To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Fajny serial wczoraj widziałem ...

BeeMeR - Wto 10 Mar, 2009 19:33

Mag13 napisał/a:
"życie jest formą istnienia białka, czasem w kominie jednak coś załka" (lub podobnie!) :wink:
:paddotylu: :rotfl:

Ja uważam, że nic na siłę (ew. wszystko młotkiem ;) ), do SPN ani zachwytów namawiać nie będę, daleka jestem od tego, ale sama zachwycać się będę, a co :-P :mrgreen:

trifle - Wto 10 Mar, 2009 20:02

Mag, a oglądałaś Władcę Pierścieni na przykład? :mysle:
Admete - Wto 10 Mar, 2009 20:23

Nie pytaj ją o takie rzeczy ;-)
Calipso - Wto 10 Mar, 2009 20:35

Dzisiaj zaczęłam drugą serię "Detektywa Monka" :-D Uwielbiam tego pana ze wszystkimi jego fobiami,natręctwami i wróżka wie czym jeszcze :lol: Szkoda że serie są tak krótkie,ale ten serial szybko mi się nie znudzi,także będę nadal do niego wracać.
praedzio - Wto 10 Mar, 2009 20:50

Cytat:
Jestem bardzo przyziemnym Pomorzakiem, który w świecie fantazji też chce realizmu - stad nie przyswajam niektórych konwencji filmowych i gatunków, jak np. film fantasy, czy właśnie filmy o zjawiskach ponadnormalnych.

Jednym słowem "Fotografa elfów" skreślasz definitywnie. :(

Admete - Wto 10 Mar, 2009 21:03

Cytat:
Dzisiaj zaczęłam drugą serię "Detektywa Monka"


Mam przyjaciółkę, która uwielbia tego zwariowanego detektywa i jego fobie :-)

Calipso - Wto 10 Mar, 2009 21:14

Jego nie da się nie lubić :-D Wystarczy spojrzeć na jego dobroduszną twarzyczkę :wink:
Swoją drogą chyba niedługo się przebiorę :mysle:

Anaru - Wto 10 Mar, 2009 21:53

Calipso napisał/a:
Jego nie da się nie lubić :-D

Uhm... :rumieniec:
Jakoś nie udało mi się do niego przekonać wizualnie... :rumieniec:

Odkopałam sobie dziś wątek serialowy zignorowany daaaawno temu kiedy jeszcze nie oglądałam seriali :mrgreen: , a przy okazji odkopałam sobie również kilka innych wątków, które obecnie mnie bardziej lub mniej interesują ;) .

Harry_the_Cat - Wto 10 Mar, 2009 21:54

W ogóle nie kojarzę tego odcinka, o którym pisze Mag... A widziałam wszystkie odcinki ze 3 razy... :mysle:
Anonymous - Wto 10 Mar, 2009 21:57

Harry_the_Cat napisał/a:
W ogóle nie kojarzę tego odcinka, o którym pisze Mag... A widziałam wszystkie odcinki ze 3 razy...

Własnie ja też, ale ja jestem najmniejszym(mentalnie bo fizycznie jednak największym) znawcą.
Może to był jakiś specjalny odcinek, wiadomo, że Niemcy wszystko robią lepiej to może mają jakieś specjalne sezony... :mysle:

Anaru - Wto 10 Mar, 2009 22:14

Mag13 napisał/a:
"życie jest formą istnienia białka, czasem w kominie jednak coś załka" (lub podobnie!) :wink:

Piękne stwierdzenie :mrgreen:

Mag13 napisał/a:
Wbrew temu, co niektórzy tutaj myślą :mrgreen: , wykazałam nawet dobrą wolę poznania - nie pomnę już, jaki to sezon i odcinek, ale jesienią zasiadłam przed telewizorem w celu obejrzenia SN w którymś kanale TV niemieckiej. Niestety - po kwadransie wysiadło moje poczucie humoru - za dużo się śmiałam :wink: W ciągu tego kwadransa, o ile sobie przypominam, błąkająca się grupa ze znanym mi z Gilmore Girls niejakim Jaredem P. na czele trafiła do jakiejś opuszczonej fabryki, gdzieś obok jakaś kobieta była "ukrzyżowana", ale przeszli obok niej obojętnie, na końcu jakowyś blondyn oparty o samochód został dotknięty widzeniem i by to zasygnalizować, drgał cały i bulgotał. Wyglądał tak okrutnie i wił się tak przeraźliwie, że wzięłam pilota i miłosiernie skróciłam mu życie wyłączając go! :mrgreen:

Harry_the_Cat napisał/a:
W ogóle nie kojarzę tego odcinka, o którym pisze Mag... A widziałam wszystkie odcinki ze 3 razy... :mysle:

Hmmm... :mysle:
Hmmmmmmm..... :mysle:
Grupa? :mysle:
Też zupełnie nie kojarzę czegoś takiego, moje mi sie skojarzy przy jakiejś powtórce :mysle:
Była jakaś grupa w tym odcinku z idiotami-duchołapami :mysle: i wisząca chyba dziewczyna...
Aaa, była tez jakaś dziewczyna w tym odcinku o idealnym życiu - wisząca chyba? W jakiejś chyba fabryce, ale nie pamiętam, żeby ktoś tam bulgotał... :mysle:
I była jakaś rozpłatana wampirzyca chyba również wisząca, ale nikt tam nie bulgotał na pewno. :confused3:

Tak mi się przypomniało - kiedyś obejrzałem ze 2-3 odcinki w TV. Jakoś mi się nie spodobało, takie jakieś durne, zmory, strzelaniny do wampirów, Krwawa Mary w lustrze... :mrgreen: A potem co? Obejrzałam w kolejności jak trza i wpadłam :mrgreen: . Nie zatonęłam aż tak super-hiper głęboko, żeby się męczyć jak jest przerwa w serialu, ale na tyle, żeby to z dziką radością oglądać i zachwycać się tym czy owym fragmentem pięknego męskiego ciała któregoś z braci W. :mrgreen: jak również , żeby mnie cieszyły właśnie odkrywane nawiązania bądź całe wielkie zapożyczenia z urban legends ;) .

Aragonte - Śro 11 Mar, 2009 00:15

A może Mag chodziło o końcówkę II sezonu? Nie było tam przypadkiem jakiejś wiszącej dziewczyny w tym miasteczku, do którego porwano Sama? :mysle:
Harry_the_Cat - Śro 11 Mar, 2009 00:32

Końcówka 2 sezonu jest świetna. Ale można ją docenić tylko w połączeniu ze znajomością historii braci od odcinka 1. W innym razie nie można dostrzec najważniejszych elementów sagi.
Deanariell - Śro 11 Mar, 2009 01:15

Mag13 napisał/a:
blondyn mający widzenie trząsł się i bulgotał ponadnarodowo, udając objawienie jakiejś wyższej siły, i robił to po prostu nieudolnie aktorsko i głupio.

Nie mam pojęcia, co Ty oglądałaś Mag, ale na pewno nie był to Supernatural (chyba, że Santany :-P , wtedy by się zgadzało :rotfl: ) :roll: Poza tym taki komentarz sprawia mi lekką przykrość, ponieważ nie potrafisz podać tytułu odcinka (no name), który jak mówisz przez chwilę oglądałaś... na dodatek - jak przyznałaś - z niemieckim dubbingiem :shock: to musiało być traumatyczne przeżycie - ten język zupełnie nie pasuje do klimatu serialu... I nie pomoże fakt, że Johann Wolfgang von Goethe napisał w tym "narzeczu" kilka niezłych "kawałków" o szatanie :-P Z tego powodu nie mogę ustalić o jaką scenę z filmu Ci chodzi i odnieść się do Twojej oceny walorów aktorskich "tajemniczego" blondyna, bo musiałabym jeszcze raz przestudiować wspomniany fragment (szczególnie mimikę i te "drgawki" :mysle: ), żeby rozważyć czy faktycznie robi to "nieudolnie i głupio"... Nie mogę więc o tym rozsądnie podyskutować - w innym wypadku, może się mylę, ale wyczuwam lekką złośliwość w Twoim głosie, kiedy piszesz o tym akurat serialu... (jeśli to moja nadwrażliwość jedynie, to przepraszam ;) ) To tak jak polemika ze stwierdzeniem typu: "Toby 'Tobik' Stephens jest wstrętnym, włochatym rudzielcem i trudno uwierzyć, że się komuś podoba" :obrzydzenie: <------- zero konkretów, za to wiele niepotrzebnej nadekspresji - zarówno w treści, jak i w odbiorze takich wypowiedzeń. :? Niezbyt konstruktywne...

Mag13 napisał/a:
Jestem bardzo przyziemnym Pomorzakiem, który w świecie fantazji też chce realizmu - stad nie przyswajam niektórych konwencji filmowych i gatunków, jak np. film fantasy, czy właśnie filmy o zjawiskach ponadnormalnych.

