To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Agn - Pią 02 Wrz, 2016 09:34

Trzykrotka napisał/a:
Ji Chang Wook wraca do dramalandu, więc coraz go więcej w różnych sesjach zdjęciowych
Ta piżamka jest zabójcza

http://www.dramabeans.com...kingly-pajamas/

Piżamka do natychmiastowego zdarcia. :confused3: Ale reszta fotek bardzo ładna. :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
Ale z kociakiem było fajowe
http://www.dramabeans.com...n-drama-the-k2/

Awwwww!
(Jakie on ma ramiona!!! :shock: )
(Ji Chang Wook, nie kociak!)
Trzykrotka napisał/a:
Zrównoważy mi to Jun Ki zabijającego konia.

Na szczęście nie zabił go naprawdę, bo byłoby gorzej... :)

Trzykrotka - Pią 02 Wrz, 2016 09:50

Postać Wang So i grę Jun KI podziwiają na db. Malutki kawałek:

(…) Moim zdaniem drama robi znakomitą robotę co do postaci So, a może to zasługa Jun Ki. A pewnie jedno i drugie. Trochę wynika to z tego, jak opowieść pokazuje jego pochodzenie i życie spragnione uczuć, ale przede wszystkim z ogromnej skali jego mimiki – przelotnych wrażeń i mikro wrażeń. Koronnym przykładem jest scena z królową i jej dwoma pozostałymi synami, bo przewinęło się tam tyle uczuć, ze ledwie byłam w stanie za nimi nadążyć – tęsknota So za matką, nadzieja na jej reakcję na jego widok, rozczarowanie z jej braku, zranienie kolejnymi odrzuceniami, wymuszona nonszalancja i udawanie, że nic go to nie obeszło.
Wszystko to solidnie buduje jego postać – tego dorosłego, który bez mrugnięcia okiem popełnia akty dzikości. Nie mogę powiedzieć, żeby podobało mi się jego traktowanie bohaterki, ale podoba mi się, że drama uczłowiecza go i pokazuje źródła czynów, bez zbędnego nadawania rysu romantyzmu jego brutalności. Ja przynajmniej naprawdę mam nadzieję, że nie pójdą w tym kierunku; póki co jego portretowanie niesie nadzieję. A jego reakcja, kiedy ona przyłapała go w momencie największej bezbronności to był piękny moment. Piękne nie było to, że chciał ją udusić, oczywiście, ale to, że widzimy, jak najpierw się cofa, a dopiero potem atakuje, żeby to zatuszować. To sporo mówi o jego modus operandi.


W 3 odcinku dużo jest Ha Neula - jak on pięknie i subtelnie rysuje tego 8 księcia :oklaski:

BeeMeR - Pią 02 Wrz, 2016 10:12

Trzykrotka napisał/a:
najpierw się cofa, a dopiero potem atakuje, żeby to zatuszować. To sporo mówi o jego modus operandi.
Dokładnie - najpierw strach, że został przyłapany bez maski (co tam absy ;) ), potem gniew reakcja siłowa. Podobnie przy uśmiechu, przyłapanym prze 8. Najpierw radość, potem zduszenie pierwotnej reakcji i zastąpienie jej inna, wygraną.
A Kang Ha Neul ma ładny uśmiech :serce:

Aragonte - Pią 02 Wrz, 2016 11:00

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Ale z kociakiem było fajowe
http://www.dramabeans.com...n-drama-the-k2/

Awwwww!
(Jakie on ma ramiona!!! :shock: )
(Ji Chang Wook, nie kociak!)

Prawda? :serce:
Inna sprawa, że nie przyznam się też, ile razy podglądałam Wang So w kąpieli :wink:
Jak Junki tam wyglądał... :serduszkate:

Kang Ha Neul też bardzo mi się podoba - uśmiech ma piękny i dobrze gra.

