Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
nicol81 - Pon 04 Paź, 2010 21:31
| lady_kasiek napisał/a: | | Ale Andrea w to wchodzi, decyduje się sprzedać duszę Diabłu, żeby póxniej móc przebierać w ofertach, wie, że lekko nie będzie, wie, że wchodzi w biznes o którym nie ma pojęcia, co nie świadczy dobrze o niej. A późniejk faktycznie magia ciuchów i światka mody nią zawładnęła... |
Właśnie- Diabłu. A filmowa Miranda była za ludzka, za sympatyczna. Nie wiem, czy reżyser chciał zrobić lżejszy film, czy scenarzysta- a może Meryl Streep nie podobało się grać takiej jędzy.
W książce zakończenie nie jest takie happy- Andrea właściwie przegrywa z Diabłem
BeeMeR - Pon 04 Paź, 2010 21:35
| Cytat: | BeeEmer - powinnaś koniecznie oglądnąć "Jestem miłością" z Tildą Swinton wybrałyśmy sie dziś na to cudo z 3krotką no maskra | Nie brzmi to zbyt zachęcająco
Chętnie poczytam jakąś dłuższą recenzję - choćby o czym to?
Ja idąc za ciosem przypomniałam sobie Notre Dame de Paris
mój absolutnie ulubiony musical
Nic dodać nic ująć
W rękach wroga
Zupełnie nie moje kino, ale dałam radę (trochę jednym okiem )
W roli głównej lodzie podwodne, Til Schweiger, Ian Somerhalder i parę innych osób, tj. podwodne podchody Niemców i Amerykanów u schyłku drugiej wojny światowej.
Trzykrotka - Pon 04 Paź, 2010 23:43
| miłosz napisał/a: | | BeeEmer - powinnaś koniecznie oglądnąć "Jestem miłością" z Tildą Swinton |
Jejusiu.... ale chociaż korzyść z tego była taka, żeśmy na końcu się tak uśmiali, ale na żadnej komedii. Bo już się zdzierżyć nie dało żadną miarą.
No dajcie spokój....
Nie dajcie się skołować tytułem, zapowiedziami, że będzie o miłości i jedzeniu. jak kogoś ta kombinacja kręci, niech sobie La Cucinę poczyta, a od Tildy i jej włochatego kochanka niech się trzyma z daleka.
Anonymous - Czw 07 Paź, 2010 22:11
wrażenia z oglądania "Szklanej pułapki". Nagroda niespodzianka, dla Farciarza, który zgadnie, dlaczego oglądałam ten film
Już raz próbowałam oglądnąć ten film, ze względu jednak na fakt, że było wtedy coś koło drugiej w nocy, we wsi latarnie zgasły a ja byłam sama to i bałam się bardzo(bom tchórzem podszyta), wymiękłam już przy scenie wsiadania terrorystów do windy(nawet seksowny Alan mnie nie dał rady zachęcić). Dziś jednak, opatuliłam się kocem, odsłoniłam okno(żeby światło ulicy mnie na duchu podtrzymywało), przytuliłam się do misia i hajże.
Jestem nowicjuszem filmów akcji i pewnie dużo wody w polskich rzekach musiałoby upłynąć nim sięgnęłabym po „Szklaną pułapkę”, pewnie nie sięgnęłabym nawet po nią wcale, gdyby nie Alan Rockman, grający tu znów czarną postać. Niesamowicie seksowną czarną postać pragnę dodać. Kolejny raz moje sumienie stanęło przed poważnym wyborem i to nie z powodu syndromu helsińskiego, który każe sympatyzować z porywaczami. A skądże! Wszystkich tych porywaczy mogło licho porwać, wszystkich tylko nie Alana! I to był kolejny powód, dla którego nie dokończyłam za pierwszym razem seansu. Wiedziałam, że Alana jako czarną postać spotka smutny koniec. I może dobrze, że wtedy nie oglądnęłam tej sceny….
