To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

Agn - Pon 06 Lis, 2017 16:59

Witajcie!
BeeMeR napisał/a:

Agn, daj znać jak się odkopiesz z postami po przeprowadzce :kwiatek:

Koszmarnie długo mnie tu nie było, ale wiecie - sporo na głowie, to się nie brałam za ten temat, bo umiem tu spędzić ładnych parę godzin, a życie się samo nie zrobi. No to zabieram się do roboty - NADRABIAM!

KINGDOM OF THE WIND

BeeMeR napisał/a:
Muhyul zaś woli inne zajęcia i rozrywki - tu wyścigi żółwi,

Długo zajęły? :lol:
BeeMeR napisał/a:
(widziałam już kiedyś to dziecię z retrospekcji)

Młody Wilczek oraz młodsza wersja któregoś z bohaterów z tej mieczowej dramy z Ji Chang Wookiem, której nie dałam rady obejrzeć (tej ze Świętym Miecza itp.).


CHIŃSKI CESARZ

Trzykrotka napisał/a:
Bezecne obrazki z poczynań cesarza od Agn tez zacne (ale się zgorszyłam, żeby nie było :mrgreen: ) Myślę, że kiedy skończe z latami 80, to wezmę sobie chińskie cesarsie zaloty na warsztat, ze względów estetycznych, bo umówmy się, stylowa z tamtych czasów jest dość zgrzebna.

Jest na co patrzeć. Pięknie tam. :serce: Ale to też długa drama (choć krótsza o te kilkanaście odcinków od generalskiej).
BeeMeR napisał/a:
Bezecny cesarz zapewne grzechu wart ;)

Jakby nie był, to bym go tak nie chwaliła. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Zerknęłam na 1 odcinek King's Woman. Ale tam są zdjecia! Jakie widoki :serduszkate:

Oooo! Mam towarzystwo! :banan:
Trzykrotka napisał/a:
Ja odkładam jak mogę finał AM1988, bo strasznie mi żal się żegnać. Dziś więc poleciałam sobie z chińską zupką i King's Woman. Ściąga od Agn bardzo się przydała :przytul: a także książka, którą Gosia własnie przywiozła z targów. Agn :kwiatek: polecam, bo to ta epoka, czyli czasy Walczących Królestw: pana Mieczysława J.Kunstlera Pierwsze wieki cesarstwa chińskiego. I właściwie książka skupia się na rozwoju i upadku dynastii Qin, do której należy nasz okrutny król. Ileż to dram zprzed joseońskich czasów miało w tle złowrogie Qin.
Kobietę bardzo dobrze się ogląda, jak się ogarnie kto jest kim i że kolejni następcy tronu popijający z naszym królem, albo spiskujący przeciw niemu, to coś w rodzaju elitarnej paczki zamożnych dzieciakow, z których każdy czekał sobie na jakiś tron (książka pomaga w rozpoznawaniu nazw państw) i wszyscy znali się między sobą. Główna bohaterka jest niemożebnie chudziutka, oraz wielkooka, a król nawet śpiąc z nią (niewinnie) i patrząc z bliska skapował się, że to dziewczyna dopiero, jak mu lekarz powiedział. Mamy też krolową-wdowę całkiem słusznych rozmiarów, oraz masę walk i potyczek. Podobała mi się ta, w której król zażegnał konflikt śpiewając przeciwnikowi- młodszemu bratu - piosenkę wojskową, oraz walka w której jeden porządny wojownik pokonał czterech mniej porządnych okładając ich gałązką bambusa. Takiej techniki warto by się było nauczyć :cheerleader2:

Prawda? Też uważam, że warto się z nią zapoznać. :mrgreen: Do książki chętnie zajrzę, jak dorwę gdzieś papier, bo z ebookiem to tak, że trzeba kupić, a jak nie dam rady przebrnąć przez tę książkę, to mi troszkę szkoda pieniędzy.
Główna bohaterka jest chudziuteńka zgodnie z azjatycką modą. Podobnie było z Angelababy - też chudzina, wielkie oczy, zjawiskowa i eteryczna. No ale widać oni takie kochają, a poza tym przy nich najszczuplejszy wojak ma postawę chwackiego drwala, więc to pewnie działa i tutaj. ;)
No ale dosyć kpin - dramę się naprawdę fantastycznie ogląda. Nawet jak zejdzie prawie całkowicie do pałacu, to też nie jest nudno. Nie wiem, jak Chińczycy to robią, że potrafią mieć spokój na ekranie, a i tak ogląda się bardzo dobrze. Może dlatego, że intryga jest bardziej ludzka, a polityka to tam gdzieś w tle się przewija, niby związana z wątkiem głównym, alllle...
Trzykrotka napisał/a:
odmiany oglądam sobie tez co parę dni po tochu chińską King's Woman i króla ze srogimi brwiami, który pięknie (choć bardzo rzadko) się uśmiecha.

Prawda? Ten aktor ma naprawdę imho piękne rysy twarzy, a jak się uśmiechnie, to klękajcie, Chiny Ludowe. :serce: Ale ten dla odmiany wygląda na 20-parę lat i chyba faktycznie tyle ma. W każdym razie - młodzik.
Trzykrotka napisał/a:
król - rachu ciachu, już pannę ma w haremie i choć nie raczył jej zdradzić, że znają się z dzieciństwa, i choć znał dokładnie jej poglądy na temat ekspansji i imperialnych zakusów jego królestwa wobec innych królestw, oraz niechęć do niego - ciemiężcy jej narodu, to jest ciężko zdziwiony, że jakoś nie pała ona entuzjazmem do jego królewskich zalotów.

