To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)

Gunia - Sob 22 Wrz, 2007 22:54

Było, było i już na czynniki pierwsze zostało rozebrane. ;) Co nie zmienia faktu, że to można oglądać cały czas. :banan:
Pemberley - Wto 30 Paź, 2007 13:18

Zdjecia do popatrzenia
Gitka - Wto 06 Lis, 2007 17:29

Francja już się doczekała, a my :roll:
http://programmes.france2.fr/guerre-et-paix/

Pemberley - Wto 06 Lis, 2007 19:44

o, dobrze wiedziec, tylko co to za kanal 2?
W Belgii i Wloszech juz lecialo w zeszlym miesiacu, a w Niemczech premiera przewidziana na koniec stycznia, wiec u nas tez kiedys bedzie..

Kaziuta - Śro 07 Lis, 2007 17:56

Może to i dobrze, że jeszcze go nie ma w TV bo nie przeczytałam jeszcze ksiązki. Nawet ją zaczęłam i dzielnie zniosłam opisy ruchu wojsk, potyczek, bitew i rozmów dowództwa, a pokonało mnie drukarskie brakoróbstwo z czasów komuny. :bejsbol:
Książkę pożyczyłam od koleżanki, doczytałam do strony 401 pierwszego tomu i okazało się, że strona 402 owszem istnieje, ale z tomu II. Uprzedzam pytania, że w tomie II nie było strony 402 z tomu I. :nudelkula1_zolta:

Gitka - Wto 20 Lis, 2007 15:51

Ale się zdziwiłam gdy na reklamie gazetki Media Markt zobaczyłam
film Bondarczuka, uwaga cena 89,90.

Sprawdziłam w Empiku, tam pisze tak:
Cena rynkowa: 99,99 zł Cena empik.com: 92,99 zł
http://www.empik.com/prod...=Wojna_I_Pokoj_

Gitka - Czw 22 Lis, 2007 16:15

"Wojna i pokój" w Polsacie przed świętami
22 grudnia o godz. 20.00 widzowie Polsatu będą mogli obejrzeć telewizyjną premierę serialu "Wojna i pokój".
"Wojna i pokój" jest ekranizacją powieści Lwa Tołstoja. W głównych rolach serialu występują aktorzy z Włoch, Francji, Niemiec, Austrii, Wielkiej Brytanii, Rosji, Hiszpanii i Polski (Paweł Burczyk, Lech Dyblik). Reżyserem jest urodzony w Rumunii Robert Dornhelm, twórca m.in. filmu "Spartakus". Autorami scenariusza są Enrico Medioli, Lorenzo Favella i Gavin Scott. Muzykę skomponował Jan A.P. Kaczmarek.
Polsat jest jednym z koproducentów serialu. Produkcję zobaczą również widzowie BBC, ZDF, Kanał Rossija, France 2, TVE i RAI. Telewizja Polsat posiada prawo do emisji produkcji na terenie Węgier, Litwy, Łotwy i Estonii.

"Wojna i pokój" ma cztery odcinki. Każdy z nich trwa 100 minut. Pierwszy zostanie pokazany na antenie Polsatu 22 grudnia o godz. 20.00.
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=41848

Maryann - Czw 22 Lis, 2007 16:16

:excited: NARESZCIE !!! :banan:

Odcinki po STO minut ? :opad_szczeny:

Maryann - Czw 22 Lis, 2007 16:45

Z przerwami reklamowymi to wyjdzie po jakieś 3 godziny każdy... :roll:
Gunia - Czw 22 Lis, 2007 18:05

Ale fajnie! Ale fajnie! :banan: :banan: :banan: Rzutem na taśmę się w pojęciu "jesień" zmieścili. :-P
Alison - Pią 30 Lis, 2007 19:36

Ja tylko cichutko chciałam uprzedzić, że pierwsze pojawienie się Bołkońskiego po perostu... trochę zwala z nóg :paddotylu: :serduszkate:
Kaziuta - Pią 30 Lis, 2007 19:38