W sumie to cała drama jak na razie bardzo mi się podoba :wink:
Agn, oj, chyba wiem, co będziemy oglądać na następnym spotkaniu :wink:

Trzykrotka - Pią 02 Wrz, 2016 11:01

BeeMeR napisał/a:

A Kang Ha Neul ma ładny uśmiech :serce:

Bardzo ładny. I w ogóle jest samą łagodnością i ogładą. W porównaniu z Wookiem So to istny barbarzyńca. Ogromnie mi się podobał.
Ale ten uśmiech IMHO robił się cudownie creepy, kiedy rozanielony 8 książę mówił swojej żonie, jak Hae Su go uszczęśliwia i jak nie może doczzekać się spotkania z nią. A jej uśmiecha jakoś szybko zgasł. Ładnie to grało ze sceną, w której Hae Su opowiada swój "sen" o przyjaciólce, której zrobiła piękny makijaż, a ona poszła w nim na randkę z jej, Hae Su, chłopakiem. Malowała przy tym księżną i trudno było po fakcie oprzeć się wrażeniu, że przeszła niechcący na drugą stronę mocy.

Aragonte napisał/a:

Inna sprawa, że nie przyznam się też, ile razy podglądałam Wang So w kąpieli :wink:
Jak Junki tam wyglądał... :serduszkate:

Taaa, tell me about it :zawstydzona2:
Czy wam też przypominały się jego piękne plecy i giętka talia z Króla i błazna? :serduszkate:


W trzecim odcinku bardzo łądne 5 minut ma Nam Joo Hyuk, 13 książę Baek Ah. Jak na kobieciarza to jest zbyt czysty i niewinny, ale pewnie mówiąc o "muzykach i kobietach" nie miał na myśli li i jedynie rozpusty. Podobno 13 książę, a raczej jego matka, pochodziła z Shila; miał słabą pozycję w kolejce do tronu nigdy się nie liczył. Mógł spokojnie oddać się przyjemnościom życia.

Aragonte - Pią 02 Wrz, 2016 11:34

Trzykrotka napisał/a:
Taaa, tell me about it :zawstydzona2:
Czy wam też przypominały się jego piękne plecy i giętka talia z Króla i błazna? :serduszkate:

Nie do końca, bo tam byl jednak chłopięco giętki, a teraz to pięknie zbudowany mężczyzna :serduszkate:
No dobra, dość faflunienia, do roboty :zawstydzona2:

Trzykrotka - Pią 02 Wrz, 2016 13:15

Aragonte napisał/a:
[
Nie do końca, bo tam byl jednak chłopięco giętki, a teraz to pięknie zbudowany mężczyzna :serduszkate:

Prawda :serduszkate: tylko ta linia pleców nadal jest piękna, ładnie zwężajaca się ku talii. Mimo, że Jun Ki wyraźnie kulił ramiona, to wyglądał pięknie.

O, to ja nazywam merytoryczną naukową rozmową :banan:

Kawa i buty z Goreyo :serduszkate:

BeeMeR - Pią 02 Wrz, 2016 20:41

ML 3 podobało mi się bardzo, tylko warunki do oglądania miałam paskudne - ciągle coś/ktoś, ciągle przerywniki.
Chyba muszę wrócić do opcji oglądania ze Scholara - raz od razu, komfortowo w nocy, raz potem po polsku ponownie ;)
A jaki Junki piękny i zły :serce2:

BeeMeR - Pią 02 Wrz, 2016 21:19

W 13
W pierwszej połowie lukier miłosny wylał mi się już uszami ;) Mniemam iż w przyszłym tygodniu państwo W skonsumują małżeństwo (bo i czemu nie mieliby tego zrobić) - nie w następnym odcinku, tylko kolejnym. Muszą tylko rozwiązać pewien drobny problem z cliffhangera i zwiastuna ;)
Kang Chul wdział dziś kilka wdzianek Kim Tana :zalamka: ale kryminał wciąż niezły i namieszał ciekawie :lol: (acz niektóre twisty są przewidywalne ;) ), skoki między światami intrygujące.

Trzykrotka - Pią 02 Wrz, 2016 21:36

BeeMeR napisał/a:
napisy do 3 odc. ML
(mam wrażenie, że mam nieco inny zwiastun bo napisy nie współpracują, ale to najmniejszy problem ;) )

Napisy z własnej głupoty robione były w dzikim pośpiechu - dzięki, że je pięknie wygładziłaś. Teraz powinno być lepiej, obiecałam sobie, że będę działać przytomnie :trzyma_kciuki: .
Zauważyłam, że odcinki są raz z czołówką, raz bez - pierwszy miałam z czołówką i też będę musiała sobie chyba co nieco poprzesuwać. Przez to wersje czasowe mogą się nie zgadzać.