Myślę, że on sobie z Li nie mógł poradzić, bo wszystkie konkubiny z załóżenia na niego lecą, chcą mu urodzić syna i skaczą wokół niego i tańczą jak on im zagra. A mniemam, że też nie miały wyjścia, jeśli chodzi o przybycie do pałacu, raczej zostały tu przysłane przez swoje spragnione przywilejów rodziny. I wszystko jedno, co na ten temat by faktycznie sądziły, są w pałacu i pełnią swoją rolę, bo facet to jedno, ale splendor to drugie, a dzięki pozycji ukochanej konkubiny i matki następcy tronu mogą się wydźwignąć wyżej - cóż im innego zostało?
A teraz ma pod nosem Li - przecież jest kobietą, więc powinna się ogarnąć i zacząć mu należycie służyć, kogo obchodzi, co ona w gruncie rzeczy myśli? Ale nie. Stawia się. Odmawia. Nie piszczy z radości na jego widok i nie wpuszcza go do łóżka. W dodatku jeszcze ośmiela się nie być nietkniętą dziewicą. Król się dopiero zaczyna giąć do niej, a nie naginać ją do siebie. Drobnymi kroczkami i będzie jej jadł z ręki.
Trzykrotka napisał/a:
Tylko Loczek to taki Alex z 221 roku p.n.e.

On w gruncie rzeczy nie jest taki zły. Miał tam swojego foszka i pił sakramentnie, ale jestem już na etapie, kiedy zaczyna się ogarniać i wychodzić na prostą.



DRAMY OGÓLNIE

Stanowczo spragniona jestem AM - któregokolwiek. Albo raczej - wszystkich. Wszystko przez was. :P Ale powiem wam szczerze - po przeczytaniu wszystkich waszych fazowych wpisów za nic nie wiem, kto, co, gdzie, dlaczego i o co chodzi? Bo raz piszecie, że romans gdzieś tam na tyłach, a ważniejsza jest pomidorowa, a potem non stop analiza z kim będzie panna. ;) No i zgubiłam się. Nic to, pewnie za parę miesięcy sama sobie sprawdzę.
Btw nie wiem, kto to jest Hyeri. W czym grała?
Filmików nie oglądałam - nie mam na razie fazy, więc btsy mnie nie kręcą, a urywki np. z 10. odcinka też mi nic nie powiedzą. Może kiedyś.
Aragonte napisał/a:
Proszę o poradę - co byście poleciły osobie, która chce zerknąc na coś koreańskiego? Koleżanka z pracy uznała, że pora zrozumiec, przez co czasem zarywam noce i wyraziła takową chęc :wink: Byc może nic jej nie przypadnie do gustu albo uzna, że nie odróżnia aktorów, ale chcę jej dac szansę i podsunąc ze dwa filmy (jakiś seguk i coś współczesnego) i po parę pierwszych odcinków jakichś dram.
Romcomy odpadają, może byc sensacja, ale bez polityki, bo od tego koleżanka woli sobie odpocząc (mamy to obie w pracy :wink: ). Najlepiej, żeby było dobrze zagrane i bez dużej dawki k-popu, bo tego też nie zdzierży :-P Bohaterowie - chętnie niejednoznaczni :-P
Podobali jej się np. Wikingowie i Gra o tron, że dorzucę w ramach podpowiedzi :) dobrze nakręcone walki lubi (byle bez fruwania w nadmiarze), więc może jakiś seguk byłby ok (ale 50 odcinków Smoków to za dużo na początek, zwłaszcza że sporo tam polityki :wink: ).
Jakieś podpowiedzi? :kwiatek:

Arang and the Magistrate :sprytny:
Duszka
Two weeks
I podejrzewam, że Secret forest też jest dobrym pomysłem na początek. :)
Trzykrotka napisał/a:
Swoją drogą - to co się dzieje z Tal Talem? W roku MSH zagrał w chyba 4 dramach, zarobił sobie i dał spokój z aktorstwem? :mysle:

Dobre pytanie! A też ostanio się zastanawiałam, czy coś porabia, czy może jakieś wojsko (choć on chyba po wojsku)? :mysle:
Aragonte napisał/a:
Edit: hue hue, ktoś tu poświęcił sporo uwagi pewnej "specjalizacji" SIG :wink:
http://www.sbs.com.au/pop...est-kisser-ever

I słusznie, należy się podziwiać profesjonalistów. :mrgreen:
In Guk z szyberdachem - miodzio scena. :)
Trzykrotka napisał/a:
odcinek o chińskich narzeczonych dla zmarłych synów był upiorny. Pamiętam podobny motyw - mam na myśli pośmiertne chińskie śluby - z Kości.

