To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - The Golden Hour (Złota godzina) - serial medyczny (2005)

Gosia - Śro 15 Kwi, 2009 10:16

Ja nastawiłam, ale czy się nagrało i to w całości, tego nie wiem. Niby mam wersję cyfrową, ale nauczona doświadczeniem wiem, że oni nie zaczynają emisji filmu i nie kończą zgodnie z zegarem :roll:
Anonymous - Śro 15 Kwi, 2009 10:23

Ojej Bosssski Ryś :serce: ja naprawdę uwielbiam tego mężczyznę, troszkę mnie irytowały te powtarające się retrospekcje, ale pierwszy odcinek całkiem nieźle się oglądało, mimo późnej pory
Alicja - Śro 15 Kwi, 2009 14:12

Caitriona napisał/a:
Matko i córko, zapomniałam obejrzeć............

:cry2:
ja też, chyba sobie nastawię przypomnienie w telefonie :?

Gosia - Śro 15 Kwi, 2009 17:44

Wiesz... mi się już kilka razy wydawało, że wychodzę z uzależnienia od Rysia. Po czym wpadałam w nie znowu :mrgreen:

Efekt jest taki, że wciąż powracam do Rysiowego avatarka.

Gosia - Śro 15 Kwi, 2009 18:14

Mogę Ci coś podesłać, choćby skarpeteczkę :mrgreen: Myślę, że gdzieś ją znajdę :mysle:

P.s. Biorę się do oglądania 1 odcinka GH :lol:

Gosia - Śro 15 Kwi, 2009 19:54

Zaraz się wścieknę! :wsciekla:
Ustawiłam w Mediaboxie UPC nagrywanie konkretnego programu tj. GH. I oczywiście film zaczął się później, i skończył później, w związku z tym nie mam końcówki tego odcinka :uzi: :uzi: :uzi:

Wracając do filmu, mnie - oglądaczkę "Chirurgów" (czy "Ostrego Dyżuru") trochę denerwuje powolne tempo "Golden Hour". Ratownicy wyglądają jakby się nie spieszyli.
A Rysio jest :serduszkate:

Potwierdzam moje wcześniejsze wrażenia, tyle że obecnie z polskim lektorem rozumiem więcej:
http://forum.northandsout...p?p=48397#48397

trifle - Śro 15 Kwi, 2009 23:09

Kasieńku, aktualne, ale film mam w domu, a dotrę tam za trzy tygodnie minimum :-|
Anonymous - Śro 15 Kwi, 2009 23:32

obawiam się trifle, że minie nam to jak z bata strzelił niestety... :cry2:
Anonymous - Śro 15 Kwi, 2009 23:58

Mag13 napisał/a:
, i nie podoba mi się grzebanie w trzewiach, na dodatek na brudnej jezdni i serwowanie obrazów blachy w nodze....

nie powiem było kilka momentów, że się wzdrygnęłam, ale oglądacze Bonesów, Chirurgów i innych doktorów Hałsów są znieczuleni :P

Gosia - Czw 16 Kwi, 2009 22:38

Wracając do tematu ...

Mam wrażenie, że Golden Hour bardziej się skupia na sprawach społecznych. Czyli jak doszło do wypadku, czy można było go uniknąć. Trochę wygląda to na serial edukacyjny, mam wrażenie. Zwłaszcza, że w tym pierwszym odcinku była mowa o rodzinie i dzieciach.
W dodatku mamy wgląd w życie prywatne ratowników., które jak widać, nie jest zbyt udane. Dla doctora Alecka ważniejsza jest praca niż miłość.
Póki co nie rozumiem, czemu Naz wyniósł się z domu i w dodatku od dzieci (!).
A Paula niestety widziałam w innym filmie w roli napastującego klientki psychologa, więc jakoś nie mam do niego przekonania.

Co do akcji ratunkowej podobno w Anglii faktycznie inaczej wygląda ratownictwo. W "Ostrym dyżurze", słyszałam, że był taki odcinek kiedy dr Corday pojechała do Anglii i była zaszokowana zupełnie innymi warunkami pracy, podejściem do pacjenta i innymi procedurami.