A na dzisiejszy wieczór dylemat: W czy Cinderella? :excited:

Agn - Pią 02 Wrz, 2016 21:45

Aragonte napisał/a:
nie przyznam się też, ile razy podglądałam Wang So w kąpieli

I tak się domyślamy. :sprytny: I na pewno jeszcze mnie nie dogoniłaś w liczbie.
Och, dziś odtwarzam drugi odcinek! Co oznacza, że znów obejrzę TĘ scenę. :mrgreen: *podśpiewuje fałszywie Nas ne dogonyat*
Trzykrotka napisał/a:
Postać Wang So i grę Jun KI podziwiają na db. Malutki kawałek:

Aż nie wierzę, że się z czymś zgadzam z db! :shock:
BeeMeR napisał/a:
A Kang Ha Neul ma ładny uśmiech

Bardzo!
Aragonte napisał/a:
Agn, oj, chyba wiem, co będziemy oglądać na następnym spotkaniu

:banan: :banan: :banan:
Trzykrotka napisał/a:
Ale ten uśmiech IMHO robił się cudownie creepy, kiedy rozanielony 8 książę mówił swojej żonie, jak Hae Su go uszczęśliwia i jak nie może doczzekać się spotkania z nią. A jej uśmiecha jakoś szybko zgasł. Ładnie to grało ze sceną, w której Hae Su opowiada swój "sen" o przyjaciólce, której zrobiła piękny makijaż, a ona poszła w nim na randkę z jej, Hae Su, chłopakiem. Malowała przy tym księżną i trudno było po fakcie oprzeć się wrażeniu, że przeszła niechcący na drugą stronę mocy.

Ano właśnie. Choć pewnie sama Hae Soo robi to... hmm... nie chcę powiedzieć, że nieświadomie, ale nie przełożyła sobie tej sytuacji jeszcze na to, co ją spotkało i jakby nie dostrzega, co jest w stanie zrobić.
Trzykrotka napisał/a:
Czy wam też przypominały się jego piękne plecy i giętka talia z Króla i błazna?

Momentalnie! Aczkolwiek tam był młodzieńczy i zgrabny, tu jest jeszcze wyżyłowany. Ech... chudzinka się z niego zrobiła straszna, ale jak tu marudzić, kiedy facet zwala z nóg? :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
pewnie mówiąc o "muzykach i kobietach" nie miał na myśli li i jedynie rozpusty

Moim zdaniem tak, choć różnie to może być. Może właśnie niewiasty lecą na jego wizerunek czystego i niewinnego. ;)
Aragonte napisał/a:
Nie do końca, bo tam byl jednak chłopięco giętki, a teraz to pięknie zbudowany mężczyzna

Niby tak, ale ostatnim razem jego talię tak wyraźnie można było oglądać chyba właśnie w KaC. :)
Aragonte napisał/a:
No dobra, dość faflunienia, do roboty

Eee! Eeeej! Tak nieładnie! :D
Trzykrotka napisał/a:
Kawa i buty z Goreyo

Mrau!
Rozbroił mnie, jak sobie usiadł, nogi walnął na stół i za jakiś czas chrrrrr... ;)
BeeMeR napisał/a:
ML 3 podobało mi się bardzo, tylko warunki do oglądania miałam paskudne - ciągle coś/ktoś, ciągle przerywniki.
Chyba muszę wrócić do opcji oglądania ze Scholara - raz od razu, komfortowo w nocy, raz potem po polsku ponownie

Współczuję warunków.
Ja bym nie mogła chyba ograniczyć się do dwóch razy. Toć już teraz oglądam... errr... Czekajcie...
1. saute
2. z ang. napisami
3. tłumacząc
4. PL
Khm, tak, tego...
BeeMeR napisał/a:
A jaki Junki piękny i zły

Mhmmm... :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Napisy z własnej głupoty robione były w dzikim pośpiechu - dzięki, że je pięknie wygładziłaś. Teraz powinno być lepiej, obiecałam sobie, że będę działać przytomnie .
Zauważyłam, że odcinki są raz z czołówką, raz bez - pierwszy miałam z czołówką i też będę musiała sobie chyba co nieco poprzesuwać. Przez to wersje czasowe mogą się nie zgadzać.

O...? A mnie się ładnie wszystko zgadza... Ciekawe, czemu tak jest. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
A na dzisiejszy wieczór dylemat: W czy Cinderella?

