Filmy - Szekspir szeroooooooko pojety
aneby - Pią 05 Mar, 2010 23:05
Nie tak dawno był Hamlet Brannagha w telewizorni, ale lektor mnie pokonał
Nie obejrzałam do końca
Zabieram się za Otella
trifle - Pią 05 Mar, 2010 23:29
| aneby napisał/a: | | Nie tak dawno był Hamlet Brannagha w telewizorni, ale lektor mnie pokonał |
O, to się nie dziwię. A całość leciała? Ja to oglądałam z książką w ręku i sprawdzałam, czy rzeczywiście jest wszystko. Chyba dwóch zdań brakuje tylko
Jak ktoś na filmwebie napisał: obejrzenie tego to wysiłek, ale to boskie zmęczenie
aneby - Pią 05 Mar, 2010 23:42
Całość, potwoooornie długa Będą powtarzać jeszcze 12.03 http://www.teleman.pl/prog-5817057-hamlet.html
Harry_the_Cat - Pią 05 Mar, 2010 23:50
Uwielbiam Wiele halasu Branagha. ALe lubie tez wersje BBC z 2005. Choc z calej kolekcji Shakespeare retold najbardziej lubie wlasnie Poskromienie....
Anonymous - Sob 06 Mar, 2010 00:56
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Uwielbiam Wiele halasu Branagha. ALe lubie tez wersje BBC z 2005. Choc z calej kolekcji Shakespeare retold najbardziej lubie wlasnie Poskromienie.... |
podpisuje sie wszystkimi 8 konczynami (a w zaleznosci od interpretacji to moze byc ich nawet 16)
Sofijufka - Sob 06 Mar, 2010 07:39
a co powiecie na "Wieczór Trz\ech Króli" z Tobikiem? A z "Hamletów" to wole tego z Melem Gibsonem.
Harry_the_Cat - Sob 06 Mar, 2010 09:39
Wieczor jest fajny Hamleta z Melem tez lubie Tego z Ethanem Hawkiem w koncu jakos nigdy nie obejrzalam. Ani wersji z Davidem T.
aneby - Sob 06 Mar, 2010 10:22
Wieczór jest cudny
Hamleta z Melem muszę dopiero upolować, widziałam fragmenty, ale nigdy całość.
BeeMeR - Sob 06 Mar, 2010 10:58
"Hamleta" z Melem lubię bardzo, Branaghowskie "Wiele hałasu o nic" też lubię i "Sen nocy letniej" z Rupertem Everettem też, tylko tam mnie Tytania irytuje
Caitriona - Sob 06 Mar, 2010 15:50
Wiele hałasu o nic lubię w dwóch wersjach: z Kenneth'em Branagh oraz z tej serii Retold z Damianem Lewisem. Za to Poskromienie złośnicy z tego cyklu mnie się nie podobało. A Wieczór Trzech króli z Tobikiem to kocham normalnie Zawsze natomiast chciałam zobaczyć Sen nocy letniej z Rupertem Everttem, ale nie było mi dane...
Harry_the_Cat - Sob 06 Mar, 2010 21:23
Ja na Snie bylam chyba nawet w kinie.... Ogolenie za ta sztuka nie przepadam, wiec jakos film rowniez mnie nie powala.
aneby - Pon 08 Mar, 2010 00:30
Obejrzałam Otella http://www.filmweb.pl/f8449/Otello,1995
Klasyka, jak to klasyka, czasem bywa nudna, ale nie w tym przypadku. Pomimo nieśpiesznej akcji, film się nie dłuży.
Bardzo dobra gra aktorów - Lawrence'a Fishburne'a i Kennetha Branagha. Mieli dokładnie opracowany każdy gest i spojrzenie. Świetnie pokazana złość, zawiść, rozpacz ... Zwłaszcza Branagh genialnie pokazał całe zło tkwiące w Jagonie. Jestem pod wrażeniem
W sumie najsłabiej wypadła Irene Jacob (Desdemona) - trochę takie ciepłe kluchy
Poza tym piękne zdjęcia, zwłaszcza te w blasku świec oraz zbliżenia twarzy aktorów. Naprawdę trudno mi było wybrać kilkanaście screenów, najchętniej wkleiłabym wszystkie
Anaru - Pon 08 Mar, 2010 08:45
| aneby napisał/a: | Naprawdę trudno mi było wybrać kilkanaście screenów, najchętniej wkleiłabym wszystkie |
Zawsze mam ten sam dylemat jak już mi się zdarzy, że coś wklejam
BeeMeR - Pon 08 Mar, 2010 09:02
| Anaru napisał/a: | Zawsze mam ten sam dylemat jak już mi się zdarzy, że coś wklejam |
Katarynka - Pią 12 Mar, 2010 09:47
Obejrzałam "Wieczór trzech króli" Z Tobikiem, spodobała mi się ta ekranizacja, ale nie zakochałam się.
Szukam za to filmu "Stracone zachody miłości" z lektorem albo z napisami.
Trzykrotka - Pią 12 Mar, 2010 10:25
Wersji Kennetha Branagha?
aneby - Pią 12 Mar, 2010 11:15
Byliśmy wczoraj w teatrze. Znawcom Szekspira zapewne spektakl się podobał, mnie tak średnio. Pewnie żem za głupia na Szekspira
Nie umniejszając aktorskiego talentu pana Andrzeja, chwilami siedziałam jak na tureckim kazaniu Może to też wina miejsc, siedzieliśmy daleko od sceny ...
Katarynka - Pią 12 Mar, 2010 12:16
| Trzykrotka napisał/a: | | