Ekranizacje - Sherlock Holmes - ekranizacje
Anonymous - Śro 25 Sty, 2012 16:13
| praedzio napisał/a: | Ciiicho. Dzisiejszy ranek, zamiast na robieniu czegoś pożytecznego, spędziłam na przeglądaniu co smakowitszych fotek M.F. |
PraEdzie, moj swiat sie chwieje, a spokoj burzy...
Anonymous - Śro 25 Sty, 2012 17:42
| Aragonte napisał/a: | Naprawdę zamierzasz ją kupić?
Ja miałabym w niej chyba podobną minę jak sam SH |
Naprawde. Mialabym podobna mine w podobnych okolicznosciach. Ale w tym momencie za kazdym razem gdy bede na nia patrzec, bede miec przed oczami wlasnie te jego mine.
Z cala pewnoscia sprawie sobie kubeczek. Koszulke chyba niekoniecznie - chyba ze beda jeszcze jakies inne, ciekawsze wzory. Kusi mnie tez imbryczek do herbaty. Kusi bardzo - ale juz chyba nie bedzie mnie na niego stac... Moze kupie jednak imbryczek, a czapke dopadne gdzies na ebayu? Mam wobec niej powazne plany - tylko nie wiem jak bedzie z realizacja...
http://www.sherlockholmes...=0&view=gallery
Admete - Śro 25 Sty, 2012 17:50
| Aragonte napisał/a: | Wskutek zaSherlockowania nastąpił mój upadek
Zrobiłam coś, od czego się odżegnywałam latami...
I w sumie to nie wiem, czy nie będę tego żałować
Zarejestrowałam się na Facebooku |
To ja i Riella zostaniemy ostatnie dwie, które na FB kont nie mają
Mag113 - Śro 25 Sty, 2012 17:54
| AineNiRigani napisał/a: |
Moje plany na wieczor - lody mietowe, 2 kostki czekolady z paluszkami, marchewka z humusem, piwko, cydr i Sherlock. Schrupie ich z rozkosza... |
Umarłabym po takim menu! Nawet gdybym piła piwo, wizja mieszania go w mym żołądku z cydrem wydaje się przerażająca. Jak i sama wizja jedzenia lodów miętowych. A do tego zmieszanych z marchewką... Brrrr
Jednak różnimy się (kulinarnie!)
Nie wiem zatem, czy w kontekście tej diety Sherlock będzie dla mnie strawny!
Anonymous - Śro 25 Sty, 2012 18:35
http://www.sherlockholmes...hp?code=HOUTEA4
Aragonte - Śro 25 Sty, 2012 18:51
| Admete napisał/a: | To ja i Riella zostaniemy ostatnie dwie, które na FB kont nie mają |
Nie wiem, jak tam będzie z moją aktywnością na FB, bo mnie wkurza solidnie i chyba jednak pozostanę zwierzęciem forumowym
Na FB zarejestrowałam się (jako Aragonte ), żeby mieć łatwiejszy dostęp do informacji o jakichś imprezach i zlotach, na razie głównie spod znaku SH, a potem się zobaczy
Anonymous - Śro 25 Sty, 2012 20:08
Mag, moze paluszki z czekolada nie stanowia typowego powiazania, ale ja akurat lubie mieszac czekolade z czyms slonym. A humus tak naprawde najlepiej smakuje z czyms "zywym" (lodyga seleru, marchewka), w ostatecznosci z chlebkiem pitta.
A cydr i piwo? Coz... to poltoragodzinny seans. Trzeba sie czegos napic - moze byc herbata, moze byc woda, moze byc i piwo lub cydr. Albo wszystko na raz (a potem organizujemy nasz wlasny prywatny wodospad w toalecie i z bolem serca myslimy o Sherlocku )
Caitriona - Śro 25 Sty, 2012 21:39
Póki co nie planuję zakładać konto na FB
Strrasznie mi się spodobał kubeczek, o ten: http://www.sherlockholmes...=0&view=gallery
Admete - Śro 25 Sty, 2012 21:41
Kubeczek cudny
Anonymous - Śro 25 Sty, 2012 21:49
Chyba jednak bede musiala poczekac z wycieczka. Jakies 2-3 tygodnie W gruncie rzeczy moze to lepiej? Po pierwsze - zaczna kwitnac magnolie, a magnolie sa moimi najukochanszymi kwiatami - bedzie wiec jeszcze wspanialej (szczegolnie, ze po muzeum wybralabym sie do pobliskiego parku). A moze z Filmowka sie wybierzemy wspolnie ? Bedzie jeszcze cudowniej?
