To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Guy of Gisborne 3 (Robin Hood seria 3) 2009

Anonymous - Wto 09 Cze, 2009 20:32

Sofijufka napisał/a:
RH raczej Grime mi przypomina...

pisałam kilka postów wcześniej, ze Grime to mi zapuszczony ryś przypomina.... te kudełki w strąkach...

Sofijufka - Wto 09 Cze, 2009 20:55

okrrrrropnie :paddotylu:
Admete - Wto 09 Cze, 2009 20:57

Mag13 napisał/a:
Admete napisał/a:
Cytat:
Właśnie sobie pomyślałam, że R.Hood też jest zapewne Nazgulem......

Chyba jednak nim nie jest, bo nikt się go nie boi ;-)

A Nazgule są groźne?!? :shock:


Zdecydowanie są groźne :-) Taki Król Nazguli - taaa...sam ich dotyk może być śmiertelny. Kiedyś byli ludźmi, ale chciwość i pragnienie włądzy oddały ich we władanie pierścieni wykutych kiedyś przez Saurona. Stali się cieniami w świecie rzeczywistym, sługami zła.

Three Rings for the Elven-kings under the sky,
Seven for the Dwarf-lords in their halls of stone,
Nine for Mortal Men doomed to die,
One for the Dark Lord on his dark throne
In the Land of Mordor where the Shadows lie.
One Ring to rule them all, One Ring to find them,
One Ring to bring them all and in the darkness bind them
In the Land of Mordor where the Shadows lie (ang.)

Tych dziewięciu władców to Nazgule.

trifle - Wto 09 Cze, 2009 21:35

Wpadam tu podczytać, a tu o Lotrze. Hmm.. muszę sobie powtórzyć. Mag, ja polecam Lotr jako taką epopeję - książkę, przepięknie napisaną, baśniowo, jakby to wszystko rzeczywiście istniało. Niezwykłe wrażenie :) Bez przymusu rzecz jasna ;) Nie wiem, czemu, ale jakoś mi się wydaje, że mogłoby Ci się spodobać :mysle: Ja też na to prychałam, póki nie przeczytałam.

A wracając do GoG - podziwiam Was nadal :thud:

Admete - Wto 09 Cze, 2009 21:36

LOTR jest wszędzie ;-) A dzieło w którym Guy jest głównym bohaterem nie ma nic wspólnego z Sherwood ;-)
Anonymous - Wto 09 Cze, 2009 21:37

trifle napisał/a:
A wracając do GoG - podziwiam Was nadal

napisała ta dzieki której mogłam obcować z Gejem z Gizborn :wink: :mrgreen:

trifle - Wto 09 Cze, 2009 21:47

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ale te pierwsze odcinki! Serie? :paddotylu:
Trzecia mnie pokonała jednak :paddotylu:
[i mnie tu wcale nie ma, uczę się :roll: ]

Admete - Wto 09 Cze, 2009 22:18

Cytat:
Na początku myślałam też, że LOTR to ŁOTR, tylko dla sepleniących....


Jak to się można pomylić ;-)

Anaru - Wto 09 Cze, 2009 23:35

Mag13 napisał/a:
W odcinku 12 prawie wieszają nam całą rodzinę :wink: :

Prawie :mrgreen:

Mag13 napisał/a:
Sądząc po zdjęciach, w odcinku 11 lud uzbrojony jak Szela ciągnie na Nottingham Castle:

Ale jakie tłumy statystów :paddotylu: , chyba ze dwudziestu paru, może nawet trzydziestu! :paddotylu:

Mag13 napisał/a:
Toteż na początku niezmiernie dziwiłam się, dlaczego kręcą serial na Węgrzech - powszechnie bowiem wiadomo, że tam nie ma lasów! :mrgreen: :wink:

No jak nie ma??? Toć są, tylko w rządkach rosną :mrgreen: , a takie gęste, że się banda bez problemu za drzewami chowa przed niezliczonymi wojskami księcia. :mrgreen:

trifle - Wto 09 Cze, 2009 23:37

I te niezliczone wojska też się świetnie chowają w tych drzewach, bo ich nie widać, tak? ;)
Sofijufka - Śro 10 Cze, 2009 07:16

w naszym Suściu by Sherwood zrobili! I takie ładne sceny kąpieli Guya, księcia Jana, Izabeli, no, nawet Kate by w szumach były! Razem lub w pojedynke :serduszkate:
Gosia - Śro 10 Cze, 2009 16:40

Lud może przyjdzie ocalić Guya :mrgreen:
My byśmy przyszły :lol:
Ładne te zdjęcia na koniu, szkoda, że to Robin :roll:

Anaru - Czw 11 Cze, 2009 00:08

Mag13 napisał/a:
...jako markietanki! :wink:

A która szybsza i sprytniejsza, ta zarzuca mu na łeb nałęczkę z okrzykiem "mój ci on!!!" :mrgreen:

Gosia - Pią 12 Cze, 2009 17:41

Nie czytam, bo nie chcę spoilerów.
Sofijufka - Pią 12 Cze, 2009 18:53

tylko mnie nie pobijcie - wymysliłam zakonczenie! Głowa Guya nie na pice lecz na srebrnej tacy, a książę Jan - jak Salome - wpija mu sie w usta....
Anaru - Pią 12 Cze, 2009 21:44

Mag13 napisał/a:
Wolałabym jednak księcia Jana całującego głowę Guya na pice - już widzę ten gest ujmowania jej w obie dłonie i czułego poprawiania włosów rozwianych przez wiatr!