Nie rozumiem. O co chodzi? Zmarłego chajtano ze zmarłą? :mysle:
Aragonte napisał/a:
mialam wrazenie, ze pani z Reply 1997 sie obija, a glownie In Guk sie stara :-P

Lwia część kissów tak naprawdę w ten sposób wygląda - pan odwala "czarną" robotę, a pani grzecznie stoi i czeka, aż skończy. W sumie niewiele jest pań, które się faktycznie angażują.
Trzykrotka napisał/a:
Revolutionary Love odcinek 5
Alleluja, Siwon nie zachowuje się jak idiota :cheerleader2:

Czy to znaczy, że jest nadzieja...?
Trzykrotka napisał/a:
A tymczasem w RevLove włączam ci ja odcinek 6, a tuuuu.... :excited:

Nieładnie, koleżanko Trzykrotko, tak się nie robi. Nie zawiesza się tak wypowiedzi. Natentychmiast jak na świętej spowiedzi mów co taaaaaaaaaaam!
BeeMeR napisał/a:
Nie ma to jak tłumacz musi sam siebie przekładać z polskiego na nasze :zalamka:

Ależ drogie koleżanki! TłumOk sam wpadł na pomysł, że jego napisy są, delikatnie rzecz ujmując, szambowe, więc uznał, że może powinien jeszcze przełożyć ze swojego na nasze. :P
Trzykrotka napisał/a:
BTW cieszy mnie, że dla odmiany preferowany jest bohater introwertyk, który potrafi być miły dla bohaterki, a nie tradycyjnie ten niemiły, szorstki (i obowiązkowo mięciutki w środku jak kaczuszka - ile razy to już oglądałam, eee?). Znudziła mi się nieco ta maniera w dramach, że obowiązkowo to Gburek nr 1 dostaje pannę, a Drugi z Sercem na Dłoni - kosza :roll:

No tak, ale to się od jakiegoś czasu na szczęście zmienia. Nawet KES zmiękła i w Kropkach głównym bohaterem uczyniła fajnego faceta. :)



INNE

Aragonte napisał/a:
wiem, że chodzi o zdobycie przestrzeni, a nie zbijanie pionków (kamieni). Zasadniczo to od paru tygodni mam koszyku zestaw do baduka, książkę i coś jeszcze, ale nie mogę się zebrać :wink:

Pokażesz, jak już się zdecydujesz??? :excited: Nie żebym w to zagrała - jestem na takie gry za tępa, w szachy mnie setki razy usiłowano nauczyć grać i się nie nauczyłam. Ale obejrzeć mogę. Figury szachowe też mi się podobają. :)
Aragonte napisał/a:
Na razie zdążyłam się nauczyc, że kamienie kładzie się na planszy nieco inaczej, niż mi się wydawało - nie używa się kciuka, tylko palca wskazującego i środkowego, pewnie po to, żeby sobie nieco to utrudnic :-P Jak dotrze do mnie mój zestaw, to wypróbuję :-P

Strzelam, że tu chodzi o to, że palec wskazujący i środkowy są węższe i dłuższe od kciuka, który jako krótki i grubszy (a także niejako z boku dłoni), może zahaczyć o inne kamienie.
Trzykrotka napisał/a:

Dzisiejszy dzień to dzień ślubu Song Joong Ki i Song Hye Kyo. Sto lat szczęścia dla młodej pary i niech szybko wracają na ekrany :kwiatki_wyciaga: :tort: :love_shower: :drink:

Ooo! Sto lat młodej parze! Piękna z nich para, co tu kryć. :)
Trzykrotka napisał/a:
Zobaczcie, jaką fajną fryzurę ma Ah In. To zdjęcie ze ślubu Pięknej i Big Bossa.

O, wygląda bardzo atrakcyjnie. :serce: Już za nim ciutkę tęsknię, zwłaszcza, że jego ostatnie dramy były rewelacyjne. Tylko patrzeć, co następnego wybierze (jak już wyzdrowieje :trzyma_kciuki: ).
Admete napisał/a:
W wypadku samochodowym zginął aktor, który grał w Argon:

https://www.soompi.com/20...utopsy-results/

Czytałam o tym - strasznie przykre. :(
Aragonte napisał/a:
najpierw prawdopodobnie spotkam się na mieście z Zooshe, więc będziemy się zapewne razem zachwycać Taekiem :serduszkate:

Ściągnij ją do nas!!!


No, skończyłam. :)

Aragonte - Pon 06 Lis, 2017 17:04

Admete napisał/a:
Może faktycznie podrzuć koleżance te teksty o dramach.
Święta prawda.

A to jej już tłumaczyłam chyba - dla mnie to spory atut dram.
Lubię mieć do czynienia z zamkniętą historią, nawet jeśli ma swoje usterki, to przynajmniej dostaję całość, a nie pierwszy sezon z dziesięciu :roll:
Ale nadal nie wiem, czy jej cokolwiek podpasuje. W każdym razie wyraziła chęć pojechania w moim towarzystwie do Korei :-P i uznała, że wypadałoby trochę poznać realia i obyczaje :-P Dramy, nawet jeśli w dużym stopniu bajeczkami, trochę jednak pokazują róznice i w realiach, i mentalności, że nie wspomnę już o języku.

Na posta Agn odpiszę już z domu, wieczorem, jak rozpakuję pewną paczuszkę :mrgreen: :excited: :excited: :banan_czerwony:
Żeby było jasne - o tym konkretnym zakupie myślałam od dłuższego czasu, to wcale nie jest pod wpływem Taeka :-P

Trzykrotka - Pon 06 Lis, 2017 18:29

Agn, jesteś :przytul: Przeprowadzona, poukładana? :kwiatek:

Agn napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
odcinek o chińskich narzeczonych dla zmarłych synów był upiorny. Pamiętam podobny motyw - mam na myśli pośmiertne chińskie śluby - z Kości.

