Ekranizacje - Duma i uprzedzenie Pride and Prejudice (2005)
Anonymous - Nie 28 Maj, 2006 23:16
ja ogólnie byłam mocno zniesmaczona i rozczarowana.
Chociaż keira mi się podoba
Monika - Nie 28 Maj, 2006 23:55
A ja sobie dziś puściłam P&P 2005 i niestety dziś jak nigdy wcześniej koszmarnie mnie wszystko raziło, z Keirą na czele :neutral: Jedynie Jane wyglądała jak anioł. No i pan Collins nie był taki zły. I to wszystko :smile:
Gunia - Pon 29 Maj, 2006 17:36
Ja lubię ten film, ale jestem tak północno-południowa, że nie jestem w stanie go bronić...
monika29.09 - Pon 29 Maj, 2006 17:56
A mnie się nowa duma podoba bardzo, baaardzo. Oczywiście zauważam niedociągnięcia, ale:
- to ten film poprawia mi nastrój, ilekroć go widzę,
- ten sposób pokazania historii Lizzy i Darcyego trafia do mnie,
- to jest mój Darcy (duża tu rola mego przywiązania do Mateusza ),
- do Lizzy przekonałam się koło 3 obejrzenia i już mnie nie drażni.
Jak już pisałam wcześniej, film nie zauroczył mnie od razu, ale może kolejne razy obejrzałam go we "właściwym momencie", bo jak mnie dopadło wtedy, nie chce puścić do dziś
pozdr.
m.
Gabra - Czw 01 Cze, 2006 17:29
| Ania napisał/a: | | Nie urzekły mnie (a wręcz odwrotnie) stroje i w ogóle brak filmowi tego, co urzeka w książce - dumy i uprzedzenia! |
To zdanie idealnie wyraża to co ja sądzę o tym filmie. Film jako film uważam za w miarę dobry - ale jako ekranizacja "Dumy" jest dla mnie nie do przyjęcia, może gdybym najpierw zobaczyła ten film a później serial miałabym nieco inne zdanie ale po zobaczeniu, że możliwa jest naprawdę idealna ekranizacja oczekiwałam dużo więcej. Przede wszystkim za mało jest Darcy'ego w Darcym - ja nieśmiałego, zagubionego Darcy'ego nie kupuję, Lizzy nawet mi się podobała a Jane jestem wprost zachwycona - była idealna - słodka, śliczna taka jaka powinna być Jane, szkoda tylko, że trafił jej się taki półgłówek jak Bingley, bo to co oni z nim zrobili to przeszło moje oczekiwania. Państwo Bennet byli w porządku ale ja nie potrafię patrzeć na tę ekranizację bez odniesienia do serialu a tam byli po prost idealni, chociaż ostatnia scena z panem Bennetem wzruszyła mnie nagle zrobiło mi się go strasznie, że żal że jego ukochana Lizzy go opuści. No ale cóż, skoro jego żona zadała sobie tyle trudu by wydać swoje córki za mąż to musi się z tym pogodzić
ewelinka - Pią 02 Cze, 2006 15:01
| Gabra napisał/a: | | Ania napisał/a: | | Nie urzekły mnie (a wręcz odwrotnie) stroje i w ogóle brak filmowi tego, co urzeka w książce - dumy i uprzedzenia! |
To zdanie idealnie wyraża to co ja sądzę o tym filmie. Film jako film uważam za w miarę dobry - ale jako ekranizacja "Dumy" jest dla mnie nie do przyjęcia, może gdybym najpierw zobaczyła ten film a później serial miałabym nieco inne zdanie ale po zobaczeniu, że możliwa jest naprawdę idealna ekranizacja oczekiwałam dużo więcej. Przede wszystkim za mało jest Darcy'ego w Darcym - ja nieśmiałego, zagubionego Darcy'ego nie kupuję, Lizzy nawet mi się podobała a Jane jestem wprost zachwycona - była idealna - słodka, śliczna taka jaka powinna być Jane, szkoda tylko, że trafił jej się taki półgłówek jak Bingley, bo to co oni z nim zrobili to przeszło moje oczekiwania. Państwo Bennet byli w porządku ale ja nie potrafię patrzeć na tę ekranizację bez odniesienia do serialu a tam byli po prost idealni, chociaż ostatnia scena z panem Bennetem wzruszyła mnie nagle zrobiło mi się go strasznie, że żal że jego ukochana Lizzy go opuści. No ale cóż, skoro jego żona zadała sobie tyle trudu by wydać swoje córki za mąż to musi się z tym pogodzić |
I tu jest cało sedno sprawy film jest fajny,ale mało ma się do książki to przyzna każda z nas. Zgadzam sie całkowicie,że Jane jest idealna i żałuję,że nie wystąpiła w serialu bo serialowa Jane wcale mi się nie podoba.A z Bingleya rzeczywiście zrobili półgłówka i tu postąpili beznadziejnie i wcale mi sie to nie podobało.
