To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Wszystko o filmie North and South :)

spin_girl - Śro 10 Gru, 2008 11:04

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, a na naszym forum każdy wątek prowadzi do dyskusji nad ewentualnym dziewictwem Thorntona :mrgreen:
Tamara - Śro 10 Gru, 2008 11:08

Powiedziałabym "hipotetycznym" :mrgreen:
spin_girl - Śro 10 Gru, 2008 14:26

a nawet "wątpliwym" i "nieprawdopodobnym" :mrgreen:
damamama - Śro 10 Gru, 2008 15:28

Mag13 napisał/a:
Czy ja się mylę, czy też rozpinanie guzików wraz z wiązaniem sznurowadeł wchodzi do kanonu wykształcenia przedszkolaka? :mrgreen:


Jesteście boskie, aż się popłakałam ze śmiechu. :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Harry_the_Cat - Wto 23 Gru, 2008 19:36

Quote of the Day na IMDB:



:mrgreen:

Caroline - Wto 23 Gru, 2008 20:23

Harry_the_Cat napisał/a:
Quote of the Day na IMDB:
Ale wytropiłaś! :D Ja nigdy tego nie czytam.
Harry_the_Cat - Wto 23 Gru, 2008 20:27

to nie ja :P
Gosia - Wto 23 Gru, 2008 20:46

Wytropiły miłośniczki N&S ;)
Caitriona - Śro 07 Sty, 2009 17:52

Mag13 napisał/a:
Podoba mi się to podkasane!

Rewelacyjne :lol: :lol:

Calipso - Śro 07 Sty, 2009 21:29

Mag13 napisał/a:
Podoba mi się to podkasane!

Margosia ma śliczny szal :-D

Gosia - Sob 17 Sty, 2009 18:07

Fajnie sobie popatrzeć na dobrze zrobiony teledysk z dobrze dobraną muzyką:
North & South - Try Again
Music: Keane - Try Again
http://pl.youtube.com/watch?v=Y7sVGtEJoSM

A tu kolejne udane połączenie N&S i PiP2005:
http://pl.youtube.com/watch?v=8r8bKjBe5Vk

tintin - Pon 19 Sty, 2009 13:41

Witam wszytkich, mamusiu ciesze sie że tutaj trafiłam :oklaski: ta strona forum to moja maska tlenowa od dzisiaj, pozdrawiam wszystkich
spin_girl - Pon 19 Sty, 2009 14:05

Gosia napisał/a:
A tu kolejne udane połączenie N&S i PiP2005:

nie ma czegoś takiego jak udane połączenie CZEGOKOLWIEK z P&P 2005 :-P

BeeMeR - Pon 19 Sty, 2009 17:33

spin_girl napisał/a:
nie ma czegoś takiego jak udane połączenie CZEGOKOLWIEK z P&P 2005 :-P
Howgh! ;)
(a wszystko byłoby dobrze, gdyby poprzestali wyłącznie na N&S :P )

damamama - Czw 22 Sty, 2009 12:52

Popieram. :oklaski:
Gosia - Sob 24 Sty, 2009 20:09

Praedzio świadkiem, nasza babeczka od angielskiego pomyliła "N&S" Gaskell z tym amerykańskim serialem wg trylogii Johna Jakesa z Patrickiem Swayzem :roll:
Czy każdy słysząc "Północ Południe" myśli o wojnie secesyjnej? :frustracja:
Gaskell stanowczo za mało jest u nas znana...

aneby - Sob 24 Sty, 2009 20:16

Gosia napisał/a:
nasza babeczka od angielskiego pomyliła "N&S" Gaskell z tym amerykańskim serialem wg trylogii Johna Jakesa z Patrickiem Swayzem

To na pewno wina guglarki :bejsbol: http://www.google.pl/sear...Szukaj+w+Google
Dopiero ta trzeciej stronie jest jakaś wzmianka :roll:

trifle - Sob 24 Sty, 2009 20:20

Gosia napisał/a:
Czy każdy słysząc "Północ Południe" myśli o wojnie secesyjnej?


Nooo... też się z tym spotkałam. Kiedy mówię, że "Północ Południe" i że serial - ludzie od razu ten amerykański mają przed oczami. Dlatego ja zawsze dodaję: "ale nie ten amerykański o wojnie secesyjnej" :roll:

Gosia - Sob 24 Sty, 2009 20:21

Tak, ale żeby osoba, która uczy angielskiego, też nie znała Gaskell :mysle:
trifle - Sob 24 Sty, 2009 20:24

Gosia napisał/a:
Tak, ale żeby osoba, która uczy angielskiego, też nie znała Gaskell :mysle:


A fakt, interesujące :mysle:
Ciekawe, czy na anglistyce jest Gaskell w jakimś kanonie lektur.

