Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9
Admete - Czw 14 Kwi, 2016 12:06 To poczekam, co napiszecie dziś w nocy A w wątku Smoków Homura napisała o pozytywnej zmianie politycznej w wyniku wczorajszych wyborów w Korei i ludzie wkleili zdjęcia płyt z muzyką:
Homura napisała o pozytywnej zmianie politycznej w wyniku wczorajszych wyborów w Korei i ludzie wkleili zdjęcia płyt z muzyką:
Piękne! I tylko im pozazdrościć wyniku wyborów.
Co do Kropek, to będziemy rozmwiać, jak Agn obejrzy, ale ja wyjść z podziwu nie mogłam, jak pani KES wypełniła wszystkie spoilerowe obietnice, ale zupełnie przewrotnie i po swojemu
W tym odcinku zagraniczne plenery były znów zachwycajace. I jak ślicznie wyglądała SHK w tym pełnym, łagodnym blasku słońca. Płakać mi się zachciało z tęsknoty za przestrzenią, powietrzem, czystym niebem.Admete - Czw 14 Kwi, 2016 13:49 My z Aragonte i Thin tez będziemy mieć takie śliczne książeczki z płytami
EDIT: Obejrzałam Splash, splash love, Jaka to ładna słodka-głupotka Pośmiałam się trochę, podobało mi się. Akuratnie u nas leje jak z cebra, bo burza przyszła.Agn - Czw 14 Kwi, 2016 18:37 Przez cały seans 15tki Punia dzielnie mnie wspierała, wykładając mi się na barku i mrucząc pocieszando.
Spoiler:
Boru, jak ja się spłakałam!!! Niby wiedziałam, że przecież on gdzieś tam musi żyć, bo się nie zabija głównego bohatera w przedostatnim odcinku, ale co panie przeżyły, to ich.
I mnie też martwi, gdzie jest sierżant.
I co się przez ten czas z nimi działo.
Wzruszałam się przy wyznaniach, śmiałam przy rozmowach naszej parki. Ale w głównej mierze to ja tu łzy jak grochy roniłam.
Oczywiście beczałam, kiedy wszystko wybuchło, beczałam, gdy jedni i drudzy przekazywali wieści o śmierci, beczałam przy rozmowie MJ z ojcem-generałem, beczałam też przy liście (no oczywiście!!!), beczałam przy dziewczyńskich trzech dniach i ani jednej nocy i w ogóle... weźcie... Boję się finału.
Gdzie jest 16tka?! Dawać mnie ją tutaj!!! Jeżu kolczasty, jeśli mi się będzie tak c.j. jak wczoraj, to masakra. Bite 2 godziny jak przez kroplówkę...
BeeMeR napisał/a:
A co masz przeciwko żegnaniu się?
Nic, nic, tylko czy ona się bardzo... dogłębnie ze wszystkimi żegnała? *cough*
BeeMeR napisał/a:
- go poznała i wie, że młodość, porywczość i upór ma szlachetne podłoże ( a jakże by inaczej )
- jest młody, przystojny i zgrabny, co nam pokazywano co odcinek w licznych scenach kąpieli i przebierania się (chyba najwięcej takich scen fanserwisowych w dramalandzie nie licząc Chuno )
- jest zainteresowany
- nie ma alternatywy: Ari nie żyje a Cudak został w XXI w.
Są to zaiste bardzo mocne argumenty.
Trzykrotka napisał/a:
BTW, przy scenie z wózkiem aż jęknęłam. Tak właśnie złamałam sobie obojczyk latem.
To tylko Wachlarz może wyjść z takich upadków bez szwanku...
(Swoją szosą dla mnie to nie była w ogóle scena komediowa. No, może usiłowali, jak już się podniósł i zaczęli "sprzeczać", ale jak poleciał wózek? A w życiu...)
Admete napisał/a:
My z Aragonte i Thin tez będziemy mieć takie śliczne książeczki z płytami
Oj, tak tak... już się nie mogę doczekać, aż położe swoje łapki na własnej płytce. Agn - Czw 14 Kwi, 2016 18:58 Jeszcze nie ma 16tki! NO DLACZEGO?!