Nie rozumiem. O co chodzi? Zmarłego chajtano ze zmarłą? :mysle: .

W Kościach akurat narzeczona sprowadzona prosto z Chin została zamordowana, żeby mogła pośmiertnie poślubić martwego syna sprowadzającej rodziny - okropność.

Cytat:

Aragonte napisał/a:

Alleluja, Siwon nie zachowuje się jak idiota :cheerleader2:

Czy to znaczy, że jest nadzieja...?

Ciii.... żeby nie zapeszyć. Byun Hyuk w końcu wie, kto pod nim dołki kopie, zaczyna domyślać się, jak funkcjonuje świat poza światem (czyli zjadacze chleba kontra zajdacze kawioru), idzie na staż do firmy tatusia (w garniaku :serce: ) i...... może jeszcze coś z tej dramy będzie :trzyma_kciuki:

Cytat:
Trzykrotka napisał/a:
A tymczasem w RevLove włączam ci ja odcinek 6, a tuuuu.... :excited:

Nieładnie, koleżanko Trzykrotko, tak się nie robi. Nie zawiesza się tak wypowiedzi.

No dyć obrazki wkleiłam poglądowe, na których było malo ubrań, wiele pościeli i skrzyżowane na piersi rączki Siwona.

A propos - ta daaam! - popatrzcie na to, acz możecie patrzeć wybiórczo. Niektórzy SUJU powracali z wojska, a agencja natychmiast postanowiła to wykorzystać i szykuje się nowy album. Piosenka poniższa jest spokojna i ładna, nie należy do pieśni przeklętych, a choć nie wiem, dokąd oni wszyscy idą, to na idącego po wybiegu w czarnym garniturze Siwona mogłabym patrzeć... i patrzeć....
https://www.youtube.com/watch?v=-UROg0lsqW0

Co do AM - co tu gadać, zupy jest najwięcej, rodziców brdzo duzo, ale o romansach najlepiej się gada. A są aż trzy i pół, a nawet cztery i pół. Za połówkę liczę pana Psa - Jung Hwana i jego empty heart. Jeśli tylko czujesz wenę, to sobie obejrzyj koniecznie. Do AM 1997 zaprasza In Guk :serduszkate: a AM 1988 to po prostu Koh-I-Noor wśród dram.
Hyeri to młoda idolka z grupy Girl's Day, która próbuje sił w dramalandzie. I to z przytupem. Najpierw była Drugą w Hyde, Jekyll, Me - drama okropna, ale z Hyun Binem. W AM 1988 spisała się pierwszorzędnie, ale potem był Entertainer. I znów - drama okropna, ale z Ji Sungiem. Teraz szykuje się do Two Cops ze znakomitymi partnerami. Oby nie powtórzył się schemat :trzyma_kciuki: Nie znosilam jej, ale po AM 1988 już nie umiem jej nie lubić - kochana była jako Duk Seon.

A propos romansów, to ten ze starszego pokolenia jest równie ładny, jak młodzieńcze porywy serc. Kocham moment - Aragonte :kwiatek: w którym mama Sun Woo uświadamia sobie, jakiego drugiego syna będzie miała jeszcze w tym roku księżycowym :serce:

W King's Woman dochodzę powoli do konsupcji i przyznać muszę, że kiedy królowi dotarło do lba, że jego pani nie należy do tych księżniczek, dla których mały pałacyk dla siebie w jego haremie jest szczytem marzeń i zaczyna się o nia starać, robi się motylkowo i - uch! :serduszkate:

Agn - Pon 06 Lis, 2017 18:58

Trzykrotka napisał/a:
W Kościach akurat narzeczona sprowadzona prosto z Chin została zamordowana, żeby mogła pośmiertnie poślubić martwego syna sprowadzającej rodziny - okropność.

Co za durny obyczaj! :confused3:
Trzykrotka napisał/a:
No dyć obrazki wkleiłam poglądowe, na których było malo ubrań, wiele pościeli i skrzyżowane na piersi rączki Siwona.

Ale... mnie się nic nie wyświetliło. :( Forum mnie nie lubi! :cry2:
Trzykrotka napisał/a:
Co do AM - co tu gadać, zupy jest najwięcej, rodziców brdzo duzo, ale o romansach najlepiej się gada. A są aż trzy i pół, a nawet cztery i pół. Za połówkę liczę pana Psa - Jung Hwana i jego empty heart. Jeśli tylko czujesz wenę, to sobie obejrzyj koniecznie. Do AM 1997 zaprasza In Guk a AM 1988 to po prostu Koh-I-Noor wśród dram.

Koh-co?
Mus spróbować. Która drama była pierwsza? I właściwie... czy to ma znaczenie, w jakiej bym je obejrzała? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
W King's Woman dochodzę powoli do konsupcji i przyznać muszę, że kiedy królowi dotarło do lba, że jego pani nie należy do tych księżniczek, dla których mały pałacyk dla siebie w jego haremie jest szczytem marzeń i zaczyna się o nia starać, robi się motylkowo i - uch!

Oj, on się stara na zmianę z nerwami, bo mu co jakiś czas panna podpadnie, głównie tym, że jak coś niewinnego zrobi, to jej wrogowie skwapliwie rozwiną temat wedle własnego widzimisię przed cesarskim uchem.
Ale jak cesarza nosi, to oj... :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Agn, jesteś Przeprowadzona, poukładana?

