To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2016 08:08

Trzykrotka napisał/a:
Brakuje głębi romansu. Jest cielęce zauroczenie dziewczynki wymyślonym przez nią bohaterem i komiksowy związek, bardzo uroczy, ale trochę papierowy.
Dokładnie tak to widzę: cielęce zadurzenie panny i harlekinowe zachowanie pana: "randkujmy, randkujmy! całujmy się i nośmy na rekach!" Bardzo mnie to śmieszyło za pierwszym razem gdy panna wzięła komiks w swoje ręce ale co za dużo to niezdrowo :P No i to może być romans na chwilę, ale nie związek na dalszą metę.
No i w takiej sytuacji to trudno się przejąć czyjąś śmiercią trzy odcinki przed finałem - zwłaszcza, że taki jeden już kilka razy wracał ;)

Trzykrotka napisał/a:
ciekawe, jak Hae Soo z Goreyo radziłaby sobie ze smartfonem :twisted:
Obczai go migusiem - i nie tylko smartfona ;)

Trzykrotka napisał/a:
ML z kolei jest cała o bohaterach, a wtargnięcie w ich świat dziewczyny tylko dodaje dynamiki temu, co się między brami dzieje. Wiemy od razu, jaki kto jest - kto lubi się bić, kto malować obrazki, kto jest dobry, kto zły. Gra o tron zarysowuje się od razu, od razu mamy protagonistów, obozy, podział sił. Może nie jest to tak subtelne, ale za to bardziej dynamiczne.
Bardzo mi to odpowiada :mrgreen:
Podoba mi się obrana epoka, walka o władzę skrywana lepiej lub gorzej, kostiumy i scenografia, nawet mangowe latanie mi ie przeszkadza - Junki miał idealną pozycję takiego komiksowego "latacza" :mrgreen: - taki klasyczny skok (zazwyczaj z księżycem w tle) z rękami i mieczem w bok :lol:

Epickiego romansu próbowali też w Bichunmoo - prawie się udało :mrgreen: No, może nawet częściowo wyszło :mrgreen:

Kopciuszka 7 można spokojnie ominąć, to tylko rozwleczone przygotowania do wyjazdu w jakieś "piękne i luksusowe miejsce", ona zaprasza, chłopaki nie chcą, dziewczyny owszem, powoli rysują się wyraźne trzy pary, szkoda, że nie ma panny dla kamerdynera :(
Byle nie siostrunia :trzyma_kciuki:
Koleżanka ze szkoły też jest namolna (już pomijam, że wygląda jak spuchnięta na buzi, zwłaszcza jak patrzy w górę na piosenkarza, bo nie każdy człowiek jest super-piękny), childhood friend smętna, jeden Kopciuszek mi się podoba i jeden kamerdyner :mrgreen: Szkoda, że nie mogą być parą ;)

BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2016 09:20

Kopciuszek 8 to czysta gp: jak pływanie w basenie to ratowanie tonącej, jak nauka jazdy konnej to gubienie naszyjnika i wpadanie sobie w ramiona, do tego dodać zepsuty zamek w łazience, wypicie wina ryżowego zamiast mleka, wyznania miłosne i całusy - bzdurka na resorach :mrgreen:
Agn - Nie 04 Wrz, 2016 10:37

Mój dzisiejszy post może być niezborny, a to wina Aragonte, bo swym avatarem sprowadza mnie na myślowe manowce. :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Fakt, królowa z piekła rodem też spała w łożu. Ciekawostka...

No właśnie zauważyłam te łóżka, potem pomyślałam, że chyba zawsze tak było, co najwyżej niekoronowane głowy spały na podłodze (bo od razu stanęło mi przed oczami Arang and the Magistrate), po czym przypomniałam sobie Hwajung i jako żywo - korona czy nie, spali na podłogach.
Trzykrotka napisał/a:
To 15 lat mnie też zastanowiło. I kwestia, ile miał lat Wang So kiedy został oddany rodzinie Kang.

