teraz nie będą zmieniać na bieżąco, gdyby coś poszło nie tak).

No dobrze, to co wy tu naprodukowałyście...

Trzykrotka napisał/a:
Najmilsza aktorska maskotka: Ji Soo w każdej roli (Lunchbox, Fantastic, Moon Lovers, Page Turner, Doctors)

Zastanawiam się, czy to nie jedna z najcudniejszych kategorii oskowych. :mrgreen: ;)
Cudne oski, Trzykrotko! :kwiatek:
Trzykrotka napisał/a:
co zrobić z tym kawałkiem przesłuchania prezenterów, w którym sprawdzają dykcję? Tłumaczyć to przez jakieś łamańce na zasadzie "wyszedł Czech z czeskich strzech" czy dać sobie spokój, bo i tak wiadomo, o co chodzi?

Mogę wtrącić? Wstawiaj nasze łamańce - to ma być zrozumiałe dla odbiorcy. Nie ma sensu tłumaczyć dosłownie, bo dla nieobecnanego z koreańskim nie będzie jasne czemu trudno jest powiedzieć "Jaś spojrzał w niebo".
Aragonte napisał/a:
gifa z Witch Romance, żeby przypomnieć to, co Morderca Króliczków eksponował w pewnej scenie z początku dramy, która ściągnęła intensywną uwagę Agn i nie tylko Agn :twisted:

Ja tylko chcę podkreślić, że moją uwagę zwróciła nie prezencja absów tylko to, że facet w łóżku z babką nie zachjowuje się jakby mu kto kij w tyłek wcisnął, tylko WIE. CO. ROBIĆ. No nie powiesz, że ta łóżkowa scena nie spaliła ci prawie monitora. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Nowy Robin Hood, czyli Hong Gil Dong juz w siodle; ostatecznie rola poszła do smoczego Mieczowego (i dobrze, seguki wyraźnie mu służą), a wygląda, że widoki będą do zapodziwiania się
http://www.dramabeans.com...ole-the-people/

O, Mo Hyul! :)
Trzykrotka napisał/a:
Saimdang już widzialyśmy, ale chyba są nowe trailery
http://www.dramabeans.com...g-lights-diary/

Na to bardzo czekam. Swoją szosą - czy to nie jest pani z Klejnotu? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Nefryt po joseońksu, czyli Ruler
http://www.dramabeans.com...s-first-teaser/

Widziałam tę zapowiedź - jeszcze nie wiem, czy obejrzę, jeśli nie będzie dużo gadania ministrów, to może, może. :)
Trzykrotka napisał/a:
Uooooaaa, jednak to kręcą! Bride of the Water God, manhwa. Nasz Nam Hyuk, 13 książę Baek Ah, który teraz robi furorę w Weightlifting Baeuty, ma zagrać
http://www.dramabeans.com...-the-water-god/

Boru, niech to nakręcą!!! I to porządnie! Podczytałam trochę tej manhwy (poświęciłam się :P ) i materiał jest taki, że palce lizać.
[quote="Trzykrotka"]I już nie segukowo, ale z sunbae, Chef Kim
http://www.dramabeans.com...-for-chief-kim/
Cytat:

Widzę też, że Strzelcowa wróciła do pracy. :)
[quote="Trzykrotka"]Gosia wydobyła dziś z szafy Historię Korei i poczytałam sobie wyrywkowo - o Jumongu, skoro on teraz na tapecie, ale przede wszystkim o Gwangjongu (ale się zdziwiłyście, co? :mrgreen: ), jego ojcu i braciach. Na tle panowania Wang Moo i Wang Yo (2 i 4 lata), jego trzydziestokilkuletnie panowanie było rzeczywiście i niezwykle długie i obfite w reformy. Nic dziwnego, że w dramach podkreśla się jego "królewską gwiazdę."

Joanna Rurarz? :)
Admete napisał/a:
zachwycam sie Han Suk Kyu czyli królem z Tree i nauczycielem z My Paparotti. Chłop jest rocznik 64, ale mi się podoba szalenie.

Widać dobry rocznik. Zresztą co tu dużo gadać - to dobry aktor jest. :)
Admete napisał/a:
A jak lubisz melodramaty oparte na spojrzeniach i przeznaczeniu to On the way to airport.