Przeprowadzona i poukł... hmmm... tak, rzeczy mam poukładane, ale ja sama poukładana chyba nigdy nie będę. ;)

Admete - Pon 06 Lis, 2017 19:08

Cytat:
Koh-I-Noor


Bezcenny klejnot ;) Tu masz:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Koh-i-noor

Ja tam wolę akurat inne klejnoty ;)

BeeMeR - Pon 06 Lis, 2017 19:21

Zawody żółwi w Kingdom były mega - żółwie gnały jak ta lala (wszyscy tam oszukiwali dodając im coś do samaku i w miseczkach na na końcu trasy) :lol:

Cytat:
Filmików nie oglądałam - nie mam na razie fazy, więc btsy mnie nie kręcą, a urywki np. z 10. odcinka też mi nic nie powiedzą. Może kiedyś.
Ja tak samo ;) Gify i filmiki z nieznanej dramy niewiele mi mówią - ale to się może zmienić :mrgreen:

Cytat:
O co chodzi? Zmarłego chajtano ze zmarłą? :mysle:
Owszem, na zasadzie "aby uspokoić dziewiczego ducha" ;)

Cytat:
Najpierw była Drugą w Hyde, Jekyll, Me - drama okropna,
Owszem, okropna - Drugą tan przewinęłam w całości, więc się nie wypowiem.
Admete - Pon 06 Lis, 2017 19:30

Black zrobił się interesujący, teraz się zastanawiam ( jako i inni widzowie, co widać na soompi ), kim jest Black, detektyw Han i reszta...Co oznaczają te zegarki z błękitnym motylem i co naprawdę zrobił Oh Man Soo...Do dziewczyny idzie się przyzwyczaić, choć fanką aktorki nie zostanę. Nadal sprawia wrażenie topornej. Wy ją chyba w Hwarangach widziałyście, Go Ara się nazywa. Podoba mi się młody aktor w roli tego młodego chaebola Oh Man Soo.
Agn - Pon 06 Lis, 2017 20:35

Go Ara mi sie bardzo podobala w YAAS. I jak raz mam 2 pierwsze odcineczki Black. Moze sprawdze, bo klimat niesamowitosci mnie kusi + cos a'la Joe Black albo Miasto aniolow.

Ale to za chwile, bo natrafilam na amerykanska produkcje, ktora mi sie calkiem spodobala. Serio! :shock:

BeeMeR - Pon 06 Lis, 2017 20:38

Admete napisał/a:
Go Ara się nazywa.
Nie przepadam za nią, ale nie jest taka zła - we współczesnych dramach. W Hwarangach miała przede wszystkim źle napisaną rolę - strasznie płaczliwą :roll:
Admete - Pon 06 Lis, 2017 20:45

Mnie się nie podoba, drażni mnie, mam wrażenie, jakby miała kluski w gębie no i scenariuszowo to nie do końca udana postać. Teraz jest trochę lepiej, ale jak jej w scenach nie ma, to nie narzekam ;) Agn co oglądasz z zachodnich produkcji? Ja polecam z mojej strony Mindhunteres i Unabombera. Jeszcze Stranger Things.
Agn - Pon 06 Lis, 2017 21:08

Sprawdzę sama Go Arę, bo znam ją tylko z jednej dramy i tam była dla mnie świetna.
Admete napisał/a:
Ja polecam z mojej strony Mindhunteres i Unabombera. Jeszcze Stranger Things.

I właśnie Stranger things oglądam. Gra tam dzieciak z To. ;)

Trzykrotka - Pon 06 Lis, 2017 21:13

Agn napisał/a:
Która drama była pierwsza? I właściwie... czy to ma znaczenie, w jakiej bym je obejrzała? :mysle:

Pierwsza nakręcona (2012) była ta chronologicznie najbiższa nam, czyli 1997, z In Gukiem, Hoyą i Eun Ji, dziewczyną z Trot Lovers. Drama zyskała już status kultowej i naprawdę warta jest obejrzenia. Dokumentuje powstanie i wybuch hallyu wave, czyli fanowskiej histerii na tle idoi k-popu. Potem była 1994 (2013), z rzeczoną GoArą (ja ją lubię, choć nie bezkrytycznie), Pasikonikiem i jeszcze innymi, których nie znam. Tym razem w tle była koszykówka. No i 1988 z 2015 roku, olimpiada i wyjście Korei na arenę międzynarodową. Hyeri, nasz Boguś, nasz Duch z Chicago Typewriter, przystojny Ryu Joon Yeol, i cała masa znajomych twarzy.
Moim zdaniem nie ma znaczenia, w jakiej kolejności się to ogląda. Dla ułatwienia na Wschodzie mamy dwie czasowo skrajne.
Admete - to oczywista oczywistość. Mam te dwa słowa zapisane w szablonie na takie okazje :-P

Ha! Ha! Co ja zobaczyłam i udokumnetowałam! :excited:

Żadne tam wallkissy, moje panie, Siwon pokazał, że potrafi pocałować kobietę także przed kamerą.

Agn - Pon 06 Lis, 2017 21:26

Trzykrotka napisał/a:
Ha! Ha! Co ja zobaczyłam i udokumnetowałam!

Żadne tam wallkissy, moje panie, Siwon pokazał, że potrafi pocałować kobietę także przed kamerą.