Admete - Śro 25 Sty, 2012 21:50
Jakie magnolie, przecież styczen jest...a luty zaraz potem
Anonymous - Śro 25 Sty, 2012 21:52
Ten kubeczek JUZ jest moj. To tylko kwestia czasu Podobnie czajniczek z tej kolekcji Zastanawiam sie nad kuflem (i wlasnie w zwiazku z zakupami musze swoja wizyte przeniesc na odleglejszy termin )
Jakby ktoras chciala cusik pomijajac wysylke z zagramanicy i nie zalezalo jej na czasie, to moge dokonac zakupu per procura...
Anonymous - Śro 25 Sty, 2012 22:22
| Admete napisał/a: | Jakie magnolie, przecież styczen jest...a luty zaraz potem |
Admete, za 3 tygodnie bedzie koniec lutego i poczatek marca - u mnie to czas na magnolie
Agn - Śro 25 Sty, 2012 22:29
Nie ma mnie chwilę i naprodukowały 3 strony...
Trifle, sprawdź priv!!!
| Aragonte napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Aaaaa, to stąd się wzięło to określenie na Freemana! |
A, to nie wiedziałaś? Czytałam o tym chyba na Whomanistyce i jakoś wydawało mi się, że wszystkie o tym już wiecie |
No mnie jakoś ominęło. Na szczęście jednak los o mnie zadbał i wpadło mi w rąsie należyte wiedło.
| Aragonte napisał/a: | | A co do Irene - może nie jest moją wymarzoną Irene, ale w sumie to tylko końcówka mi odstawała ciut od filmu, wolałabym, żeby była bardziej, hmm, oniryczna, żeby wydawało się to bardziej jej snem niż rzeczywistością |
Pozostanę jedyną, której ta Irene odpowiada od A do Z. No dobra, na mój gust kapkę za chuda, ale co tam, to pikuś.
| Aine napisał/a: | | The Women miala dwie wielkie bronie - seksapil i mozg. |
Owszem, tylko że to kobieta wyprodukowana przez twórców serialu - mężczyzn. Oni wiedzą lepiej, co im się podoba. My, baby, możemy tylko dywagować czy wg nas jest seksowna. Mniejsza o nas, to na facetów miała działaś. Widać działa. I podoba mi się ten jej ostry erotyzm, na który Sherlock pozostawał obojętnym.
| Aine napisał/a: | | Poza tym wlasnie wyglada zbyt wyzywajaco |
No nie zgodzę się. Albo okej - dla ciebie wyzywająca. Ja ją łyknęłam, bo stylizacja pasowała do tego, czym zajmowała się Irene. A nie była grzeczną dziewczynką. Poza tym ta stylizacja wg mnie to raczej zapięta na ostatni guzik twarda sztuka, w pełni świadoma tego, jak działa na facetów. Wyzywająca jest dla mnie Christina Aguilera. A Irene mi się podobała - makijaż i fryzura w nieco starym stylu i "bojowa sukienka", która miała rzucić na kolana. Ha! Ha! Ha!
| Aine napisał/a: | | Wplywowe osoby znalazlaby taka w pierwszym lepszy, burdelu. |
Przepraszam, ale po pierwsze powtórzę - zauważ czym zajmowała się filmowa Irene w pierwszych scenach. A po drugie - akurat wiem, jak wyglądały panie, które pracowały w kłodzkim, ahem, salonie masażu. I wierz mi, Irene to przy nich pensjonarka.
Dla mnie wyglądała jak babka z klasą na wysokim stanowisku.
