To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

Aragonte - Nie 23 Sie, 2015 22:53

Trzykrotko, zerknęłam sobie przez ciebie na ostatnią Duszkę - ojoj, jak słodko! I szczeniaczek jest w obsadzie, jaki cudny! :serduszkate: I Szef, który jest zazdrosny o pieska :lol: Myszka chyba pożyczyła część cech Duszycy, i dobrze :wink:

Edit: no, to oglądam ostatni odcinek KMHM. Wzruszyłam się pożegnaniem z Perry'm Parkiem, wiecie? :wink: A i Se Gi w miarę upływu czasu nauczyłam się rozumieć. Nieźle są pomyślane te osobowości. Pojawił się właśnie tajemniczy "X" :wink:

Trzykrotka - Nie 23 Sie, 2015 23:37

Szef w tym odcinku przechodzi samego siebie :serduszkate: Dokładnie, nawet o pieska jest zazdrosny. Jaką sobie ładną sunię piesek przygruchał - widać, że miłość kwitnie na każdym polu :oklaski: Myszka bardzo pięknie wynagrodziła szefowi długie czekanie :serduszkate: Aż ją pytał, czy to na pewno ona, a nie znowu jakiś duch :lol:
Strasznie wzruszające ale i piekne było pożegnanie z Duszką. I jakoś głupio cieszę się też, że ten leniwy brat Duszki też zebrał się w sobie na koniec.
Brawo dla dramy :cheerleader2:

Aragonte napisał/a:

Edit: no, to oglądam ostatni odcinek KMHM. Wzruszyłam się pożegnaniem z Perry'm Parkiem, wiecie?

Och, jak ja opłakałam jego odejście! Przepiękne było. I nawet kiedy odchodziły bliźnięta, też beczałam.
Skoro pan X, to i NaNa się pokaże, półminutowe arcydzieło aktorstwa Ji Sunga :serduszkate:

Aragonte - Nie 23 Sie, 2015 23:46

Ja Szefa lubiłam w sumie od początku - jakoś łatwo było mu się w niego wgryźć, zrozumieć go, czasem z niego się pośmiać, ale tak sympatycznie. To dobry facet, ma swoje wady, ale daje się lubić :) Wydaje mi się taki... normalny :wink: Postacie w dramach bywają czasem przegięte w jakąś stronę, a Szef wydaje mi się wyważony.
Trzykrotka napisał/a:
Szef w tym odcinku przechodzi samego siebie :serduszkate: Dokładnie, nawet o pieska jest zazdrosny. Jaką sobie ładną sunię piesek przygruchał - widać, że miłość kwitnie na każdym polu :oklaski:

To też świadczy o zmiękczeniu Szefa - w końcu to on musiał tego drugiego psiaka przygarnąć :serduszkate:
Mam wrażenie, że w ostatnio oglądanych dramach jest więcej zwierzaków (no dobra, psów, kota chyba żadnego nie widziałam), i to bez dowcipów jak w KSS: "doceń, że jej nie zjedliśmy". Jakiś nowy trend czy tylko mi się wydaje?

Już się cieszę na oglądanie pozostałych odcinków Oh My Ghost :D Zasłodzę się końcówką, ale bardzo mi się to przyda.

I jeszcze napomknę w temacie bibimbapu, że chociaż objadłam się po kokardkę, to czuję się świetnie, a po takiej dawce smażeniny mogłoby się wydawać, że moja wątroba będzie protestować. Oj, chyba będą powtórki :slina:

Edit: biedny Orion! Yo Na znowu się objawiła, a siostra go "sprzedała" za wiadomości :rotfl:

Edit: Oppa idzie do wojska! :lol:

