Filmy - Seria "Miłość przychodzi powoli"
Anonymous - Nie 03 Cze, 2012 10:33
Na ósemce już kimnęłam osłabiona grypo-czymś-podobnym, ale czwórka jest sweet, piątka też szóstka też jest sympatyczna, pozostałe są również ciepłe i fajne, ale bez jakichś gejzerów motylkowych.
A I cześć czytasz? Ja czytałam i chociaż styl może nie jest na miarę Nobla to z tego co pamiętam I częsć jest jeszcze bardziej motylkowa niż film...
Admete - Nie 03 Cze, 2012 12:19
Nigdy nie miałam okazji obejrzeć czegoś z tej serii, choć w tv zapodawali.
Anonymous - Nie 03 Cze, 2012 12:22
Podesłać Ci?
RaczejRozwazna - Pon 04 Cze, 2012 20:12
| lady_kasiek napisał/a: | Na ósemce już kimnęłam osłabiona grypo-czymś-podobnym, ale czwórka jest sweet, piątka też szóstka też jest sympatyczna, pozostałe są również ciepłe i fajne, ale bez jakichś gejzerów motylkowych.
A I cześć czytasz? Ja czytałam i chociaż styl może nie jest na miarę Nobla to z tego co pamiętam I częsć jest jeszcze bardziej motylkowa niż film... |
No właśnie u mnie żadnych motylków nie było, co po filmie było sporym rozczarowaniem. Styl sucho-reporterstko-purytański tak się zastanawiam czy ja jakiegos streszczenia nie czytam, ale 157 str to chyba nie... Ja musze mieć pewną głębię i odpowiedni czas dziania się opowieści (czytaj opis okoliczności, przyrody). To jest coś, co zwykłą relację zmienia w Opowieść. No a jak się tu wzruszać, gdy np. reakcja Clarka na nową suknię Marthy to tylko słowa "i Marthy zobaczyła podziw w oczach Clarka". Kropka. Właściwie jedno co naprawdę pamiętam to frazę "dobra kawa"
Samo zakończenie też dużo bardziej ujmuje mnie w filmie. W książce to Marthy "biegnie" za Clarkiem a on "łaskawie" się zgadza. No nie...
Natomiast widzę w ksiązce pewne zalązki pięknych scen które mogłyby ozdobic film. Bardzo piękne mogłoby być pokazanie współpracy Marthy z Panią Graham. Również scena porodu jest dużo bardziej realistyczna w kisązce. Właściwie w filmie ta jedna scena, gdy Clark odbiera spokojnie poród jak gdyby to było codzienne zajęcie, wydała mi się mocno naciągana. Pokazanie niepokoju Clarka i pani Graham przy łózku Marthy mogło wyjść filmowi na dobre.
kaśku, a jakbym sie uśmiechnęła to o mogłabym jakoś wydobyć od Ciebie kolejne filmy serii?
Anonymous - Pon 04 Cze, 2012 20:14
Jasne, rzuć adresem i nie ma sprawy... dziś mnie urząd tak wciągnął, że Ademte też na razie poczeka do pocztowej wizyty, zanabędę płyty i podeślę no problemo
Anonymous - Pon 04 Cze, 2012 20:15
Ksiązki to prawie nie pamiętam, kupię i odświeże
Ania Aga - Śro 06 Cze, 2012 15:42
| RaczejRozwazna napisał/a: | | No a jak się tu wzruszać, gdy np. reakcja Clarka na nową suknię Marthy to tylko słowa "i Marthy zobaczyła podziw w oczach Clarka |
Ten podziw to i tak dużo, mógł w ogóle nie zauważyć nowej sukienki, w końcu to facet. Mnie się książka podobała właśnie ze względu na oszczędny styl. A filmu nie widziałam, nie wiedziałam, że jest.
Anonymous - Śro 06 Cze, 2012 19:11
Dostałam też mejla, nie odpisywałam, bo z rekompensatą się wygłupiasz byłam dziś na poczcie nabyłam kopierty, znaczki jutro nagrywam i wrzucam.
RaczejRozwazna - Śro 06 Cze, 2012 21:45
| Ania Aga napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | | No a jak się tu wzruszać, gdy np. reakcja Clarka na nową suknię Marthy to tylko słowa "i Marthy zobaczyła podziw w oczach Clarka |
Ten podziw to i tak dużo, mógł w ogóle nie zauważyć nowej sukienki, w końcu to facet. Mnie się książka podobała właśnie ze względu na oszczędny styl. A filmu nie widziałam, nie wiedziałam, że jest. |
To nie facet tylko ksiązkowy ideał Nie chodzi o to, że zauważył sukienkę - bo to mu sie chwali, tylko sposób w jaki to zostało ujęte przez J. Oke. To tak jakby opowieśc o miłości pana X do pani Y ująć słowami "no i pan X zakochał się w pani Y". Mnie osobiście zbyt suchy styl odbiera całą przyjemnośc czytania.
Ale - żeby oddać sprawiedliwość książce - pierwszy rozdział jest dobry. Charakterystyka lokalnej społeczności, tych pionierów Zachodu, surowych ale i prawych oraz pozbawionych konwenansów świadczy o głebokim zrozumieniu tych spraw przez autorkę. I tutaj właśnie ten styl pasuje.