Na kolana, czy do tyłu na wznak? :shock:
Alison - Pią 30 Lis, 2007 19:41

Kaziuta napisał/a:
Na kolana, czy do tyłu na wznak? :shock:


Oj kurcze, z wrażenia nie pamiętam... Pamiętam tylko, że tak mi się z lekka duszno zrobiło :rumieniec: On troche przypomina wizualnie Hugh Jackmana w stroju Leopolda. :serce:

Kaziuta - Pią 30 Lis, 2007 19:44

No to na kolana. :oklaski:
Alison - Pią 30 Lis, 2007 21:02

No więc tak. Jego wejście number 1 jako żywo przypomina mi Colina w Meryton, spotkanie z Nataszą trochę pachnie pierwszym pojawieniem się Rhetta Butlera. A w ogóle w pierwszym odcinku jest paru przystojniaków. Wprost nie wiadomo, w którym się najpierw zakochać. :roll: Lepiej zemdleję :paddotylu:
Alison - Pią 30 Lis, 2007 21:44

Już wiem kogo przypomina mi Bołkoński! Młodego Fettinga, nie wiem czy to dobrze czy źle, ale mnie i tak rozkłada. Kochane, w ostatniej scenie pierwszego odcinka pobrzmiewa nasze ukochane "Look back at me" i w ogóle :serduszkate: i w szczególe :serduszkate: , i tak generalnie :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:
Narazie jestem pod pierwszym wrażeniem i mogę powiedzieć, że świetny jest dobór aktorów, dużo ślicznych zdjęć, muzyka Kaczmarka :paddotylu: i z wrażenia chyba zabiorę się za przeróbkę na ludzki język, żeby naród jak najszybciej mógł się zachwycić. Walc Chaczaturiana mię porwał na tyle, że z tego miejsca bez ogródek i bez względu na konsekwencje muszę wyznać, że wielbię jednego faceta, któren zagląda tu na to forum, chociam go nigdy na oczy nie widziała :serce: , tak mi dobrze zrobił :wink:

Marija - Pią 30 Lis, 2007 21:54

Hm, jeszcze trzy tygodnie :mysle: . Żadną miarą nie przeczytam :? ; czytałam, ale tak dawno, że sama sobie nie dowierzam.
22 XII, czyli sobota przed samymi świętami :rumieniec: ... A co, na święta nie można szyneczki z puszki i ciasta ze sklepu?? Dość terroru żarcia :bejsbol: !!

Cytat:
z tego miejsca bez ogródek i bez względu na konsekwencje muszę wyznać, że wielbię jednego faceta, któren zagląda tu na to forum, chociam go nigdy na oczy nie widziała :serce: , tak mi dobrze zrobił :wink:
:shock: "Więcej szczegółów, córko!"
Alison - Pią 30 Lis, 2007 23:23

Marija napisał/a:
:shock: "Więcej szczegółów, córko!"


Ani mi się waż prosić o takie rzeczy! Tem bardziej żem Twoją Matką nie córką! Zresztą to taka drobna przysługa tylko, ale ile radochy :banan: Mam już 17 min słówek z pierwszego odcinka, ale już idę spać, bo padam. Ech zawalcowałoby się jeszcze po tym cudnym parkiecie :roll:

Alison - Sob 01 Gru, 2007 17:58

Muszę powiedzieć, że w kręceniu tego filmu zdecydowanie brała udział jakaś wielbicielka D&U95. Już któreś skojarzenie dostrzegam. Np w scenie kiedy Natasza gra i śpiewa, podczas odwiedzin Bołkońskiego u Rostowych, ona śpiewa dokładnie ten sam utwór, który Lizzi śpiewała w Pemberley, a Bołkoński ma taki sam odlot jak Darcy-Colin.
Czyżby był to żelazny punkt programu panien na wydaniu? :wink:

Gunia - Sob 01 Gru, 2007 20:17

Jak możesz Alison! Jeszcze trzy tygodnie do premiery, a Ty tak gnębisz nasze rozstrojone nerwy! :wink:
Maryann - Sob 01 Gru, 2007 20:21