Ciekawe, czy drama o tym powie, bo też nad tym myślę. :mysle:
Choć jak by się przytulić do prawdziwego Wang So to w chwili dramy ma 16 lat.
https://en.wikipedia.org/wiki/Gwangjong_of_Goryeo
Khem, roczne dziecko zostało uratowane przed...? Nie wydaje mi się. Drama chyba mocno szyje. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Powiem wam, że jak nie lubię poganiania czasu, to na 4 odcinek Ml nie mogę się doczekać.

Nie jesteś sama. :)

Wasze doniesienia z C4K czytam z przyjemnością. To naprawdę jest niezła bujda, ale jeśli sprawia frajdę, to donoście, co tam dalej. :mrgreen:

Doniesienia z Admirała takoż czytuję z radością. Nie wezmę się za to raczej (nie chodzi o długość, tylko już zwykły brak czasu), ale poczytam z przyjemnością. :)

Aragonte - Nie 04 Wrz, 2016 11:48

Agn napisał/a:
Mój dzisiejszy post może być niezborny, a to wina Aragonte, bo swym avatarem sprowadza mnie na myślowe manowce. :serduszkate:

Ach czemuż, czemuż zwodzi cię na manowce? :mrgreen: :flirtuje1:
*post o znikomym poziomie intelektualnym*

Agn - Nie 04 Wrz, 2016 11:53

Aragonte napisał/a:
Ach czemuż, czemuż zwodzi cię na manowce?

Wysoce mnie rozprasza... :serduszkate:

Trzykrotka - Nie 04 Wrz, 2016 12:25

Moje myśli też jakoś dziwnie poszły na manowce :rumieniec:

W Cinderelli wszystko idzie zgodnie z zasadami GP :lol: ale jeśli mogłabym coś rzec, to wolałabym, żeby pierwsze pocałunki nie odbywały się po alkoholu. I tak 'na rybkę.' Zirytowal mnie też dowcip stary jak świat, kiedy to członek grupy CNBlue musi koniecznie wymienić nazwę swojego zespołu - w szkole, żeby pozbyć się tłumu fanek.

Aragonte - Nie 04 Wrz, 2016 12:36

Wszystkie jesteście w avatarkiem z panem w masce, to ja uznałam, że trzeba jakoś to urozmaicić. Dlatego na moim avku Wang So występuje - między innymi - bez maski :wink:
Mnie też nieco rozprasza :wink:

To może powinnam przestać chwilowo pisać albo zmienić avek?? :twisted:

BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2016 13:01

Agn napisał/a:
Chyba przy Smokach ktoś wyjaśniał, że bez łóżek zaczęto spać w Chosun - proste, konfucjańskie życie.
No i ogrzewane podłogi się przyczyniły - albo spanie na podłodze do ogrzewania tychże podłóg ;) - nie wiem co było pierwsze, jajo czy kura ;)

Trzykrotka napisał/a:
eśli mogłabym coś rzec, to wolałabym, żeby pierwsze pocałunki nie odbywały się po alkoholu
Mnie akurat to pasuje w tej dramie (bo normalnie tez wolę na trzeźwo), takie pierwsze kotki za płotki, raz, że tu nic nie jest serio-serio, dwa, że on jest tak sztywny, uparty i tak ostro idzie w zaparte, że na trzeźwo nie dałby rady jeszcze z milion odcinków :P , a te dziubkowe kissy i padanie w objęciach na trawę powinny dać kopa głównemu wątkowi miłosnemu. W każdym razie teraz jestem ciekawa "następnego ranka" i ich reakcji na wspomnienia - głównie jego, bo u panny już wyraźnie widać w zwiastunie popłoch :lol:
No i bardzo mnie ubawił dialog:
- I love you (taka gra, by w kółeczko wyznawać miłość kolejnej osobie)
- Piss off! :rotfl: (po wpływem %)