Edycja: Już jest, jak by co! No, to ja lecę do roboty, a jak wrócę, to mam nadzieję, że już będą napisy i będę miała słodką (OBY!!!) dobranockę. BeeMeR - Czw 14 Kwi, 2016 20:28
Cytat:
. Ta cała KES może i nie umie napisać spójnej opowieści,
Oj, nie umie
Toż to się tak kupy nie trzyma w kwestii jakiegokolwiek prawdopodobieństwa - dobrze, że choć postaci i relacje są ok. No i pani się ewidentnie na pisaniu dram zna o tyle, żeby właśnie przy braku panów wrzucić retrospekcję (ale nieznaną widzowi)
Bardzo mi się podobało "znam ją od miesiąca, umawiamy się od roku"
Podobał mi się też niesforny kamyczek, który nie chciał leżeć na obcej ziemi
Cytat:
przy scenie z wózkiem aż jęknęłam. Tak właśnie złamałam sobie obojczyk latem.
Ja też byłam świadkiem takiej wywrotki starszej pani - i Asia podobnie złamała nogę przy wysiadaniu z tramwaju/autobusu - to nie jest śmieszne
16. już mam a napisy są w 93% - powinna być dobranocka Admete - Czw 14 Kwi, 2016 20:43
BeeMeR napisał/a:
Oj, nie umie
I chyba dlatego ( także ) nie mogę jej seriali znieść Plus akurat w Kropkach nie załapałam chemii między bohaterami, a to podstawa. W końcu Venus nie miało wiele sensu, ale miało fajną chemię.Trzykrotka - Czw 14 Kwi, 2016 20:53 Chemia między nimi jest jak najbardziej w porządku. Nie taka, jak w OMV, ale tamci państwo długo i dobrze się znają, więc nie dziwota. Tu jest inaczej, bo pani Song to gwiazda filmowa, bardzo rzadko zahaczająca o dramaland, a Wachlarz świeżo po koszarach i chyba dotąd się nie znali. Ta charakterystyczna dla Koreańczyków duża przestrzeń osobista tutaj jest normalna - czyli duża Ale między nimi iskrzy nawet, kiedy tylko na siebie patrzą.
Dla mnie ta chemia i opowieść o tej dwójce jest tak atrakcyjna, że spokojnie trzyma całość dramy. Resztę traktuję jak kolorową tapetę albo frędzelki do odcięcia.
Zaczyna się przebąkiwać, że prócz 3 odcinków specjalnych, producenci myślą o filmie DOTS. Marzy mi się coś takiego, jak świąteczny specjalny montaż Heirs: wyjęcie z tego scenariusza wątku lekarki i żołnierza, zmontowanie od nowa - to bardzo chciałabym zobaczyć.
Ale między nimi iskrzy nawet, kiedy tylko na siebie patrzą.
Ja tego nie widzę. Pogadamy w sobotę Bo jak napiszę, to może zabrzmieć jakoś inaczej, a osobiście - mniejsze prawdopodobieństwo nieporozumienia Nie da się ukryć, ze rozpieściły mnie Smoki, Signal, teraz Pied Piper. Od innych produkcji też wymagam takiej jakości. TvN stawia wysoko poprzeczkę. Signal jest produkcją, której nie powstydziłaby się żadna stacja telewizyjna jak świat długi i szeroki.Trzykrotka - Czw 14 Kwi, 2016 21:14 Ale tu właściwie nie ma o czym rozmawiać bo wszystkie tego typu sprawy opierają się na osobistym odczuciu. Dla mnie i dla wielu osób iskrzy - dla ciebie nie - i w porządku. Zawsze będzie to przecież sprawa czysto subiektywna.Aragonte - Czw 14 Kwi, 2016 21:48
Admete napisał/a:
My z Aragonte i Thin tez będziemy mieć takie śliczne książeczki z płytami
Oby doszły szybko i bezpiecznie
Admete napisał/a:
EDIT: Obejrzałam Splash, splash love, Jaka to ładna słodka-głupotka Pośmiałam się trochę, podobało mi się. Akuratnie u nas leje jak z cebra, bo burza przyszła.
O! Fajnie, że ci się to podobało. Nic ambitnego, ale sympatyczne. No i Duszka występuje Aragonte - Czw 14 Kwi, 2016 22:38 Przywieziemy na pewno
A w wątku kosmetycznym wrzuciłam zdjęcie tego, co przysłano mi z Korei
Gumiho nie miałam, niestety.Trzykrotka - Pią 15 Kwi, 2016 00:22 O, to zaraz idę oglądać, a póki co mówię bananowe "dobranoc" po zakończeniu oglądania Kropek. Wczoraj płacz, dziś permanentna zabawa (i żadnych scen łóżkowych ).