Na tacy mógłby ją unieść do ust :rotfl:

Sofijufka - Pią 12 Cze, 2009 21:57

coś w tym stylu
http://placowkapostepu.fi...e-beardsley.jpg
albo
http://www.dhushara.com/p...lous/salome.jpg

Gosia - Nie 14 Cze, 2009 18:23

I ja już po. Perypetie Guya z Robinem dość zabawne. Nawet to fajnie rozwiązali, bo jest ciekawie. Rozbawiła mnie mina Małego Johna, kiedy Guy go zapytał, po udzieleniu mu pomocy, czy wszystko w porządku :mrgreen:
Z kolei faktycznie zabawne były słowa Guya w związku z uchodzącym konno Archerem..
Nie wiem jednak jakie były ostatnie słowa Guya na temat spania, bo ich nie zrozumiałam.
W tym odcinku było trochę efektów specjalnych głownie związanych z architekturą obronną ;)



Tak się zastanawiam, jaka będzie ich reakcja, gdy się dowiedzą, że szeryf żyje, czyli że Guy go nie zabił... w końcu mu przecież nie ufają...



Tak nawiasem, to mnie jeszcze rozbawiło, że się okazało, jak w serialach wenezuelskich, że wszyscy są spokrewnieni: Robin, Guy, Archer... i Izabela (szeryf Nottinghamu) :mrgreen: :mrgreen:

Gosia - Pon 15 Cze, 2009 07:37

Tak sobie pomyślałam, ale nie miałam pewności.
Odpowiedź może być jedna: Come to me! :serduszkate: (Shut up and) sleep with me! :mrgreen:

Ogólnie biorąc Guy po jasnej stronie mocy (w porównaniu z tym, że niedawno był po ciemnej stronie) jest zabawny :mrgreen:
W tym reakcje kompanów Robina na jego obecność w ich gronie.

Sceny Archera z tą panią w zamku York były trochę jak nie z tego filmu i były trochę za długie.... to znaczy pewnie by się nie dłużyły gdyby na miejscu Archera był Richard. ;)

Sofijufka - Pon 15 Cze, 2009 08:36

a mnie się strasznie podobała dyskusja na C19, dlaczego scenarzyści uniemozliwili lubienie "Bobbina", szczególnie rozwalająca jest analiza "Nikkimamy"!
Gosia - Pon 15 Cze, 2009 08:51

Przejrzałam rozmowy na c19 i tam porównują ten odcinek RH z "Robin Hoodem" Errola Flinna (chodzi głównie o Archera) oraz z "Trzema Muszkieterami" - sceny w zamku York :mrgreen:
Gosia - Wto 16 Cze, 2009 07:49

Myślę, że na pewno gra Jonasa nie sprzyja lubieniu tej postaci, ale winni są także scenarzyści, którzy nie piszą jego postaci jakoś szczególnie atrakcyjnie. Robin bywa irytujący, a nie ma w sobie tego czegoś, co by zauroczyło widza.
Gosia - Nie 21 Cze, 2009 08:44

Wymieniają całą obsadę czy kończą serial? :o
No nic, spoilerów nie czytam. Przekonamy się jak będzie...

Gosia - Nie 21 Cze, 2009 15:41

To może Richarda już nie będzie, skoro podziwialiśmy wdzięki Archera? ;)
Nie płakałabym, bo po prostu serialu bym już nie oglądała, a Ryś by się zajął czymś (mam nadzieję) poważniejszym...

---------------------------------------------------------
Obejrzałam odcinek i śmierć jednego z członków drużyny Robina, taka właściwie mimochodem, mnie nieco zaskoczyła. Czemu w ten sposób? I kto właściwie go zabił? Myślę, że on zasługiwał na coś lepszego.
Już wiadomo, że to co padało na Robina z góry to nie woda, a drobne kamyczki - w sumie ciekawie to wypadło.
Myślę, że Archer spokojnie zastąpiłby Jonasa i cały serial mógłby być lepszy, może to wina wieku Jonasa, że wypada tak blado? Jednak film jest przegadany, akcji jest zbyt mało, jak na gatunek przygodowy.
Dziś Richard nie miał zbyt wiele do grania, raczej pozował do zdjęć ;) I Kate dalej mu nie ufa - trochę to wyglądało na odgrzewane kotlety z poprzedniego odcinka.
Poza tym Isabela próbowała poróżnić ze sobą Robina i Kate.
Zresztą mieliśmy potem babski boks jak Cristal z Alexis :mrgreen:
Za to na koniec była niespodzianka, bo pojawił się ponownie ktoś dobrze nam znany :mrgreen:
W nastepnym odcinku będzie heroiczna obrona Kamieńca Podolskiego... tj. zamku Nottingham ;)
Zakończenie przed bramą zamku, z Guyem wyciągającym miecz, zupełnie mi przypomina odcinek heroiczny 2 serii :mrgreen:

Spoiler:
Jeśli pojawi się w finale Lucy Griffiths (taki spoiler mi się obił o oczy... ) to być może Robin i Marian spotkają się w niebie - w każdym razie być może będzie podobna scena, choć przecież Robin dopiero co całował się z Kate :roll:
W każdym razie stawiam na to, że Robin zginie. Co do Guya nie jestem tego pewna.

Gosia - Nie 21 Cze, 2009 20:50

Sądzę, że skoro jest w obsadzie, to nie będzie to flashback, tylko jakaś scena, być może wyobrażona:
Spoiler:
Np. Marian w objęciach Guya, szczęśliwa! :serduszkate: :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group