Nareszcie! Już myślałam, że do końca życia będzie tylko całował na śniętą rybę, a tu proszę, jaki talent się marnował. Brawo, Siwon! :D

Aragonte - Pon 06 Lis, 2017 21:29

Trzykrotka napisał/a:
W Kościach akurat narzeczona sprowadzona prosto z Chin została zamordowana, żeby mogła pośmiertnie poślubić martwego syna sprowadzającej rodziny - okropność.

Faktycznie okropnośc :?
U sędziego Di narzeczona została zamordowana i pośmiertnie poślubiona narzeczonemu (żywemu), żeby uratowac honor rodziny (bo do konsumpcji doszło przed ślubem) i żeby rodzice zmarłej dostali jakieś odszkodowanie (upraszczam bardzo).

Trzykrotka napisał/a:
A propos romansów, to ten ze starszego pokolenia jest równie ładny, jak młodzieńcze porywy serc. Kocham moment - Aragonte w którym mama Sun Woo uświadamia sobie, jakiego drugiego syna będzie miała jeszcze w tym roku księżycowym :serce:

Piękne to było, prawda? :serce: A Sun Woo wtedy przyszłego braciszka (Taeka) czymś podkarmiał :mrgreen:

Wróciłam ze spotkania z Zooshe (kusiłam ją do powrotu na forum, jak mogłam, relacjonując, jak tu ładnie faflunimy z Trzykrotką o AM 1988 :twisted: ), pójdę teraz pocwiczyc trochę.
Ale rozpakowałam już paczuszkę i... ja wiem, że to jedna z najtańszych wersji baduka, ale jakie to fajne jest :banan_czerwony: Poczytam sobie książkę instruktażową do poduszki :D Chińskie szachy też ładne :D
Wiem, wiem, włączył mi się chomik :rumieniec:

A moja konkluzja po spotkaniu z Zooshe jest taka, że ja sobie Taekkie adoptuję na jakiś czas (bo serialowy za młody do innej roli :-P aczkolwiek postac w sumie urodzona na rok przede mną, no ale...) - niech mnie baduka pouczy :mrgreen:

Admete - Pon 06 Lis, 2017 21:31

Agn napisał/a:
I właśnie Stranger things oglądam. Gra tam dzieciak z To. ;)


Który? Dzieciaki są w tym serialu genialne. Oba sezony mi się bardzo podobały. Taki powrót do kina z lat 80.
Co do Go Ary - nie poradzę, nie mój typ aktorki. Na dodatek wygląda w serialu gorzej niż okropnie. To znaczy buzię ma ładną, ale ciągle mam wrażenie, że jest w ciąży ;) Ubrania ma straszne.

Aragonte - Pon 06 Lis, 2017 21:34

Admete napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Mam te dwa słowa zapisane w szablonie na takie okazje

Doceń, że nie komentuję waszych zachwytów

Ja też doceniam :-P
Poczekaj trochę, to będziemy się razem fazowac przy God's Gift, zresztą do Horse doctor też zamierzam wrócic, ale już bardziej zimą.

I idę wreszcie na matę.

Agn - Pon 06 Lis, 2017 21:43

Aragonte napisał/a:
U sędziego Di narzeczona została zamordowana i pośmiertnie poślubiona narzeczonemu (żywemu), żeby uratowac honor rodziny (bo do konsumpcji doszło przed ślubem) i żeby rodzice zmarłej dostali jakieś odszkodowanie (upraszczam bardzo).

Jak się czyta o takich rzeczach, to się człowiek od razu cieszy, że żyje w XXI wieku w Europie.
Aragonte napisał/a:
Wróciłam ze spotkania z Zooshe (kusiłam ją do powrotu na forum, jak mogłam, relacjonując, jak tu ładnie faflunimy z Trzykrotką o AM 1988 )

I jak efekty? Porzuciła nas wieki temu i nie wraca. :(
Aragonte napisał/a:
Ale rozpakowałam już paczuszkę i... ja wiem, że to jedna z najtańszych wersji baduka, ale jakie to fajne jest Poczytam sobie książkę instruktażową do poduszki Chińskie szachy też ładne
Wiem, wiem, włączył mi się chomik

Ty się tu nie rumień, tylko pstrykaj fotki zdobyczy! :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
A moja konkluzja po spotkaniu z Zooshe jest taka, że ja sobie Taekkie adoptuję na jakiś czas (bo serialowy za młody do innej roli aczkolwiek postac w sumie urodzona na rok przede mną, no ale...)

No ale! No ale jest to idealny zestaw - młody, ale jednak równolatek, więc można. :twisted:
Admete napisał/a:
Który? Dzieciaki są w tym serialu genialne. Oba sezony mi się bardzo podobały. Taki powrót do kina z lat 80.

O, ten: http://www.imdb.com/name/nm6016511/?ref_=tt_cl_t3
W To dzieciaki też były genialne. Albo szpece od castingu mieli farta albo zrobili naprawdę ostry przesiew, żeby wyłuskać naprawdę zdolną młodzież. :)

zooshe - Pon 06 Lis, 2017 22:24

Wróciłam ze spotkania z Aragonte, gdzie fafluniłyśmy jedna przez drugą co nie miara. :excited:
Mam nadzieję że w miarę możliwości uda mi się doczytać wątek i po odpowiadać przynajmniej na niektóre wiadomości.

