Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku
Trzykrotka - Czw 05 Sty, 2017 00:47
Gosia wydobyła dziś z szafy Historię Korei i poczytałam sobie wyrywkowo - o Jumongu, skoro on teraz na tapecie, ale przede wszystkim o Gwangjongu (ale się zdziwiłyście, co? ), jego ojcu i braciach. Na tle panowania Wang Moo i Wang Yo (2 i 4 lata), jego trzydziestokilkuletnie panowanie było rzeczywiście i niezwykle długie i obfite w reformy. Nic dziwnego, że w dramach podkreśla się jego "królewską gwiazdę."
I o Hwarangach sobie poczytałyśmy, ale to może innym razem się podzielę tą wiedzą, bo już późno. Powiem tylko, że na dramę cieszę się jak dziecko na lizaka. 6 odcinek znów miodowy. Banda chłopaków, od sasa i od lasa, z rodzin o różnych opcjach politycznych, różnych domów, różnego wychowania (kto jest świetny w czytaniu i pisaniu, ten niekoniecznie umie uprać sobie gacie, a znów dobry pracz puszcza pawia przy sprzątaniu stajni). Hwarangi naparzają się codziennie, panna Ah Ro sieje zamęt w młodych sercach przychodząc cichcem opatrywać rany, młody król i młody Bezimienny szukają miejsca u jej boku i swojej tożsamości. Piękne. Zachwycam się Mordercą, ogromnie podoba mi się Go Ara - może ma zbyt obfitą mimikę, ale postać napisana jest zadzierzyście, a ona sama ma ikrę i ładnie rezonuje z obydwoma chłopakami. Chemia z "bratem" jest niemal organiczna, ale "pervert" też nadąża. Uśmiałam się z lekcji pisania, a zwłaszcza czytania (troche królowi oko drgnęło, kiedy kłamał ). Kissu niespodziewany i może i wymuszony, ale na szczęście bez panieńskiego wyrywania się. No, ciekawam, jak się zacznie 7 odcinek. Już się nie mogę doczekać i to jest wielka niespodzianka, bo po dramie spodziewałam się co najwyżej gp
Aragonte - Czw 05 Sty, 2017 00:52
No właśnie ja też nastawiałam się na odmóżdżającą głupotkę, a tymczasem coraz bardziej mi się Hwarangowie podobają - tak po prostu, jako fajna rozrywka
I cieszę się, że mam to z kim oglądać i wymieniać bardzo, eee, merytoryczne spostrzeżenia
BeeMeR - Czw 05 Sty, 2017 07:15
Jumong 7
czyli każde opuszczenie pałacu działa na korzyść dramy, hurra!
Tu bardzo wybiórczy rzut oka:
Jumong w odróżnieniu od przeciętnego bohatera zegukowego nie miał trudnego dzieciństwa, wręcz przeciwnie, w tyłku mu się poprzewracało od zbytku i rozpuszczania ojcowsko-matczynego - nadrabia więc teraz
Został wygnany, a nie umie nic albo niewiele - pierwsze to daje się okraść, następnie napaść i zostaje ranny - opatruje go panna wyrzucone przez niego ze świątyni (przynajmniej ma okazję ją przeprosić). Poznajemy też nową szajkę, wielki gang i sporo tajnych sprawek, handel, przemyt, złodziejstwo itp.
Tymczasem w więzieniu znudzonym strażnikom opowiada się bajeczki z targu - np. o Haemosu, że zanim go Hanowie zabili spłodził syna - a Haemosu słucha
Kupiec ma interesujące kolczyki - zawsze jeden
Jego córka tez nie miała trudnego dzieciństwa - hołubiona i pieszczona, kochana, uczona męskich zadań - walki, handlu itp. Córeczka wędruje z ojcem do pałacu, zwiedzając zachodzi na plac treningowy i obserwuje starszego księcia podczas ćwiczeń. Ten się oczywiście orientuje, myśląc, że to nowa służąca pozwala sobie na zbyt wiele, ale ona przecież nie pozwoli się rozchełstywać czyimś mieczem - wdają się w zapasy ku niezmiernemu bananowi książęcemu Hej hej, na na na
Aragonte - Czw 05 Sty, 2017 12:13
Przez najbliższe dni będę pojawiać sporadycznie, bo wyjeżdżam, więc szybko wrzucam dywagacje z DB na temat pochodzenia głównego bohatera, czyli Moo Myunga/Sun Woo.