I ładne pożegnanie ekipy z widzami
Że Wachlarz głównie w bieli, to już nie wspomnę bez wspomagania
Będzie czas na podsumowania, a teraz spać
Agn, dzięki za rozpaloną emocjami komórkę BeeMeR - Pią 15 Kwi, 2016 06:24
Cytat:
I chyba dlatego ( także ) nie mogę jej seriali znieść Plus akurat w Kropkach nie załapałam chemii między bohaterami, a to podstawa.
No to tylko dobrze, że odpuściłaś.
Ja wczoraj padłam i nie wstałam - teraz dopiero się biorę za finał.
Gumiho mam tylko po ang.Admete - Pią 15 Kwi, 2016 06:35 A ja nie mam Gumiho wcale, bo spróbowałam i nie moje danie BeeMeR - Pią 15 Kwi, 2016 06:53 Bo siostry Hong są jeszcze ,mniej "twoje" niż KES
Tez miałam problem z tą dramą - m.in. na niej nauczyłam się ostro przewijać
Kropki 16
Powitania mi się podobały, tj. albańskie wtf zza wydmy (tak, będę się czepiać. bo mi to zupełnie nie gra: "odwróć się" a tu wydmy zza którym malowniczo, acz totalnie absurdalnie wyłania się zaginiony) ale ceremonia rocznicowa sympatyczna , ale w Urk cudne - raz, że śnieg musiał spaść (poprzednio trzęsienie ziemi) by sierżant wrócił, dwa kissu ładne, trzy jak się młody rozbeczał to już i mnie się oczy spociły.
Zachwycona jestem tym, że chłopaków uwolnił z niewoli Północnik
Piknik to w większości ppl, jak można było przypuszczać - auto w każdym możliwym kadrze, sprzęt, zegarek z bajerami Ale i tak ładna scena Agn - Pią 15 Kwi, 2016 07:14 Nie pisałam wczoraj na forum, bo obawiałam się, że z emocji zapomnę coś wcisnąć w spoiler. A nie chciałam nikomu niczego zepsuć choćby przypadkiem.
No to teraz wrażenia z finału (oczywiście, że obejrzałam! a że teraz muszę stawiać oczy na zapałki - oj tam...)
Spoiler:
Oczywiście, że się wzruszyłam. Łezki mi poleciały (ale to takie pozytywne wzruszenie), kiedy Kim Ki Bum zobaczył sierżanta Seo - że jest żywy. Rany, ale się chłopak wzruszył! A ja wraz z nim łzy jak grochy roniłam. Podoba mi się wątek tego chłopaczka - ze zwykłego złodziejaszka został porządnym facetem. Wiem, że to się odbyło w ciągu dwóch odcinków, ale i tak mi się podoba. A taki młodzik, a jak ładnie komenderował innymi w tym ostatnim odcinku.
Zadowolonam i fruwam pod sufitem - ci co mieli przeżyć, przeżyli. I jeszcze zdołali mi pokazać tego żołnierza z KRLD, jak spłaca swój dług. W sumie ja się nie dziwię, że w KRLD oglądają tę dramę - żołnierz z Korei Płn. jest tu pokazany bardzo pozytywnie (i to chyba nawet jak na standarty obowiązujące w tym zwariowanym kraju) - jest patriotą, nie chce wiać, tylko wracać do siebie, mówi, że wróci i umrze jako wojownik. No i uważam, że między nim a Si Jinem było ciekawe frenemy.
Do tego trochę humoru i Agn może zacząć śpiewać (nie martwcie się, nie zrobię wam tego).
Końcówka też mi się podobała, łącznie z pożegnaniem z widzami. I w sumie... wiem, że nie rozwiązały się pewne kwestie - Doktórka wciąż będzie umierać ze strachu o swojego żołnierza, on wciąż będzie ganiał między świszczącymi kulami. Ale z drugiej strony - no cóż, życie, przecież są żony zawodowych żołnierzy i wcale nie każdy zajmuje się wyłącznie szkoleniem albo papierkową robotą. Wyjeżdżają na długie miesiące, wracają... a czasem nie. Mimo wszystko (potwórzę się) uważam, że nasza droga Doktórka podjęła słuszną decyzję - być z tym facetem. Bo to, że z nim nie będzie, nie oznacza, że ma go z głowy i nie będzie się o niego martwić. IMHO lepiej skorzystać z tego, co życie daje.