Film, zapewne dla normalnego człowieka nie jest bardzo straszny, mnie jednak łatwo torebką przestraszyć, więc wymolestowałam pluszaka nieźle…. Bez wątpienia trzyma w napięciu… jest dużo strzelaniny, ale nie ma czegoś co dziś jest normą w tego typu filmów, krwi, której to ilości pozazdrości każdy punkt krwiodawstwa, lejącej się kaskadami, oraz widoku wnętrzności tak częstego, ze człowiek się zastanawia, czy nie trafił na salę operacyjną…
Jakoś to wszystko stosunkowo łagodnie jest pokazane…
W sumie polecam
Ale Alana mi żal, bo pokazał niesamowitą klasę, i to była fenomenalna kreacja aktoska. No i miałam ochotę go zjeść…
Trzykrotka - Pią 08 Paź, 2010 08:26
Zgadzam się z każdym słowem co do Alana. Ale jak się Tobie Kaśku udało dożyć sędziwego wieku studenckiego i nie oglądać wcześniej Szklanej pułapki, ot i tajemnica Ja każde Boże Narodzenie mam nią naznaczone - jak nie jedynką to dwojką. Kevin sam w domu dla dorosłych. Ech, telewizjo ty nasza.
Anonymous - Pią 08 Paź, 2010 08:38
| Trzykrotka napisał/a: | | Kevin sam w domu dla dorosłych. |
Ja oglądam wciąż jeszcze wresję dla dzieci
Gdyby nie Alan, to w życiu bym tego nie oglądnęła pewnie
Sofijufka - Pią 08 Paź, 2010 10:11
a ja tam Willisa lubię - i dla niego kolejne "Pułapki" oglądam. Nawet ostatnią!
Trzykrotka - Pią 08 Paź, 2010 10:14
I ja lubię! Tylko już niedługo znielubię Szkalną pułapkę
Admete - Pią 08 Paź, 2010 12:26
Dla mnie Szklana pułapka to klasyka Ale ja sie wychowałam na filmach akcji
miłosz - Pią 08 Paź, 2010 13:02
| Admete napisał/a: | Dla mnie Szklana pułapka to klasyka Ale ja sie wychowałam na filmach akcji |
dla mię tez klasyka i Bruca bardzo lubie to powiem , ze niedługo ruszą zdjęcia do Szklanej Pułapki nr........ ( za Boga nie pamietam numeru )
Admete - Pią 08 Paź, 2010 13:07
5? Też straciłam rachubę
Hortensja - Pią 08 Paź, 2010 14:51
| Trzykrotka napisał/a: | Zgadzam się z każdym słowem co do Alana. Ale jak się Tobie Kaśku udało dożyć sędziwego wieku studenckiego i nie oglądać wcześniej Szklanej pułapki, ot i tajemnica Ja każde Boże Narodzenie mam nią naznaczone - jak nie jedynką to dwojką. Kevin sam w domu dla dorosłych. Ech, telewizjo ty nasza. |
Tez chyba zalapalam sie na seans okoloswiateczny kiedys, a to dlatego ze po nocy wykanczalam prezent dla Bylego. Teraz wiem, ze trzeba sie bylo bardziej przylozyc do seansu, niz do prezentu Ze wzgledu na Alana. Bo Bruca to ja lubie w Piatym Elemencie
Trzykrotka - Pią 08 Paź, 2010 15:02
| Hortensja napisał/a: | Bo Bruca to ja lubie w Piatym Elemencie |
I w 12 Małpach!
A znowuż Alana - w Styczniowym człowieku
Kaśku, a Pachnidło już widziałaś?
Hortensja - Pią 08 Paź, 2010 15:10
| Trzykrotka napisał/a: | Hortensja napisał/a:
Bo Bruca to ja lubie w Piatym Elemencie
I w 12 Małpach! |
No tak!
Ale nie wiem czy lubie tam Bruca jako Bruca, czy bardziej za to, ze zagral w takich dobrych filmach
Yvain - Pią 08 Paź, 2010 15:32
Ja przepadam za duetem Bruce Willis i Spencer Breslin z filmu Dzieciak obaj są w nim wspaniali
Sofijufka - Pią 08 Paź, 2010 16:00
oooo taaak!