Trochę się też pokajam i wytłumaczę z długiej nieobecności. W dużym skrócie w zeszłym roku miałam przymusową ponad miesięczną przerwę od monitora i telewizji. Zrobiłam sobie korekcje wzroku i podczas rekonwalescencji zwyczajnie odzwyczaiłam się od oglądania telewizji i dram. Potem szukałam pracy i takie tam różne.
Tak że teraz jestem totalnie zacofana jeśli chodzi o nowości. Nawet doszło do takiej patologii, że Secret Forest to mi kolega z pracy polecał zamiast na odwrót.

Aragonte tu można obejrzeć online Youth over Flowers z angielskimi napisami. Naprawdę można się pośmiać z niektórych momentów.
Podrzucę ci też linki do moich ulubionych piosenek z R88



Trzykrotka tak jak napisała Aragonte, byłam w teamie Teaka i szykowałam się na megaśny SLS, co nie przeszkadza mi podziwiać pewnego innego geniusza zrodzonego pod znakiem tygrysa. :serduszkate:
Moje serce jest pojemne.

Trzykrotka - Pon 06 Lis, 2017 22:24

Admete :lol: ależ ja doceniam, że nie komentujesz naszych zachwytów, tak jak zapewne ty doceniasz, że i ja nie komentuję faz, które mnie nie dotknęły. Taka już uroda tego watku moim skromnym zdaniem, że kazda chwali swój ogonek, a kiedy zbiorą się dwie, chwalą sobie razem - a reszta cierpliwie przeczekuje i już.

Zooshe! :love_shower: Dzień cudów, normalnie....
zooshe napisał/a:

Trzykrotka tak jak napisała Aragonte, byłam w teamie Teaka i szykowałam się na megaśny SLS, co nie przeszkadza mi podziwiać pewnego innego geniusza zrodzonego pod znakiem tygrysa. :serduszkate:
Moje serce jest pojemne.

Pamiętam, pamiętam, wczytywałam się wtedy w materiały, którymi nas karmiłaś :kwiatek: Ale nasz tygrys zdaje się dostał takiej czkawki po byciu tygrysem, że zrejterował z dramalandu :( Patrzyłam na asianwiki - po Lucky Romance ani jednej dramy, tylko filmy, buuuu. Ciekawa jestem, czy BeeMer go zauważyła w Producers :kwiatek:
O rany... dużo się u ciebie działo, rzeczywiście :kwiatek:

Agn - Pon 06 Lis, 2017 22:32

ZOOSHE!!!!!!! :hug_grupowy: :taniec: :grouphugg: :gratulacje: :love_shower: :banan_czerwony: :banan_Bablu: :banan: :serce2: :cheerleader2:

Robiłaś korekcję wzroku? I jak teraz?

zooshe napisał/a:
Nawet doszło do takiej patologii, że Secret Forest to mi kolega z pracy polecał zamiast na odwrót.
:lol:
Trzykrotka napisał/a:
Ale nasz tygrys zdaje się dostał takiej czkawki po byciu tygrysem, że zrejterował z dramalandu Patrzyłam na asianwiki - po Lucky Romance ani jednej dramy, tylko filmy, buuuu.

Co za tygrys? :co_stracilam:

Aragonte - Pon 06 Lis, 2017 22:45

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
U sędziego Di narzeczona została zamordowana i pośmiertnie poślubiona narzeczonemu (żywemu), żeby uratowac honor rodziny (bo do konsumpcji doszło przed ślubem) i żeby rodzice zmarłej dostali jakieś odszkodowanie (upraszczam bardzo).

Jak się czyta o takich rzeczach, to się człowiek od razu cieszy, że żyje w XXI wieku w Europie.

Aj, czekaj, bo wyszedł mi beznadziejny skrót myślowy :zalamka: Narzeczona została zamordowana przez kogoś innego (i zgwałcona :( ), wątek kryminalny rozwiązywał sędzia Di. I jego ostateczna decyzja już po ukaraniu winnego była taka, żeby zamordowana została poślubiona pośmiertnie narzeczonemu (żywemu), ale nie zamordowano jej w celu tych makabrycznych zaślubin, co to, to nie. Jak pisałam, chodziło o honor rodziny i insze takie.

Baduk już sfociłam, muszę tylko wrzucic zdjęcia do wątku. Tzn. mam zestaw do gry (goban-planszę, pojemniki na kamienie, torbę na goban i książkę).

Zooshe widzę :mrgreen: :mrgreen: :cheerleader2:

Aragonte - Pon 06 Lis, 2017 22:48

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Ale nasz tygrys zdaje się dostał takiej czkawki po byciu tygrysem, że zrejterował z dramalandu Patrzyłam na asianwiki - po Lucky Romance ani jednej dramy, tylko filmy, buuuu.

Co za tygrys?

Chyba chodzi o pana z avka Zooshe, odtwórcę przełomowej dla siebie roli w Answer Me 1988.

Edit: pokażę moje nowe zabawki :wink:

Nie jest to żaden wyrafinowany zestaw, ale wygląda w miarę.
Aha, Yamy ani Nefrytowego Cesarza w zestawie nie było :lol:

Wiem, nie jestem normalna :rumieniec: ale w sumie to chyba normalnośc jest przereklamowana :mysle:

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A moja konkluzja po spotkaniu z Zooshe jest taka, że ja sobie Taekkie adoptuję na jakiś czas (bo serialowy za młody do innej roli aczkolwiek postac w sumie urodzona na rok przede mną, no ale...)

