Jane Austen - życie i epoka - Biografia Jane Austen
Alicja - Pon 11 Maj, 2009 19:41
Harry, zdjęcia też zadroszczę, ale w ten dobry sposób cieszę się , że mogłaś to zobaczyć i podzielić się z nami
Harry_the_Cat - Pon 11 Maj, 2009 20:20
| Trzykrotka napisał/a: | A czy rozmowy na zlocie krążyły tylko wokół JA? Jak on wyglądał? Jeśli można prosić o relację |
Właściwie o Jane to poza zasadniczym programem rozmawiałyśmy mało. To było raczej takie spotkanie towarzyskie, pojawił sie temat RH, Merlina, paru innych rzeczy ale tematy były raczej bardziej osobiste - z niektórymi ludźmi znam się juz od dłuższego czasu, więc to naturalne.
W sumie było pewnie nas około 40 osób i całość była naprawde nieźle zorganizowana.
W sobotę zbiórka była ok 10 (spóźniłyśmy się z koleżanką bo nam odwołali pociąg), po czym był spacer do katedry i zwiedzanie tejże - przewodnikiem była jedna z forumowiczek. Przyznam, że niewiele osób słuchało uważnie, bo wszyscy się witali i chichotali.
Po zwiedzeniu katedry i obejrzeniu grobu Jane była przerwa na lunch a od 14.30 półtoragodzinny spacer po miasteczku z lokalnym przewodnikiem z naciskiem na miejsca związane z Jane i jej epoką. Dom, w którym zmarła jest własnością prywatną i nie można go zwiedzać. Później do 19 był czas wolny, który ja z moją przyjaciółką i jeszcze jedną znajomą (razem nocowałyśmy w B&B) poświęciłyśmy na obejrzenie rzekomego Okrągłego Stołu króla Artura a potem... Robin Hooda w TV.
O 19 udałyśmy się na obiad/kolację do Winchester Hotel, gdzie śmichy, chichy a nawet loteria z zyskiem przeznaczonym na cele charytatywne trwały do ok.. 11...
Nocleg każdy organizował samodzielnie.
Następnego dnia o 9.30 samochodami pojechalismy do Chawton - muzeum było czynne od 10.30. Zwiedzanie, zdjęcie grupowe i lunch - z konieczności podzielony na dwie grupy.
Po jedzeniu spacer do kościółka i czas wolny wedle uznania.
Nie wiem, Trzykrotko, czy interesują Cię jeszcze jakies szczegóły bardziej techniczne - w razie czego daj znac.
| Gosia napisał/a: | A do miejsc związanych z Gaskell wybierasz się? |
Myślałam o tym, ale wbrew pozorom to jednak jestem w pracy i nie mam ani siły, ani funduszy, żeby na każdy weekend wyjeżdżać poza Londyn. Poza tym parę osób się do mnie wybiera i w sumie wychodzi, że mam wolne jeszcze tylko 2 albo 3 weekendy do końca pobytu tutaj... :o
| Gosia napisał/a: | | W ogóle to chyba miałabym do Ciebie prośbę o zakup jakiejś fajnej jej biografii dla mnie. |
To zastanów się Gosiu, co byś chciała dokładnie i daj znać.
Gosia - Pon 11 Maj, 2009 21:15
Oki, rozejrzę się. Zazdroszczę Ci, że mogłaś to zobaczyć
Gosia - Pon 11 Maj, 2009 22:29
Koszty przesylki są bardzo duże. I nie mam konta w amazonie.
P.S. Ja nie rozczarowalam się, jesli chodzi o spotkania na naszym forum.
Kiedys dawno temu, na innym forum, gdzie byli ludzie, których niewiele łaczyło, to tak.
ale na naszym znamy już swoje upodobania (mamy wiele wspolnych) a to ze się znamy z realu tylko ulatwia komunikacje.
