Ekranizacje - Emma (1996) TV
RaczejRozwazna - Czw 19 Sie, 2010 19:28
W scenie balu jest ta sama muzyka co w "Becoming Jane". Czy ktoś wie, co to jest? Chodzi o te fragmenty:
Becoming Jane - od początku http://www.youtube.com/watch?v=qfZm5rfQP7o
Emma - od 01.30 http://www.youtube.com/wa...feature=related
Nie widziałam w całości tej wersji, ale, zakochana na nowo w "Emmie" po obejrzeniu serialu z Lee - Millerem ( ) zamierzam sięgnąć i po tę. Na razie wbiło mnie w fotel elektryzujące spojrzenie Marka Stronga Nie wiem, czy bardziej mi się ono podoba, czy jednak przeraża....Strong - jest coś na rzeczy
Anonymous - Czw 19 Sie, 2010 20:00
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Na razie wbiło mnie w fotel elektryzujące spojrzenie Marka Stronga |
Aine ma dosadne określenie na ten wzrok
RaczejRozwazna - Czw 19 Sie, 2010 20:03
Taaak?
Anonymous - Czw 19 Sie, 2010 20:04
Ale wolę uważać z chlapaniem językiem, bo ostatnio Cal powiedziałam jakie i była Ona na mnie zła, że tak się wyraziłam....
RaczejRozwazna - Czw 19 Sie, 2010 20:06
Ja nie będę zła...
Anonymous - Czw 19 Sie, 2010 20:16
Aine się sama przyzna bo będzie, że kalumnie rozsiewam czy cuś...
BeeMeR - Czw 19 Sie, 2010 20:34
| RaczejRozwazna napisał/a: | Na razie wbiło mnie w fotel elektryzujące spojrzenie Marka Stronga | Mój ulubiony pan Knightley i ekranizacja
choć przyznaję, że każda z trzech, które poznałam ma swoje plusy i to znaczne
Trzykrotka - Czw 19 Sie, 2010 21:34
Każda ma plusy dodatnie i plusy ujemne
RaczejRozwazna - Czw 19 Sie, 2010 21:36
To zróbmy ranking
Ja jeszcze nie widziałam tej wersji w całości, ale, mimo wszystko, chyba najbardziej będę za serialem 2009. Zdjęcia mi się tez bardziej podobają... Wypowiem się jednak po obejrzeniu wszystkich wersji. Muszę też tę z Gwyneth przypomnieć....
Admete - Czw 19 Sie, 2010 21:40
Akurat to jest wersja, która za pierwszym podejściem całkiem odrzuciłam. Wyłączyłam telewizor. Co prawda byłam wtedy chora i zmęczona, ale jednak Zobaczyłam pana K. i stwierdziłam - co za okropny człowiek! I tyle. Potem obejrzałam, ale raz tylko i nie wróciłam.
RaczejRozwazna - Czw 19 Sie, 2010 21:43
| Admete napisał/a: | | Zobaczyłam pana K. i stwierdziłam - co za okropny człowiek! |
Po prawdzie i mnie wydaje się on lekko niezrównoważony. Ta porywczość....
Admete - Czw 19 Sie, 2010 21:44
Na pewno ma niewiele wspólnego z powieściowym oryginałem. Tutaj chyba ostatnia ekranizacja jest najbliższa powieści.
BeeMeR - Nie 29 Kwi, 2018 15:11
Skończyłam tą wersję - dalej mi się podoba
Ja z Kate też nie mam najmniejszego problemu, z nierównościami społecznymi również - przecież istniały i istnieją dotąd w każdym zakątku tego świata, niestety. Wręcz podoba mi się obraz służby zaiwaniającej pod górę bo państwo mają fantazję tam zrobić sobie piknik, albo przestawiającej podnóżek by wyżej postawieni mogli zrywać truskawki.
W tej wersji znacznie bardziej mi się podoba dynamika relacji Jane i Franka, natomiast Harriet z absztyfikantem w tej z Gwyneth. Emma i Knightley pasuje mi w obu wersjach, choć są zupełnie inni. Jeremy Northam jest cudny, ale nieco zbyt gładki, natomiast Mark Strong jest bardzo męki i mam do niego słabość mogę więc być nieobiektywna - ale w sumie na co komu obiektywność - lubi się co/kogo się lubi i to się ogląda
Ciekawa jestem, czy Emma powiedziała kiedykolwiek Knightleyowi, że pastor ma jej za złe nie tylko swatanie z Harriet ale i otrzymanie rekuzy
annmichelle - Nie 29 Kwi, 2018 18:01
To także moja ulubiona wersja "Emmy". Jestem zdziwiona, że nie pisałam w tym temacie. Pewnie wypowiadałam się w tym gdzie były porównywane.
