Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Anaru - Wto 26 Sie, 2014 19:26
| Trzykrotka napisał/a: | A w ogóle, to obrażam się na speców od castingu.Miałam już nie zasysać kolejnej dramy rom-kom, ale okazało się, że nie dość, że na dramabeans skaczą z zachwytu, jest w niej mój Sweet Potato... I zasysam. I ustawiam w długiej kolejce w oczekiwaniu na tę rentę |
Co zasysasz
| Agn napisał/a: | | Admete napisał/a: | Obrazek poglądowy w sprawie kąpieli |
Fiu fiu fiu!
O, ten drugi z PT!
| Admete napisał/a: | Obrazek pod tytułem nie mamy kasy na koszule |
I oby jej nigdy nie miał. Zgrabna ta klata.
| Admete napisał/a: | I jeszcze jeden - nie ma kto uszyć tych koszul |
Wredne baby. Ale popieram ich nieszycie. |
Też jesteś zdania, że kamizelka a'la Aladyn się bardzo zacnie prezentuje na zgrabnej męskiej piersi?
Może byc i obszurgana.
| Agn napisał/a: | | Admete napisał/a: | Zachęciłam was odrobinę? |
Tak ciut-ciut. |
Mini mini
| Agn napisał/a: | Pamiętam, że gdzieś się ktoś przyczepił do tego szalika, że okropny. A mnie się podoba.
A LMH sweterek ma do szybkiego zdarcia. Choć i tak jest ładniejszy niż inne jego, erm, wyjściowe ciuszki w Heirsach. |
Nie, wygląda CAŁKIEM jak komplecik z Heirsów. Do zdarcia natentychmiast.
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | Chyba ładniejsze niż sama sesja | Też tak uważam |
Ja takoż.
| Agn napisał/a: | Tak przy okazji - przy wczorajszym seansie Libera me dostrzegłam, że główny strażak:
a) bardzo mi się podoba
b) jest mi podejrzanie znajomy
I za nic nie mogłam sobie przypomnieć, gdzie gościa widziałam. Wreszcie mnie olśniło!
Choi Min Soo: ( http://asianwiki.com/Choi_Min-Soo ) miał bardzo porządne cameo w Faith!
Obrazek |
Oooo, a ja się zastanawiałam gdzie go już widziałam i męczyło mnie, bo w mózgu pustka.
W Faith tez mi się bardzo podobał.
| Agn napisał/a: | | O rany, jak ja się za tym wredą stęskniłam... Najchętniej już bym sobie tę dramę odświeżyła. |
Odśwież póki masz czas na tym wygnaniu i możliwości.
| Trzykrotka napisał/a: | Oj tak, do zdarcia bez czekania na wejście za parawanik Natomiast skórzany Woo Bin jest do wzięcia z dobrodziejstwem inwentarza. Jakie ma fajne glany
Za Woo Binem też się stęskniłam. |
Też wpadło mi dziś w oczy, że sobie kolano uszkodził
Agn - Wto 26 Sie, 2014 19:27
| BeeMeR napisał/a: | | Można i teraz przelecieć choć wybrane sceny, skoro się ckni, a potem całość w doborowym towarzystwie (ja też chcę, ja też! choć w części!) |
Myślałam nad tym, ale obawiam się, że jak zacznę ulubione sceny, to poleci cała drama. Tak samo mam z Faith czy CH. Nie łudzę się, że się powstrzymam przed oglądaniem całości.
Tłumaczę też sobie, że oglądam teraz w grzyb innych dram, które mi się podobają i chętnie zapoznam się z nimi teraz, a nie za 2 lata albo nigdy.
BeeMeR - Wto 26 Sie, 2014 19:52
| Agn napisał/a: | | Myślałam nad tym, ale obawiam się, że jak zacznę ulubione sceny, to poleci cała drama. | Dalej nie kapuję w czym problem - ale wobec tej dramy to ja jestem wyjątkowo nieobiektywna i dobrze mi z tym
A tu CSW tańczy - między innymi Riverdance
https://www.youtube.com/watch?v=99_KTfjG7bI
Agn - Wto 26 Sie, 2014 19:55
Poczekam, oglądanie z wami na pewno będzie jeszcze fajniejsze.