Generalnie już zaczęłam rozpiskę dramową, by nagradzać sobie na bieżąco dramy i DotS już ma kilka statuetek. No bo zgadnijcie, kto dostanie za najpiękniejsze pocałunki w dramie (chyba że któraś z nadchodzących dram to przebije, ale będzie się musiała bardzo starać!).
Trzykrotka napisał/a:
Zaczyna się przebąkiwać, że prócz 3 odcinków specjalnych, producenci myślą o filmie DOTS.
Będą odcinki specjalne??? Oooo!
Trzykrotka napisał/a:
Dla mnie ta chemia i opowieść o tej dwójce jest tak atrakcyjna, że spokojnie trzyma całość dramy.
Dla mnie też. A jeśli są nielogiczności, to nawet tego nie widzę, bo zawsze jestem na takie niuanse ślepa.
Wiem, że to harlekin w sumie, ale kogo to obchodzi? Dostałam to, co chciałam - rozkoszny romans. I jeszcze mi panowie w mundurach ganiali - mogłam sobie oglądać z bananem na obliczu.
Trzykrotka napisał/a:
Przywieźcie kiedyś ost ze Smoków do okazania
No ba! Oczywiście, że przywieziemy. Trofeum się trzeba pochwalić. BeeMeR - Pią 15 Kwi, 2016 08:17 Obejrzałam finał, podobał mi się - nie jest to wybitna drama, ale dobra/bardzo dobra, zgrabnie przemyślana w obyczajowych niuansach, mimo niedorzeczności rzeczowych, więcej napiszę później, teraz tylko filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=tKEBfdRlSWwTrzykrotka - Pią 15 Kwi, 2016 10:48 Ja się cieszę, że jeszcze mam trochę przygody z Kropkami przez napisy. Ostatni odcinek to była już kompleta zabawa i przymrużenie oka, oraz domykanie wątków (koza! , arabski helikopter, tajemniczy folder, Daniel i Ye Hwa). No i kolejne powtarzanie scen od drugiej strony: tym razem "okryj się, bo nie chcę, żeby cię inni oglądali). BTE - bardzo lubię retrospekcje z Kropek. Są krótkie (czasami powtorka z końcówki poprzedniego odcinka zajmuje w dramie 10 minut ) i zawsze wnoszące coś nowego. Wolałabym może w ostatnim odcinku więcej intymności niż żartów między parą Song, ale i tak szczęśliwam i zadowolona.
Napiszę więcej z domu.
Specjale to oczywiście zastępstwo sztucznego przedłużania dramy, które w normalnych warunkach na pewno wymogliby widzowie. To będą rozmowy, wywiady, making of. BTW na napisach końcowych pokazali zdjęcia z kręcenia; podobało mi się to, na którym Si Jin gawędzi sobie z Argusem.zooshe - Pią 15 Kwi, 2016 13:08 Dziś mam takie luzy w pracy że mogę trochę pofaflunić.
Tak, to kolejna z zalet preprodukcji - nie trzeba nadrabiać niedokręconego czasu emisji odcinka zapchaj-retrospekcjami, które nic nie wnoszą. Tu było dokładnie ile trzeba, by sobie przypomnieć wątek ale nie zanudzić widza powtórkami. No i brak możliwości przedłużenia dramy - jestem za
16 odcinków było w sam raz
Bardzo ładnie też pociągnięto niektóre motywy/oddawanie przysług jak "okryj się" czy maskotki "dziewczyny/towarzyszki".
A że się spłakałam kilkakrotnie doskonale wiedząc, że mnie robią w jajo i delikwent(ka) przeżyje, to chyba tylko bardzo dobrą dramą mogą ją nazwać, mimo niedoskonałości Agn - Pią 15 Kwi, 2016 13:57
Trzykrotka napisał/a:
To będą rozmowy, wywiady, making of.
Domyślam się, ale aż trzy! Dawać je!
Trzykrotka napisał/a:
BTW na napisach końcowych pokazali zdjęcia z kręcenia; podobało mi się to, na którym Si Jin gawędzi sobie z Argusem.
Też zwróciłam uwagę na tę fotkę i się zaczęłam zastanawiać, po jakiemu sobie gawędzili.
BeeMeR napisał/a:
No i brak możliwości przedłużenia dramy - jestem za
To też mi się podoba.