No właśnie ! Czy to ładnie, proszę Matki, tak znęcać się nad swoimi dziećmi ? :cry2:
Alison - Sob 01 Gru, 2007 21:22

Aaaa to jeszcze Was troche pognębię :wink: . Sorki, ale jestem po trzecim odcinku, muszę się z kimś podzielić wrażeniami, bo mnie chce rozerwać :( . Nie mogę się oderwać, choć mam stertę kolokwiów do sprawdzenia na poniedziałek. To jest film dla kobiet, zdecydowanie. Z książki wyjęty jest właściwie tylko ten wątek obyczajowo-romansowy. Militariów narazie tyle co kot napłakał. I chwała Bogu, bo książka dzięki nim trudna do przebrnięcia. Nie będę Wam nic opowiadać, ale jest ładnie, bardzo ładnie dla oka, pięknie zagrane role. Natasza świetna, choć były momenty, że miałam ochotę jej w łeb dać, ale pewnie dlatego, że tak dobrze zagrała to swoje odurzenie Kuraginem. Hrabina Biezuchowa jest nieprawdopodobnie piękna, zimna, cyniczna i cudnie ubrana. Brenda Blethyn - uwielbiam ten jej egzaltowany głos. McDowell jako stary Bołkoński wart Oscara. No w ogóle dziewczynki rezerwujcie sobie czas, rodziny wysyłajcie do Disneylandu, żebyście miały spokój i mogły się porozkoszować. Jeżu, żeby to tylko w jakiejś ludzkiej porze nadali, bo każdy odcinek bite 1,5 godziny!
Gunia - Sob 01 Gru, 2007 21:32

Emisja będzie sie zaczynać o 20:00.
Jak ja sobie w ogóle pomyślę o walcu i Bołkońskim, to mi już latają przedpremierowe motylki. :serduszkate: Dwudziestego drugiego na świecie będę tylko ja i mój telewizor. :serce2:

Sofijufka - Sob 01 Gru, 2007 21:32

Alison napisał/a:
Ja tylko cichutko chciałam uprzedzić, że pierwsze pojawienie się Bołkońskiego po perostu... trochę zwala z nóg :paddotylu: :serduszkate:


Moje damy, czy nie wydaje się Wam, że Bołkoński [powieściowy] był trochę... niesympatyczny? Zbyt dumny?
Jakim cudem taki mądry facet zakochał się w głupiutkiej Lizie? To znaczy - zakochał, to w porządku, ale że się żenił? I jeszcze potem miał do niej pretensję, że jest jaka jest?
No i ta zawziętość, kiedy Natasza dała plamę... Znał Anatola, wiedział, że prządna, ufna, chowana pod kloszem dziewczyna nie miała w sobie "antyszczepionki" na takiego ananasa - i nie mógł jej darować...
Zrozumcie dobrze - mam do niego słabość (bo świetnie napisany), podobał mi się i Mel Ferrer i Tichonow, ale zawsze miałam ochotę temu Andre przyłożyć, coby otrzeźwiał...

Alison - Sob 01 Gru, 2007 21:39

Eee faceci tak mają, czasem zraniona duma potrafi przyćmić uczucie. Mnie się właśnie w książce podobało to zderzenie tak różnych osobowości. Strasznie dawno ją czytałam, muszę teraz do niej wrócić, bo sporo faktów nie pamiętam, tylko jakieś pojedyncze sceny i ogólne wrażenie. W filmie jest pięknie pokazane to zadurzenie Nataszy od pierwszego wejrzenia i te jego przemiany, chociaż wydają sie błyskawiczne i tylko po wieku syna Bołkońskiego widać ile czasu upłynęło. Nie pamiętam jak odbierałam w książce tę "zdradę" Nataszy, ale w filmie jest to tak pokazane, że reakcja Andre jest właściwie jedyną możliwą. Nie wyobrażam sobie żeby mógł się inaczej zachować. Rozumiem, że mlodziutka dziewuszka mogła ulec takiemu szatańskiemu kusicielowi, ale jakos w filmie jestem po stronie Bołkońskiego i nie żal mi Nataszy.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group