Obyś miała tylko takie kłopoty, Trzykrotko. :kwiatek:

Za twą ciężką pracę wielkie składam podziękowania. Napisy do trójki! Jeeee!!! :excited:

I już za dwa dni poniedziałek. :mrgreen:

Agn - Pią 02 Wrz, 2016 23:54

Mogęmogęmogęmogęmogęmogęmogęmogę...???
Na dobranoc - Wang So w czerrrrrr...wieni. :serce:



PS Zapomniałam - to z wrażenia. Trzykrotko, cudna suknia. :serduszkate:

BeeMeR - Sob 03 Wrz, 2016 07:17

Trzykrotka napisał/a:
A na dzisiejszy wieczór dylemat: W czy Cinderella? :excited:
No i na czym stanęło? :mrgreen:

Agn napisał/a:
Wang So w czerrrrrr...wieni. :serce:
Bardzo piękny kolor - prawie jak koralowa suknia Dorfi ;)
Admete - Sob 03 Wrz, 2016 07:25

A mnie się jakoś 13 odcinka W nie chce oglądać. Nudzi mnie to romansowanie. Poczekam, aż się całość zbierze i obejrzę. Romansowanie przewinę. Zasadniczo, to mi został tylko Immortal Yi Soon Shin i Second to last love. Nigdy nie miałam takiej posuchy :mysle: Poczekam na K2 ( taki to chyba ma tytuł ). I tak juz teraz mam mało czasu na oglądanie i kilka seriali zachodnich czeka w kolejce.
BeeMeR - Sob 03 Wrz, 2016 07:36

Admete napisał/a:
mnie się jakoś 13 odcinka W nie chce oglądać. Nudzi mnie to romansowanie.
Doskonale cię rozumiem, bo sama miałam już dość w 13. odcinku - tj. jest jeden myk ciekawy (coś, czego żaden facet nie powinien robić, no, chyba że mąż ;)
Spoiler:
w sensie: umówić się za godzinę a przyjechać za 5 min :lol:
ale tez haha-śmieszna wstawka z lekarzem, który już nie lubi W. Druga część odcinka jest ok, to przenikanie się światów i zabójca szalejący znów na wolności. Nawet się chwilowo zgubiłam w którym świecie właśnie jesteśmy :co_stracilam:

śniło mi się dziś, że zakochałam się w niewolniku przydzielonym mi odgórnie do pomocy w remoncie balkonu Rodziców :lol:
co te dramy ze mną robią :rotfl:

Agn - Sob 03 Wrz, 2016 10:49

BeeMeR napisał/a:
Bardzo piękny kolor - prawie jak koralowa suknia Dorfi

Kolor mi się podoba, Junki w tym wygląda pierwszorzędnie...
W sumie najgorzej to ma Ji Soo, bo go odziali w balonowy róż od stóp do głów (odc. nr 2 - scena z matką i braćmi).
Jeden książę mnie zastanawia. To jest, zdaje się, Dziewiątka. W opisie postaci było, że jego interesują tylko pieniądze i jest zadufany w sobie. Póki co sprawia wręcz sympatyczne wrażenie. Ale to dopiero początek dramy, zobaczymy, co będzie dalej.

BeeMeRku, cudne odzienie górne i dolne. :serce:

BeeMeR napisał/a:
śniło mi się dziś, że zakochałam się w niewolniku przydzielonym mi odgórnie do pomocy w remoncie balkonu Rodziców
co te dramy ze mną robią

Ja nie wiem, co na mnie wpłynęło, że mi się śniło to, co mi się dziś śniło, ale lecę do wątku sennego, by opisać.

Trzykrotka - Sob 03 Wrz, 2016 20:56

Ten koralowy pięknie na Jun Ki wygląda, albo Jun Ki w koralowym... w kazdym razie - dobrze im razem :serduszkate: Ale w czym jemu nie było dobrze, powiedzcie same...
Ji Soo można oglądać symultanicznie, bo Fantasic już wystartowała. Ale ani temat mnie nie kusi (heroina dowiaduje się, że niewiele życia przed nią), ani udział tej okropnej Drewnianki - pewnie Ji Soo jakoś się z tego wyłuska i obejrzy sceny z nim. Na razie jednak wolałabym już wiedzieć, jak doszło do całkiem niezłej komitywy Hae Soo z So, takiej, że już chce nazywać ją "swoją," oraz obejrzeć, jak Hae Soo zaprzyjaźnia się z Trzynastym Baek Ah (bo piją razem :lol: ) i Czternastym Wang Jungiem (klepie go po plecach).
O ML to jeszcze pewnie skrobnę, bo mi się parę błogich myśli nasunęło, ale że W zobaczyłam wczoraj - 12 odcinek - to może najpierw o tym