No dobrze, o kissu też gadają
| Cytat: |
Maeash:
Most of dramabeans comments (ifans) says that Sunwoo must have been a royalty or a brother of Saemmaekjong and this make him a contender for the King’s throne. Or the true heir to the trone. While Knetz speculate that Sunwoo is from the clan who led the rebellion against the previous king and kill him. And that is why they hide Sunwoo away to save his life so that when he is old enough he can come back to Seorabeol and continue what his family started. Which means he have to kill Saemmaekjong (the King)!! That is why WR is mad that he becomes a Hwarang who will protect the king which he said interfere with his true fate which is to kill the King. Let’s see which speculation is true. Or maybe it’s completely something else. It’s fun to read comments and speculations though. Since it vary so much. If you compare comments here and in Hwarang Naver page it was 180 degree different even in speculation. Haha
I get why some of dramabeans commenters got mad at Saemmaekjong for the kiss. But for me I understand Saemmaekjong completely since this wasn’t 20th century. Sure it was wrong but they don’t have that mindset then. Especially in Silla where bone rank and status is very important. It was an era where the King, sacred bones and even true bones can just choose anyone lower than them and have them as concubine or as a woman and the woman can’t say no even if they did not like the guy because she is of low status and do not have any right. Yes it was wrong but that is was it was then. Plus Saemmaekjong did it because of mix emotion of longing, anger, and jealousy so I was understanding although I truly hope he do apologize to Ahro and realize his mistake. This could be a great learning process for him.
Cocoboo:
Ooohhh interesting to hear the Knetizens’ views. Kill the king vs protect the king. I hadn’t thought of that.
bbstl:
So interesting, this feels like the best example I’ve experienced of “lost in translation” in my kdrama life. The whole rebellious clan that killed the previous king-thing was lost on me while I got immersed in the show, waited for PSJ to appear and who knows what else. And not having any prior clue to the history or the context, all that flew right past me and I was left trying to make sense of Sun Woo being “somebody” with the clues I did have (shoehorning him into place with half-royal births, etc). Of course he’s part of an opposing faction! Duh! I just missed that there WAS an opposing faction. Eureka!
Thanks, Maeash!
Kiara:
“I get why some of dramabeans commenters got mad at Saemmaekjong for the kiss. But for me I understand Saemmaekjong completely since this wasn’t 20th century.”
Same for me too and I don’t know how to explain it.
He may end up being a great king but not a great boyfriend lol.
Maeash:
I love Saemmaekjong but I agree with you on your last sentence. LOL
Well atleast he still have lots of time to learn. He definitely have lots of things to learn and change in his attitude. That is why it’s good that he is on Hwarang because like what he himself said a few episodes ago, you have to break things down before you can build them back up. He needs to break down his views that must have been engrave to him about the status, he needs to learn humility, he needs to be more understanding to people, he needs to respect everyone regarding of rank etc. and from there he can build himself again to be better or the best he can be. Not just him but all the other boys as well because all of them needs rebuilding anyway. Hopefully they find great friendship along the way as well.
Honestly more than the romance what I really am anticipating the most is the bromance, friendship and self growth our lovely Hwarang will have.
|
Faktycznie, chyba najbardziej ciekawy wariant jest taki, że pochodzi z frakcji opozycyjnej wobec rządzących obecnie w Silla Trzykrotko, wyłapałaś to? Bo ja nie do końca.