MiMi - Wto 13 Cze, 2006 16:05
Hej! Jestem tu nowa i nie za bardzo wiedzialam, gdzie napisać pierwszy komentarz, a że jedeyny film jaki widzialam to DiU 2005, więc piszę tu. Jak dla mnie film świetny, ale pewnie dlatego, że serialu nie widzialam :razz: Mam jednak zamiar kupić sześciopak, więc się potem dokładnie na ten temat wypowiem Żebyście nie myślały, żę widziałam film nie oglądając książek to ośwaidczam, że przeczytałąm DiU oraz RiR, a reszte też mam zamiar kupić :grin: I mam nadzieję, że jakoś mnie zaakceptujecie
Aga85 - Wto 13 Cze, 2006 16:10
MiMi, witamy Cię serdecznie
Gunia - Wto 13 Cze, 2006 18:52
W dziele "Na Każdy Temat" jest "Przywitalnia"., tam napisz coś o sobie.
MiMi - Wto 13 Cze, 2006 19:30
Już napisałam. Mam jedno pytanie: czy jest taka stronka, gdzie można zdjęcia pomniejszyć, bo chce jakieś wkleić, ale są za duże :sad:
Gunia - Wto 13 Cze, 2006 20:20
Może zmniejsz Paintem, a potem wyślij za pomoca jakieś stornki?
Np. tej?
Anonymous - Wto 13 Cze, 2006 22:00
Ja zmniejszam w infranview. ctrl+R i podaje nową rozdzielczość.
Ale polecam hostingowanie za pomocą strony http://img460.imageshack.us/
Za jej pomocą możesz wklejać zdjęcia na forum do postów a także jest tam już zapodany link, który wklejasz w profilu (nie musisz już wtedy przeszukiwać dysku)
MiMi - Sob 24 Cze, 2006 14:17
Właśnie mi się przypomniało o tej stronie, więc podaję link
http://java.europe.yahoo....e/flashSite.htm
Gunia - Sob 24 Cze, 2006 15:38
Kojarzę tą stronę... Jest naprawdę świetna! :grin:
Matylda - Sob 24 Cze, 2006 16:02
Właśnie stałam się szczęśliwą posiadaczką Dumy - była w Przyjaciółce
Narazie sa 3 odcinki
Gunia - Sob 24 Cze, 2006 16:20
| Matylda napisał/a: | Właśnie stałam się szczęśliwą posiadaczką Dumy - była w Przyjaciółce
Narazie sa 3 odcinki |
Więcej informacji o tym jest w temacie "FILMY W GAZETACH".
Jeannette - Sob 15 Lip, 2006 12:29
Tak sobie przeglądałam moje avki i naszła mnie dziwna myśl: zastanawiałyście się co może czytać Lizzy na początku filmu? Może D&U? :grin: Ale tak na serio, co wy myślicie?
monika29.09 - Sob 15 Lip, 2006 12:32
| Jeannette napisał/a: | | Tak sobie przeglądałam moje avki i naszła mnie dziwna myśl: zastanawiałyście się co może czytać Lizzy na początku filmu? Może D&U? :grin: Ale tak na serio, co wy myślicie? |
"Na początku filmu Elizabeth czyta książkę zatytułowaną "Pierwsze wrażenia". Był to oryginalny tytuł powieści "Duma i uprzedzenie".