No więc właśnie - i ja poczułam, że coś jet nie tak z romansem i to nie jest raczej zamierzone przez pisarkę.
W nr 12.
Kiedy ubogi i poszukiwany przez prawo Kang Chul wrócił do tematu "zrobię dla ciebie 10 miłych rzeczy, których jeszcze nie zdążyłem zrobić," to z lekka wywróciłam oczami. Wszystko OK, miłe rzeczy były mile, ale trochę nie łapię, dlaczego wszystkie drogi w tej dramie prowadzą do całowania się. Jeżeli jest to zabieg dramaturgiczny, to mam nadzieję, że jakaś głąb z tego wyniknie. Jeżeli zaś bohaterowie nawracają do romansu stale i wciąż, jak w jakiejś baśni, w sensie, że w każdym z siedmiu żyć, w każdym świecie itd, będą zawsze się szukać, to niestety mamy podstawowy błąd. Pomimo, że aktorzy naprawdę ładnie romansują, to ja ani na chwilę nie traktuję ich związku w kategoriach wielkiej miłości. Nie przekonali mnie do niej. Dlatego romans i mnie zaczyna nudzić.
Jak się zastanowić, to w Queen In Hyun Man mieliśmy podobny zabieg jak chodzi o romans. Na skutek zawirowań czasu tamci bohaterowie zapominali o sobie, a jednak się szukali, tracili się z oczu, rozstawali, odnajdowali - a każde spotkanie owocowało wybuchem namiętności takim, że ekran płonął, a widz siedział w napięciu. Jak to napisała jedna internautka przepłakałam ostatnie 4 odcinki.Tutaj też się rozstali, a łez nie było.
Wolałabym więcej kryminału :trzyma_kciuki: Całusów i słodyczy już jestem syta.

BeeMeR - Sob 03 Wrz, 2016 21:12

Trzykrotka napisał/a:
O ML to jeszcze pewnie skrobnę, bo mi się parę błogich myśli nasunęło
Koniecznie! :kwiatek:

W W brakuje głębi romansu, epickiej natury, do szukania się i ratowania w obu światach - no ale to domena wielu dram - w Kopciuszku też romans kuleje tj. chemii między głównymi nie ma, ona tylko ciągle ma zadania a on odmawia po czym robi co trzeba. :roll:

Admete - Sob 03 Wrz, 2016 21:21

Trzykrotka napisał/a:
a każde spotkanie owocowało wybuchem namiętności takim, że ekran płonął, a widz siedział w napięciu


Cos w tym jest. Pamiętam jak bardzo mi było smutno podczas oglądania scen z przenikania się rzeczywistości - na tym placu przed pałacem.

To chyba ta scena:

https://www.youtube.com/watch?v=xbfWyjsCPxw

Tyle, że z dubbingiem dziwnym.

I końcówka -

https://www.youtube.com/watch?v=vfKXymX-ONA

Epicki romans to zdecydowanie The Princess Man...

Zwiastuny K2:

https://www.youtube.com/watch?v=fCM3uC2DuyU

https://www.youtube.com/watch?v=DsKZzbgEqhY

Tłumaczenie:

JCW/Kim Jeha:

Love was lost. I thought there was nothing left. But... There is now a person I wish to protect.

Yes, I'll get moving.

Bodyguard action, THE K2.



Yoona/Go Anna:

If dad becomes the president, would I have to die? I don’t want to

Jeszcze jeden:

https://www.youtube.com/watch?v=vfnQfeB7u1A

Trzykrotka - Sob 03 Wrz, 2016 22:37

Admete napisał/a:
Pamiętam jak bardzo mi było smutno podczas oglądania scen z przenikania się rzeczywistości - na tym placu przed pałacem.

