Seriale - "A droga wiedzie w przód i w przód..."
Agn - Nie 17 Paź, 2010 11:04
Ależ oczywiście, że mi w głowie tylko demony i agenci piekła, nie wiem, o co mnie podejrzewasz.
Admete - Nie 17 Paź, 2010 11:05
Alez o nic Wypluwam sobie tylko tchawicę Niedotleniona jestem stąd niezbyt logicznie myslę
Anonymous - Nie 17 Paź, 2010 11:06
Po ppowrocie Deana z piekla odczuwalam dreszczyk "o co chodzi?", sam powrot byl tajemniczy, pokazane bylo zdezorientowanie chlopakow i to, ze Dean ma jakas tajemnice. Kazde kolejne uchylenie rabka wzbudzalo jeszcze wieksze emocje - wprowadzenie aniolow, wojna z Lucyferem, kwestia naczyn. A teraz? Niby cos jest na rzeczy, ale nie ma tego napiecia. Widac, ze Sam sie zmienil, moze dorosl. No i co z tego? Wszyscy przeszli do punktu dziennego zarowno w zwiazku ze zmartwychwstaniem Sama, jak i pozostalych - to takie niekonsekwentne. Lowca powinien miec mniej zaufania do zjawisk paranormalnych...
Poki co, serial nie wzbudza we mnie emocji (chociaz komentarze Anaru sa cudne )
Agn - Nie 17 Paź, 2010 11:35
No, w jednym się mylisz - Dean nie jest taki ufny wobec Sama. Obserwuje go.
Natomiast nie wiemy, jak wyglądał ten rok od strony Sama i Bobby'ego, kiedy Dean sobie żył z Lisą i Benem. Diabli wiedzą, jak Bobby Sama przywitał i ile mu zajęło przejście do porządku dziennego nad faktem jego zmartwychwstania. Że o Samuelu nie wspomnę.
Natomiast szalenie nie podoba mi się ta nagle z nieba zleciała rodzinka - kuzyni i siódme wody po kisielu. Po czorta?
Admete - Nie 17 Paź, 2010 11:51
| Cytat: | | No, w jednym się mylisz - Dean nie jest taki ufny wobec Sama. Obserwuje go. |
Dokładnie - Dean jest nieufny wobec Sama i wobec nowej "rodzinki". Na razie jednak czeka, obserwuje. Jestem pewna, ze scenarzyści na coś przygotowali w tym względzie Myslę, że za tym wszystkim coś się kryje.
Taka ciekawostka - dziewczyny z Spn dobrze sobie radzą gdzie indziej i pokazjują się w innych serialach. Między innymi ta aktorka, która grała Sarę w 1 serii, potem, ta która była w odcinku z dżinnem. Pierwsza w The Event, druga w The Forgotten, a teraz epizodycznie w Hawaii Five 0.
Calipso - Nie 17 Paź, 2010 13:50
| AineNiRigani napisał/a: | | (chociaz komentarze Anaru sa cudne ) |
Kusisz kobieto
Admete - Nie 17 Paź, 2010 17:22
Bardzo podobał mi się Weekend u Bobby'ego Bobby to ostatnia deska ratunku, bez niego pozostali hunterzy by sobie nie poradzili, a Winchesterowie już dawno gryźli trawę Uśmiałam się serdecznie z Bobby'ego, nachalnej sąsiadki, pani szeryf, która do Bobby'ego ma słabość, Rufusa i Crowley'a
Agn - Nie 17 Paź, 2010 17:49
Ja padłam ze śmiechu w momencie, gdy Bobby do swej sąsiadki, całej uwalonej krwią po przemielonym potworku, zaczął mówić, że w sumie to mógłby kiedyś do niej wpaść. I ta mina tej kobiety! Coś pięknego.
Winchesterowie gryźliby trawę... choć Bogiem a prawdą robiliby to po prostu bardziej regularnie.
Admete - Nie 17 Paź, 2010 17:54
Z piekła by już nie wyszli Mina sąsiadki cudna Bobby to gość z zasadami, a na dodatek świetny łowca, nawet jeśli siedzi i odbiera telefony
Wyprawa do biblioteki też była niezła
I to był ten odcinek reżyserowany przez Jensena
Agn - Nie 17 Paź, 2010 17:55
O tak! Zdesperowany czytelnik!
Admete - Nie 17 Paź, 2010 17:59
Promo następnego odcinka - Wampir Dean atakuje
http://spoilerwatch.blogs...romo-video.html
Agn - Nie 17 Paź, 2010 18:02
Och, to już będzie ten polew z tłajlajtów wszelkiego autoramentu! Już się cieszę.
Admete - Nie 17 Paź, 2010 18:04
A wiesz, jak trudno będzie mi się ten odcinek oglądało?
Agn - Nie 17 Paź, 2010 18:21
Czemu? Chłopcy na pewno nie zostawią na tych fandomach suchej nitki, na pewno każda żaluzja będzie piękna.
Admete - Nie 17 Paź, 2010 18:47
Ale Dean będzie wampirem - to okropne
Agn - Nie 17 Paź, 2010 18:56
Myślę, że robienie wampira z Sama byłoby zbyt oczywiste.
Ale chłopak na pewno da radę, spoko. Nie każdemu wampiórowi na imię Edward albo Stefek. Mam dziwne przeczucie, że będziesz się na tym odcinku świetnie bawić.
Tylko wyzdrowiej porządnie, co?
