To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Czytamy... polecamy... odradzamy

Agn - Nie 23 Sty, 2011 20:49

Primavero, o ile dobrze zrozumiałam - nie, czytałam tylko Mgły..., reszta jest poza moim zasięgiem, niestety. :(
Aragonte - Nie 23 Sty, 2011 20:52

Admete napisał/a:
To zupełnie mi nie podeszło. Jak cały Cornwell. Dałam Pieśń łuków koledze, bardzo mu się podobało, a u mnie by tylko zajmowało miejsce.

Pieśń łuków cierpliwie czeka na swój czas, do trylogii arturiańskiej zamierzam jeszcze podejść (chociaż raczej mnie nie zauroczy tak jak Caitri).
Faktycznie, to raczej nie jest fantastyka, tylko proza osadzona mocno w realiach historycznych i nawiązująca do znanych legend. Magii żadnej nie pamiętam :wink:

Aragonte - Nie 23 Sty, 2011 20:53

primavera napisał/a:
Agn napisał/a:
A mnie się tak jakoś dobrze czyta. Choć nie dojechałam jeszcze zbyt daleko, jestem na jakiejś setnej stronie. Nie poznałam jeszcze Artura. Zobaczę, co dalej. Podoba mi się nawet, że nie ma takiej magii jak wszędzie. Najbardziej magiczne i tak pozostają dla mnie Mgły Avalonu, a tu trochę inaczej to wszystko wygląda.
Choć mogę nie być obiektywna. Po prostu lubię sagę Arturiańską.

mam nadzieję udało ci się przeczytać wszystkie części są równie wspaniałe jak Mgły Avalonu

Ciężko je dostać, niestety, ja znam (i mam) tylko jeszcze jeden tom cyklu, czyli "Leśny dom".

Admete - Nie 23 Sty, 2011 20:55

I znów wyjdę na krytykantkę, bo żadna inna ksiązka Bradley poza Mgłami mi nie podeszła ;)
Agn - Nie 23 Sty, 2011 21:17

Ja żadnej innej nie posmakowałam, więc nie powiem.
Aha, do dzisiaj zwijam się z zazdrości na wspomnienie Mgieł Avalonu w wydaniu, które ma Riella.
Swoją szosą Mgły... niedawno zostały wznowione. Są w twardej oprawie, zszyta książka... Marzenie!

praedzio - Nie 23 Sty, 2011 21:17

... podobnie jak cykl Tada Williamsa. ;)
Aragonte - Nie 23 Sty, 2011 21:19

Agn napisał/a:
Ja żadnej innej nie posmakowałam, więc nie powiem.
Aha, do dzisiaj zwijam się z zazdrości na wspomnienie Mgieł Avalonu w wydaniu, które ma Riella.

A jakie to wydanie? Ciekawa jestem, czy przypadkiem nie takie, jakie ja mam :wink:

Aragonte - Nie 23 Sty, 2011 21:20

Admete napisał/a:
I znów wyjdę na krytykantkę, bo żadna inna ksiązka Bradley poza Mgłami mi nie podeszła ;)

Ja nie mam za bardzo co krytykować, bo "Leśny dom" podczytałam, ale nie przeczytałam od deski do deski :wink: Nie sądzę, żeby dorównał wizji z "Mgieł", nie ma szans.

Agn - Nie 23 Sty, 2011 22:04

Aragonte napisał/a:
A jakie to wydanie? Ciekawa jestem, czy przypadkiem nie takie, jakie ja mam :wink:

Nieformatowa książka (duża), w twardej oprawie, z ilustracjami. Pokazywała mi kiedyś na mieszkaniu swojej mamy. B. ładne wydanie. :-)

Aragonte - Nie 23 Sty, 2011 22:09

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A jakie to wydanie? Ciekawa jestem, czy przypadkiem nie takie, jakie ja mam :wink:

Nieformatowa książka (duża), w twardej oprawie, z ilustracjami. Pokazywała mi kiedyś na mieszkaniu swojej mamy. B. ładne wydanie. :-)


Takie?

Caitriona - Nie 23 Sty, 2011 22:10

Agn napisał/a:
Swoją szosą Mgły... niedawno zostały wznowione. Są w twardej oprawie, zszyta książka... Marzenie!


Jeden z prezentów od Mikołaja :D Cieszyłam się jak dziecko ;)

praedzio napisał/a:
podobnie jak cykl Tada Williamsa.

Praedziu, możesz powiedzieć coś więcej? Słyszalam to nazwisko już kilka razy i nie wiem czy sięgać po książki, czy nie...

praedzio - Nie 23 Sty, 2011 22:16

Caitriona napisał/a:
Praedziu, możesz powiedzieć coś więcej?

Mowa o cyklu Pamięć, Smutek i Cierń. Ja z całego serca polecam.

Aragonte - Nie 23 Sty, 2011 22:19

praedzio napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Praedziu, możesz powiedzieć coś więcej?

Mowa o cyklu Pamięć, Smutek i Cierń. Ja z całego serca polecam.

Gdzieś tu w wątku są moje wynurzenia na temat tego cyklu :wink:

Caitriona - Nie 23 Sty, 2011 22:21

Się chyba zainteresuję ;) Dzięki!

Aragonte napisał/a:
Gdzieś tu w wątku są moje wynurzenia na temat tego cyklu

Widocznie mi umknęły ;)

Agn - Nie 23 Sty, 2011 22:21

Aragonte napisał/a:
Takie?
Obrazek

Si! Si! Si!

Aragonte - Nie 23 Sty, 2011 22:24

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Takie?
Obrazek

Si! Si! Si!