Jak się da określić wszystko... Myślę, że potrzebujemy jakichś 3 dni, by wyrobić dramę (6 odcinków dziennie - ja dam radę, a wy?). Jakiś weekendzik czy coś tam...
O rany, w jakich on strasznych reklamach musiał grać.
Na razie oglądam drugi odcinek MSH - zapomniałam wspomnieć, że między aktorami są istne wyładowania elektryczne.
Edycja: Bohaterowie się kłócą, ten drugi jest więcej niż frapujący, w powietrzu iskrzy, jest świetna muzyka, dużo dobrej zabawy, a jeszcze ma być trup. To oficjalne - kocham tę dramę.
zooshe - Wto 26 Sie, 2014 20:55
| Trzykrotka napisał/a: |
Cieszę się - jako poniekąd odkrywczyni że Arang wraz z jej Szeryfem i przyległościami znaleźli ciepłe miejsce w sercu nie tylko Admete, ale Aragonte. |
Czuję się pominięta.
| Trzykrotka napisał/a: | | A po Arang nie zagrała w żadnej dramie. Za to reklamuje Giordano wraz z Masterem - Ji Subem |
Zagrała też w GO GO 70 z Jo Seung Woo. Ich wspólna sesja zdjęciowa jest jedną z moich ulubionych.
Z całym szacunkiem dla Ji Sub, ale dla mnie jest tylko jeden Master.
Dzięki Admete za cynk.
| Trzykrotka napisał/a: |
Wkurza mnie Fated. Ładnie i klimatycznie jest to zrobione, ale logiki za grosz w tym nie ma. |
Czuję że Fated będzie moim wielkim tegorocznym rozczarowaniem. Wielka szkoda bo początek był fantastyczny. Nawet nie mam ochoty do tego ponownie wracać ale dam dramie jeszcze jedną szansę... za jakiś czas.
Agn - Wto 26 Sie, 2014 21:03
| zooshe napisał/a: | | Zagrała też w GO GO 70 z Jo Seung Woo. Ich wspólna sesja zdjęciowa jest jedną z moich ulubionych. |
Mój szczwany plan polega na tym, że jak cię znów kiedyś odwiedzę (o ile wpuścisz mnie za próg swego domu), to zamierzam ograbić twe zasoby z Jo Seung Woo.
W dalszym ciągu wzdycham sobie, jak szybko dałam się uwieść hotelikowi. Swoją szosą - pokazano jak wyglądał ślub bohaterów 7 lat wcześniej - ładnie sfilmowany, kisu aż miło popatrzeć i romantyzm według Margaret Hale. A że przepletli tamtą świeżość i radość z próbami przed ślubem, to i zestawienie wyszło ładne. Dawniej - właśnie radość, piękny dzień, skromnie, z uśmiechem i prawdziwym zakochaniem. Teraz pan młody wygląda, jak by szedł na ścięcie.
Tal Tal naprawdę ma w sobie coś magnetycznego.
Oglądając tę dramę czuję w swym wnętrzu to samo, co czułam, kiedy zakochiwałam się w Koszmicie.
Normalnie mnie wzięło...
Aragonte - Wto 26 Sie, 2014 21:18
A mnie Koszmita nie wessał jak na razie, a szkoda. No nic, może kiedyś to nastąpi.
Ponieważ dotarły do mnie dzisiaj dobra przeróżne (Admete ), to zerknęłam sobie na początek Damo (faktycznie chyba smutno musi się kończyć, sądząc po wstępie), a potem na Chuno - i przy tym zostałam na razie, bo drama okazała się mieć gadany polski wsad
Zrobiona jest bardziej realistycznie - czarne ząbki u postaci z tła, zszargane ciuchy, walki, które nie polegają na fruwaniu w powietrzu itd.
Trochę mi się na razie postacie mylą, ale tego drugiego z PT poznaję, a także Anioła Śmierci z Arang. Jeszcze jeden aktor (grający urzędnika czy stróża prawa) wydawał mi się znajomy, ale głowy nie dam, gdzie go widziałam.