BTW też wczoraj do poduszki poczytałam sobie fragmenty "Historii Korei" Joanny Rurarz - pierwsza wzmianka o Hwarangach dotyczy pozostawianych przez nich graffiti na starożytnych zabytkach oraz napisów typu "Byłem tu - Wiesiek"
Admete - Czw 05 Sty, 2017 12:47
Ja nie mam czasu na oglądanie. Jutro tez nie będę mogła, bo to dzień pogrzebu tego chłopca od nas. A zasypało tutaj i zawiało.
Trzykrotka - Czw 05 Sty, 2017 15:43
Bardzo dziękuję za te wyjątki z soompi Wszystko sobie poczytam i bardzo proszę o więcej, gdybyś miała coś ciekawego.
Admete, bardzo współczuję tego pogrzebu. żal dziecka, rodziny... Uważaj na siebie, ubierz się ciepło, bo ma być lodownia.
BeeMeR - Czw 05 Sty, 2017 18:12
A ja będę oglądać, tylko wolniej, jak zawsze w weekend. Na razie nadrabiam 7. Goblina - straszne pleple, ale uśmiałam się z Gong Yoo oglądającego siebie w kinie w pociągu pełnym zombie
Aragonte - Czw 05 Sty, 2017 19:30
Tak, doczytałam na Soompi, że Goblin oglądał horror z sobą w roli głównej
Zajrzałam do netu u siostry, zaraz znikam
Admete, współczuję
Trzykrotka - Pią 06 Sty, 2017 02:38
Hehe, widziałam gify z wrzeszczącym ze strachu Goblinem, ale zapomniałam, że on jechał tym pociągiem
BeeMeR - Pią 06 Sty, 2017 17:56
| Trzykrotka napisał/a: | widziałam gify z wrzeszczącym ze strachu Goblinem, ale zapomniałam, że on jechał tym pociągiem | Oj jechał, jechał, nawet jego tył głowy widać w Goblinie
Głupiutkie to, ale sympatyczne nawiązanie
Pisałam, że chcę walk, dużo pięknych walk? i pięknych terenów - nie mogłam wybrać lepszej dramy niż Jumong - zachwycona jestem po kokardkę
Nie jest to może drama doskonała, coś tu i tam można by spokojnie wyciąć, ale ogląda się miodnie. Dużo biegania po lasach i górach, dużo ćwiczeń i walk - bez latania, cudowania, najwyżej tu i ówdzie fikołek albo gwiazda Nie są tak wyraźnie wyreżyserowane i choreograficznie doskonałe jak w WBDS czy Chuno - żyć, nie umierać
Nie zrelacjonuję wszystkich cudów, które się tu działy i dzieją nadal - ważne, że Jumong pannie uratował życie, więc dług (wyciągnięcia z bagien) spłacił, zostawił też wrażenie, że nie jest tak bezwartościowy jak pierwotnie myślała. A potem musiał uciekać przed miejscowym Corleone, a gdzie się lepiej schować niż w najtajniejszym z tajnych więzień, w lochu najstarszego więźnia? Panowie się zapoznają, zaprzyjaźniają i Haemosu zostaje kolejnym mentorem-wojownikiem swego syna - oczywiście na ślepo jest lepszy niż uprzednio, bo medytując w celi wyostrzył inne zmysły Z firanką włosów walczy się wszak najlepiej - nawet się nie mam jej jak czepiać, skoro on i tak nic nie widzi Nie czepiam się też, że miał największą i najczystszą, najładniej oświetloną celę na samym dnie pieczary - wszak strażnicy muszą widzieć czy czego nie knuje aby
A po lesie biegamy z gromadą zamaskowanych najemników i parą niezamaskowanych książąt co to próbując ukatrupić Jumonga raz na zawsze jak zwykle dają ciała i jeszcze wypuszczają Haemosu
Zielono mi
Nic tak dobrze nie zrobi na koniec jak odrobina kiczu
Admete - Pią 06 Sty, 2017 18:33
Śliczne krajobrazy Ja po 16 odcinku Romantic Doctor - zachwycam sie Han Suk Kyu czyli królem z Tree i nauczycielem z My Paparotti. Chłop jest rocznik 64, ale mi się podoba szalenie. I odcinek 17 - się dzieje, mam nadzieję, że wszytko dobrze się skończy dla doktora Kima, Kang Dong Joo, Seo Jong i reszty zespołu z Doldam Hospital. Bardzo dobrze napisana i zagrana drama. Wasz pasikonik bardzo dobrze tutaj wypada, jako lekarz i para dla Miss Oh
Aragonte - Pią 06 Sty, 2017 20:17
Zaglądam do netu u siostry.