To chyba ta scena:

https://www.youtube.com/watch?v=xbfWyjsCPxw

Tak! Tak! Piękna scena, w której spotykają się w jednym miejscu, w różnych epokach, a ona jest narratorką w dokumencie o jego liście miłosnym do tajemniczej kobiety :serduszkate: Tam to się naprawdę przeżywało.

No właśnie, BeeMer trafiłas w sedno. Brakuje głębi romansu. Jest cielęce zauroczenie dziewczynki wymyślonym przez nią bohaterem i komiksowy związek, bardzo uroczy, ale trochę papierowy.
Na szczęście 13 odcinek jest już bardziej ogarnięty. Przenikanie czasów bardzo mi się podoba, to jak Kang Chul łatwo przeskakuje między nimi. Ciekawe, czy to już ostateczna rozgrywka z mordercą
Spoiler:
i czy Yeon Joo naprawdę umarła.

Spokojnie mogę czekać na dalszy ciąg.
Wyprodukowali jakiś specjalny odcinek, bo widzę do niego sos. Już? Czy może to zlepek scen wyemitowany dla zrównoważenia zachwiania rytmu wyświetlania :mysle:

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
O ML to jeszcze pewnie skrobnę, bo mi się parę błogich myśli nasunęło
Koniecznie! :kwiatek:

Przy sprzątaniu rozmyślałam sobie o ML i - co było nieuniknione - porównywałam go do BBJX. Parę myśli mi się nasunęło odnośnie tych obu dram, bo pewne rzeczy widać dopiero na styku i przy zestawieniu dzieł ze sobą.
W BBJX, jak się zastanowić, bardzo długo nie było głównego konfliktu, ktorym jest walka o władzę, dominację - tron po prostu. Drama skoncentrowana była na bohaterce. Stąd może brała się ta jej podkreślana "subtelność." Książęta jawili się jako jedna całość, pojawiali się w grupkach i właściwie niewiele o nich było wiadomo. Dopiero pod sam koniec ujawniły się ich prawdziwe charaktery, motywacje i dążenia. Było to ciekawe, ale ponieważ życie Ruoxi przez całe polegało na parzeniu herbaty, to cały środek dramy to właściwie nieustanna parada ukłonów, biegania z tacą i grzecznych rozmów przy piciu z ładnych filiżanek.

ML z kolei jest cała o bohaterach, a wtargnięcie w ich świat dziewczyny tylko dodaje dynamiki temu, co się między brami dzieje. Wiemy od razu, jaki kto jest - kto lubi się bić, kto malować obrazki, kto jest dobry, kto zły. Gra o tron zarysowuje się od razu, od razu mamy protagonistów, obozy, podział sił. Może nie jest to tak subtelne, ale za to bardziej dynamiczne.
No i heroina nabiera barw. Ma o wiele więcej do zagrania.
Podoba mi się to rozwiązanie. Oczywiście, jest bardziej łopatologiczne, nie zmusza nas do bawienia się w rozwiązywanie zagadek, ale co się napatrzymy, to nasze.

W K2 żeby tylko ta Yona się spisała :trzyma_kciuki: Girls Generation coś ostatnio atakuje - w ML też mamy jedną, gra ginsaeng przynależną do wątku Trzynastki

Agn - Sob 03 Wrz, 2016 23:34

Trzykrotka napisał/a:
Ten koralowy pięknie na Jun Ki wygląda, albo Jun Ki w koralowym... w kazdym razie - dobrze im razem Ale w czym jemu nie było dobrze, powiedzcie same...

Poczekaj, zastanowię się...




*trzy godziny później*

Daj mi jeszcze chwilę...
Trzykrotka napisał/a:
Na razie jednak wolałabym już wiedzieć, jak doszło do całkiem niezłej komitywy Hae Soo z So, takiej, że już chce nazywać ją "swoją," oraz obejrzeć, jak Hae Soo zaprzyjaźnia się z Trzynastym Baek Ah (bo piją razem ) i Czternastym Wang Jungiem (klepie go po plecach).

O, to to! Też jestem bardzo ciekawa! Choć podejrzewam, że początkowo Wang So nie będzie myślał o komitywie, raczej o posiadaniu własności (coś tak czuję), bo na razie panna się go... hmm... w zasadzie to jak jej grozi, to się boi (słusznie), ale nawrzeszczeć na niego też potrafi, a jak się usilnie domaga przeprosin! (Też słusznie) :mrgreen:
No i czekam na przyjaźnie, bo te elementy też są bardzo ważne, w końcu to nie tylko love story, tam się sporo rzeczy działo. :)
Trzykrotka napisał/a:
O ML to jeszcze pewnie skrobnę, bo mi się parę błogich myśli nasunęło

Tylko nie zapomnij!
Admete napisał/a:
Epicki romans to zdecydowanie The Princess Man...