Admete - Pon 11 Maj, 2009 22:35
Mag spora grupa osób z naszego forum zna się osobiście w prawdziwym świecie. To sa świetne spotkania Wakacje będzie u nas mały sabacik Suprnaturalnych Sióstr Juz się cieszę. W necie poznałam Agn - Thin. Ile to już lat mineło? Pewnie ze sześć Szczerze mowiąc chciałabym was wszystkich poznać osobiście kiedyś Znam te osoby, które mieszkaja bliżej mnie - Trzykrotka, Anaru i Basia - BeeMer, Aine, Dorfi, Loana Galadriel...Z Harry też się widziałam i z Caitrioną, z Aragonte nawet dwa razy
Trzykrotka - Pon 11 Maj, 2009 22:35
| Mag13 napisał/a: | | Nie jestem pewna, czy bym chciała się w ten sposób spotkać z osobami, z którymi znam się z przestrzeni nierzeczywistej, jaką są fora internetowe. |
Popieram Gosię. Ja też się bałam pierwszego spotkania. Potem okazało się, że choć nie znałyśmy wcześniej naszych twarzy, to siebie nawzajem znałyśmy doskonale i każde spotkanie okazywało się za krótkie
Harry, dziękuję. Wygląda na to, ze zlot był udany towarzysko, a na dodatek miał program artystyczny, co mi się bardzo podoba (zwłaszcza po obejrzeniu zdjęć)
Harry_the_Cat - Pon 11 Maj, 2009 22:45
Gosiu, ja i tak Ci tę książkę raczej wyślę pocztą - miałam nadbagaż jadąc w tą stronę i plan jest taki, żeby część rzeczy porzucić lub oddać znajomym, którzy mają mnie odwiedzić.
A jeśli chodzi o spotkania w realu - od pierwszego warszawskiego spotkania miną niedługo trzy lata - przez ten czas widziałyśmy się dziesiątki razy. Na forum angielskim też jest kilka osób z którymi widziałam się już przy kilku okazjach, łącznie z odwiedzinami u siebie w domach. To jest tak jak w życiu - albo coś zaskoczy albo nie.
Harry_the_Cat - Pon 11 Maj, 2009 22:48
| Mag13 napisał/a: | Przecież wiem, oglądałam z tych spotkań zdjęcia, ujawniłyśmy też jakiś czas temu swoje oblicza! Jedno jest pewne - bywanie na forum sprawia mi prawdziwą przyjemność!
W związku ze swoją przyszłą (mam nadzieję!) podróżą na wyspę zaczęłam szukać jakiś tras wycieczkowych organizowanych np. śladami literatury (bez samochodu trudno jest dotrzeć do wielu miejsc) ale niestety jedyna znaleziona oferta dotyczyła form "półprywatnych" tur z kierowcą, co nie wchodzi w grę ze względu na koszt.... A chętnie bym coś zobaczyła poza Londynem.... |
Do Winchester łatwo dojechać pociągiem - ze stacji Waterloo. Podobnie zapewne do Stratfordu czy Bath. I tu odległości nie są jakieś zabójcze.
Gunia - Sob 19 Gru, 2009 11:51
| Mag13 napisał/a: | | Na stronie internetowej nowojorskiej Morgan Library można obejrzeć zdigitalizowane fragmenty znajdującego się w jej kolekcji jedynego zachowanego oryginalnego rękopisu Jane Austen z tekstem jej powieści - Lady Susan - bowiem pozostałe nie przetrwały, powiększyć go sobie, a nawet posłuchać..... |
Dzięki za namiary, Mag!
Trzykrotka - Sob 19 Gru, 2009 12:13
Dzięki Mag!
Guniu, całe szczęście, ze zachowałaś post Mag w cytacie
Caitriona - Sob 19 Gru, 2009 22:29
Wow! Dzięki Mag.
To niesamowite móc tak popatrzeć, przyjrzeć się tym kartkom. Miss Austen miała piękny charakter pisma.
behemotka - Śro 12 Maj, 2010 16:03
na allegro właśnie wyprzedają niezłomne serce za 17,50 od sztuki, zostało jeszcze 6 egzemplarzy
z tego co zrozumiałam, leżały przez lata w księgarni i nikt nich nie kupił więc się pozbywają
Admete - Śro 11 Sie, 2010 18:56
Było czy nie było? O Jane Austen mówi pani Kraskowska ( autorka biografii sióstr Bronte ):
http://wyborcza.pl/1,7547...m_Ropuchem.html
Ania Aga - Czw 12 Sie, 2010 21:11
Nie znałam tego artykułu, szkoda, że taki krótki. Eleonora jako odbicie Jane Austen? Tego bym nie wymyśliła
Admete - Czw 12 Sie, 2010 21:48
Zawsze się przyjmuje, ze to Elizabeth jest najbliższa samej autorce czy nawet Marianna, a bohaterki rozsądne są wzorowane na Kassandrze.