Oglądam sobie koreańskich "Trzech Muszkieterów" (wszystko przez Hwarangów ), mam za sobą trzy odcinki. Powiem tak: to właśnie nazywam dobrą, inteligentnie zrobioną ekranizacją "na motywach" Nie jest to odtwórcze, realia są koreańskie, akcja przeniesiona na półwysep, ale mocno w duchu Dumasa. I cudne są wstawki rodem z książki typu opiernicz, który odpowiednik kapitana de Treville (Hong Im Bang ze Smoków, hyhy) udziela koreańskim muszkieterom w obecności "d'Artagana"
Obejrzę to z przyjemnością, jak myślę
BeeMeR - Pią 06 Sty, 2017 20:31
Aaa, grr. 11. odc. Jumong mi nie wspólpracuje (obraz jest na przyspieszeniu) muszę skombinować inną wersję a to trochę potrwa. Nic to, na wieczór będzie
Widoki zacne, dalsze szkolenie "w Pieninach" też
A król otrzymał piękny list
Aragonte - nie się Muszkieterowie podobali tj. im dalej w las tym lepiej. Aż szkoda, że nie było kilka odcinków więcej, bo sam początek był zbyt rozciągnięty w stosunku do zwartej reszty.
Trzykrotka - Pią 06 Sty, 2017 22:26
Muszkieterowie mocno się zaczynali - ja też byłam zachwycona sprawnością i inteligencją, z jaką zrobiono adaptację. Potem coś się stało (zapewne polityka, jak to u mnie ), że kończyłam długo i z trudem. Ale pomysł na połączenie z Hwarangami bardzo dobry. Właśnie zakończyłam korektę napisów do 14 JI i pomyślałam, że szkoda, że nie mam nowego odcinka Hwarang do oglądania
Pakiecik z napisami podsyłam
Aragonte - Pią 06 Sty, 2017 22:29
Ja polityke lykam
Super, ze masz juz napisy do 14JI - ciekawam finalowej sceny ale musialabym to pobrac na komorke, nie wiem, czy mi sie uda...
Szafran - Sob 07 Sty, 2017 16:07
Pojawiły mi się w netfliksie jakieś azjatyckie rzeczy, więc skoro mam kogo, to zapytam:).
Dwa seriale mają dość wysokie oceny. O te:
http://asianwiki.com/Lucid_Dream_(Drama_Special)
http://asianwiki.com/Pada..._Her_Heartbeats
Znacie? Warto? Można to oglądać, jak się nie jest wkręconym w koreańskie dramy, ale po prostu lubi się azjatyckie kino?
BeeMeR - Sob 07 Sty, 2017 16:26
| Szafran napisał/a: | | http://asianwiki.com/Lucid_Dream_(Drama_Special) | Oglądałam pod innym tytułem - opera mydlana (komary-mutanty na swój sposób ) w dwóch odcinkach -a więc niekoniecznie polecam
Czekaj, może znajdę swoją mini-recenzję:
jest (uwaga, spoileruję do drramatycznego końca ):
http://forum.northandsout...6834.htm#456834
Padam Padam nie widziałam więc nie mam zdania, ale główny aktor nosi u nas ksywkę "Ciapa" ze względu na zdolności aktorskie i pewną postać, która grał To też pewna podpowiedź
Szafran - Sob 07 Sty, 2017 19:53
Hehe dzięki. Może pod gotowanie kiedyś włączę:).