Ja nad tym coraz mocniej myślę, bo pan jest dla mnie pokusą, choć pani niekoniecznie.
Trzykrotka napisał/a:
wzięłam Achairę.
Na razie powalona nie jestem, ale odstręczona też nie. Temat jest dobry. Koreanka wychowana w Kanadzie (Monówna z buzią w wieczną podkówkę :roll: ) przyjeżdża do Korei uczyć angielskiego; jej wybór pada na Achiarę, miasteczko-wioskę (?) pozornie spokojną, sielską i anielską. Jednak już w autobusie jadącym (nocą i w deszczu, a co!) do Achairy, dowiaduje się z radia, że okolica nękana jest przez seryjnego zabójcę. Sama już w pierwszych dniach pracy odkrywa w lesie zmumifikowane zwłoki, a wokół niej wydaje się kłębić od sekretów i tajemnic. I właściwie nie ma ani jednej miłej, albo nie zachowującej się dziwnie osoby. Tajemnica Achairy jest na dodatek w jakiś sposób związana z przeszłością nauczycielki.
Wśród obsady pełno znajomych: mama chefa z Duszki, ta od Szamanki, piękna ginsaeng od Jun Ki ze Scholara, bezczelna smarkula z King Of High School, czy (o niespodzianko) uśmiechnięty chaebol z Beautiful Gong Shim. A wisienka na torcie to młody policjant grany przez obecnego kamerdynera Goblina.
Po 2 odcinku jestem umiarkowanie optymistyczna.

Kurde, może i ja powinnam to ruszyć? Moonówna źle mi się kojarzy, ale tyle osób pisało, że to ma fajny klimat... OTOKE???

BeeMeRku, dzięki za piękne doniesienia z oglądania Jumong - twoje doniesienia się tak cudnie czyta i ogląda, że włażę w ekran! :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:
Haemosu zostaje kolejnym mentorem-wojownikiem swego syna - oczywiście na ślepo jest lepszy niż uprzednio, bo medytując w celi wyostrzył inne zmysły ;) Z firanką włosów walczy się wszak najlepiej - nawet się nie mam jej jak czepiać, skoro on i tak nic nie widzi :P

Ano właśnie. Zresztą po Rogue One nie mam z tym problemu. Moc jest z nim i on jest silny Mocą. Na co mu wzrok przy takim sprzymierzeńcu? :)
BeeMeR napisał/a:
A król otrzymał piękny list :mrgreen:

O, nie na papierze! Ciekawostka. :)

Szafran, witaj wśród nas!
Szafran napisał/a:
Jest tam ten serial o fance "wciągniętej" w świat jej serialu:D Planuję to obejrzeć:D

&
Trzykrotka napisał/a:
W? O rany, nie, Szafran, daruj sobie, naprawdę radzę z dobrego serca :kwiatek: Oprócz bardzo ładnych efektów technicznych, masy całowania się, ppl i totalnego chaosu scenariuszowego niewiele więcej dostaniesz.

Ekhm, serialu, nie komiksu. Ja strzelam, że to raczej Dramaworld, a to jest świetne, z tym że... najlepsze, jak się widziało choć kilka dram, wtedy widać, z czego kpili twórcy. :)

BeeMeR napisał/a:
Kropki, o których mi się zupełnie zapomniało przy tegorocznych Oskach, dopiero Oski dziewczyn mi to uprzytomniły. A tak sobie nie mogłam przypomnieć dramy współczesnej, którą by mi się najlepiej oglądało - a to chyba właśnie Kropki :mrgreen: - no i OML też mi się oglądało bardzo dobrze, a też mi umknęło.

Dlatego ja sumiennie robię notatki, w których zapisuję, co oglądałam i zaznaczam, co skończyłam, a czego nie dałam rady. :D
Teraz też już mam nowy plik i już wpisałam Hwarangi, że oglądam. :)

Agn - Nie 08 Sty, 2017 11:28

Trzykrotka napisał/a:
Mam już dramę, którą kupuję do szafki z napisem 2017, Weightlifting Fairy. Czytałam tyle zachwytów nad tą dramą, tyle analiz i opisów, widziałam tyle przemiłych gifów, że postanowiłam dać jej szansę, choć nie podejrzewałabym się o to, że sięgnę po coś z udziałem tej aktorki (InHa z Serka, doktórka - rywalka PSH z Doctors.)

Szerzej proszę - cóż to zaś? :)

Admete - Nie 08 Sty, 2017 12:02

Agn napisał/a:
Na to bardzo czekam. Swoją szosą - czy to nie jest pani z Klejnotu?


Tak, to jest ta pani. Wraca do grania po długiej przerwie.