znalezione tu:
http://duma.i.uprzedzenie...ities,id=125487
pozdr.
m.
przecinek - Sob 15 Lip, 2006 21:23
Bardzo lubię tę wersję „DiU”, za uśmiech Keiry, głos Mateusza, wspaniałe dekoracje i pejzaże. Dla mnie ta wersja jest bardzo „fizyczna” (nie wiem czy użyłam właściwego słowa, ale tak mi się kojarzy) – bohaterowie nie są tu tak piękni jak w wersji serialowej i są bardzo naturalni. A ponadto są tam pewne momenty, które robią na mnie takie wrażenie - w scenie pierwszych oświadczyn, kiedy Elżbieta wspomina o Wickhamie to Darcy robi taki ruch głową jak bokserzy przed walką, jest też scena przy fortepianie, u lady Katarzyny, gdy już Darcy już odchodzi, zatrzymuje się na chwile a ja mam wrażenie, że zaraz siedzącą przy fortepianie Elżbietę, albo uderzy lekko (tak czule) lub pocałuje ją w kark. Kocham filmy, które mają takie właśnie momenty, które siedzą potem we mnie miesiącami. Drażnią mnie jednak stroje Elżbiety w tym filmie – jak młoda dama w tamtych czasach mogła chodzić będąc w gościach, tak jak Elżbieta u Lucasów, w koszuli nocnej czy odpowiedniku podomki, tak samo później w ostatniej scenie – przecież ona pod płaszczem ma strój nocny. Bezwstydna.
GosiaJ - Nie 16 Lip, 2006 19:56
Przecinku, zgadzam się z Tobą - wiele pomyj wylano na tę wersję , ale ja też ją bardzo, bardzo lubię. Są niedociągnięcia (chociażby wspomniane stroje i obyczaje, no ale przecież strojów panny Bennet z wersji serialowej i tak nic nie przebije :smile: ), co nie zmienia faktu, że ten film ma niesamowity urok. No i ma Mateusza - jego wersję Darcy'ego cenię na równi z wersją Colina. A scenę pierwszych oświadczyn "zajeżdżałam" w kółko, studiując jego grę. Doskonała scena, zagrana na takich emocjach, że czapki z głów. Pisałam już o tym kiedyś. I... wiem, wiem, że scena końcowa jest niezgodna z obyczajowością epoki, że dama i dżentelmen nie powinni tak półnago po polach ganiać - ale nic nie poradzę, że mnie ta scena przekonuje i zachwyca :grin:
MiMi - Śro 19 Lip, 2006 15:57
A zauważyłyście, że w scenie pierwszych oświadczyn, po skończeniu rozmowy Darcy tak patrzy na Lizzy jakby miał ją za chwilke pocałować, ale potem odchodzi?! Jak to oglądałam pierwszy raz to myślałam, że się pocałują :grin: ale nic z tego nie wyszło :sad:
Harry_the_Cat - Śro 19 Lip, 2006 15:59
| MiMi napisał/a: | | A zauważyłyście, że w scenie pierwszych oświadczyn, po skończeniu rozmowy Darcy tak patrzy na Lizzy jakby miał ją za chwilke pocałować |
Czy zauwazyłyśmy!!???!!!??? Dla mnie to najważniejszy moment w całym filmie!!!!!!!!!!
Anonymous - Śro 19 Lip, 2006 16:22
| MiMi napisał/a: | | A zauważyłyście, że w scenie pierwszych oświadczyn, po skończeniu rozmowy Darcy tak patrzy na Lizzy jakby miał ją za chwilke pocałować, ale potem odchodzi?! : |
Na ten temat top juz cala dyskusja byla
MiMi - Czw 20 Lip, 2006 18:26
NO ja tu nie za długo jestem, więc nie wiem, bo nie mam czasu przeglądać wszystkich tematów od A do Z
Anonymous - Nie 23 Lip, 2006 15:20
Mimi to byłoby raczej trudne
Sorki, teraz jak to przeczytałam, to głupio wyszło - to co napisałam. Ale poszukam ci wątek, ok?
|
|
|