Oj tak, choć z... dobra, wiecie już dobrze, co mi zgrzytnęło, to się powtarzać nie będę.
Mam jednak nadzieję, że w ML też doświadczę epickiego romansu. Zwłaszcza, że są ku temu podstawy. I mówcie sobie co chcecie, mnie się IU szalenie w tej dramie podoba. :)
Admete napisał/a:
Zwiastuny K2:

https://www.youtube.com/watch?v=fCM3uC2DuyU

https://www.youtube.com/watch?v=DsKZzbgEqhY

TRZYKROTKAAAA!!! :excited: Widziałaś?!!! Pamiętasz, jak sobie nad jakąś fotką JCW wzdychałyśmy, że mógłby w jakiejś dramie przywdziać garnitur i mieć gnata w garści? I oto jest! Jak na zamówienie! Widziałaś? Widziałaś? Widziałaś??? :excited:
Trzykrotka napisał/a:

Przy sprzątaniu rozmyślałam sobie o ML i - co było nieuniknione - porównywałam go do BBJX. Parę myśli mi się nasunęło odnośnie tych obu dram, bo pewne rzeczy widać dopiero na styku i przy zestawieniu dzieł ze sobą.

Mnie się też nasuwają porównania, ale na razie malutkie, bo nie znam w pełni BBJX (ale poznam!), no i ML dopiero jest nadawane. Ale fakt, to o czym piszesz, ma ręce i nogi. W BBJX wszystko jest pokazane ze strony Ruoxi, niewiele jest scen, w których nie uczestniczy. Koreańczycy nie mogli sobie pozwolić na takie subtelności, bo przez to siła ich dramy (Junki, Ha Neul) pojawią się w każdym odcinku na 5 minut. Nie ma też tu takiej... hmmm... kolejności z książętami. W BBJX był 10ty, ożeniono go i prawie że zniknął, pojawia się teraz sporadycznie w zbiorowych scenach, wysunął się na pierwszy plan Ósemka, Czwórka gdzieś krąży w odwodzie i pojawia się raz na sto lat, by rzucić krótką, a celną radą. Potem nagle rozbudowuje się znajomość z Trzynastką i Czternastką, których na początku się nie zauważa.
K-drama jest zbudowana inaczej, ale mnie to nie wadzi za nic w świecie. Lubię akcję. Czwarty w c-dramie chodzi czysty i nieskalany i z tego co piszesz nie zadrapał się nawet w czasie zdobywania tronu. Koreański osobiście łapie za miecz, tłucze kogo trzeba, uwali się krwią i ma całe ciało w bliznach. Ósemki są podobne, ale wolę Ha Neula niż jego chińskiego odpowiednika, zarówno z gry aktorskiej, jak i oblicza.
Inaczej też pracuje kamera, co mi odpowiada - bohaterka zastanawiała się, co się dzieje w jej czasach, że pewnie jej mama się zamartwia. A może ona życie? A w jej ciele jest duch Hae Soo? Oraz to, co mi nie grało w chińskiej wersji - to tylko ciało nastolatki, w środku siedzi dorosła kobieta. Więc gonienie za króliczkiem mi nie grało. Tutaj Hae Soo jest młodą kobietą, ale już nie nastolatką, po prostu zdaje sobie sprawę, że wylądowała w ciele młodej dziewczyny, co nie znaczy, że w związku z ciałem będzie się zachowywała jak taka skończona smarkula. :)
Trzykrotka napisał/a:
W K2 żeby tylko ta Yona się spisała

W tych upiętych włosach wygląda na starszą niż naprawdę jest.

Trzykrotka - Nie 04 Wrz, 2016 00:20

Agn napisał/a:

Nie ma też tu takiej... hmmm... kolejności z książętami. W BBJX był 10ty, ożeniono go i prawie że zniknął, pojawia się teraz sporadycznie w zbiorowych scenach, wysunął się na pierwszy plan Ósemka, Czwórka gdzieś krąży w odwodzie i pojawia się raz na sto lat, by rzucić krótką, a celną radą. Potem nagle rozbudowuje się znajomość z Trzynastką i Czternastką, których na początku się nie zauważa..

