To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Robin Hood 2006 w TVP!

miłosz - Pon 05 Lut, 2007 12:46

Harry_the_Cat napisał/a:
[ Ogólnie seria skierowana jest jednak głównie do dzieci (i ich matek ;) ) i to sie sprawdziło. maluchy biegają z mieczami i łukiem, a naścianach plakaty z Robinem... :roll:
Krytyka różnie - chyba wszyscy spodziewali się czego innego..


To moje juz za duze - jakoś im sie nie podobało ;) Ale nic nagrywam dalej , bo o 20.00 tyz siedzę w więzniu na polsacie :lol: jak sie nie polepszy to przyjadę do stolicy wstrząsnę Harry (a co mi tam ;) )

Rozumiem krytykę tez sie spodziewałam czegoś innego :thud:

miłosz - Pon 05 Lut, 2007 13:06

ale powiem ci że ten Rys to ma głos......................aż szkoda lektora ;)
Harry_the_Cat - Pon 05 Lut, 2007 13:10

Cytat:
ale powiem ci że ten Rys to ma głos......................aż szkoda lektora ;)

Oj co prawda to prawda.... Jak mąż powiedział, że nawet nie najgorszego lektora wzieli to tylko spojrzałam na niego znacząco...

I teraz się zastanówcie - czy na prawdę byście chciały N&S w TV z lektorem...

Marija - Pon 05 Lut, 2007 14:10

Rozbroiła mnie XII-wieczna wieś angielska - ta trawka w obejściach przy kurnych chatach - zwróćcie uwagę, w obrębie płotka - bardzo zielona, poza płotkiem trochę mniej :roll: . W ogóle, za czysto jest. Serial "Robin z Sherwood" był "prawdziwszy", jeśli chodzi o trzodę taplającą się pod chałupami.
Admete - Pon 05 Lut, 2007 14:16

Ja tez o tej porze siedzę w więzieniu Fox River razem z Michaelem, Lincolnem i resztą bandy. A RH się jeszcze kiedyś zobaczy - fragmentami, odpowiednimi fragmentami ;-) Z tego co czytam przyjęto konwencje niestrawną dla mnie i trzeba będzie ogladać "pod kątem" ;-) Odpowiednim.
Annette - Pon 05 Lut, 2007 15:45

miłosz napisał/a: napisał/a:
Robin jakis taki wątlutki a dla odmiany Marian ma jakaś taką szczękę i szyję co sie zlewają w jakąs całość i wogóle wygląda jakby w wolnych chwilach przygotowywała sie do Mistrzostw Świata w Kulturystyce :? ??:
Rysio mroczny i ponury, robi głosem......a Szkarłatny Will - Obrazek na razie to wygląda na to, że drużynie Robina to przydatna będzie przdszkolanka


Może Marian taka...okazała, bo to ona ma robić za przedszkolankę... :twisted:

:lovera:

Harry_the_Cat - Pon 05 Lut, 2007 18:13

Ostatnia rzecz jaką powinni byli zrobić to kopiować Robina z Sherwood...
migotka - Pon 05 Lut, 2007 18:25

Harry_the_Cat napisał/a:
Ostatnia rzecz jaką powinni byli zrobić to kopiować Robina z Sherwood...

" zrobic identycznego Robina" (zamiast słowa tu nieistniejacego) i tak się nie da;) lata 80. miały swój klimat filmowy, ale chodzi o wiecej REALIZMU anie ironii i wszystkiego ukazania w najpiekniejszy sosób. co to za nauka dla dzieci o średniowieczu?- ubrani pieknie, wymalowani, wypachnieni, w czystych wyprasowanych ciuszkach w pięknych kolorach...wszystko jest za bardzo przecudne...mozliwe , że główny motyw : dobro zawsze zwycięża - osiągnie sukces, ale jesli chodzi o edukację latorośli- obawiam się, że epoka wyda im się wspaniała;) a potem w szkole słyszę, że było mydło, dentyści, pasty do zębów etc...