Trzykrotka - Nie 08 Sty, 2017 12:21

Agn napisał/a:

Szerzej proszę - cóż to zaś? :)

To drama - podobno realistyczna i wyglądająca bardziej na "slice of life," niż dramalandowy romans, o dwojgu studentach ichniej akademii mistrzostwa sportowego. Ona (ta druga doktóra z Doctors) jest sztangistką, on (nasz 13 książę Beak Ah) - pływakiem. Rzecz jest o nich po prostu - ich romansie i życiu w trybie od treningu do treningu. Ale wszyscy zachwycają się scenariuszem, zdjęciami a przede wszystkim grą, urokiem i wzajemną chemią głównej pary. Pokazali się razem w Serku, ale chyba nie mieli ani jednej wspólnej sceny.
Zastanowiło mnie, że od pewnego czasu z tumblra poznikały posty goblinowe i syrenkowe, a zaczęło być pełno tych dwojga. To zwykle o czymś świadczy.


Tak, w Saimang to ta sama pani, co w Klejnocie, tylko trochę starsza.

Hwarangi póki co ogląda się cudnie. W sumie z historii (tak, pani Rurarz :kwiatek: ) nie wynika podobno, czy byli organizacją paramilitarną, czy tylko organizacją mającą szerzyć cnoty i wartości. I z dramy na razie też nie bardzo. Na razie pierwsze wspólne ćwiczenia to: pranie, sprzątanie stajni i pisanie eseju, więc kto wie, jak to dalej poprowadzą. Ale zabawa jest na razie miodowa.

BeeMeR - Nie 08 Sty, 2017 12:24

Trzykrotka napisał/a:
u mnie pan Kosiarz przechlapał sobie maksymalnie przez Zapach kobiety i My Girl i Goblin tylko potwierdził moją opinię o jego aktorskiej ubożuchności.
Mnie jako Kosiarz nie drażni, ale dobrym aktorem to on nie jest :P Choć czytałam zachwyty nad nim i jego postacią - że top 95 % radości z dramy ;)

Agn napisał/a:
moją uwagę zwróciła nie prezencja absów tylko to, że facet w łóżku z babką nie zachjowuje się jakby mu kto kij w tyłek wcisnął, tylko WIE. CO. ROBIĆ. No nie powiesz, że ta łóżkowa scena nie spaliła ci prawie monitora. :mrgreen:
Oj, ładna scena :serduszkate:
W Jumongu podobało mi się też pokazanie, że Jumong nie stroni od kobiet - acz traktuje je instrumentalnie :P Nie ma wybielania właściwego romansom, że pan czysty jak lilija, panna też. Zresztą tu (jeszcze?) nie ma żadnego romansu. Ani Jumong się panną nie interesuje (przyznał tylko, że mu się podoba, ale go wtedy odrzuciła i nic dziwnego) a ona jak rasowa kupcówna rozważa, co bardziej jej się opłaci, książę starszy zainteresowany czy Jumong nie bardzo zainteresowany, ale związany co nieco historią - wzajemnym ratowaniem itp. :lol: Na tego ostatniego zerka częściej - może dlatego, że gonienie króliczka jest bardziej w jej charakterze niż bycie gonionym? Odwagi to jej nie brakuje, to przyznaję.

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
A jak lubisz melodramaty oparte na spojrzeniach i przeznaczeniu to On the way to airport.
Ja bym to obejrzała gdyby to był film. Drama będzie dla mnie za długa.

Agn napisał/a:
Moc jest z nim i on jest silny Mocą. Na co mu wzrok przy takim sprzymierzeńcu? :)
Mniej więcej to samo tłumaczył Haemosu ;) że jak już będzie z bronią tworzyć całość to wzrok nie będzie tak istotny jak intuicja ;) Czy w Gwiezdnych Wojnach nie było aby podobnie? ;)

Agn napisał/a:
Dramaworld, a to jest świetne, z tym że... najlepsze, jak się widziało choć kilka dram, wtedy widać, z czego kpili twórcy. :)
Ależ po bollywoodach Szafran sobie śpiewająco poradzi :lol: Wszak klisze są czytelne i bez dogłębnej znajomości dram :lol:

Agn napisał/a:
Dlatego ja sumiennie robię notatki, w których zapisuję, co oglądałam i zaznaczam, co skończyłam, a czego nie dałam rady. :D
Teraz też już mam nowy plik i już wpisałam Hwarangi, że oglądam. :)
Ależ ja też zapisuję tytuły, czasem ulubiony motyw - i o bromansie panów z Kropek pamiętałam, ale jako drama i tak wyleciała mi z głowy.
W nowej edycji mam Jumonga :mrgreen:

Goblina ani Syrenki nawet nie zapisuję, i tak mi wywietrzeją :P
Hwarangi zaczynam od jutra :mrgreen:

Admete - Nie 08 Sty, 2017 12:32

Ja Goblina zapiszę jako zepsuty pomysł :-P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group