Tu się różnimy. Dla mnie dziewczyna pozująca w łóżku w samej bieliźnie to jeszcze nie dziwka. Dzisiaj to normalna stylizacja, robi się takie sesje zdjęciowe i tylko moherki mówią, że taka kobieta godności nie ma.
| Aine napisał/a: | | Ociec, ile takowa koszulina kosztowala? Ogolnie nastawiam sie standardowo - 20-30 funciakow, ale pamietasz moze? |
Dziecię me kochane, nie wiem! Tę koszulkę dostałam kilka lat temu w prezencie. Ale pewnie na Baker Street gdzieś jakąś przyuważysz, to sprawdzisz. I uprzedzisz.
| Aine napisał/a: | | Naprawde wulgarny i po prostu nieladny. |
Widocznie kwestia gustu, bo dla mnie to był seksowny wamp, a nie nieładna wulgarna tandeta. I wg mnie była seksowna. Nawet bardzo. Przypominam też, że serial tworzą mężczyźni, jeśli im się to podoba, to sorry, my sobie możemy.
| Aragonte napisał/a: | | Ani się waż schrupać Sherlocka, schrup sobie Johna |
Ej! Mów za siebie!
| Aragonte napisał/a: | Dłonie SH mają pozostać w całości |
Albowiem są przepiękne. Smukłe, z długimi palcami - takie jak lubię.
No co? Ja ich obu na równi uwielbiam...
| Aragonte napisał/a: | No to po co Ci palce SH? Gryź sobie coś innego |
Przepraszam, ale skojarzyło mnie się...
| praedzio napisał/a: | | Wiecie, jak taki wygląda, mając w ustach poranną kawę i usiłując nie parsknąć śmiechem? |
Pewnie tego nie udokumentowałaś? A szkoda...
| Aragonte napisał/a: | Wskutek zaSherlockowania nastąpił mój upadek |
Patrz pod nogi, mówiłam, że się przewrócić można... Ech...
| Aragonte napisał/a: | Zarejestrowałam się na Facebooku |
Ja wiedziałam, że ACTA to malutki zwiastun końca świata. A tu proszę - Aragonte dołączyła do zwiastunów!
| Aragonte napisał/a: | postaram się, żebyś na spotkaniu jakieś zachwyty nad grą aktorską obu panów (a właściwie to trzech panów) z siebie wydusiła |
Koniecznie wyduś z Praedzia zeznania! Bo jeszcze nam nic nie napisze, to zawsze wyciągniemy to z ciebie.
| praedzio napisał/a: | Dzisiejszy ranek, zamiast na robieniu czegoś pożytecznego, spędziłam na przeglądaniu co smakowitszych fotek M.F. |
A to nie jest pożyteczne?
| Aine napisał/a: | Mam wobec niej powazne plany - tylko nie wiem jak bedzie z realizacja... |
No, dawaj. Co knujesz względem tej czapki?
| AineNiRigani napisał/a: | | moze paluszki z czekolada nie stanowia typowego powiazania, ale ja akurat lubie mieszac czekolade z czyms slonym. |
Eee tam, już powstały przecież paluszki maczane w czekoladzie. Siostra mi je regularnie przysyła.
| Aine napisał/a: | | Chyba jednak bede musiala poczekac z wycieczka. Jakies 2-3 tygodnie W gruncie rzeczy moze to lepiej? Po pierwsze - zaczna kwitnac magnolie, a magnolie sa moimi najukochanszymi kwiatami - bedzie wiec jeszcze wspanialej (szczegolnie, ze po muzeum wybralabym sie do pobliskiego parku) |
Zaaaabierz mnie ze sobą! Zaaaabierz!!!
Uwielbiam Londyn. I kocham Baker Street za ten cudny pomnik Sherlocka... i w ogóle...
Ech...
| Aine napisał/a: | | Ten kubeczek JUZ jest moj. To tylko kwestia czasu |
Po chrześcijańsku zazdroszczę!
