Ekranizacje - Opactwo Northanger - Northanger Abbey (1986)
Admete - Czw 19 Sie, 2010 16:58
Jak widac tradycja w narodzie nie ginie i podkasane spódnice mają swoich zwolennikó w Anglii Naszła mnie ochota na powtórkę tej ładnej wersji
Anaru - Czw 19 Sie, 2010 16:59
Urokliwe te ciuchy i fryzurki
Tamara - Czw 19 Sie, 2010 21:33
BeeMeRku , Ty popatrz na datę produkcji , toż to środek Epoki Kiczu , więc i tak dobrze wyglądają poza tym teraz jest modny zupełnie inny typ urody , wtedy się takie podobały .
Trzykrotka - Pią 20 Sie, 2010 08:19
To nawet nie o urodę chodzi, tylko - choćby - o kuriozalność strojów. Abażury i budki od dziecięcych wózków na głowach, na dodatek na kilometr widać, że zrobione z tandetnych syntetyków. Ale może rzeczywiście coś jest na rzeczy z tą epoką. Poza tym, to dziś filmy dookola austenowskie wzbudzają zainteresowanie i biją rekordy oglądalności. Chyba serial DiU z 1995 to sprawił Lata 80 to posucha (i nic dziwnego... )
BeeMeR - Pią 20 Sie, 2010 12:21
Ależ ja patrzyłam na datę - ja te czasy pamiętam w bardzo dużej mierze
I już różne produkcje tamtego czasu i owszem, nie jest to moja estetyka, ale nigdy jeszcze chyba nie widziałam tylu starań, by oszpecić całą obsadę filmu
Może źle napisałam "jacy oni szpetni" podczas gdy powinnam "jacy oni oszpeceni"
Przede wszystkim właśnie strojami - mi nie chodzi o tanie materiały, ale głównie o kroje, na litość
makijaż i fryzury tylko dopełniają dzieła - ja wiem, że to była "ta epoka kiczu" itp. ale np. robiony m/w w tym samym czasie Robin of Sherwood nie odpycha tak fryzurami, makijażem ani strojem. wiem, że to niby inna epoka, ale lata m/w te same, a na dworze czy zamkach też można było też pofolgować zapędom kostiumologów i innych speców od "upiększania"
Tamara - Sob 03 Wrz, 2011 22:21
A na moim egzemplarzu z Epelpolu jest jak byk data 1981 nie 86 , trzy razy sprawdzałam
W każdym razie - bo dopiero teraz sobie to cudo obejrzałam - ponieważ akcja rozgrywa się wg tego co w pewnym momencie mówi Henry - jakoś w trakcie lub tuż po rewolucji francuskiej - zgilotynowany mąż przyjaciółki generała i dzięki temu brak posądzeń o jakobinizm - to tak : kapelusze i fryzury z loczków jak najbardziej , boć to jeszcze XVIII wiek , tak samo nadmierne makijaże i muszki na twarzy - również w kształcie półksiężyca , bo zależnie od kształtu i umiejscowienia miały rozmaitą wymowę . Kroje kiecek też mniej więcej prawidłowe , fakt , że balowa kreacja Izabeli z wrzosowego syntetyku swoim blaskiem oślepia , ale generalnie w epokę się wszystko łapie , łącznie z dodatkowymi loczkami wyłażącymi z przepasek
Wytrzeszcz Katarzyny odwraca moją uwagę od całej reszty akcji - tylko czekałam , kiedy jej te oczy wylezą No i ktoś , kto robił dźwięk był totalnymn kretynem - w scenach zbiorowych w Bath - na balu , w kąpielach czy w pijalni wód słychać wyłącznie roznoszące się donośnym echem głosy rozmawiających bohaterek
No i jakim cudem Opactwo miało taki ładny ogród , jak było na malutkiej wysepce otoczone murami
Nie sądzę , żebym miała jeszcze kiedykolwiek chęć to obejrzeć ... Już MP Rozedmy i DiU'03 są lepsze...
Admete - Sob 03 Wrz, 2011 22:29
Nie widziałam nigdy tej wersji ON i chyba już nie zobaczę Ale mam ochotę na wersję najnowszą.
Tamara - Wto 21 Sie, 2012 18:45
Powracam do sceny kąpieli - czytam aktualnie dziennik podróży do Cieplic Izabeli z Flemmingów Czartoryskiej roku 1816 - i opisana jest tam kąpiel w ciepłych źródłach w Cieplicach , kobity się kąpały w długich białych płóciennych koszulach , a każda miała na głowie stroik , i jak to w uzdrowisku - baby się prześcigały w wycudowaniu tych nakryć głowy . Tylko że kąpiele nie było koedukacyjne , ale poza tym wszystko się zgadza . No i nie było talerzy , ale Cieplice były zakładem stricte leczniczym , nie miejscem spotkań towarzyskich a uzdrowiskiem dopiero potem , jak Bath więc doktorowie w Cieplicach podczas kąpieli spożywania niczego nie dozwalali , dopiero po kąpieli picie wód następowało .
No i kapały się w wielkim wspólnym basenie do którego na raz właziło i 40 osób .
|
|
|