BTW Anioł Śmierci odbył już kąpiel, zasłonięty jedynie strategicznym konarkiem, wyglądając tak, że och i ach Wcale się nie dziwię, że dostał potem niedwuznaczną propozycję od obserwującej go w czasie kąpieli pani
Admete - Wto 26 Sie, 2014 21:20
| Agn napisał/a: | Na razie oglądam drugi odcinek MSH - zapomniałam wspomnieć, że między aktorami są istne wyładowania elektryczne.
|
Potwierdzam. Iskrzenie jest, że aż miło. I wszyscy w hotelu mają jakieś ukryte grzeszki.
| Cytat: | BTW Anioł Śmierci odbył już kąpiel, zasłonięty jedynie strategicznym konarkiem, wyglądając tak, że och |
Mówiłam, mówiłam Nie wyszłam poza pierwszy odcinek. Dzień nerwowy, bo wszyscy powracali do pracy i miałam telefony z narzekaniami od 15 nieustannie...
Agn - Wto 26 Sie, 2014 21:34
| Cytat: | | A mnie Koszmita nie wessał jak na razie, a szkoda. No nic, może kiedyś to nastąpi. |
Albo nie nastąpi - nie wszystkim musi się podobać to samo.
| Admete napisał/a: | | I wszyscy w hotelu mają jakieś ukryte grzeszki. |
I to jest po prostu miodzio. Zabrać się od razu za 3 odcinek czy zostawić go sobie na jutro? *Agn myśli bezwiednie włączając trójkę*
*naciska jednak stop*
Jutro wieczorem. Po pracy. Akurat na odprężenie.
Dobranoc! ^^
I oby mi się znów coś ładnego przyśniło. W ramach zaklinania snów...
BeeMeR - Wto 26 Sie, 2014 21:44
| Agn napisał/a: | | I oby mi się znów coś ładnego przyśniło. | Co mi przypomniało, że śniło mi się dziś, że uciekałam z Korei Północnej przez jakieś zasieki, mur (ani chybi ten niewidoczny), drut kolczasty, fosę i na końcu pociągiem
Wiem, że była jakiś problem z przewozem jakiegoś dziecka
Oby dziś mnie emocji sennych
i wracam do Libera me
Aragonte - Wto 26 Sie, 2014 22:13
| Admete napisał/a: | | Cytat: | BTW Anioł Śmierci odbył już kąpiel, zasłonięty jedynie strategicznym konarkiem, wyglądając tak, że och |
Mówiłam, mówiłam Nie wyszłam poza pierwszy odcinek. |
Ja jestem przy drugim. Do Anioła Śmierci (w rozchełstanej koszuli ) ustawiają się jak na razie wszystkie panny (i bardziej dojrzałe też), dokarmiają a to jajeczkiem, a to dodatkowym mięskiem, a ten drugi z PT uporczywie się dopytuje, jak też tamten to robi
Agn, do Koszmity na pewno zrobię jeszcze podejście, bo kiedy zaczynałam go oglądać, ogółem nie byłam w nastroju do dram. Wierzę, że macie dobry gust i że mnie też się to spodoba, jeśli tylko trafi na odpowiedni nastrój
BeeMeR - Wto 26 Sie, 2014 22:30
| Aragonte napisał/a: | do Koszmity na pewno zrobię jeszcze podejście, bo kiedy zaczynałam go oglądać, ogółem nie byłam w nastroju do dram. Wierzę, że macie dobry gust i że mnie też się to spodoba, jeśli tylko trafi na odpowiedni nastrój | A ile obejrzałaś? Bo mnie wzięło dopiero po dobrych kilku odcinkach, a naszej Moniki wcale.