Gosia - Sob 24 Sty, 2009 20:28

Myślę, że jest. Mam wrażenie, że widziałam listę lektur dla anglistów na jakiejś stronie i Gaskell była. Chyba, że sobie nie skojarzyła jej z "North and South"...
Gosia - Nie 01 Lut, 2009 16:45

Redagując tłumaczenie znalazłam taki fragment w powieści.

Man of action as he was, busy in the world's great battle, there was a deeper religion binding him to God in his heart, in spite of his strong wilfulness, through all his mistakes, than Mr. Hale had ever dreamed.

Ten fragment dostarcza argumentów zwolennikom obu wersji historii - dziewictwa i niedziewictwa Thorntona ;)
Thornton był głęboko religijny, ale i popełniał błędy :mrgreen:

P.S. Kwestie techniczne:
Jest użyte słowo deeper, które jest w stopniu wyższym, z tego wynika, że powinno się odnosić do słów: than Mr. Hale had ever dreamed które są na końcu.
ale czy na pewno?
Więc:
Choć był człowiekiem czynu, wplątanym w nieustanną walkę na tym świecie, nosił w sobie głębsze przywiązanie do Boga, niż pan Hale mógł sobie wyobrazić, i to mimo swojej silnej potrzeby niezależności i mimo wszystkich błędów, jakie popełniał.
czy
Choć był człowiekiem czynu, wplątanym w nieustanną walkę na tym świecie, nosił w sobie głębokie przywiązanie do Boga i to mimo silnej potrzeby niezależności i mimo wszystkich błędów, jakie popełniał, które pan Hale mógł tylko sobie wyobrażać.
No i zastanawiam się, czy wilfulness można przetłumaczyć jako niezależność czy nie lepiej byłoby po prostu: upór.

Przy okazji znalazłam jeszcze jeden ciekawy fragment:

Pan Thornton zapewnił mu [Watsonowi, w filmie zwanemu Masonem] pierwszą posadę w policji i od czasu do czasu dochodziły go wieści o awansie protegowanego, ale nie spotykali się często.
Czyli inspektor był protegowanym Thorntona :mrgreen: więc Thornton miał swoją wtyczkę w policji ;)

Sofijufka - Nie 01 Lut, 2009 17:49

mnie się wydaje, że w pierwszym zdaniu chodzi o wiarę Jaśka, silniejsza ponad wyobrażenia pana Hale'a...
co do wilfulness, ma znaczenia"

fractiousness, unruliness, willfulness
malice, spite
self-will

przy czym pierwsza linijka jest jakby wazniejsza
myślisz, że zechce wykorzystać wtyczke na rzecz szwagra? ale sie z tym niby protegowanym rzadko widuje.... :mysle:

Gosia - Nie 01 Lut, 2009 17:55

Znalazłam notkę dalej, że Watson wcześniej pracował jako pakowacz w fabryce Thorntona :mrgreen: Nie zwróciłam na to wcześniej uwagi.
Takie znajomości w policji, jak widać, się przydają (choćby w sprawie Margaret)

Edit: Czytam właśnie rozdział o myślach Margaret i Thorntona w sprawie zdarzenia na stacji i serce mi się ściska, jak sobie wyobrażam, co oni oboje wtedy czuli. Pięknie to jest opisane ...

Caroline - Pią 06 Lut, 2009 22:20

Gosia napisał/a:
Redagując tłumaczenie znalazłam taki fragment w powieści.

Gosiu, obstawiam wersję pierwszą. Kto tłumaczył ten kawałek?

Gosia napisał/a:

Czyli inspektor był protegowanym Thorntona :mrgreen: więc Thornton miał swoją wtyczkę w policji ;)

Był, był :) przecież właśnie dlatego, policjant przyszedł do Thorntona po radę w związku ze swoim małym dylematem :D A swoją drogą - nie wiem, czy kiedykolwiek rozmawiałyśmy o moralnym aspekcie postępowania Thorntona. W końcu w tej sytuacji zachował się haniebnie
1. "krzywoprzysiężył"
2. wykorzystał swoje stanowisko i nieformalne kontakty z przedstawicielami władzy do zatajenia przestępstwa!
Jakoś ze względu na jego zbolałe serduszko i gorący afekt gładko mu to wybaczyłyśmy, a to przecież ciężkiego kalibru występki ;-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group