Yo Na: Oppa, uśmiechnij się. Yo Na przy tobie jest. Oppa, uśmiechnij się! Yo Na całusa ci da.
Orion: Czekaj! Momencik! Oppa idzie do wojska!
Yo Na: Oppa... Oppa, o czym ty w ogóle mówisz?
Orion: Oppa... idzie do wojska.
Yo Na: Yo Na poczeka..
Orion: Nie poczeka! Mogę tam zostać. Jak mi się spodoba!
Yo Na: Zostać, mówisz... Oddział Eul Ji, Dwunasta Dywizja, pluton edukacyjno - informacyjny. Zwolniony do cywila w 2010. Ty **#^%&**%;$! No weź, oppa. Myślisz, że co to jest? Oppa, dostałeś wezwanie na szkolenie rezerwistów!
Orion: T-t-to...skąd ty...
Yo Na: Jeśli mi jeszcze raz skłamiesz, będziesz miał ze mną do czynienia!

Dialog jak dialog, ale jak to jest zagrane! Płaczę :rotfl:

Edit: a teraz płaczę - ale już nie ze śmiechu - podczas rozmowy dorosłej Origin z małą. Wiecie... to jest naprawdę dobrze zrobione, mimo wszelkich uproszczeń i przeinaczeń. Dorosły ma szansę poradzić sobie z doświadczeniem, które dla dziecka okazało się nie do zniesienia, więc ta rozmowa wydaje mi się jakoś... prawdziwa :serduszkate: I aktorka przestała mi wadzić. Bohaterka ogółem wydaje mi się OK (jest inteligentna, reaguje przytomnie w wielu sytuacjach), tylko gra aktorki czasem mi nie leżała.
Ogółem jestem ciekawa, co by wyszło po przenalizowaniu tej dramy pod kątem wcieleń/osobowości bohatera. Aż się zastanawiam, czy mojej kumpeli Magdy tym nie pomęczyć, skoro psychologia ją interesuje :mysle:
Naturalnie powrót ze śpiączki jest czysto dramowy :wink:

Edit: jestem usatysfakcjonowana końcówką KMHM :mrgreen: W sumie to jestem zaskoczona, że tak zwięźle to potraktowali.
Bardzo dobra drama, moim zdaniem :oklaski: I fantastyczne polskie napisy :oklaski:
Będą powtórki :mrgreen:

Trzykrotka - Pon 24 Sie, 2015 07:20

Aragonte napisał/a:
Ja Szefa lubiłam w sumie od początku - jakoś łatwo było mu się w niego wgryźć, zrozumieć go, czasem z niego się pośmiać, ale tak sympatycznie. To dobry facet, ma swoje wady, ale daje się lubić :) Wydaje mi się taki... normalny :wink:

Oj tak, tak :kwiatek: Jest pełen wad, choćby próżny jak paw i okropnie przewrażliwiony na swoim punkcie. I niepewny siebie, mimo to. Ale ma tyle dobrych, miłych cech. To bardzo ciekawy bohater, a aktor świetnie, bardzo realistycznie go zagrał; choćby to, że on często mówi do Bong Sun nie patrząc jej w oczy, tylko ponad jej głową. Nieśmiali ludzie tak mają.

Postacie w dramach bywają czasem przegięte w jakąś stronę, a Szef wydaje mi się wyważony.
Aragonte napisał/a:

Edit: jestem usatysfakcjonowana końcówką KMHM :mrgreen: W sumie to jestem zaskoczona, że tak zwięźle to potraktowali.
(...)
Będą powtórki :mrgreen:

To tym bardziej zrobię te 4 odcinki :wink:
Na szczęście ten nudniejszy, sztamowy temat czebolskich gier o władzę ciągnęli tylko na tyle, na ile było to konieczne dla wyjaśnienia stanu umysłu Do Hyuna. Potem rach ciach, szybko to zakończyli, ze stratą dla aktorów z tego watki IMO. Zwłaszcza eks-miłość Do Hyuna głównie nachodziła się w pięknych ciuchach. Ale trudno.
Tak, w końcówce było kilka perełek, jak chodzi o prawdę psychologiczną. I rozmowa dorosłej, poukładanej Origin z jej małą wersją "z piwnicy" i powód, dla którego pojawił się "pomocnik," X. Jego nauka o strachu (ostatnim czynniku, który nie pozwalał Do Hyunowi rozprawić się do końca z przeszłością) była znakomita.