Bycie Pomorzakiem nie ma tu myślę nic do rzeczy :wink: Pomorze (gdziekolwiek na świecie) to z natury bardzo mityczny obszar, pełen rusałek, syren, bursztynu z podwodnego pałacu Juraty, złotych rybek itp. itd. :D (na dowód ----> http://www.wrotapomorza.p...pomorze/legendy ) Uwielbiam surowy czar nadmorskiej krainy, chociaż w tym wcieleniu jestem Małopolanką :) Co do reszty... cóż, to w końcu nie Twoja wina, niektórzy ludzie tacy się rodzą i już. :pociesz:

Mag13 napisał/a:
Wiara w elfy kończy się źle, jak wiadomo

Tak? Ja tam w różne cuda wierzę i żyję - rzekłabym nawet - rozkwitam :-P

Mag13 napisał/a:
Z pewnością nie będzie to oglądanie SN. Dlatego, że nie mam ochoty wierzyć w cokolwiek, czy nawet bawić się tym, że "życie jest formą istnienia białka, czasem w kominie jednak coś załka" (lub podobnie!)

Oczywiście :) Masz święte prawo wyboru. Ale proszę :thud: - trzymajmy się skrótu SPN - skoro tak się powszechnie przyjęło... (SN to zupełnie co innego :P )

BeeMeR - Śro 11 Mar, 2009 08:53

lady_kasiek napisał/a:
Może to był jakiś specjalny odcinek, wiadomo, że Niemcy wszystko robią lepiej to może mają jakieś specjalne sezony... :mysle:
:rotfl: To ja chcę te specjalne sezony! :excited:

A właściwie to może Mag i tak miała fuksa, mogła trafić na Monster Movie i samego Draculę - ten to dopiero wznosił się na wyżyny aktorstwa w ogólnie przyjętych kanonach nagradzanych potem Oscarami :lol: ;)


Nawiasem,
Deanariell napisał/a:
wyczuwam lekką złośliwość w Twoim głosie, kiedy piszesz o tym akurat serialu...
Ja trochę też, np. czytając o "jakimś Jensenie" i "wymoczku Padaleckim" :mysle:
Nota bene nie wiem, czy ktoś docenił, ale powstrzymałam się wczoraj od komentarza odnośnie oceny dokonań i zdolności aktorskich Jareda na podstawie wczesnej roli polegającej głównie na całowaniu dziewczyny i innych sposobach okazywania jej swojej atencji ;)
Ale ok, przyswoiłam, w zasadzie chyba wszyscy przyswoili, że Ci się nie podobają, masz prawo, ergo: czy możemy szukać innych, łączących nas tematów, zamiast zagłębiać się w tym, co dzieli? :kwiatek:


Cytat:
(SN to zupełnie co innego :P )
Eeee? (vide: "Jeszcze dalej niż północ") Oświeć niedouczoną :kwiatek:
Anaru - Śro 11 Mar, 2009 09:21

BeeMeR napisał/a:

Deanariell napisał/a:
(SN to zupełnie co innego :P )
Eeee? (vide: "Jeszcze dalej niż północ") Oświeć niedouczoną :kwiatek:

EE..? Salaam Namaste? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Ale ok, przyswoiłam, w zasadzie chyba wszyscy przyswoili, że Ci się nie podobają, masz prawo, ergo: czy możemy szukać innych, łączących nas tematów, zamiast zagłębiać się w tym, co dzieli? :kwiatek:

Mądrze prawicie Siostro, jestem za :kwiatek:

BeeMeR - Śro 11 Mar, 2009 09:24

Anaru napisał/a:
Salaam Namaste? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
:olsnienie:

"o ja głupia gęś... :rumieniec: "

Calipso - Śro 11 Mar, 2009 14:16

Anaru napisał/a:
Jakoś nie udało mi się do niego przekonać wizualnie...

Ależ ja nie oceniam Monka w kategoriach ciatek :confused3: Chodzi mi o jego mimikę gdy ktoś podaje mu dłoń,czy częstuje wodą z własnej butelki :lol:
Oczywiście rozumiem,że ten serial może Tobie się nie podobać :wink:

damamama - Śro 11 Mar, 2009 15:05

Monk jest the best. Ogromnie mi się podobał odcinek, gdy przeciwwagą dla niego było FBI z całą swoją supernowoczesną aparaturą. :mrgreen:
Hortensja - Śro 11 Mar, 2009 15:59

Deanariell napisał/a:

Mag13 napisał/a:
Jestem bardzo przyziemnym Pomorzakiem, który w świecie fantazji też chce realizmu - stad nie przyswajam niektórych konwencji filmowych i gatunków, jak np. film fantasy, czy właśnie filmy o zjawiskach ponadnormalnych.