Kurczę, MUS mnie mieć kubek z Sherlockiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!
| Aine moje dziecię przekochane napisał/a: | | Jakby ktoras chciala cusik pomijajac wysylke z zagramanicy i nie zalezalo jej na czasie, to moge dokonac zakupu per procura... |
Mus mnie solidnie nad tym pomyśleć. Jeno obadam stan swych finansów.
Uff, chyba ogarnęłam wszystko... A chcecie zobaczyć tę moją koszulkę z BS?
Anonymous - Śro 25 Sty, 2012 22:38
No ba!!! Ja kcem zobaczyc !!! Zabiore Cie - w sercu Moze jakies MMSy na biezaco przesle
Co do zakupow - nie wiem kiedy bede w domu - moze w czerwcu? Wtedy moglabym jakas niskobudzetowa wysylke zorganizowac...
Anonymous - Śro 25 Sty, 2012 22:40
Wiem, ze Irene zostala stworzona przez mezczyzn i tez mi sie podobalo to, ze nachalny wyglad zaskoczyl Sherlocka, ale nie porwal. Wzielo go dopiero po rozmowie z nia...
Swoja droga nie pasuje mi pruderyjnosc do Sherlocka. Jakos bardziej mi pasowaloby paradowanie po mieszkaniu nago niz w spadajacym przescieradle...
Mag113 - Śro 25 Sty, 2012 22:43
| AineNiRigani napisał/a: | Albo wszystko na raz (a potem organizujemy nasz wlasny prywatny wodospad w toalecie i z bolem serca myslimy o Sherlocku ) |
He, dawne spłuczki, te zawieszane pod sufitem prawie, miewały napis "Niagara" A swoją drogą, ile ludzki żołądek oglądający Sherlocka jest w stanie znieść!
(Nie lubię lodów miętowych i połączenia smaku mięty i czekolady! )
Agn - Śro 25 Sty, 2012 22:50
| AineNiRigani napisał/a: | | Jakos bardziej mi pasowaloby paradowanie po mieszkaniu nago niz w spadajacym przescieradle... |
A mnie pasuje taki Sherlock. Nie wiem, czy on jest pruderyjny. No dobra, jest Brytyjczykiem produkcji XIX-wiecznej, to nago nie będzie ganiał po mieszkaniu. Jakby był pruderyjny, to nie wyszedłby z mieszkania nieubrany. A tymczasem nawet w pałacu buca, króla i szynki siedział odziany jedynie w prześcieradło (którego nawet przy najlepszych chęciach nie dałoby się określić mianem togi) i "no pants".
Aragonte - Śro 25 Sty, 2012 22:53
| AineNiRigani napisał/a: | | Swoja droga nie pasuje mi pruderyjnosc do Sherlocka. Jakos bardziej mi pasowaloby paradowanie po mieszkaniu nago niz w spadajacym przescieradle... |
Może mają na Baker Street kiepskie ogrzewanie i wolał się nie przeziębić
Agn, pokaż koszulkę!
Agn - Śro 25 Sty, 2012 23:11
Dobrze, dobrze. Już się pokazuję! To jest moja stara koszulka, ta, którą mi podarowała siostra ładne parę lat temu.
Na plecach jest jeszcze napis "Elementary my dear Watson".
Aragonte - Śro 25 Sty, 2012 23:18
Zielenieję z zazdrości
Ależ masz minę
Agn - Śro 25 Sty, 2012 23:21
To normalne - odruch bezwarunkowy na widok aparatu.
Agn - Śro 25 Sty, 2012 23:51
NO NOREMALNIE... PŁONĘ Z POŻĄDANIA!!!
http://www.amazon.co.uk/S...87602769&sr=1-3
Jezusie, muszę to mieć!!!
Aragonte - Śro 25 Sty, 2012 23:55
Khem, khem... Poczekaj trochę, może coś się da zrobić dzięki moim sherlockistycznym kontaktom
Czytałam o tym - głos Benedicta na pewno wart grzechu, ale same opowieści już mniej
Agn - Czw 26 Sty, 2012 00:06
Oj tam chrzanić - wyobrażasz sobie ten głos wymawiający imię "Sherlock"?
|
|
|