Aragonte - Wto 26 Sie, 2014 22:33
Niewiele, chyba byłam przy pierwszym odcinku. Tak że dam jeszcze Koszmicie szansę, bo to raczej nie jego wina, że się nie wciągnęłam
Anaru - Wto 26 Sie, 2014 23:09
| BeeMeR napisał/a: | | A ile obejrzałaś? Bo mnie wzięło dopiero po dobrych kilku odcinkach, a naszej Moniki wcale |
Nasza Monika ma wielką chętkę na wspólne oglądanie czegokolwiek. Już ją uprzedziłam lojalnie, że to będzie najpewniej TGL,a że ona podobnie jak co poniektórzy nie przepada za romansowymi to żeby później nie szemrała .
| BeeMeR napisał/a: | Co mi przypomniało, że śniło mi się dziś, że uciekałam z Korei Północnej przez jakieś zasieki, mur (ani chybi ten niewidoczny), drut kolczasty, fosę i na końcu pociągiem
Wiem, że była jakiś problem z przewozem jakiegoś dziecka |
Mimo wszystko fajna przygodówa Ci się śniła
W czym te kąpiółki za strategicznym konarkiem były? W Chuno?
Aragonte - Wto 26 Sie, 2014 23:15
Tak, w Chuno Mam obejrzane półtora odcinka i chyba dzisiaj zrobię przerwę, bo coś na mnie z nagła spadło i muszę się tym zająć
Aragonte - Śro 27 Sie, 2014 00:40
Wkurza mnie w Chuno lektor, który czyta - mam wrażenie - jedną trzecią tego, co pada na ekranie
A tak poza tym to mam wrażenie, że tło historyczne jest niewiele późniejsze niż w koreańskich Muszkieterach, a o naszym Atosie-księciu mowa w pewnym momencie (niestety, o jego śmierci).
Admete - Śro 27 Sie, 2014 06:11
To jest rok 1645 lub 1646. Zaraz po śmierci księcia.
BeeMeR - Śro 27 Sie, 2014 08:21
Na dobranoc po Libera me (o którym później, chyba znacznie później)
z największym bananem dokończyłam 6 odc Bodyguard
Jak ja lubię familię Hongów Żadne tam gadające głowy, co to się spotykają przy stole lub upozują malowniczo by wymienić trafne uwagi na jakiś tam temat, tylko żywe jednostki, mocno niedoskonałe. Zwłaszcza rodzeństwo - stare byki a dokazują jak kozy Teraz ku mojej uciesze walczyli o wiatrak w upalny wieczór
By rankiem znów wrócić do gier i zabaw A jak bohaterowi siostrzyczka pomaga robić pompki - klepiąc przy tym radośnie po pupie Zauważcie też te kapcie porozstawiane pod różnymi drzwiami
Nic na to nie poradzę - i nie zamierzam - podoba mi się ta drama w jej odmienności
Acz nawet w tych 10 minutach był moment, gdy bohater zrobił z siebie takiego kretyna (prężył mięśnie z idiotyczną miną po pochwale tatusia albo zbyt szeroko szczerzył zęby - tego grymasu nie lubię okropnie), że aż pomyślałam, że szkoda by było takiej fajnej chłopczycy dla niego Z drugiej strony jeśli ona (wraz z szefuniem) go nie ustawi do pionu by się zachowywał jak dorosły facet a nie niedorostek to kto? Przecież nie wpatrzona w niego jak w słońce Młodziutka Arbuzowa Panna
Agn - Śro 27 Sie, 2014 09:27
| BeeMeR napisał/a: | Co mi przypomniało, że śniło mi się dziś, że uciekałam z Korei Północnej przez jakieś zasieki, mur (ani chybi ten niewidoczny), drut kolczasty, fosę i na końcu pociągiem |
Pragnę nieśmiało zauważyć, że to bardziej realne niż w South of the border.
| Aragonte napisał/a: | Niewiele, chyba byłam przy pierwszym odcinku. Tak że dam jeszcze Koszmicie szansę, bo to raczej nie jego wina, że się nie wciągnęłam |
Po pierwszym odcinku to i ja nie piałam z zachwytu, ale jakoś sięgnęłam po drugi... i przeprowadziłam z sukcesem wielką kampanię reklamową na rzecz tej dramy.