BeeMeR - Sob 07 Sty, 2017 19:59
Może coś lepszego jest dostępne? Oni mają sporo dobrych filmów (kryminalnych, sensacyjnych, horrorów, za to komedii nie polecam ) i dram też z niemało różnej maści
Admete - Sob 07 Sty, 2017 20:07
Z dram Signal zdecydowanie To kryminał. A jak lubisz melodramaty oparte na spojrzeniach i przeznaczeniu to On the way to airport. Jak komedie romantyczne z fantastyką w tle to Oh my ghost. Filmy mniej znam, ale podobał mi się My Paparotti i Królewski krawiec. A i jeszcze Front line i Welcome to Dongmakgol.
BeeMeR - Sob 07 Sty, 2017 20:10
| Admete napisał/a: | | jak komedie romantyczne z fantastyką w tle to Oh my ghost. | chyba, że historyczne (kostiumowe) to Arang & Magistrate
Admete - Sob 07 Sty, 2017 20:11
O Arang tez myślałam, ale tam na końcu sporo płaczą Szafran i tak niczego nie obejrzy
BeeMeR - Sob 07 Sty, 2017 20:14
| Admete napisał/a: | Szafran i tak niczego nie obejrzy | Ale my możemy powspominać najlepsze w naszym mniemaniu dzieła
Ruszyłaś coś dalej z Jumongiem/czymś innym czy na razie masz przestój?
Admete - Sob 07 Sty, 2017 20:15
Ze wszystkim mam zastój. Nie mogę się zorganizować ostatnio
Trzykrotka - Sob 07 Sty, 2017 22:21
| Admete napisał/a: | Ze wszystkim mam zastój. Nie mogę się zorganizować ostatnio |
I ja, ech... Poleciałam trochę z z napisami, bo odcinek 15 JI, choć bardzo dramatyczny, jest prosty do tłumaczenia. Następuje konfrontacja dwóch zakochańców i panny, która kocha obu, jak twierdzi, więc jest masa emocji, ale teksty powtarzalne
Próbowałam ruszyć On a Way To Airport, ale jego niepochopność to nie na mój obecny nastrój, nie wyszłam poza pół odcinka i zostawiam na lepsze czasy. A że zostały mi jeszcze nieobejrzane dramy z 2015, to tam sobie poszłam i wzięłam Achairę.
Na razie powalona nie jestem, ale odstręczona też nie. Temat jest dobry. Koreanka wychowana w Kanadzie (Monówna z buzią w wieczną podkówkę ) przyjeżdża do Korei uczyć angielskiego; jej wybór pada na Achiarę, miasteczko-wioskę (?) pozornie spokojną, sielską i anielską. Jednak już w autobusie jadącym (nocą i w deszczu, a co!) do Achairy, dowiaduje się z radia, że okolica nękana jest przez seryjnego zabójcę. Sama już w pierwszych dniach pracy odkrywa w lesie zmumifikowane zwłoki, a wokół niej wydaje się kłębić od sekretów i tajemnic. I właściwie nie ma ani jednej miłej, albo nie zachowującej się dziwnie osoby. Tajemnica Achairy jest na dodatek w jakiś sposób związana z przeszłością nauczycielki.
Wśród obsady pełno znajomych: mama chefa z Duszki, ta od Szamanki, piękna ginsaeng od Jun Ki ze Scholara, bezczelna smarkula z King Of High School, czy (o niespodzianko) uśmiechnięty chaebol z Beautiful Gong Shim. A wisienka na torcie to młody policjant grany przez obecnego kamerdynera Goblina.
Po 2 odcinku jestem umiarkowanie optymistyczna.
|
|
|