bezpaznokcianka - Wto 06 Lut, 2007 14:04

na Wyspach, z tego co widziałam reakcję moich Angoli z pracy, że ja taka fanka "Robin Hooda" (minę to robili doslownie taką :shock: ), nie wydaję mi się, żeby ten serialik był dla nich rewelacyjny. Chociaż nawet w KINACH go reklamowali.. pamiętam :thud: ale nie znam zadnego Angola, któryby to oglądał heh
Harry_the_Cat - Wto 06 Lut, 2007 14:06

Jednak jakoś te 6 milionów uzbierali...
Kaziuta - Śro 07 Lut, 2007 00:01

Trudno było ale obejrzałam pomiędzy "Ciociu kochana pobawisz się ze mną ?", a "Ciociu chodź na górę to ci coś pokażę."
Proszacy był uroczy (Jędrzej lat 2) ale się nie dzielnie opierałam.
Zeby mną rzuciło o glebę to nie powiem. Robin i Marian byli zdecydowanym dowodem na to, że w tamtych czasach dentysci nie istnieli.
No a Rysiu.... mmmmm Rysiu. Cudny był :thud: :thud:
To chyba drugi bohater negatywny po Bohunie, który mnie oczarował. :thud:

przecinek - Pią 09 Lut, 2007 20:55

Robię drugie podejście do Robin Hooda. Ufam wam i trzymam za słowo, że później się ten serial rozkręca, bo z własnej woli bym tego nie oglądała. Śmieszy mnie ta produkcja. Ciężkie to były czasy w tym średniowieczu, albo też ludzie byli tak dojrzali, że mogli jako dzieci wyruszać na wyprawy krzyżowe, przecież główny bohater nie może mieć więcej niż 22-23 lata. O Marian nikt nie powie, że jest jak majowy poranek, i mimo że wygląda sobie dobrze (mam na myśli jej postawę, gabaryty, to że nie jest tak delikatna jak Marion w serialu z 1984 roku), to jednak nie widzę jej jako banitki w Sherwood , bez służby, wygód i sztyletów we włosach. A zresztą, co to za las, jak oni będą się ukrywać między tymi rachitycznymi drzewkami. Ciekawi mnie skąd wzięli w środku, średniowiecznego jakby nie było, lasu, ruiny jakieś budowli z cegieł, scenograf się nie popisał. Interesująco zapowiada się szeryf, chociaż ta futrzana czapka z mordką zwierzątka nad czołem, którą miał w czasie spotkania ze szlachtą, mnie rozłożyła, zupełnie pozbawiła go powagi. I tu dochodzę do najważniejszego – bardzo we mnie siedzi serial z Preadem, książkę czytałam bardzo dawno temu, a w innych filmach o Robin Hoodzie, ten wątek jakoś przechodził obok i nie był tak eksponowany, tak, że zupełnie o tym zapomniałam. Robin z Loxley był szlachcicem, nie wiem czy używam właściwego określenia w odniesieniu do średniowiecznej Anglii, i w nowym serialu kilkakrotnie mówi „moi chłopi”, „moi ludzie”, „mój majątek”, w swoim przemówieniu do szeryfa też nie mówi o wolności, lecz o zwolnieniu z podatków, tak, aby ludzie mogli handlować, przez co hrabstwo bogaciłoby się. Bardzo mnie to zraziło do tego wcielenia Robina, jakoś nie mogę go sobie wyobrazić jako złodzieja, który zabiera bogatym i oddaje biednym.
Gosia - Pią 09 Lut, 2007 21:18

Na filmwebie znalazlam taka recenzje. Wklejam, bo wyglada na opinie osoby, ktora nie jest stronnicza ;)

"Robin Hood @BBC porazka:(
Zacznijmy od Tego ze ten serial nie ma nic wspolnego z Robin of Sherwood. Myslalem ze t bedzie cos fajnego ze sie popisza (moze jakby to robili amerykanie za wieksza kase produkcja by szla)a tak to co mamy. Tandetnie i sztucznie do bolu zrobiony film. Niczym sie nie rozni od tego serialu co puszczali na TVN czy tam RTL. Aktorzy sztuczni jak cholera. A ta Marion (niby ma byc piekna Marion) a tu:D:D:D:. Ludzie skad ja wzieli poraaaazka.
Nienawidze takich tanich seriali. Wszystko wyglada takie tanie i plastikowe. Nie to co np. w Robin Sherwood czy ksiaze zlodzieji tam to jakos wyglada. Chodzi mi oto ze tu jest wszystko takie sztuczne i czyste. Przeciez ma byc biedota i brud. A tu. Trza bylo troszke wiecej funtow wlozyc w produkcje bo BBC napewno stac na to. Gra niektorych aktorow jest godna pozalowania. Jedynie dobry aktor to zastepca szeryfa. On akurat tu pasuje. Ale pozostali.
To jest serial dla dzieci zacznijmy od tego. Walki tragiczne zero krwi. Nawet te ciosy wygladaja tak tandetnie. . "