| Anaru napisał/a: | Nasza Monika ma wielką chętkę na wspólne oglądanie czegokolwiek. Już ją uprzedziłam lojalnie, że to będzie najpewniej TGL,a że ona podobnie jak co poniektórzy nie przepada za romansowymi to żeby później nie szemrała . |
Najwyżej ją uciszę poduszką.
| Cytat: | Wkurza mnie w Chuno lektor, który czyta - mam wrażenie - jedną trzecią tego, co pada na ekranie |
M.in. dlatego nie przepadam za lektorem. Pomijam, że lubię słuchać innych języków - lektor raz że zagłusza głos aktora, co jest także jego bardzo istotnym narzędziem pracy, a dwa - fizycznie nie zdąży wszystkiego przełożyć, wobec czego sporo zostaje obcięte.
| BeeMeR napisał/a: | | Na dobranoc po Libera me (o którym później, chyba znacznie później) |
A skończyłaś chociaż?
Agitację nt. Bodyguarda czytam z nieschodzącym bananem.
Zwłaszcza, że okraszona co i rusz zgrabną klatą.
BeeMeR - Śro 27 Sie, 2014 11:14
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
Co mi przypomniało, że śniło mi się dziś, że uciekałam z Korei Północnej przez jakieś zasieki, mur (ani chybi ten niewidoczny), drut kolczasty, fosę i na końcu pociągiem
Pragnę nieśmiało zauważyć, że to bardziej realne niż w South of the border. | A wiesz, jak aja byłam zmęczona po tym śnie?
| Anaru napisał/a: | Nasza Monika ma wielką chętkę na wspólne oglądanie czegokolwiek. Już ją uprzedziłam lojalnie, że to będzie najpewniej TGL,a że ona podobnie jak co poniektórzy nie przepada za romansowymi to żeby później nie szemrała . | Wiesz, jak mi najpierw mówiłaś o tym, to zrozumiałam, że wspólnie przez internet tj. symultanicznie - szczerze nie bardzo widzę jej obecność przy fazowym oglądaniu dramy, którą wszystkie znamy i kochamy - zagłuszymy ją kompletnie zachwytami, ale z drugiej strony dla atmosfery pewnie warto - może jej humor poprawi i nie będzie patrzeć na fazowiczki jak na rarogi - swoje też już widziała na pewno więc nie powiem nie
| Agn napisał/a: | A skończyłaś chociaż? | No ba!
Libera me to świetny film w swej kategorii - akcja, pożary, pokręcony świrus-podpalacz.
Pod koniec trochę coś szwankuje z logiką wydarzeń i zachowań, ale nie na tyle, by zepsuć film - dla mnie w każdym razie wpisuje się w gatunek znakomicie.
Najważniejsze są dwie sprawy:
1. pożary są pierwszorzędne, ogień bucha pełną parą żadne tam malutkie ogniska jak ostatnio w Nawiedzonym domu, aż dech zapiera, rewelacja
2. Dwaj główni panowie są fantastyczni - zarówno główny strażak jak i podpalacz są zagrani świetnie, spokojnie, równo - do innych postaci też nie mam zastrzeżeń.
Bardzo mi się podobał w tej roli CSW Takiego właśnie stonowanego lubię go najbardziej A i tak pokazał tu szeroką gamę: od ciepła w kontaktach z dziećmi (piękne sceny ), przez wersję creepy (np. w późniejszej rozmowie z lekarką) po zimnego totalnego świra - takich świrów lubię najbardziej, zachowujących overacting tylko na samą końcówkę kiedy podpalacz musiał zaliczyć odlot w psychozę, to chyba było oczywiste i również wpisuje się w film doskonale.
A poza tym on tu naprawdę pięknie wygląda
Agn - Śro 27 Sie, 2014 11:25
| BeeMeR napisał/a: | A wiesz, jak aja byłam zmęczona po tym śnie? |
Po takiej przygodzie każdy byłby zmęczony.
| Cytat: | Wiesz, jak mi najpierw mówiłaś o tym, to zrozumiałam, że wspólnie przez internet tj. symultanicznie - szczerze nie bardzo widzę jej obecność przy fazowym oglądaniu dramy, którą wszystkie znamy i kochamy - zagłuszymy ją kompletnie zachwytami, ale z drugiej strony dla atmosfery pewnie warto - może jej humor poprawi i nie będzie patrzeć na fazowiczki jak na rarogi - swoje też już widziała na pewno więc nie powiem nie |
W razie czego załatwi się znieczulenie.