Anonymous - Pią 08 Paź, 2010 16:33
Pachnidło to ja widziałam hyżo po premierze. Dla Alana.... Wiedziałam, że będzie doskonały w tej roli
Alicja - Pią 08 Paź, 2010 19:13
| Sofijufka napisał/a: | | a ja tam Willisa lubię - i dla niego kolejne "Pułapki" oglądam. Nawet ostatnią! |
i nie tylko ty w ostatniej ze Szklanych Pułapek był jeszcze zabawniejszy - jako zawzięty ojciec młodego dziewczęcia
| Hortensja napisał/a: | | Ale nie wiem czy lubie tam Bruca jako Bruca, czy bardziej za to, ze zagral w takich dobrych filmach |
osobiście nie mogę przypomnieć sobie filmu w którym zagrał źle, chyba jednak jest dobrym aktorem
miłosz - Pią 08 Paź, 2010 22:43
niezmiennie też go lubie w Szostym zmyśle
asiek - Nie 10 Paź, 2010 10:43
Obejrzałam serial Into The West...
To pełna rozmachu epicka opowieść o kolonizacji Dzikiego Zachodu opowiedziana z perspektywy dwóch klanów – rodziny Wheeler i plemenia Lakota. Akcja filmu rozgrywa się w XIX w na przestrzeni 60 lat. W tym czasie śledzimy radości i smutki dnia codziennego zarówno Wheelerów, jak i Lakota. Poznajemy ich wierzenia, obyczaje, obrzędy… Obserwujemy jak zmagają się z trudami życia, stawiają czoła niełatwej historii.
Serial otwarcie mówi o bezkompromisowych działaniach „białych” wobec rdzennych mieszkańców, o eksterminacji tej rasy. Z tego powodu nie jest łatwy w odbiorze. Mimo tego zachęcam do obejrzenia. Film bowiem zmusza do refleksji, porusza całą gamę uczuć, od wzruszenia, podziwu do gniewu i poczucia niesprawiedliwości. Wskazuje na odmienności obu ras, ale jednocześnie szuka cech wspólnych, punktów, które jednoczą i czynią z nas „częścią tego samego kręgu życia”.
Film oprawiony jest w świetną ścieżkę dźwiękową i piękne zdjęcia.
Polecam !
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
praedzio - Nie 10 Paź, 2010 11:18
Obejrzałam wczoraj pierwszy odcinek Into the West. Spodobał mi się, aczkolwiek do pewnych scen nie wrócę. Tymczasem mam przerwę techniczną, ale będę oglądać dalej.
Alicja - Pon 11 Paź, 2010 09:10
jeśli ma coś z mroczno prawdziwego klimatu Deadwood to się na niego skuszę
asiek - Śro 13 Paź, 2010 16:05
Niestety, nie widziałam Deadwood, więc trudno mi się odnieść... Natomiast niewątpliwie serial stara się oddać ówczesne realia. Widać, że Spielbergowi /producent/ i Dornhelmowi /reżyser/ zależało na tym, aby widz poczuł Ducha Zachodu...
BeeMeR - Śro 13 Paź, 2010 19:08
Anioły i demony obaczyłam wreszcie, książkę czytałam kilka lat temu.
No, zdecydowanie lepsze niż się spodziewałam po gniotowatej, nudnej ekranizacji "Kodu Leonarda", pięknie filmowany Rzym z dodatkiem komputerowych czarów-marów, zagrane nieźle i w ogóle wyszło przyzwoicie.
Ach, jeszcze taka myśl przemknęła mi przez głowę, że dobrze, że tam na siłę nie wciśnięto wątku miłosnego - Amerykanie są przecież do tego zdolni
Anonymous - Śro 13 Paź, 2010 19:15
W książce wątek miłosny zdaje się był... bo w Kodzie, którego akcja się dzieje historycznie później, Robert "liże razy" po rozstaniu właśnie z tą... no jak jej tam, co w książce rozwiązywała z nim zagadki a w filmie jest na dokładkę...
|
|
|