Admete - Pon 24 Sie, 2015 07:33

Też lubiłam szefa. Ogólnie Duszka ma wielu sympatycznych bohaterów na czele z obiema dziewczynami, Szamanką, mamusią, kucharzami. Bardzo dobra drama w każdym względzie. Widzę, że w źródełku ie ma jeszcze detektywa widzącego duchy. pewnie będzie z opóźnieniem.. No chyba, że nie będzie.
BeeMeR - Pon 24 Sie, 2015 08:20

Aragonte, cudnie się czytało wrażenia z KMHM :kwiatek:
Przy Perrym (i później, przy znikaniu kolejnych wcieleń) to i ja się lekko wzruszyłam :serduszkate:

Agn - Pon 24 Sie, 2015 08:25

Aragonte napisał/a:
no, to oglądam ostatni odcinek KMHM. Wzruszyłam się pożegnaniem z Perry'm Parkiem, wiecie? A i Se Gi w miarę upływu czasu nauczyłam się rozumieć. Nieźle są pomyślane te osobowości. Pojawił się właśnie tajemniczy "X"

A jak ci się podobała Nana??? :D
Pożegnanie z Perrym było bardzo ładnie zrobione. I wreszcie miał swój statek. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
półminutowe arcydzieło aktorstwa Ji Sunga

Dokładnie. Niesamowicie to zrobił. :serce:
Aragonte napisał/a:
I jeszcze napomknę w temacie bibimbapu, że chociaż objadłam się po kokardkę, to czuję się świetnie, a po takiej dawce smażeniny mogłoby się wydawać, że moja wątroba będzie protestować. Oj, chyba będą powtórki

I to też jest ogromny plus tego dania. :mrgreen:
:slina:
Aragonte napisał/a:
Edit: Oppa idzie do wojska!

(...)

Dialog jak dialog, ale jak to jest zagrane! Płaczę

Owszem. I Yoony nie da się zrobić w bambuko. Za duże ma doświadczenie w śledzeniu przystojniaków, żeby nie trafić na ślad, że oppa już był w wojsku. :lol:
Aragonte napisał/a:
Aż się zastanawiam, czy mojej kumpeli Magdy tym nie pomęczyć, skoro psychologia ją interesuje

Nie wiem, czy to ma sens. Lekarze nie mogą oglądać seriali lekarskich choćby nie wiem, jak były dobrze zrobione, bo bawią ich głupoty. Podejrzewam, że psychiatra też nie dałby rady z KMHM. Drama jest świetna, ale pewnie dla profesjonalistów za dużo tam by było dziur. ;)

Trzykrotko, dzięki za napisy do 13tki Scholara!!! :kwiatki_wyciaga:

A na dobry początek dnia...


:mrgreen:

Trzykrotka - Pon 24 Sie, 2015 12:10

:rotfl: Dopiero teraz zauważyłam motylka na okularach. Ten Jun Ki :rotfl: :rotfl:

Ta mała wyraźnie przy nim się płoni :serduszkate:


Oppa idzie do wojska i oppa w wersji WaC, czyli przy garach

Trzykrotka - Pon 24 Sie, 2015 14:51

Alert dla zooshe: w Village, tej zapowiadanej dramie o morderstwie w małym miasteczku ma zagrać Pan Piękne Kości Policzkowe!
I jeszcze Moonówna (wreszcie się na coś zdecydowała), mamuśka Szefa z Duszki, młodsza siostra bohaterki z King Of High School i ginsaeng ze Scholara.

http://www.dramabeans.com...m-sbss-village/

BeeMeR - Pon 24 Sie, 2015 17:30

Na dobre popołudnie: Junki i jego odmiana CPR: ;)
http://i60.tinypic.com/xgmq14.jpg