Anonymous - Wto 21 Kwi, 2009 19:40

dziś kolejny odcinek Złotej Godziny
Gosia - Śro 22 Kwi, 2009 21:03

Ale mam wrażenie, że odcinek 2 jest lepszy niż 1. W tej akcji jest jakoś więcej dramatyzmu.
Ten odcinek mnie nie nużył tak jak poprzedni, w którym wielokrotnie widzieliśmy moment gdy chłopiec wpada pod samochód.
Tu było trochę inaczej, był wybuch i akcja ratowania człowieka pod gruzami. Jedna scena dość drastyczna była.
Ogólnie faktycznie dziwne, że ratownicy jakoś mają czas na ucinanie sobie pogawędek z poszkodowanymi, w czym bryluje Naz - postać grana przez Navina Chowdhry. Zresztą pozostali trochę też.
Formuła filmu nie jest zła, ale realizacja szwankuje. Myślę, że Amerykanie zrobiliby to lepiej.. :mysle: Tu akcja jest zbyt wolna, ratownicy działają jak Anglicy - są po angielsku flegmatyczni...Nie dziwię się, że serial nie był kontynuowany, chyba, żeby zmienili jego formułę....
Powtarzanie ma sens, gdy dowiadujemy się o sytuacji naprawdę czegoś więcej, a tak parę razy ta sama scena z małą różnicą - to jest nużące.

Anonymous - Śro 22 Kwi, 2009 21:31

Chętnie bym oglądała, ale pora, nie mam jak utrwalić tego na swojej płycie a teraz mam kolokwia i wypchane dnie i nie mogę nie spać sobie do drugiej i oglądać serial bo będę nieprzytomna...

A Ryśko był jak zwykle cudowny?

Własnie i drażniły mnie te powtórki w pierwszym odcinku...to usypia niemalże zwłaszcza o takiej porze

Gosia - Śro 22 Kwi, 2009 21:37

Tym bardziej, że jedna z reklam w czasie emisji trwa prawie 15 minut! :roll:
Anonymous - Śro 22 Kwi, 2009 21:40

gdyby nie wielka dyscyplina to już na niej bym kimała, ale myślę nie! Ryś i te sprawy.... :roll:
Gosia - Śro 22 Kwi, 2009 21:53

Zwłaszcza - te sprawy :mrgreen:
Anonymous - Śro 22 Kwi, 2009 22:03

oj zwłaszcza, zwłaszcza... jednak kapituluję przed porą, zwierzę nocne ze mnie, ale jak mam wstać o godzinie 9 to musze się położyć ciut wcześniej, zwłaszcza jeśli mam mieć kolokwium... :cry2: po co mi studia skoro trace Ryśka?
Anonymous - Śro 22 Kwi, 2009 22:09

Mag13 napisał/a:
Spod kasków twarzy niemal nie widać, spod kubraka reszty też nie , ani czego posłuchać, ani na czym oka zawiesić!

NOS!! mag NOS nos widać zawsze i wystarcza do zawieszania wielu rzeczy... nie tylko oczu bo jest jak klamka od zakrysti.... :mrgreen:

Anonymous - Śro 22 Kwi, 2009 22:42

Mag13 napisał/a:
Co ma nos do zakrystii?

nie znasz takiego porównania, jak "Ma nos jak klamka od zakrystii"?

Admete - Śro 22 Kwi, 2009 23:04

Cytat:
nie tylko oczu bo jest jak klamka od zakrysti....


Znaczy sie wielki ;-) U nas tez się tak mówi.

Anaru - Śro 22 Kwi, 2009 23:46

Mnie się kojarzy wielki i zagięty, a nie tylko dłuyuugi :mrgreen:
Obejrzałam, nudniaste trochę, takie jakieś nieprzykuwające :mysle:

Anonymous - Śro 22 Kwi, 2009 23:52

Anaru napisał/a:
Mnie się kojarzy wielki i zagięty, a nie tylko dłuyuugi

zależy jaki model klamki ma zakrystia w danej parafii, ale widać, że zabór mniej więcej ten sam te same porównania :mrgreen:

Anaru - Czw 23 Kwi, 2009 00:03

Idealnie pasuje - takie cienkie i długaśne :mrgreen:
trifle - Czw 23 Kwi, 2009 01:10

Mag! Porzuć martini! :P
Golden Hour faktycznie jakoś bardzo pociągające nie jest, już nie pamiętam, co myślałam, jak oglądałam pierwszy raz ;) Pamiętam, że lubiłam innego doktora z tej grupy, Richard się tam akurat niczym specjalnym nie wyróżniał..

trifle - Czw 23 Kwi, 2009 14:26

Może jak zniedomogę całkiem, przyjedzie do mnie ekpia Golden Hour :cool: Potem przyjedzie Toby S. do miasta i zapewnie natychmiast ozdrowieję :twisted:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group