Film koniecznie obejrzyj. Jestem beznadziejnie i - niestety - bez żadnych widoków powodzenia ( ) zakochana w filmowym Clarku. Ten usmiech ze sceny wyznania miłości śni mi się po nocach. Przy nim mogłabym nawet te kury obdzierać z piór (chyba).
A zrobienie z Missie krnąbnej 10-ciolatki wyszlo tej opowieści na dobre.
Anonymous - Śro 06 Cze, 2012 22:15
RR nie kuś mnie
A co to kurę obedrzeć? Kaczka jest gorsza, dziś w robocie się licytowaliśmy kto większy rolnik
RaczejRozwazna - Śro 06 Cze, 2012 22:22
Moja ciotka hoduje gęsi. To jest dopiero hardcore
Kasiek mysl myśl. Albo ja pomyslę tylko podrzuc mi preferencje dot. okresu historycznego.
Anonymous - Śro 06 Cze, 2012 22:26
Gęsi lubię, ścigaly i syczały na mą sis.
Ale szczerze też ich nie lubiłam i do dziś wolę się nie zbliżać.
Ja nie wiem jak takie wrażliwe dziecko, kochające zwierzęta, moglo wychować się na wsi w której niemalże w każdym ogródku stał okrwawiony pieniek...
Może bym kogoś na tę okoliczność do sądu podała?
Eeva - Pon 11 Cze, 2012 10:00
Dzięki wam przypomniałam sobie o tej serii i się w nią zaopatrzyłam.
Czeka na swoją kolej do obejrzenia
Anonymous - Sob 16 Cze, 2012 18:24
Nie donosiłam, więc donoszę, że filmy poszli w ubiegłym tygodniu, dajcie znać czy ktuś jeszcze chce, bo mam na dysku wszystkie części i jak coś usunę, bo mam zgrane wszystkie tylko bodajże 5 część mam w innym formacie więc sobie nie zgrywałam.
Alicja - Wto 19 Cze, 2012 21:17
do mnie tez zawitał listonosz
chcąc- nie -chcąc muszę dokończyć serię poprzednim razem obejrzałam 2 części i 10 min trzeciej
wielbicielom tych klimatów polecam jeszcze " Kim jesteś przybyszu" - The outsider
Anonymous - Wto 19 Cze, 2012 21:22
No to tyle co ja... ale pamiętam to oglądanie jak dziś. Był 4 grudnia, wróciłam z rorat i oglądnęłam dwie części, zaczęłam oglądać trzecią i moja wspóllokatorka weszła, i powiedziała, żeby się nią nie przejmowała, bo ona będzie płakać. I w ten sposób zaczęły się dwa tygodnie ciągłego wycia mi w rękaw. Non stop sluchanie tej samej gadki. Wtedy byłam najbliżej szpitala psychiatrycznego w całym życiu.
Alicja - Wto 19 Cze, 2012 21:25
| lady_kasiek napisał/a: | | Non stop sluchanie tej samej gadki. Wtedy byłam najbliżej szpitala psychiatrycznego w całym życiu. |
chyba nie z powodu tych filmów ?
Anonymous - Wto 19 Cze, 2012 21:26
Nieee Filmy były ostatnim miłym momentem jaki pamiętam. Później było dwa tygodnie, dna i 10m syfu
Admete - Pią 22 Cze, 2012 23:09
Obejrzałam pierwszą część - byłam w nastroju na ten rodzaj filmu, więc mi się podobało. Przpomniało mi się, jak oglądałam Domek na prerii, Jak zdobywano Dziki Zachód i Christy. Zwłaszcza Christy mi się kojarzy, choć to czasy nieco późniejsze. To też był serial na podstawie książek chrześcijańskiej autorki. I widzę, że Miłośc przychodzi powoli wyreżyserował syn Landona.
Znalazłam fragmenty Christy Niestety serial miał tylko jeden sezon i nie był dokończony.
http://www.youtube.com/watch?v=NatoNFjrOqE
Byłam fanką Christy i Neala
http://www.youtube.com/wa...feature=related
O książkach:
http://en.wikipedia.org/wiki/Christy_(novel)
RaczejRozwazna - Pon 25 Cze, 2012 19:16
Admete - zajawki bardzo zachęcające. Chyba sobie zapuszczę istniejącą całość:)
Admete - Pon 25 Cze, 2012 20:47
O Christy ci chodzi? Zapuść, bo warto. Ja się przymierzam do kupna dvd...Na Amazonie mają. Myślę nad tym. Strasznie mi się ten serial kiedyś podobał.
RaczejRozwazna - Wto 26 Cze, 2012 14:05
Tak, o Christy. Też pomyśle nad zakupem, dzieki
cassiopeiae - Sob 07 Lip, 2012 09:07
witam, przez przypadek tu dziś trafiłam, nie sądziłam że jest takowe forum, szukałam dziś czegoś, dobrej książki, dobrego filmu właśnie w tym stylu, - czy wiecie może gdzie można kupić czy dostać całą serię ?
moja przygoda zaczęła się wiele lat temu od książki - miłość przychodzi łagodnie, - ale nie widziałam filmu tego ani innych z serii
Admete - Sob 07 Lip, 2012 11:21
Myslę, że chyba tylko za granica mozna to kupic. Najpierw sprawdź polskie księgarnie internetowe, a potem polecam Amazon. Mnie nadal kusi Christy i chyba w końcu skusi.
I może zajrzyj do przywitalni.
|
|
|