Ekranizacje - Mansfield Park (1999)
Anonymous - Sob 27 Maj, 2006 14:04
No i popatrzcie przypadkowo Edmunda oceniłam w galerii postaci kobiecych. Czy to już o czymś nie świadczy?
Gunia - Sob 27 Maj, 2006 14:40
Nie sądzę, żeby byli idealni. Mają ogromne wady. A Jane chciała może pokazać, że nie wszyscy ludzie mają silny charakter? Bo taka jest prawda. A ją doceniamy przecież za wnikliwą analizę świata i ludzkich osobowości.
Aragonte - Sob 27 Maj, 2006 15:12
| Gunia napisał/a: | | Nie sądzę, żeby byli idealni. Mają ogromne wady. A Jane chciała może pokazać, że nie wszyscy ludzie mają silny charakter? Bo taka jest prawda. A ją doceniamy przecież za wnikliwą analizę świata i ludzkich osobowości. |
A to fakt :smile:
Admete - Sob 27 Maj, 2006 22:50
taka analiza jest w MP bardzo widoczna, ksiązka jest naprawdę dobrze napisana. Moim zdaniem Austen przeszła tu o krok dalej od zabawnych ironicznych powieści, które pisała wcześniej. Potem były jeszcze poważne Perswazje. Jaka szkoda, że rozwój jej pisarstwa przerwała śmierć.
Gunia - Nie 28 Maj, 2006 00:26
Wielka szkoda... Ciekawe jakie byłyby kolejne jej powieści?
Trzykrotka - Nie 28 Maj, 2006 21:00
Właśnie! Szła w bardzo ciekawym kierunku.
Mansfield Prk nie jest złą powieścią moim zdaniem, ma tylko - jak dla mnie - jedną wadę - trudną do polubienia główna bohaterkę. Mimo, że ceni się jej niepokalaną czysta uczciwość i jasno wytyczone normy moralne, trudno ją lubić. Jest klasyczną ofiarą. Pod tym względem trochę rozumiem nieszcęsną panią Rozemę, że przydała swojej filmowej Fanny trochę dzikości i życia.
Anonymous - Nie 28 Maj, 2006 21:34
To jest dość charakterystyczne - większość fanek JA nie lubi idealnej Fanny, natomiast lubi taką pełną wad Emmę
Admete - Nie 28 Maj, 2006 21:57
No to ja jestem jakaś dziwna - Emma mnie irytuje MP czytałam coś ze trzy - cztery razy, a Emmę tylko dwa razy.
Gunia - Nie 28 Maj, 2006 22:43
A ja lubię wszystkie główne bohaterki u Jane.
Caitriona - Nie 28 Maj, 2006 23:27
A ja już wole Fanny od Emmy. No, jakoś tak ciężko mi zaakceptować tą drugą... Co poradzę? Nic.
Trzykrotka - Pon 29 Maj, 2006 09:23
Dla mnie Fanny jest nieznośna przez swoja bierność. Po prostu mam ochotę na nia wrzasnąć - odezwijże sie wreszcie kobieto! Emma, choć nieznośna, choć sie wciąż myli i popełnia błędy, to jest przynajmniej żywa i kolorowa. W Fanny nie ma ikry - podobnie jak w Edmundzie.
Anonymous - Pon 29 Maj, 2006 14:50
| Trzykrotka napisał/a: | | Dla mnie Fanny jest nieznośna przez swoja bierność. Po prostu mam ochotę na nia wrzasnąć - odezwijże sie wreszcie kobieto! |
Też miałam ochotę . W sumie Mansfield Park nie skończyłam jeszcze czytać, tak mnie Fanny odpycha.
ewelinka - Sob 03 Cze, 2006 17:29
Ona poprostu jest zbyt idealna która z was wytrzymałaby to? bo ja nie powiedziałbym Edmuntowi co do niego czuję i nieważe co z tym by zrobił
Gabra - Nie 04 Cze, 2006 11:07
Ja z głównych bohaterek nie mogę znieść tylko Marianny - resztę lubię, jedne bardziej (Lizzy, Anna, Eleonora) drugie mniej (Fanny, Emma) ale jednak lubię. A co do Fanny to nie była taka do końca jednak bierna bo odrzuciła oświadczyny Crawforda - a w jej sytuacji to musiało wymagać odwagi
Anonymous - Nie 04 Cze, 2006 20:06
Ale mnie nie chodzi o to czy była aktywna czy bierna. Po prostu jest idealnie wołkowata.
Anonymous - Pią 04 Sie, 2006 15:12
Oglądnęłam filmidło.
Ale zonk.
Gdzie jest nieśmiała Fanny w gdziejowni chyba.
Był moment co mi się podobał myślałam że skoro już tyle pozmieniali to że Fanny hajtnie sie za Croworda niestety nie. Ładny był .
Edmund taki taki taki...pedalski dziwny
Na stoms z reżyserem
Admete - Sob 05 Sie, 2006 17:14
Reżyserką - Patricia Rozema - na stos z nia - zgadzam sie
Anonymous - Sob 05 Sie, 2006 17:33
To może mały lincz??
Może wtedy kobieta się poprawi i nakręci dobrą ekranizację Mansfield Park?
Admete - Sob 05 Sie, 2006 21:40
A broń Boze! Ona niech już żadnej ksiażki Austen nie dotyka. Powinna mieć zakaz. Ja czekam, aż ten pan od D&U 1995 napisze scenariusz i BBC zrobi porządną ekranizację, bo się przymierzają.
Maryann - Sob 05 Sie, 2006 21:46
Na Mszę by dać na intencję udanej ekranizacji...
Anonymous - Sob 05 Sie, 2006 21:49
może się złozymy na Gregorianke w intencjii udanych ekranizacji JA?
Harry_the_Cat - Sob 05 Sie, 2006 21:49
| Admete napisał/a: | | A broń Boze! Ona niech już żadnej ksiażki Austen nie dotyka. Powinna mieć zakaz. Ja czekam, aż ten pan od D&U 1995 napisze scenariusz i BBC zrobi porządną ekranizację, bo się przymierzają. |
Tez czekam. Może, jak skończy RiR?
W Mansfield Par podoba mi sie muzyka, żeby tak cos pozytywnego, mimo wszystko, powiedzieć
Anonymous - Sob 10 Lis, 2007 19:30
Coś czuję że z tęskonoty za Cudnym Henrysiem zrobię sobie przerwę od konstytucji i zapodam na miły wieczór, Mansfield Park tak przeleciałam pobieżnie po kilku scenach i mam ochotę na więcej.
Henryczek, miodzio
maenka - Sob 10 Lis, 2007 20:58
Film może niezupełnie zgodny z linią Austen ale mnie się podobał. Jestem właśnie w trakcie mini serii z lat 80-tych. Ta wersja jest jak najbardziej zgodna z ksiażka ale ja wole wersję z 1999. Mam wrażenie że reżyserka próbowała jak najbardziej przybliżyć Fanny do osby samej JA. Chociażby treść listów pisanych przez Fanny.
Anonymous - Czw 20 Mar, 2008 21:12
oglądam sobie po fragmentach i tak mi się śni coby ktoś napisał fanfika z alternatywnym zakończeniem od połowy filmu, żeby fanny była z Henrym a nie z tym ciapkiem
|
|
|