To je mam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

I jeszcze takie coś mam :wink:
http://www.antyksobieski....430bc768967.jpg
Z numerem i z kartą z imieniem i nazwiskiem :wink:

milenaj - Nie 23 Sty, 2011 22:27

Aragonte napisał/a:

Takie?




zazdroszczę wszystkim, którzy takie mają :-D .

Agn - Nie 23 Sty, 2011 22:44

Aragonte napisał/a:
Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Takie?
Obrazek

Si! Si! Si!

To je mam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

I jeszcze takie coś mam :wink:
http://www.antyksobieski....430bc768967.jpg
Z numerem i z kartą z imieniem i nazwiskiem :wink:

Uch, toś mi, koleżanko, pojechała po bandzie. Teraz to mnie dopiero skręca!

Aragonte - Nie 23 Sty, 2011 23:04

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Takie?
Obrazek

Si! Si! Si!

To je mam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

I jeszcze takie coś mam :wink:
http://www.antyksobieski....430bc768967.jpg
Z numerem i z kartą z imieniem i nazwiskiem :wink:

Uch, toś mi, koleżanko, pojechała po bandzie. Teraz to mnie dopiero skręca!

W latach dziewięćdziesiątych reklamowali w "Fantastyce" to wydanie - miałam już kieszonkową Skibniewską, ale na to rzuciłam się ze obłędem w oczach. Egzemplarzy miało być, jeśli dobrze pamiętam, tysiąc (ale mogę się mylić). Ja mam numer 256 :mrgreen:

Tak sobie pomyślałam - szkoda, że wtedy nie było netu i Kompanii Boromira, bo na pewno bym dołączyła.
Teraz to już nie to samo :wink:

Deanariell - Pon 24 Sty, 2011 00:51

Aragonte napisał/a:
Tak sobie pomyślałam - szkoda, że wtedy nie było netu i Kompanii Boromira, bo na pewno bym dołączyła.

Do Kompanii zawsze jeszcze można dołączyć. ;) Byłoby ciekawie, świeża krew w KB. :lol: Jak nakręcą Hobbita, to będzie co komentować i rozkładać na czynniki pierwsze.
Aragonte napisał/a:
Egzemplarzy miało być, jeśli dobrze pamiętam, tysiąc (ale mogę się mylić). Ja mam numer 256

:slina: :wink:
Agn napisał/a:
Nieformatowa książka (duża), w twardej oprawie, z ilustracjami. Pokazywała mi kiedyś na mieszkaniu swojej mamy. B. ładne wydanie.

No ładne. :D Riella ma, ale w sumie nie doczytała tego nawet do końca... :frustracja: Jak zresztą wielu książek, które głównie "posiadam", zamiast czytać. :roll: :-P Może Annarielce się kiedyś spodoba? ;) :trzyma_kciuki:

Agn, na pewno można to wydanie kupić jeszcze gdzieś na Allegro... :)

Agn - Pon 24 Sty, 2011 10:22

Na pewno można... ale mam już jedno wydanie, a także setkę książek do kupienia poza tym, więc na razie sobie daruję kupowanie tej samej książki dla innego wydania. W razie czego kiedyś w Tarnowie cię zmolestuję, byś mi znów pozwoliła pomacać.
A ciebie trzeba zmolestować, byś to przeczytała. :mrgreen:

milenaj - Pon 24 Sty, 2011 13:12

A ja dzisiaj nie wytrzymałam. Ostatnio jestem w dołku. Nawet nie wchodzę w narzekalnię, bo strach, czym by się to mogło skończyć. No i dzisiaj byłam w naszej Galerii, a tam jest Matras. Agn, oficjalnie stwierdzam, że twoja księgarnia przebija na ten czas u mnie Empik.

Mieli promocję na "Mgły Avalonu" z 60,00 na 44,00. No i kupiłam, bo słaba jestem, bo książki poprawiają mi humor, bo tą czytałam tylko raz, a podobała mi się szalenie. Wreszcie, bo chyba wariatką jestem :ops1: , bo mam już za mało półek, a remontu nie mogę zrobić.

Ale cieszę się z niej niezmiernie. I teraz będę kombinować, co i jak poprzestawiać, żeby ją ładnie wyeksponować. :-D

praedzio - Pon 24 Sty, 2011 13:13

Ech, gdyby nie to, że już mam tę książkę, to bym sobie kupiła, bo ładnie wydana. :-D
Admete - Pon 24 Sty, 2011 13:15

Ja mam w planach kupić Hobbita i Silmarillion, bo mam tylko stare wydania - zniszczyły się od używania.
Agn - Pon 24 Sty, 2011 14:52

milenaj napisał/a:
Mieli promocję na "Mgły Avalonu" z 60,00 na 44,00. No i kupiłam, bo słaba jestem, bo książki poprawiają mi humor, bo tą czytałam tylko raz, a podobała mi się szalenie. Wreszcie, bo chyba wariatką jestem :ops1: , bo mam już za mało pułek, a remontu nie mogę zrobić.

To nie ma nic wspólnego z wariactwem! Protestuję przeciwko nazywaniu samej siebie wariatką, gdy w grę wchodzi pozycja taka jak Mgły Avalonu! To książka, którą warto mieć, do której się wraca całościowo, a pomiędzy powtórkami czytuje się ulubione fragmenty. To chyba najpiękniejsza wersja sagi arturiańskiej, jaką czytałam. Magiczna, którą tylko do serca mogę przytulić.
Rzekłam i ninejszym rozgrzeszam z zakupu. Zwłaszcza za taką cenę. :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group