Admete - Nie 17 Paź, 2010 20:58
Spróbuję wyzdrowiec. Na razie marnie mi idze. Za to mam interesujący głos
Agn - Nie 17 Paź, 2010 21:21
Wyobrażam sobie. Nowe wcielenie Louisa Armstronga, co najmniej. Nic tylko karierę w jazzie robić...
Posyłam dobre myśli na ozdrowienie.
Anonymous - Nie 17 Paź, 2010 23:29
| Calipso napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | (chociaz komentarze Anaru sa cudne ) |
Kusisz kobieto |
Wszystko na wyciagniecie reki. Wczoraj niemal zeszlam, jak ogladalysmy odcinek - Castiel z drugim skrzydlatym walcza, pojawiaja sie jakies 2 sztyleciki, emocje siegaja zenitu, gdy oboje wypadaja z okna i rozlega sie alarm. I co slysze? "O!! Zepsuli komus samochod"
Deanariell - Pon 18 Paź, 2010 00:31
| Admete napisał/a: | | Dean będzie wampirem - to okropne |
No trochę... taki piękny zgryz mu popsują... Ciekawa jestem jak chłopcy odkręcą całą tę sytuację i czy Dean zdąży posmakować krwi?
| Admete napisał/a: | | Spróbuję wyzdrowiec. Na razie marnie mi idze. Za to mam interesujący głos |
To może idź na to zwolnienie, posiedź parę dni w domu i się podlecz porządnie? Praca nie zając, a Ty nie jesteś "robokopem" - coś za często ostatnio masz te infekcje, nie pamiętam, żebyś dawniej tak chorowała, normalnie "żelazna dama" - teraz co chwilę rzuca Ci się na gardło.
Obejrzałam najnowszy odcinek na tej stronie z limitami - wkurzające trochę, bo nie da się od razu w całości, tylko trzeba w kawałkach, ale dla chcącego... jakoś zmęczyłam. Poza tym bez Admete połowa zabawy przepada. Nie mam kogo dręczyć swoimi przypuszczeniami na temat tego, jak się za moment potoczy akcja i czy akurat zgadnę jej przebieg.
Walka Bobby'ego o własną duszę bardzo pomysłowa - demony mają przekichane z tak inteligentnym łowcą. Wyprawa do biblioteki - tacy czytelnicy, to w naszych czasach rzadkość. Crowley jest wrednym, podstępnym demonem, ale ma w sobie coś takiego, że nie zasługuje jedynie na samą antypatię - bardzo ciekawa postać. Liczę, że jeszcze namiesza w fabule. Odcinek może nie powalał napięciem akcji, ale był bardzo sympatyczny - pokazuje Bobby'ego w nowym świetle, jako "anioła stróża" i wybawiciela wielu łowców (wcześniej można było odnieść wrażenie, że pomaga tak tylko braciom W.) - a tu ogólnie - jak trwoga, to do Bo...bby'ego! Motyw potworów-imigrantów wygląda dość intrygująco. Narzekajcie, narzekajcie sobie (to ponoć wolny kraj ), ale mnie osobiście nic nie nudzi (postapokalipsa ma prawo być chaotyczna oraz mniej patetyczna), wciąż dobrze mi się ogląda i nadal SPN to bez wątpienia mój "najulubieńszy" serial.
Admete - Pon 18 Paź, 2010 05:09
Crawley jest rewelacyjny Ten aktor pojawiał się też w Warehouse 13
BeeMeR - Pon 18 Paź, 2010 09:39
Weekend u Bobby'ego szalenie mi się podobał - nawet chyba z dotychczasowych odcinków najbardziej.
Jakoś najbardziej był spójny, Bobby drążący dziurę w brzuchy Crowleya, do wymarzonego celu Crowley jak zwykle fantastyczny, jego syn też dobrze wykorzystany, nawet podobny nieco typ urody . A wyprawa do biblioteki po prostu cudna
Uważam, że Jensen jako reżyser nie tylko "poradził sobie", ale że naprawdę dobrze mu to wyszło - inna sprawa, że miał świetnych aktorów.
Jeśli ktoś ogląda serial tylko dla chłopców, to może być nieco rozczarowany, że ich w tym odcinku mało, ale ja jestem odcinkiem zachwycona
Admete - Pon 18 Paź, 2010 11:28
Bynajmniej nie jestem rozczarowana - mogę dostać spin offa z Bobbym i Crawleyem/Fergusem w rolach głównych z Rufusem na dokładkę
Deanariell - Pon 18 Paź, 2010 17:11
| BeeMeR napisał/a: | | Jeśli ktoś ogląda serial tylko dla chłopców, to może być nieco rozczarowany, że ich w tym odcinku mało, ale ja jestem odcinkiem zachwycona |
Eeeee, Bobby też należy do rodziny i miło pooglądać go w akcji. Zresztą Deana i tak było całkiem sporo w tym odcinku - to nawet lepiej, że "odpoczęliśmy" od chłopaków, można sobie apetyt zaostrzyć w ten sposób.
Calipso - Pon 18 Paź, 2010 20:14
| AineNiRigani napisał/a: | | Calipso napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | (chociaz komentarze Anaru sa cudne ) |
Kusisz kobieto |
Wszystko na wyciagniecie reki. Wczoraj niemal zeszlam, jak ogladalysmy odcinek - Castiel z drugim skrzydlatym walcza, pojawiaja sie jakies 2 sztyleciki, emocje siegaja zenitu, gdy oboje wypadaja z okna i rozlega sie alarm. I co slysze? "O!! Zepsuli komus samochod" |
Taka rekomendacja wystarczy Jak tylko znajdę wolną chwilę,wpadnę na seansik
|
|
|