BeeMeR napisał/a:
A że się spłakałam kilkakrotnie doskonale wiedząc, że mnie robią w jajo i delikwent(ka) przeżyje, to chyba tylko bardzo dobrą dramą mogą ją nazwać, mimo niedoskonałości
O proszę... dobrze, że zmienili koncept!
Obrazki i filmiki obejrzę w domu.Admete - Pią 15 Kwi, 2016 14:34 Ładny ten zwiastun i ponieważ nie widzę żadnej wielkiej różnicy wieku, to mogę spróbować. Aktor mi się spodobał bardzo w tej części Aswer Me, która widziałam. Najbardziej z panów, którzy tam grali. Czekam jednak na jakieś ciekawe seguki, ten Flower Prison i ewentualnie ten seguk fantasy - nie pamiętam tytułu.Trzykrotka - Pią 15 Kwi, 2016 15:00 O, to już we trzy czekamy na seguk fantasy
Lucky Romance pewnie będę oglądać na bieżąco jeśli to będzie fajna drama. Żadnych więcej SWP! I Enterteinera chciałabym. Zagra tam dorosły już Min Hyu, ten ładnie uśmiechnięty chłopak BoNy z Heirs.
Małe podsumowanie Kropek od outsideseoul
Drama "Descendants of the Sun" nie ma spójnego scenariusza, ale i tak jest wielką, pompatyczną górą rozrywki najwyższego sortu. Zostaw mózg za drzwiami i sięgnij po ten lekki, zajmujący miks komedii, romansu i kina akcji, który spaja obłędnie czarujący Song Joong Ki. Niby-militarna akcja tej dramy osnuta jest wokół misji humanitarnej w fikcyjnym, zniszczonym wojną Urk, ale jest ona właściwie tylko pretekstem dla szeregu uroczych scen z bohaterami, dręczonymi strachem, że mogą się utracić.
Bez względu na to, jaką wagę będzie miała drama jako telewizyjny show, warta jest odnotowania, bo stanowi historyczny moment w historii k-dramy. Miała największy w historii budżet i była gotowa zanim pokazano pierwszy odcinek – praktyka dotąd nie oglądana w świecie koreańskiej telewizji na żywo. Była wyświetlana równocześnie w Korei i Chinach i w obu krajach miała gigantyczną oglądalność. Sukces serialu gwarantuje, że ten precedens stanie się normą w nadchodzących latach.
I jak dla mnie – to bardzo dobrze. Mam za sobą długą historię nienawiści do dram napisanych przez Kim Eun Suk, gwiazdę scenarzystów,.której na DOTS dałam wstępny kredyt zaufania. Okazuje się, że kiedy używa swego niemałego talentu w dobry sposób, jak w tej dramie, jestem wobec niej bezbronna. Kiedy pisze o dwóch godnych szacunku, przyzwoitych męskich bohaterach, zamiast o mizoginistycznych świrach, jak często bywało, wreszcie widzę, czemu jest wokół niej tyle szumu. Przyjemność oglądania jej pełnej żwawych przekomarzanek, wyciskającej łzy z oczu i przeuroczego romansu dramy daleko przewyższa lamenty nad szkicowością akcji i unikaniem czegokolwiek choćby podobnego do rzeczywistości.
Tak, drama ma wady, jak choćby obfite i ostentacyjne lokowanie produktów oraz masę utraconych szans na pogłębienie akcji i nadanie jej refleksyjności. Ale czymże to wszystko jest, skoro możesz podziwiać, jak wręcz niedorzecznie piękni Soong Joong Ki i Song Hye Kyo robią do siebie słodkie oczy przez 16 odcinków? Niczym, ot co.Admete - Pią 15 Kwi, 2016 15:59
Trzykrotka napisał/a:
Zostaw mózg za drzwiami i sięgnij po ten lekki, zajmujący miks komedii, romansu i kina akcji,
Ja widać nie dałam rady Trzykrotko nie bij, ale ten fragment mnie rozbawił
Trzykrotka napisał/a:
Ale czymże to wszystko jest, skoro możesz podziwiać, jak wręcz niedorzecznie piękni Soong Joong Ki i Song Hye Kyo robią do siebie słodkie oczy przez 16 odcinków?
Powiem ci, ze dzięki temu wpisowi wszytko zrozumiałam odnośnie mojej niechęci do niej - mam to jak na dłoni