W tym roku obejrzałam wreszcie wersję serialową i teraz już wiem, że ta z Kate podoba mi się najbardziej.
Emma i Knightley - świetni, ale także uważam, że ta wersja ma najlepszych ze wszystkich wersji Jane i Franka. Bardzo dobrze zagrane role.
Książka mi się, niestety, nie podobała, a ten film mogę oglądać co roku.
Znalazłam moją "starą" opinię w innym temacie i wciąż się pod nią podpisuję, mimo upływu lat :
Obejrzałam ponownie obie wersje : tym razem jedna po drugiej, żeby mieć lepsze porównanie.
Najpierw z "blondynką", później z "brunetką".
I bezapelacyjnie wygrywa u mnie wersja telewizyjna z K.B.
Tam czuje się tę starą Anglię (bardziej bure kolory, prawdziwa wieś, spoceni chłopi, nie zawsze piękne słonko na niebie, itd.) No i ta dbałość o szczegóły (naczynia, książki, zasłony, itd.)
Wystarczy porównać scenę jak Emma siedzi pod namiotem (werja z GP) do sceny jak Emma idzie z Frankiem przez miasteczko (wersja z K.B.). Co to za współczesny namiocik jaki stawia się na party pod gołym niebem w wersji z GP?!
Z całym szacunkiem dla wielbicielek p. Knithley z wersji z GP - ale Mark Strong zagrał w wersji z KB - REWELACYJNIE! Jego emocje, spojrzenie (!) - są niesamowite. Nie jest to jakiś piękniś, ale naprawdę przystojny facet który zyskuje z każdą sceną. Bardzo dobra rola! Mnie przekonał. wink
Co do Franka Churchilla to nawet nie ma co porównywać - może McGregor jest gwiazdorem, ale w wersji z GP był po prostu nijaki. Aktor grający w wersji telewizyjnej zagrał koncertowo, te jego gierki, ironiczne spojrzenia, wzburzenie po kłótni z Jane (scena "po truskawkach", bodajże).
Scenariusz zdecydowanie lepszy w wersji z KB - więcej pokazane, charaktery pogłębione mimo, że film jest krótszy (!) od tego z GP.
Co jest lepsze w takim razie w wersji z GP? Praca kamery! Pod względem techniki sprawia wrażenie jakby filmy dzieliło 10 lat, a nie rok.
Tamara - Nie 29 Kwi, 2018 18:29
| BeeMeR napisał/a: | | Ja z Kate też nie mam najmniejszego problemu, z nierównościami społecznymi również - przecież istniały i istnieją dotąd w każdym zakątku tego świata, niestety. Wręcz podoba mi się obraz służby zaiwaniającej pod górę bo państwo mają fantazję tam zrobić sobie piknik, albo przestawiającej podnóżek by wyżej postawieni mogli zrywać truskawki. |
Oczywiście że były, są i będą, ale jeżeli to ma być ekranizacja, to trzymajmy się ducha powieści, gdzie temat służby praktycznie nie istnieje, bo była taka oczywistością jak dziś dla nas łazienka i nikt nie poświęcał jej czasu ani uwagi . Austen też nie poruszała w ogóle tematu służby, bo pisała o relacjach między tymi, którzy służbę zatrudniali , nie o noszeniu stołków i podstawianiu poduszek , dlatego dla mnie jest to niepotrzebny ideologiczny wtręt , jak w radzieckich filmach o uciskanym ludzie pracującym Tm bardziej że nie sądzę, aby pan Knightley zatrudniał stado wygalonowanych lokajów do podsuwania poduszek - raczej byłby skłonny obchodzić się jednym służącym , a goście mogli sami zrywać truskawki w kucki bez spadunku korony z głowy , ostatecznie jedyną osobą w towarzystwie, którą było stać na to , żeby w ogóle nie zaglądać do kuchni , była Emma, cała reszta pań z pewnością sama musiała do garów zaglądać i gospodarstwa domowego pilnować, z ubrudzeniem się włącznie, więc zrywanie truskawek nie musiało odbywać się w ten sposób to już była licencja poetica scenarzysty , tak jak biegi Anny po Bath w ostatniej wersji Perswazji
BeeMeR - Nie 29 Kwi, 2018 18:36
Ja nie mam nic przeciwko takim inwencjom scenarzysty - w odróżnieniu od biegów po Bath i rozchylonej paszczy czekającej na łaskawy pocałunek
Tamara - Czw 23 Lip, 2020 23:10
Ha, olśniło mnie - pani Weston czyli biedna panna Taylor w wersji z Kate to przecież Maria Betram z Mansfiled Park '83
No i muszę się wycofać z poprzedniej opinii o służbie - jej obecność jest niezbędna dla uzyskania realizmu . JA o służbie nie pisała, bo jej obecność była oczywista , tak jak obecność mebli w domu
Robię sobie porównawczy Emmomaraton
Jane Fairfax w tej wersji jednak jest moim zdaniem najlepsza - i nieprzeciętnie urodziwa , i świetnie śpiewa , i widać po niej cierpienie wewnętrzne .