Zrodlo: http://www.filmweb.pl/Rob...,Film,id=334492

bezpaznokcianka - Pią 09 Lut, 2007 23:07

Ktoś odkrył dwie prawdy :D że zastępca szeryfa jest super :D (i to facet pisał sądzac z formy czasowników) i że to serial dla dzieci :D
a tak BTW - Guy był zastąpcą szeryfa czy kimś innym? Bo mi się wydawało, że on to raczej piastował jakieś wojskowe stanowisko... dobra nie znam się

Gosia - Sob 10 Lut, 2007 08:25

Gdzies tam znalazlam, ze Guy to był "officer" szeryfa, wiec zastepca raczej nie byl.
malmik - Sob 10 Lut, 2007 08:43

No dobrze, że chociaż docenił Ryśka. Ale jedno muszę przyznać - mnie w tym filmie drażnią najbardziej ....... mocne, wręcz wieczorowe, makijaże. W większości naszych ulubionych seriali - jakoś potrafili to stonować, gdzieś czytałam, że w P&P z 2005 wogóle nie były robione, a tutaj - strasznie nienaturalne.
migotka - Sob 10 Lut, 2007 10:30

jak Richard A. byłby Robinem ( wraca po latach z wypraw krzyżowych, wiec pasuje nawet wiekowo) i nie wszystko byłoby idealne jak jest - film wyszedłby bdb;) a tak kiszka
idealne makijaże niestety rażą mnie również. to chyba moda w filmach naszego czasu. wczoraj oglądałam "Muszkieterkę"- makijaż poranny, ranny, wieczorny - ideał!!!

Harry_the_Cat - Sob 10 Lut, 2007 11:19

Uściślam - to bynajmniej nie była tania produkcja... :roll:
Gosia - Sob 10 Lut, 2007 12:56

Niestety, na tanią wyglada ....
Mnie tez kwestia wieku denerwuje. Tez uwazam, ze Robin za mlody na kogos kto pare lat walczyl w Ziemi Świętej i to jako ochrona króla. :roll:

Harry_the_Cat - Nie 11 Lut, 2007 20:18

Jakby co - 2 odcinek sie własnie zaczął ;)
malmik - Nie 11 Lut, 2007 21:06

I właśnie się skończył :wink:
Ale muszę przyznać, że mimo wszystko Robin i jego olewawczy stosunek do Szeryfa coraz bardziej mi się zaczyna podobać

Gosia - Nie 11 Lut, 2007 21:11

Ogladal moj brat, podoba mu sie szeryf. Uwaza ze z tego aktora to stary wyjadacz.
Natomiast Robin wzbudza macierzyńskie (ojcowskie) uczucia ;) Jest taki maly i biedny :lol:

malmik - Nie 11 Lut, 2007 21:13

No troche taki chłoptaś, który nie wie, że wsadzając rękę w ognisko można sie poparzyć.
Anonymous - Nie 11 Lut, 2007 21:14

Robin mi się coraz słodszy wydaje, ale i tak Ryś rządzi.
Alison - Nie 11 Lut, 2007 21:24

Boże mój, jak zobaczyłam tego Robinka na początku, w tym T-shirciku, z tą klateczką jak na skowronka, rączynkami jak komarze pięty, to myślę sobie, czy to już nastały czasy, że kobiety kochają się w antyamantach? A czy zauważyłyście, że szczękę ma taką trochę a'la don Corleone, jakby chlebkiem przy żuchwie wypchaną? Rysiek też jest taki dupowaty, mimo, że wrzeszczy sakramencko, to jak się coś naprawdę dzieje, to nigdy go nie ma.
Marian mi się dziś nawet podobał... a poza tym to nadal załamka... :? ??:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group