Dokładnie! Tutaj nie dość, ze wskoczyli do basenu wszyscy na raz, to jeszcze od razu powiedzieli (nie królowi, tylko nam, czego chcą: tronu, akceptacji, żony brata. I od razu działają. Podoba mi się też wyraźne zróżnicowanie wiekowe; są starsi, dorośli i smarkacze.

Agn napisał/a:
Czwarty w c-dramie chodzi czysty i nieskalany i z tego co piszesz nie zadrapał się nawet w czasie zdobywania tronu.

O tak, najpierw dokonał aksamitnej rewolucji, a z wrogami rozprawił się dopiero potem. Różnica między głównymi bohaterami jest największa, no ale też obie ekranizacje biora inne epoki historyczne i innych swoich książąt za wzór.

Może faktycznie obie panie w tej ekranizacji zamieniły się tylko miejscami - ciekawe, jak Hae Soo z Goreyo radziłaby sobie ze smartfonem :twisted:

C4K
spokojniejszy odcinek po szkolnych jatkach i z lekka smętny. Ale rozumiem, że teraz wszyscy pojadą na jakieś odjechane wakacje, na zasadzie jak z BBF: samolot jak latająca rezydencja, a potem rozrywki akwaidalne i wszelkie inne w jakiejś super wystawnej rezydencji. Obstawiam jakieś całusy i te sprawy.

Agn - Nie 04 Wrz, 2016 00:26

Trzykrotka napisał/a:
Podoba mi się też wyraźne zróżnicowanie wiekowe; są starsi, dorośli i smarkacze.

Też prawda. :)
Choć w sumie zastanawiam się - Ósmy i Czwarty są równolatkami. Ciekawe, ile oni mają lat. Czwarty powiedział królowi, że 15 lat wcześniej następca tronu uratował mu życie, ale chyba nie chodzi o scenę, kiedy okaleczono Czwartemu twarz (raz, że go następca nie ratował, dwa, że ile mógł mieć wtedy lat? 4? Na 19latka to mi Czwarty nie wygląda). Ciekawe, czy drama pokaże tajemnicze wydarzenie sprzed 15 lat.
I ciekawa jestem, kto nauczył Czwartego walczyć, bo żmija-mamuśka i wąż-brat zachodzą w głowę.
Trzykrotka napisał/a:
O tak, najpierw dokonał aksamitnej rewolucji, a z wrogami rozprawił się dopiero potem. Różnica między głównymi bohaterami jest największa, no ale też obie ekranizacje biora inne epoki historyczne i innych swoich książąt za wzór.

To prawda. Ale obu ich lubię, choć są tak różni.

PS Przy kolejnym oglądaniu trzeciego odcinka zauważyłam jeszcze jedną rzecz - w Goryeo mają łóżka! Wang Wook kładzie małżonkę do łóżka. W Joseonie nawet koronowane głowy najwyraźniej spały na kocyku rozłożonym na podłodze.

Trzykrotka - Nie 04 Wrz, 2016 07:34

Fakt, królowa z piekła rodem też spała w łożu. Ciekawostka...
To 15 lat mnie też zastanowiło. I kwestia, ile miał lat Wang So kiedy został oddany rodzinie Kang.
Powiem wam, że jak nie lubię poganiania czasu, to na 4 odcinek Ml nie mogę się doczekać.

Admete - Nie 04 Wrz, 2016 07:36

Cytat:
Fakt, królowa z piekła rodem też spała w łożu. Ciekawostka...


Chyba przy Smokach ktoś wyjaśniał, że bez łóżek zaczęto spać w Chosun - proste, konfucjańskie życie.
W Nieśmiertelnym Admirale były kolejne bitwy, ale pokazano jeszcze tylko jedną. Admirał napisał ju swoje słynne sprawozdanie przekazane królowi, dostał zwierzchnictwo nad flotą, co spowodowało nienawiść ze strony wielu dowódców, a zwłaszcza Won Kyuna. To on potem doprowadzi do aresztowania Admirała i straci większość floty, a sam zginie z rąk Japończyków. Na razie Admirał cieszy się podziwem swoich podwładnych i został ranny.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group