I jeszcze to jest urocze :lol:
http://s3.postimg.org/ufgbmbbg3/Ki_Bi1.jpg

Trzykrotka - Pon 24 Sie, 2015 19:07

BeeMeR napisał/a:
Na dobre popołudnie: Junki i jego odmiana CPR: ;)

Widze tu wyraźny postęp, widać, jak Jun Ki pracuje nad stylem :mrgreen:
A serio - dwie wersje segukowe są śliczne :oklaski:

zooshe - Pon 24 Sie, 2015 19:53

Trzykrotka napisał/a:
Alert dla zooshe: w Village, tej zapowiadanej dramie o morderstwie w małym miasteczku ma zagrać Pan Piękne Kości Policzkowe!

Dzięki za info oby tym razem dostał rolę mówioną. :trzyma_kciuki:

Agn - Pon 24 Sie, 2015 20:34

Trzykrotka napisał/a:
oppa w wersji WaC, czyli przy garach

Jak sobie tak czasem człowiek pomyśli, że Junki dla relaksu z siostrą gotuje, to ma ochotę na coś dobrego. I niech kucharz do woli oblizuje w ten sposób paluszek... :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
Na dobre popołudnie: Junki i jego odmiana CPR:
http://i60.tinypic.com/xgmq14.jpg

Widać, że ćwiczy zapamiętale! I są efekty - idzie mu cooooooraz lepiej. :mrgreen:
zooshe napisał/a:
Dzięki za info oby tym razem dostał rolę mówioną.

...i nie wyszedł z planu w połowie dramy. :P

Aragonte - Pon 24 Sie, 2015 20:46

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
oppa w wersji WaC, czyli przy garach

Jak sobie tak czasem człowiek pomyśli, że Junki dla relaksu z siostrą gotuje, to ma ochotę na coś dobrego. I niech kucharz do woli oblizuje w ten sposób paluszek... :serduszkate:

Oj, wiedzialam, że na ten paluszek :serduszkate: zwrócisz uwagę :mrgreen:

Jakoś mi smętnie się zrobiło, chciałabym czymś poprawić sobie nastrój, a procentów dziś nie zaryzykuję (zwłaszcza że jutro do pracy, bleee). Co by tu sobie obejrzeć w ramach dobranocki? :mysle:

Agn - Pon 24 Sie, 2015 21:03

Aragonte napisał/a:
Oj, wiedzialam, że na ten paluszek zwrócisz uwagę

Hyhy jak ty mnie dobrze znasz. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Jakoś mi smętnie się zrobiło, chciałabym czymś poprawić sobie nastrój, a procentów dziś nie zaryzykuję (zwłaszcza że jutro do pracy, bleee). Co by tu sobie obejrzeć w ramach dobranocki?

VIRGIN SNOW!!! :excited:

BeeMeR - Pon 24 Sie, 2015 21:07

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Jakoś mi smętnie się zrobiło, chciałabym czymś poprawić sobie nastrój, a procentów dziś nie zaryzykuję (zwłaszcza że jutro do pracy, bleee). Co by tu sobie obejrzeć w ramach dobranocki?

VIRGIN SNOW!!! :excited:
Jeśli nie widziałaś, to zdecydowanie Virgin Snow :serduszkate:
Agn - Pon 24 Sie, 2015 21:09

Pewnie, że nie widziała, bo się zadnimi łapkami zapiera, nie pojmę czemu. To taki śliczny film. :serce:
Ale spokojna głowa - jak dalej będzie odmawiać oglądania VS, to jak tam najadę stolicę... jak zamówię bibimbap... jak posadzę przed telewizorem i włączę...
Nic tylko będę liczyła ofiary. :twisted:

BeeMeR - Pon 24 Sie, 2015 21:20

Agn napisał/a:
Pewnie, że nie widziała
To najwyższa pora :kwiatek:
Agn - Pon 24 Sie, 2015 22:02

Aragonte to powiedz. ;)

