Richard Armitage - Robin Hood 2006 w TVP!
Marija - Pią 27 Kwi, 2007 21:39
| Harry_the_Cat napisał/a: | Skąd mam wiedzieć? Spałam | CO? To już kompletna katastrofa ...
Gunia - Pią 27 Kwi, 2007 22:09
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Gunia napisał/a: | To może Harryś się o klip pokusi? |
Z mieczem? | I z drzwiami. Koniecznie!
Harry_the_Cat - Pią 27 Kwi, 2007 22:11
| Marija napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | Skąd mam wiedzieć? Spałam | CO? To już kompletna katastrofa ... |
Marijo, ja w TV to odpusciłam po 2 odcinkach Lektor mnie wykończył.
Guniu - czekaj na klip
Gunia - Pią 27 Kwi, 2007 22:23
Czekam, czekam!
Harry_the_Cat - Pią 27 Kwi, 2007 22:27
Są dwa - jak chciałam skelić, to dzwięk przestał być zsynchronizowany....
kilp 1
klip 2
praedzio - Pią 27 Kwi, 2007 22:36
Dzisiaj było o tym, jak syn Małego Johna znalazł się w tarapatach, w związku z czym jego ojciec w pojedynkę próbował go ocalić. Rzecz jasna, nie udała mu się ta sztuka i wylądował w lochach Notthingham - razem z nim jego syn i narzeczony Alice (byłej M. Johna). Robin i jego kompania postanowili zmienić ten stan rzeczy i kopnęli się do miasta, by uwolnic swego druha i resztę więźniów. Do tej altruistycznej dość decyzji przyczyniła się między innymi wiadomość, że szeryf postanowił się trochę rozerwać i w tym celu załozył nowe święto: Dzień Bólu. To w ramach kary za niepłacenie podatków. (Btw. kto się jeszcze nie rozliczył z fiskusem? ) W międzyczasie Guy zarywał do Marian. Jego zaloty może byłyby udane, gdyby niedostrzeżony przez niego Robin nie robił głupich min za jego plecami.
Scena, do której Harry zrobiła klipy opisywała podstęp jakiego użył Robin, by wyciągnąć Guya i jego żołnierzy z miasta, podczas gdy nasz bohater będzie uwalniał swoich przyjaciół z izby tortur. Guy - jak zwykle - kapnął się o jeden momencik za późno. W ten sposób, kiedy przybył do zamku, jedynym imprezowiczem na Dniu Bólu był szeryf, który btw. zwisał w mocno niewygodnej pozycji na dziwnym urządzeniu, które służyło do zadawania tortur. A leśna drużyna pomykała w podskokach do lasu. Koniec
BeeMeR - Sob 28 Kwi, 2007 00:01
bardzo na czasie był ten odcinek - dobrze, że urząd skarbowy nie stosuje tortur, jak się ktoś nie rozliczy.... Co by to było...
Tylko gdzie oni pomieścili tych wszystkich niepłacących wieśniaków
pojemne lochy widać mają
Marija - Sob 28 Kwi, 2007 10:17
Bardzo dziękuję za streszczenia
praedzio - Sob 28 Kwi, 2007 11:41
Ależ proszę bardzo! :grin:
Gunia - Nie 29 Kwi, 2007 15:34
HARRY!!! DZIĘKI!!! Jak on biegnie z tym mieczem...
I dzięki za streszczenia, Praedzio. Chyba widziałam kiedyś klip z tymi zalotami z Robinem z tyłu.
Anonymous - Pią 04 Maj, 2007 10:58
A dzis Drogie Damy kolejny odcineg Guya . Porcja bardzo smakowita
Dziś 16.35
Marija - Pią 04 Maj, 2007 11:05
| lady_kasiek napisał/a: | A dzis Drogie Damy kolejny odcineg Guya . Porcja bardzo smakowita
Dziś 16.35 | Wrrr, niedługo dojdziemy do południa . Uwaga, nastawiam ALARM w komórze .
Anonymous - Pią 04 Maj, 2007 11:12
nie dojdziemy to juz przedostatni odcinek :cry:
Reżyserwoi musiała się podobać ekranizacja powieści Stevena Kinga. "Lsnienie"(czy tam Jasność)
praedzio - Pią 04 Maj, 2007 11:33
A to mnie zaintrygowałaś! W takim razie też nastawiam alarm...
Anonymous - Pią 04 Maj, 2007 11:39
nie nie to taki malusieńki fragmencik, który mi się skojarzył.
Ale warrto nastawic alarm.
BeeMeR - Pią 04 Maj, 2007 17:03
Nawiązanie do "Lśnienia" dobre
Już miałam nadzieję, że wreszcie..... Ale niestety...
Jednak mimo mylącego tytułu (Powrót króla, phi! ) odcinek głównie o dylemacie małżeństwa z Guyem
Gosia - Pią 04 Maj, 2007 17:28
Ale dzis chociaz troche sie dzialo, zwlaszcza w drugiej czesci (niedobry Guy zranil wykradajacą mu majątek Marian: "Gotcha!") i to wzruszajace :cry: wyznanie Robina...
Przedostatni odcinek to byl niestety ...
"Robin Hood" sie konczy, za tydzien final pierwszej serii !
Co do drugiej, wlasnie "się kręci".
Anonymous - Pią 04 Maj, 2007 17:30
Mi się skojarzyło tak właśnie, sama filmu nie oglądałam, widziałam tylko fragmenty jako, że brat jest miłośnikiem , no i plakat jest właśnie z tej sceny.
Uroczo wyglądał z tym ptasszkiem w rączętach. Miał taką samą wprawę w obchodzeniu sie z tym kanarkiem? co w obchodzeniu się z Marion. Szło jak po grudzie.
A co do tytułu, bo to 12 i 13 odcinek to jedno tak mi się wydaje tylko podzielili na potrzeby TV. Chyba
Gosia - Pią 04 Maj, 2007 17:31
| lady_kasiek napisał/a: | | Uroczo wyglądał z tym ptasszkiem w rączętach. |
Byla taka scena?
Harry_the_Cat - Pią 04 Maj, 2007 17:34
| Gosia napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | | Uroczo wyglądał z tym ptasszkiem w rączętach. |
Byla taka scena? |
Oj Gosiu, Gosiu....
Gosia - Pią 04 Maj, 2007 17:40
Bo myslalam ze ogladalysmy inny film
No dobra, jakos tak samo sie narzucilo
praedzio - Pią 04 Maj, 2007 17:42
Mea maxima culpa!! To ja tydzień temu zaczęłam o skojarzeniach i teraz wszystko się biednej Gosi kojarzy...
A scena z... kanarkiem (chyba)... była naprawdę przeurocza. Guy miał ciekawą minę, kiedy w tych swoich grubych, skórzanych rękawicach trzymał kruchą ptaszynę, która mu później umknęła.
Kwestia dnia:
- Co jedzą dziewczyny?
- Specjalne dziewczyńskie jedzenie! (Harry pewnie sie przyczepi do tłumaczenia! )
Anonymous - Pią 04 Maj, 2007 17:43
No w sumie nie da się uniknąc skojarzeń.
Gosia - Pią 04 Maj, 2007 17:46
Az zajrzalam do innego tlumaczenia:
- Co jedzą kobiety?
- Specjalne jedzenie dla kobiet.
Gunia - Pią 04 Maj, 2007 17:47
A ja zapomniałam.
|
|
|