Anonymous - Sob 14 Sie, 2010 00:59
ale czy Marianna byla rozsadna???
Admete - Sob 14 Sie, 2010 09:13
| AineNiRigani napisał/a: | | ale czy Marianna byla rozsadna??? |
Eleonora miała być wzorowana na Kassandrze, nie Marianna
Ania Aga - Sob 14 Sie, 2010 09:37
| behemotka napisał/a: | na allegro właśnie wyprzedają niezłomne serce za 17,50 od sztuki, zostało jeszcze 6 egzemplarzy
z tego co zrozumiałam, leżały przez lata w księgarni i nikt nich nie kupił więc się pozbywają |
Przeczytałam "Niezłomne serce" zaraz po wydaniu. Nie powiem, żebym pamiętała wiele szczegółów z tej książki. Zostało mi tylko wrażenie smutnego życia Jane. Utkwił mi w pamięci fragment pobytu u zamożnej przyjaciólki - był zwyczaj, że goście rozdawali drobne kwoty służbie, aby im się odwdzięczyć za dodatkową pracę, a Jane nie miała nawet takiej sumy. Zdaje się, że jej przyjaciółka dała jej te pieniądze, aby mogła je dać służbie. Jane bardzo wtedy zabolał fakt własnego ubóstwa
Anonymous - Sob 14 Sie, 2010 20:12
Admete - wiesz, ze ja nigdy nie zakwestionuje Twojego slowa
Przyznaje otwarcie, ze jak w epoce, obyczajowosci i historii siedze mocno (w sumie dziwne by bylo, gdybym nie siedziala ), tak w biografii Jane, oddaje poklon bardziej zorientowanym. Skoro twierdzisz, ze Kassandra - to ja Ci wierze bez zadnego dowodu
Jak zawsze Twoj autorytet powala Ainusie na kolana
Hough !!!
Akaterine - Czw 17 Lis, 2011 17:51
Czy Jane Austen została otruta?
http://www.fakt.pl/Znana-...y,136984,1.html
http://www.polskieradio.p...-zostala-otruta
Eeva - Pią 18 Lis, 2011 08:48
och och brzmi tajemniczo
Akaterine - Pią 18 Lis, 2011 16:49
I trochę wydumanie . Autorka tej teorii stwierdziła, że to prawda, że Austen mogła zażywać arszenik w lekach, bo wówczas wchodził w skład wielu, ale przecież Cassandra spaliła listy, więc musiała być w jej życiu jakaś tajemnica, przez którąś ktoś chciał ją zabić. Jak nie tajemniczy romans z Tomem Lefroy'em, to morderstwo - chyba życie Jane Austen nie jest wystarczająco medialne na nasze czasy .
Sofijufka - Pią 18 Lis, 2011 17:51
to juz ktoś tam dowodził, że Charlotta Bronte zabiła Emily, a może i Anne, bo też zniszczyła ich listy i część utworów...
amareth - Pon 26 Gru, 2011 15:25
| Eeva napisał/a: | och och brzmi tajemniczo |
Zdecydowanie
Akaterine - Pon 09 Lip, 2012 16:47
Jutro na aukcji zostanie zlicytowany pierścionek należący do Jane Austen
http://www.sothebys.com/e...L12404.html/59/
Przez 200 lat był w rękach rodziny i przeszedł następującą drogę - Jane przekazała go Cassandrze, ta dała go Eleanor, drugiej żonie Henry'ego Austena, ta ofiarowała go bratanicy Jane, Caroline Austen, która następnie dała go swojej bratanicy.
Poczekam do jutra, żeby zobaczyć, jaką cenę osiągnie i dam newsa na stronę .
|
|
|