A ja jestem po 36. odcinku Hwajung. O tyle jest kiepsko, że nie orientuję się nijak w historii Korei, więc muszę do głowy wkładać kolejne rewelacje na temat kolejnej wojny. Drama uprzejmie mi przypomniała, że Lee Gwal to postać, która parę odcinków temu była szefem policji, wykonał rozkaz od A do Z, a jak się sprawa posypała, to zwalili na niego całą winę. No i postanowił się zemścić. Najwyraźniej skrzyknął armię i dawaj pakować się na joseońskie ziemie odzyskane.
Injo ostatecznie zachował się tak, jak się można było tego spodziewać - jak skończony tchórz. Wraz z oficjelami zwiał, mało hajdawerów po drodze nie zgubił. Mam nadzieję, że już nie wróci, bo nie wiem, czy zniosę kolejną dawkę jego tłumaczeń przed samym sobą, że jego decyzje są słuszne. Mniejsza, że jest... nie będę się wyrażać, ale wyobraźcie sobie to nieuprzejme słowo określające żeńskie narządy płciowe, a które można zastosować także jako wyzwisko.
Ale z rzeczy do pojęcia dla szarego człowieka - pamiętacie, że ślub królewny się nie odbył ze względu na wzgląd? No cóż, kiedy oficjele zwali, król czmychnął aż się za nimi wszystkimi kurzyło... i nagle w stolicy zostali ci fajni bohaterowie, prawie jak rodzina. Załoga zbrojowni, królowa-wdowa (no dobra, nie jest może interesująca, ale złym człowiekiem nie jest), ministrowie, którzy popierają królewnę... Ja Kyung... kucharka z córką... I odbył się znacznie skromniejszy, ale bardzo piękny, pełen cichego szczęścia ślub. Zachwycona jestem ceremonią i całą tą śliczną otoczką.
Pasowało to do bohaterów. To wysoko postawione głowy, ale przez swoje wyczyny bardziej do nich pasowała właśnie taka ceremonia, bez wrzasków i nadętych mów.
Za to była wymiana pokłonów, wymiana napitku między małżonkami, gąski itd.



A wszystko przeplatane wspomnieniem co ładniejszych scen między tą dwójką (szczególnie z początku znajomości, kiedy Joo Won krygował się tknąć jej ręki). Piękne. :serce:
Nic jednak nie wiadomo o nocy poślubnej, by się odbyła czy coś. Wobec tego zostawiam wam na ekranach... no jest już po 22.00 i to nawet w naszej strefie czasowej. ;)

BeeMeR - Pon 24 Sie, 2015 22:33

Agn napisał/a:
i nagle w stolicy zostali ci fajni bohaterowie, prawie jak rodzina. Załoga zbrojowni, królowa-wdowa (no dobra, nie jest może interesująca, ale złym człowiekiem nie jest), ministrowie, którzy popierają królewnę... kucharka z córką... I odbył się znacznie skromniejszy, ale bardzo piękny, pełen cichego szczęścia ślub. Zachwycona jestem ceremonią i całą tą śliczną otoczką.
bardzo ładnie to brzmi - chyba sobie zerknę :mrgreen:
Trzykrotka - Pon 24 Sie, 2015 22:35

Aragonte, do Virgin Snow pędź, nie ma jak coś tak pięknego i pozytywnego na poprawę humoru. Żebym ja tu fotek poglądowych nie musiała wstawiać :serduszkate:

Uff, skończyłam Liar Game
Uff, bo to była ostatnia drama z ubiegłego roku, jaka czekała na obejrzenie i uff, bo dała mi do wiwatu. Odłożyłam ją do archiwum z myślą, że jeśli rzeczywiście zapowiadany na wszelkie sposoby w ostatnim odcinku sequel nakręcą, to wrócę do niektórych scen dla przypomnienia.
Nie powiem, żebym była totalnie zachwycona i zbita z nóg, ale to tylko w małym procencie wina dramy - w lwiej części moja. Drama miała bardzo dobre tempo, odpowiednią dawkę napięcia, angstu i suspensu. Miała świetnie napisane role, bardzo fajnych aktorów (nawet do niuni się przekonałam) i - uważam - odpowiednią ilość odcinków - 12. Jeśli będzie drugi sezon - obejrzę.
Nie zbiła mnie z nóg z prostego powodu, że po pierwsze i czysto subiektywne: mam w ogóle kiepski humor i mało energii, więc zwykle po obejrzeniu odcinka wręcz wybijałam się ze snu i męczyły mnie złe nastroje. Poza tym nawet nie usiłowałam nadążyć za całą tą skomplikowaną siatką strategii, zasad i metod na przechytrzenie przeciwnika podczas gry. Takie umysłowe łamigłówki to pewnie bardziej BeeMer domena. Z reguły już w połowie tłumaczenia zasad kolejnej rundy szłam robić sobie herbatę, bo zaczynała mi uciekać uwaga. Nie nadawałabym się do Liar Game :wink: Ale dla lubiących przewrotną, pełną przewrotek i łamańców umysłowych rozrywkę, drama jest idealna. I dla lubiących SS Roka oczywiście.



Edit:
Agn napisał/a:

Wobec tego zostawiam wam na ekranach... no jest już po 22.00 i to nawet w naszej strefie czasowej. ;)

Jak ja lubię tę porę dnia - po 22 :serduszkate:

Agn - Pon 24 Sie, 2015 22:49

BeeMeR napisał/a:
bardzo ładnie to brzmi - chyba sobie zerknę

36. odcinek, m/w 51 minuta
Spodobałby ci się ten ślub. :)

Trzykrotko, rozumiem, że drama cię wymęczyła pomimo wszelkiego dobra - to może to i dobrze, że już masz ją za sobą. :)
Zmykam. Jutro wcześnie wstaję, mam dzień zapchany różnymi takimi, więc kładę się spać i niech mi się coś przystojnego przyśni, to będę bardzo zadowolona.

BeeMeR - Pon 24 Sie, 2015 22:51

Trzykrotka napisał/a:
Żebym ja tu fotek poglądowych nie musiała wstawiać :serduszkate:
No wiesz? Wklej choć dwie ;)

Trzykrotka napisał/a:
Takie umysłowe łamigłówki to pewnie bardziej BeeMer domena.
Zobaczymy. Miałam właśnie odpalić, ale teraz się boję, że i mnie wybije ze snu jak np. Iljimae mnie wybijało :mysle:

Agn napisał/a:
Zmykam
a napisy do 14?
Aragonte - Pon 24 Sie, 2015 22:53

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte, do Virgin Snow pędź, nie ma jak coś tak pięknego i pozytywnego na poprawę humoru. Żebym ja tu fotek poglądowych nie musiała wstawiać :serduszkate:

Na razie dosładzam się 15. odcinkiem Healera. No, z taką nazwą to nie ma prawda nie uleczyć mego kiepskiego nastroju, prawda? :mrgreen:
A potem może jakiś odcineczek Midnight Diner, żeby nie zarywać nocy? Jutro do pracy, niestety. Bue :?

Trzykrotka napisał/a:
Agn napisał/a:

Wobec tego zostawiam wam na ekranach... no jest już po 22.00 i to nawet w naszej strefie czasowej. ;)

Jak ja lubię tę porę dnia - po 22 :serduszkate:

Bardzo miła dla oka pora dnia :serduszkate:

Agn - Pon 24 Sie, 2015 22:53

BeeMeR napisał/a:
No wiesz? Wklej choć dwie

Właśnie! Właśnie! Nam ku przypomnieniu, a Aragonte na pokuszenie. :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
a napisy do 14?

No już, już...
Aragonte napisał/a:
Bardzo miła dla oka pora dnia :serduszkate:

Wiedziałam, że docenisz. :mrgreen:


Dobra, żarty się skończyły. 14tka gotowa!

I dobranoc!!!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group