Trzykrotka - Pią 24 Lip, 2020 00:15
Ta wersja ma IMHO najlepszy ze wszystkich ekranizacji ever wątek Jane i Franka. Wszystko co trzeba jest tam pokazane na drugim planie i bardzo pastelowo, tak, że trzeba się tego po trosze - jak w powieści - domyślać. Jest początkowa radość ze spotkania, drobne uciechy pokroju mini fortepianu przysłanego przez nie wiadomo kogoś, potem coraz więcej niepokoju i kryzys w związku w okolicy wyprawy na truskawki.
Obie role są też najlepiej obsadzone. Aktorka grająca Jane jest subtelnie piękna, śpiewa należycie lepiej niż Kate, prócz ładnego wyglądu ma coś do zagrania i robi to bardzo dobrze. Frank ma to "coś" dzięki czemu wierzy się, że ten chłopak mógł sobie cały świat owinąć wokół małego paluszka. Tego najnowszemu Frankowi niestety bardzo brakuje. Jest kołkowaty i niesympatyczny, a z Jane nie mają prawie żadnych interakcji.
BeeMeR - Pią 24 Lip, 2020 07:33
To także moja ulubiona para Jane /Frank, bardzo ładnie ich wątek poprowadzono
Tamara - Pią 24 Lip, 2020 14:59
Trzykrotko- zgadzam się w zupełności na obronę nowej wersji powiem tylko , że Frank jest tam należycie brytyjsko kołkowaty i nieco podobny z urody do księcia Karola natomiast co do owijania wokół palca - powiem tak : młody i niezbyt koszmarny właściciel pary spodni i dużego majątku z pewnością w miejscowości takiej jak Highbury, mógł sobie owinąć wokół palca wszystkie kobiety . Co do mężczyzn - wiemy tylko o panu Westonie, który jako ojciec miał inny punkt widzenia , i panu Knightleyu , który Franka od pierwszego wejrzenia nie cierpiał , nic nie wiemy o innych panach , którym należy sądzić że był obojętny, ponieważ rzecz dotyczy środowiska jednak dość sfeminizowanego.
Trzykrotka - Pią 24 Lip, 2020 19:48
Zgadzam się co do sytuacji panowie kontra Frank, ich raczej nie starał się czarować Nowy Frank nie czaruje nikogo, to mu zarzucam. Nawet wspaniały pan Darcy zawalił kredyt zaufania jaki dano mu w Meryton na podstawie dochodu i wyglądu - nie starał się ani trochę. Ten Frank jest równie nieprzemakalny, tyle tylko, że lekceważąco wyraża się jedynie o Jane. Zapewne traktuje to jako zasłonę dymną, a Emma mu to wybaczy.
Tamara - Pią 24 Lip, 2020 20:04
Ale Frank jednak się uśmiecha do wszystkich i jest uprzejmy, w przeciwieństwie do Darcy'ego
annmichelle - Pon 18 Sty, 2021 15:25
Właśnie sobie zakupiłam:
"Making of Jane Austen's Emma" (foto przypadkowe z netu):
Od bardzo dawna polowałam na tę książkę, bo "Making of Pride and Prejudice" bardzo mi się podobała, autorki te same, więc tu liczę na podobne wrażenia.
Tamara - Pon 18 Sty, 2021 20:20
Daj znać jak wrażenia
Trzykrotka - Pon 18 Sty, 2021 22:11
I podziel się jakimiś ciekawymi uwagami o tej ekranizacji
|
|
|