Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP
Harry_the_Cat - Śro 07 Lut, 2007 10:41
Artykuł nt zakończenia HP - delikatne spoilery!
>> klik <<
Gunia - Śro 07 Lut, 2007 17:10
W sumie nie powiedzała nic, czegobyśmy nie widzieli, a stwierdzenie, że to jej ulubiona część trąci chwytem marketingowym.
Agn - Śro 07 Lut, 2007 20:56
Czy ona czasem tego nie mówi co tom?
Ja nie zaglądam. Dosyć mam spoilerów. Teraz tylko czekam na lipiec. Nie wiem co mnie wzięło, nigdy nie byłam spoiler free, a teraz... bach! Każdemu może odbić na starość.
Gunia - Śro 07 Lut, 2007 21:07
| Agn napisał/a: | Czy ona czasem tego nie mówi co tom? |
No właśnie mówi.
Agn - Śro 07 Lut, 2007 21:32
Tak też myślałam. Chociaż w zasadzie trudno jej się dziwić. Jak ja piszę ff-a to najczęściej ten najnowszy jest moim ulubionym. Aczkolwiek to różnie bywa. Może nawet Jołaśka tym razem nie wciska nam kitu. Ostatecznie w tym tomie ma odsłonić wszystkie karty. Może nawrzucała kupę angstu i się teraz cieszy. Może faktycznie to jej ulubiony tom, bo skończyła sagę i może się zająć czymś innym, jak sobie to obiecywała. Ciekawe jednak, czy siódmy tom będzie MOIM ulubionym. Jak na razie trójka i szóstka u mnie rządzą.
Gunia - Śro 07 Lut, 2007 21:34
Ja w to nie wierzę. Według mnie od "Więźnia" Aśka wlazła na równię pochyłą.
Harry_the_Cat - Śro 07 Lut, 2007 21:39
Nie zgadzam się Gunią. Mój ulubiony to Czara. Chociaż chyba czas na powtórkę szóstki
Gunia - Śro 07 Lut, 2007 21:42
A ja swojej książkowej szóstki nie przeczytałam dotąd. W każdym razie ostatnim tomem, który przeczytałam więcej niż raz była "Czara" i to tylko ze względu na długi zastój.
Pemberley - Śro 07 Lut, 2007 22:02
no wlasnie ciekawe - swiat potterowiczow dzieli sie na tych, co maja 3( wraz z przechylem do 6) i tych co za 4. za Number one.
Znam do tej pory tylko jednego, co tylko 2 uwielbia, ale on to w wielu rzeczy inny od innych....
Admete - Śro 07 Lut, 2007 22:08
Ja bardzo lubię częśc trzecia ( Lupin ) i piątą - Umbridge No i Dumbledore Army.
Pemberley - Śro 07 Lut, 2007 22:14
| Admete napisał/a: | piątą - Umbridge |
to ta angstowosc przez ciebie przemawia
Admete - Śro 07 Lut, 2007 22:18
Chyba tak - Harryego tam dręczą A wcześniej angstowy Lupinek...
Pemberley - Śro 07 Lut, 2007 22:22
Lupina to chyba wszyscy lubia....
Aragonte - Śro 07 Lut, 2007 22:23
Umbridge - brrrrr... Ale Trójeczkę bardzo lubię
Anonymous - Śro 07 Lut, 2007 23:50
Ja też lubie III i V, ale dlatego że tam jest Syriusz. I co z tego, że marnie mu sie kończy? Dopiero na końcu książki
Gunia - Czw 08 Lut, 2007 07:04
Fakt - dla Syriusza wracałam wiele razy do wiadomych fragmentów piątki. Wielbiłam go tak długo i tak gorąco, że zaczęły na mnie padać oskarżenia o zoofilię.
Anonymous - Czw 08 Lut, 2007 07:32
Ja rozumiem - zmiennokształtny itd, ale zoofilia !!!?????
Gunia - Czw 08 Lut, 2007 07:42
Nigdy nie przeniknęłam do końca swej kuznki w tym względzie, a odbyłam na ten temat burzliwą debatę.
Anonymous - Czw 08 Lut, 2007 09:10
ale czy przypadkiem zoofilia nie jest w tym przypadku pojeciem błędnie użytym???
Gunia - Czw 08 Lut, 2007 09:17
To wie tylko ona.
Agn - Czw 08 Lut, 2007 10:31
Ciekawe co by powiedziała, gdybyś wypaliła z grubej rury, że uwielbiasz Lupina. Jeśli syriuszowanie to zoofilia, to lupiniarnię jak określić?
Pemberley - Czw 08 Lut, 2007 10:32
ja tez najbardziej lubie czworke, nie ma jak problemy wieku dojrzewania ( jak mi dzieci podrosna, to bede pewnie inaczej gadac )
przeczytalam ten artykul pseudo-spojlerowy. Procz nadziei, ze moze nie usmiercila Harrego to tam wiele nie ma..
Mysle sobie, ze Pani Rowling Harrego rzuci za zaslonke jak Syriusza, na moment spotkamy sie z naszym ulubiencem, a autorka bedzie miala mozliwosc wrocic do bohatera np. za lat 10, jak jej sie steskni za pisaniem czy innymi pochodnymi pisania ( slawa, spotkania, intensywne zycie, pieniadze, whatever).
Harry_the_Cat - Czw 08 Lut, 2007 10:57
Prawda nic wielkiego tem nie ma. ALe, że ten wątek jakby przymierał, to go ożywić chiałam...
Pemberley - Czw 08 Lut, 2007 11:14
| Agn napisał/a: | Ciekawe co by powiedziała, gdybyś wypaliła z grubej rury, że uwielbiasz Lupina. Jeśli syriuszowanie to zoofilia, to lupiniarnię jak określić? |
tez, tylko bardziej zapewne.
dziewczyna wyszla ze swiata bajek i pewnie dlugo do niego nie wroci
Agn - Czw 08 Lut, 2007 11:16
Ja tomu czwartego nie cierpię. Może i problemy dojrzewania są, ale cała reszta... Turniej to kompletna bzdura. No i te dłużyzny... Nie mówię, że trójka jest bez wad. Pod koniec Jołaśka napisała beznadziejną scenę, w której Snape wykłóca się i niemal płacze, że nie dostał medalu. W życiu bym nie pomyślała, że autor może napisać coś tak niekanonicznego. Ale za to klimat w tym tomie był przedni. No i podoba mi się relacja Lupin-Potter, na zasadzie mentora i ucznia. To było świetne.
|
|
|