Bycie Pomorzakiem nie ma tu myślę nic do rzeczy :wink: Pomorze (gdziekolwiek na świecie) to z natury bardzo mityczny obszar, pełen rusałek, syren, bursztynu z podwodnego pałacu Juraty, złotych rybek itp. itd. :D (na dowód ----> http://www.wrotapomorza.p...pomorze/legendy ) Uwielbiam surowy czar nadmorskiej krainy, chociaż w tym wcieleniu jestem Małopolanką :) Co do reszty... cóż, to w końcu nie Twoja wina, niektórzy ludzie tacy się rodzą i już. :pociesz:


Popieram, jestem z Pomorza, a z Tolkiena napisałam mgr (nie, nie była krytyczna :mrgreen: , zresztą to z filozofii było).

Co do Monka- ja jakoś na razie się do niego nie przekonałam. Ale za to maniacko oglądam Morderstwa w Midsomer i pałam miłością wielką do inspektora Barnaby'ego :serce:

trifle - Śro 11 Mar, 2009 16:07

Lubię Niemcy i Niemców, ale co jednej rzeczy nie mogę pojąć - wspominany tu dubbing! Wczoraj w nocy natknęłam się na RTL na House'a i brzmiało to tak okropnie, że po prostu NIE DA się oglądać. House bez głosu Hugh Lauriego jest zupełnie inny i nie taki jak trzeba. Ja naprawdę wolę już naszego lektora, który przy Housie nie jest tak najgorszy, bo ja np nie nadążam za czytaniem napisów z opisami procedur medycznych, a lubię wiedzieć, o czym mówią.
Generalnie - odbieranie głosu aktorowi to jak danie maski... Zupełnie co innego wychodzi :?

Anaru - Śro 11 Mar, 2009 17:13

Calipso napisał/a:
Anaru napisał/a:
Jakoś nie udało mi się do niego przekonać wizualnie...

Ależ ja nie oceniam Monka w kategoriach ciatek :confused3: Chodzi mi o jego mimikę gdy ktoś podaje mu dłoń,czy częstuje wodą z własnej butelki :lol:
Oczywiście rozumiem,że ten serial może Tobie się nie podobać :wink:

Nie oglądałam serialu, ani jednego odcinka, więc nie będę oceniać, bo się nie czuję kompetentna ;) . Moja koleżanka go uwielbia, mnie się tylko aktor nie spodobał wizualnie i o tym pisałam, dlatego na razie nie oglądałam - mną kierują prymitywne pobudki przy oglądaniu seriali :twisted: . Natomiast wierzę, że serial fajny, może kiedyś zobaczę. :mrgreen:

trifle napisał/a:
Generalnie - odbieranie głosu aktorowi to jak danie maski... Zupełnie co innego wychodzi :?

Też nie cierrrrpię dubbingu :obrzydzenie: . Lektora trawię, ale najbardziej lubię oglądanie z napisami, nigdy nie miałam z tym problemów. Dubbing jest dobry li i jedynie w kreskówkach, to chory pomysł...

Deanariell - Śro 11 Mar, 2009 17:15

trifle napisał/a:
Wczoraj w nocy natknęłam się na RTL na House'a i brzmiało to tak okropnie, że po prostu NIE DA się oglądać.

Od lat to powtarzam - dubbing rujnuje całą ścieżkę dźwiękową filmu i jest KOSZMARNY :obrzydzenie: Zawsze się cieszyłam, że w naszej telewizji czyta lektor :oklaski: No a idealnym rozwiązaniem są napisy :D - no chyba, że się włada językiem oryginału... :roll:

Deanariell - Śro 11 Mar, 2009 17:20

Cytat:
Cytat:
(SN to zupełnie co innego :P )
Eeee? (vide: "Jeszcze dalej niż północ") Oświeć niedouczoną :kwiatek:

Mnie się kojarzy ze Studium Nauczycielskim :P Ale Wasza interpretacja też mi się podobała ;)

Sofijufka - Śro 11 Mar, 2009 17:26

Deanariell napisał/a:
trifle napisał/a:
Wczoraj w nocy natknęłam się na RTL na House'a i brzmiało to tak okropnie, że po prostu NIE DA się oglądać.

Od lat to powtarzam - dubbing rujnuje całą ścieżkę dźwiękową filmu i jest KOSZMARNY :obrzydzenie: Zawsze się cieszyłam, że w naszej telewizji czyta lektor :oklaski: No a idealnym rozwiązaniem są napisy :D - no chyba, że się włada językiem oryginału... :roll:

No, chyba że to dubbing majstersztyk - jak ten ze Śląską do królowej Elżbiety, do dawnych Forsyte'ów albo do "Ja, Klaudiusz"...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group