Nie mam też zastrzeżeń do tego, że kamerdynera trzeba było upić by odezwał się do panny nieformalnie, położyć spać i że jego pierwsze słowa po ocknięciu się brzmiały "tak jest, prezesie" :lol:
Wolałabym tylko, by nie kazali mu wymiotować :roll:

Aragonte napisał/a:
Wszystkie jesteście w avatarkiem z panem w masce, to ja uznałam, że trzeba jakoś to urozmaicić. Dlatego na moim avku Wang So występuje - między innymi - bez maski :wink:
Ja się starałam by u mnie nie było jej widać ;)

Mnie się szalenie bannerek Trzykrotki podoba :serduszkate: :serce2:

edit: właściwie w przypadku W nie jestem pewna w którym świecie panna
Spoiler:
została zastrzelona, a w którym umarła
i czy to ma obecnie większe znaczenie, skoro światy się tak przenikają raz za razem, i skoro to ona jest (m.in ?) główną bohaterką komiksu teraz, bo to jej "zmiana emocji" wyznaczała koniec odcinka teraz i poprzednio :mysle:

Admete - Nie 04 Wrz, 2016 14:23

Trochę fotek z walczącego Chosun:


Aragonte - Nie 04 Wrz, 2016 14:33

Piękne zdjęcia, Admete :serce: I jaki fajny avek!
Ten statek musiał mieć bardzo niski kil, skoro tak blisko mógł podpłynąć do brzegu :mysle:

Admete - Nie 04 Wrz, 2016 15:05

To były inne statki - Koreańczycy wiedzieli już wtedy jak budować statki takie jak nasze z dnem w kształcie V ( Japończycy je mieli ), ale wybrali płaskodenne - flat bottom ships. Dzięki temu udawało im się często nabierać Japończyków. Wpływali na mieliznę i Japończycy w pogoni za nimi grzęźli przy brzegu, bo nie znali tak dobrze koreańskich wybrzeży. Statki z płaskim dnem były powolniejsze, ale za to szybciej dokonywały zwrotów. Ładnie to w serialu pokazano jak nagle się odwracają burtami do wroga i walą z dział. Piękny widok. Ogólnie Japończycy na początku nie mieli dział na statkach. Byli przekonani, że uda się im abordować i mieli muszkiety ( tych Koreańczycy nie znali ). Tymczasem Yi Soon Shin rozgrywał bitwy z odległości strzału z dział. Miał też turtle ship, który mógł podpływać bliżej i siał postrach. Cały czas musieli się pilnować, bo mieli raptem 50 statków ( to tak w porywach ), a Japończycy dużo więcej, bo się długo do wojny przygotowywali. Koreańczycy opierali sie na rozpoznaniu i znajomości prądów przybrzeżnych. Niektórzy dowódcy nie rozumieli takiego postępowania i oskarżali Yi Soon Shina a to o tchórzostwo, a to o zdradę. A jak się ma ograniczone możliwości, to się walczy z głową, a nie rzuca na wroga w bezmyślnym ataku. Teraz Japończycy mają już działa, ukradli je podbitym Koreańczykom i obie strony przygotowują się do kolejnej bitwy. Tym razem wygra ten, kogo działa będą dalej strzelać. A król znowu zwiał - dalej na północ i wojska lądowe są w całkowitej rozsypce. Partyzantka działa to tu, to tam. Chyba sobie jednak kupię kiedyś tę książkę o Imjin war.
BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2016 15:15

Aragonte napisał/a:
I jaki fajny avek!
Też mi się bojowy avek podoba :serce:

Ciekawe rzeczy piszesz o tej wojnie i dramie :kwiatek:

Ja kończę Signal 10 - przerwa bardzo źle mi zrobiła, jak to bywa :(
No i nie bardzo do mnie trafiło zrobienie z policjantki niedoszłej ofiary - jakoś tak, za dużo... Może nie słusznie - może bez tej przerwy miałabym inny odbiór, lepszy. A może wolałabym film, choćby trzygodzinny, zamiast dramy w tym temacie - chyba to ostatnie ;) Ja już tak mam z kryminałami, nie poradzę :wink:

Admete - Nie 04 Wrz, 2016 15:19

Nie poradzisz - to tak jak ja z romansami, filmy łykam bez bólu, a nawet z przyjemnością, a seriale tak do połowy zwykle :)
Immortal Yi Soon Shin jest w drugiej części rzeczywiście mocno historyczny - jak nazmyślali w początkowych odcinkach o młodości, to teraz już by im było trudno, bo dokumentów się chyba sporo zachowało. Jest trochę komentarzy z offu, mapek pokazujących ruchy wojsk. Mnie to akurat nie przeszkadza - wręcz przeciwnie, podoba mi się - mój głód wiedzy jest zaspokojony ;)
Na avku kolejny raz dłonie KMM.
Wow - Koreańczycy właśnie zrobili większe działo i strzelają z niego strzałami - takimi dużymi. Nie ma to jak wyścig zbrojeń ;)


Aragonte - Nie 04 Wrz, 2016 15:34

Admete napisał/a:
To były inne statki - Koreańczycy wiedzieli już wtedy jak budować statki takie jak nasze z dnem w kształcie V ( Japończycy je mieli ), ale wybrali płaskodenne - flat bottom ships.

No, chyba że były to statki płaskodenne - takie kojarzę ze współczesności, statek Nansena służący do podróży na polarną północ był taki, lepiej radził sobie wśród lodu :)
Ta część mocno historyczna mnie by zainteresowała, mam wrażenie :mysle:

Aha, wprowadziłam na własny użytek trochę poprawek do trzeciego odcinka ML (brakujące przecinki, literówki typu piekieło zamiast piekło, uporządkowałam pisownię liczebników typu 4. książę, 10. książę, żeby było tak, jak u Agn, no i zgodnie z ortografią, ze dwa razy zmieniłam końcówkę czy jakieś słowo). To drobiazgi, ale mnie lepiej się ogląda z tymi poprawkami. Jeśli ktoś będzie chciał, to podeślę.

BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2016 15:36

Aragonte napisał/a:
Jeśli ktoś będzie chciał, to podeślę.
Ja chcę :kwiatek: Co trzy głowy to nie jedna ;)

Cytat:
Nie poradzisz - to tak jak ja z romansami, filmy łykam bez bólu, a nawet z przyjemnością, a seriale tak do połowy zwykle :)
Z romansami u mnie też tak bywa ;)
Aragonte - Nie 04 Wrz, 2016 15:37

BeeMeR napisał/a:
Ja kończę Signal 10 - przerwa bardzo źle mi zrobiła, jak to bywa :(
No i nie bardzo do mnie trafiło zrobienie z policjantki niedoszłej ofiary - jakoś tak, za dużo... Może nie słusznie - może bez tej przerwy miałabym inny odbiór, lepszy. A może wolałabym film, choćby trzygodzinny, zamiast dramy w tym temacie - chyba to ostatnie ;) Ja już tak mam z kryminałami, nie poradzę :wink:

Mnie to kliknęło bardzo dobrze - jakoś lepiej rozumiałam to, że współczesna detektyw Cha i jej bohaterka z przeszłości tak mocno się różnią. Pomijam pozostałe jej doświadczenia, ale to też musiało na nią wpłynąć i ukształtować. I było dla mnie przerażające, brrrr.
Może faktycznie odebrałabyś Signal lepiej bez przerw - ja oglądałam ciurkiem, nie zwalniając ani trochę, bo nie miałam powodów tego robić.

BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2016 15:41

Aragonte napisał/a:
lepiej rozumiałam to, że współczesna detektyw Cha i jej bohaterka z przeszłości tak mocno się różnią.
To mnie akurat nie dziwi zupełnie, ja też jestem zupełnie inna niż 20 lat temu, a nawet 10.