A teraz oddalę się w celu wytaplania po same uszy w tonie miodku, który właśnie rozlała mi Basia.
BeeMeR - Śro 27 Sie, 2014 13:21
Dyć ja szczerą prawdę napisałam
Acz nieodmiennie mnie zachwyca jak emocjonalnie odbierasz opinie na temat aktorów których lubisz
Anaru - Śro 27 Sie, 2014 13:33
| BeeMeR napisał/a: | Wiesz, jak mi najpierw mówiłaś o tym, to zrozumiałam, że wspólnie przez internet tj. symultanicznie - szczerze nie bardzo widzę jej obecność przy fazowym oglądaniu dramy, którą wszystkie znamy i kochamy - zagłuszymy ją kompletnie zachwytami, ale z drugiej strony dla atmosfery pewnie warto - może jej humor poprawi i nie będzie patrzeć na fazowiczki jak na rarogi - swoje też już widziała na pewno więc nie powiem nie |
Ona z rozrzewnieniem wspominała wspólne oglądanie bollywoodów jak ostatnio gadałyśmy i ma wielką chętkę na wspólne koreanizowanie. Bo co wspólne to wspólne, niezależnie od dobrego zaopatrzenia w skośności po moim ostatnim pobycie w Krakowie
Z braku laku, znaczy możliwości wspólnego fazowania w jednym pomieszczeniu mówiłam jej o możliwości wspólnego fazowania przez net, tzn mniej więcej symultanicznego oglądania, ale ona ma za słabe łącze.
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | Eeeeeej! Chcesz mnie pozbawić tej radochy? | Myślałam, że przynudzam |
Właśnie, wiedziałam, że zapomniałam focha strzelić.
Niniejszym strzelam
Ja też czytam, oglądam fotki i mama radochę, a co więcej już mam chętkę na ta dramę. Więc jakie przynudzanie.
Agn - Śro 27 Sie, 2014 14:01
| BeeMeR napisał/a: | Dyć ja szczerą prawdę napisałam |
Mnie to w taplaniu się nie wadzi.
A wręcz tym większą radość sprawia.
| Cytat: | Acz nieodmiennie mnie zachwyca jak emocjonalnie odbierasz opinie na temat aktorów których lubisz |
No jak mi takie miody piszą o moich ulubieńcach, to nie sposób nie cieszyć się jak głupi do sera.
| Anaru napisał/a: | | Właśnie, wiedziałam, że zapomniałam focha strzelić. |
BeeMeR - Śro 27 Sie, 2014 16:15
| Agn napisał/a: | | o jak mi takie miody piszą o moich ulubieńcach, to nie sposób nie cieszyć się jak głupi do sera. | wiem, to też mnie powstrzymuje przed pisaniem kiedy mi się któryś z Twoich ulubieńców nie podoba, bo i w sumie po co
| Anaru napisał/a: | Właśnie, wiedziałam, że zapomniałam focha strzelić.
Niniejszym strzelam
Ja też czytam, oglądam fotki i mama radochę, a co więcej już mam chętkę na ta dramę. Więc jakie przynudzanie. | To nie była kokieteria z mojej strony tylko serio czasem warto opowiedzieć początek, a resztę zostawić do obejrzenia własnego i głónie to miałam na myśli - nigdy nie wiem, kiedy przeczytam "nie czytam bo nie oglądam" czy też "nie czytam bo zamierzam obejrzeć sama" albo nie przeczytam nic, a milczenie też ma swoją wymowę a ja tu spoilery jak dinozaury walę - z drugiej strony ta drama jest specyficzna i nie sądzę by wiele osób skusiło się na seans
W każdym razie dzieje się a dzieje w siódemce że hohoho - opowiem później
|
|
|