No ale! No ale jest to idealny zestaw - młody, ale jednak równolatek, więc można :twisted:

A gdzieżbym śmiała tknąc taki koreański skarb narodowy, o którego niewinnośc w dramie toczą się boje :mrgreen: Co prawda kissy, jakie tenże pan odstawił, tej niewinności nieco przeczą :goraco: no ale...
Dlatego piszę o (czasowej) adopcji :mrgreen: w celach szkoleniowych :mrgreen:
Nie wiem, czy pamiętasz, ale Kota ze Shreka też chciano adoptowac :mrgreen:

Trzykrotka - Wto 07 Lis, 2017 00:01

Piękny ten zestaw :oklaski: Od razu zaczęlam rozglądać się za Nefrytem i Yamą :banan:

Agn napisał/a:

Co za tygrys? :co_stracilam:

Ano tygrys...
Ryoo Joon Yeol, pan z avka zooshe, zaraz po Answer Me 1988 zagrał w Lucky Romance z naszym pięknym dyrektorem Yoo (tym razem w roli sławnego tenisisty) oraz rozdartą doktorką z KMHM. Grał z lekka odstającego od normy geniusza komputerowego, prezesa firmy produkującej gry. Cierpał na napady paniki i generalnie był trochę wycofany, ale urodził się w roku tygrysa, co było kluczowe dla dramy. Rozdarta zaczęła pracować w jego firmie, a była to kobieta, która żyła wedle wskazań szamana i wierzyła w każdy przesąd. Ówże szaman kazał jej przespać się z mężczyzną z roku tygrysa :shock: - miało to uleczyć jej siostrę leżącą w śpiączce. Pomysł na dramę był tak durny, że chlopak po tym doświadczeniu zniknął z dramalandu i nie widać go aż do dziś :wsciekla:

Zapuściłam sobie 1 odcinek Answer Me 1988 i aż czuję, jak policzki mnie bolą od bananienia się.

Adoptuj, Aragonte, adoptuj! W celach szkoleniowych, rzecz jasna :lol:

Aragonte - Wto 07 Lis, 2017 00:36

Zestaw jest absolutnie przeciętny, bo cena też jest mocno przeciętna. Ta naprawdę piękne (a umiem to odróżnic) kosztują naprawdę słono :? Podobny stoliczek do gry, jaki ma Taek, też widziałam - nie pytajcie nawet, ile to cudo kosztuje.
Trzykrotka napisał/a:
Adoptuj, Aragonte, adoptuj! W celach szkoleniowych, rzecz jasna

No oczywiście, wyłącznie w celach szkoleniowych :mrgreen: :mrgreen: Muszę tylko zapewnic adoptowanemu pożywne chrupki, rybkę i wołowinkę, no i oczywiście wygodne posłanko :mrgreen:

AM 1988 będzie dobre do powtórek :-D Podglądałam jakieś filmiki na YT z In Gukiem i Bogusiem, no i naszło mnie, że IRY też będę chciała sobie za jakiś czas powtórzyc, bardzo mi się podobała ta drama :serduszkate:

A tak w ogóle to w czasie rozmowy z Zooshe zaczęłam się zastanawiac nad tym, jakimi dróżkami i ścieżynkami chadzają moje mniejsze lub większe dramowe fascynacje, bo nie zawsze to jest prosty jako konstrukcja cepa klucz typu "wszystko z danym aktorem" :-P Pewnie powinnam rozrysowac sobie cały schemat :mrgreen:
W każdym razie ostatnio to chyba wyglądało jakoś tak: "przydałaby się drama pod wyszywanie"/ "no dobra, spróbujmy KoHS, gra tam jakiś In Guk" / "Jaki on jest fajny! :mrgreen: :serce2: W czym on jeszcze grał, eee?" / "I Remember You" / "O, jakiś inny młodziak tam gra, kto to?" / Zaraz, co to Trzykrotka kiedyś polecała, jakieś Reply coś tam?"/ "O, gra tam In Guk?" / "dobre to Reply 1997, a to inne Reply to jak się je? Może by tak sprawdzic?" / "Zaraz, zaraz, tego młodziaka widziałam w IRY!"... itd., itd., itd. :wink:
Głębia tego mnie poraża :wink:

Obejrzałam znowu filmik ze sceną z 4. odcinka AM 1988, po przegranej rozgrywce Taeka, kiedy to przyjaciele uczyli go kląc - dalej płaczę ze śmiechu, kiedy to słyszę :rotfl: No cudne to :rotfl: Trzykrotko, Zooshe - zwróciłyście uwagę na zróżnicowane reakcje Deok Sun, kiedy przeklinał Jung Hwan i Sun Woo? :lol: Była wtedy zdecydowanie zapatrzona w Sun Woo i to słychac :lol:
https://www.youtube.com/w...M0cVwlWBWA&t=1s

Aha, czy to Lucky Romance jest w takim razie oglądalne, skoro pomysł na dramę określiłaś jako durny? :mysle:

BeeMeR - Wto 07 Lis, 2017 06:24

Trzykrotka napisał/a:
Siwon pokazał, że potrafi pocałować kobietę także przed kamerą.
Idę obadać sprawę :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Ciekawa jestem, czy BeeMer go zauważyła w Producers
A kim był i co robił?

Zooshe :kwiatek:

Baduk bardzo zacny, nawet torba mi się podoba :oklaski:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group