Aragonte napisał/a:
ja oglądałam ciurkiem, nie zwalniając ani trochę, bo nie miałam powodów tego robić.
Uwielbiam takie maratony, niezależnie od gatunku filmowego - rom-kom czy cokolwiek innego, byleby mi się drama podobała. Brak przerwy służy każdej dramie - służyłby też W - nie czepiałby się człowiek niedoskonałości romansu tylko leciał dalej na skrzydłach kryminału, że to tak ujmę ;)

Signal ma rewelacyjny ost :serce:

Admete - Nie 04 Wrz, 2016 15:42

Aragonte napisał/a:
Ta część mocno historyczna mnie by zainteresowała, mam wrażenie :mysle:


Ta wcześniejsza też - mnie się bardzo podobały odcinki, w których młody Soon Shin mieszkał w wiosce garncarzy. Mam już dla ciebie coś przygotowane ;)

Aragonte napisał/a:
Może faktycznie odebrałabyś Signal lepiej bez przerw - ja oglądałam ciurkiem, nie zwalniając ani trochę, bo nie miałam powodów tego robić.


Ja na bieżąco - lubię tak, bo mam czas na przetrawienie z tygodnia na tydzień. Jak oglądam za dużo za jednym zamachem, to bywa, że nudzi mi się nawet najlepsza rzecz. Miewam przesyt.No tak W - jakoś zapomniałam - no wiecie tu wojna trwa ;)

Aragonte - Nie 04 Wrz, 2016 15:59

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Jeśli ktoś będzie chciał, to podeślę.
Ja chcę :kwiatek: Co trzy głowy to nie jedna ;)

Obejrzę do końca trójeczkę, sprawdzę, czy czegoś jeszcze nie przegapiłam (a pewnie przegapiłam, każdy coś zostawia i zawsze znajdzie się coś do poprawienia), spakuję i wrzucę do wątku.
Super się ogląda dramę z dobrze przełożonymi napisami :love_shower: A te takie są.
Zgrzytam tylko na piosenki psujące nastrój :-P

Admete - Nie 04 Wrz, 2016 16:10

Japończycy właśnie próbowali zniszczyć Turtle ship i była ładna potyczka. Ten malowniczy Japończyk na zdjęciach to generał Wakizaka - teraz z nim będą walczyć.


BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2016 16:43

Admete napisał/a:
Ja na bieżąco - lubię tak, bo mam czas na przetrawienie z tygodnia na tydzień.
Tak tez jest fajnie, bo sobie nijak nie można zaspoilerować końcówki tylko domniemywać z tygodnia na tydzień co dalej :mrgreen:
Trzykrotka - Nie 04 Wrz, 2016 19:33

Wiecie co, chyba odczynię uroki. Komputer mi się zaciął, a musiałam wyjść, spieszyłam sie i musiałam go zresetować. No i mam za swoje. Całe ML poszło w niebyt, napisy łącznie z moimi i odcinki. Oraz, żeby mnie dobić - napisy gotowe, tylko do korekty, do 4 odcinka Producers. Nic tylko się upić. Mam dość :?
Proszę, niech mi jakaś dobra dusza da jeszcze raz napisy do ML :kwiatek:

BeeMeR - Nie 04 Wrz, 2016 19:43

Cytat:
Proszę, niech mi jakaś dobra dusza da jeszcze raz napisy do ML :kwiatek:
Już posyłam.

Może podeślij mi gotowe napisy do Producers, będą sobie czekały na kolegów :przytul:

Trzykrotka - Nie 04 Wrz, 2016 19:58

Dzięki! :kwiatek:
One były przed korektą :cry2: Byłam w połowie, tam były i literówki i błędy i wszystko, co jest w surowych napisach. Część odzyskam, ale i tak nie wyobrażam sobie tego dalej - już 2 odcinki mam w ten sposób zmasakrowane.

Admete - Nie 04 Wrz, 2016 20:22

Strasznie pechowe te napisy :przytul:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group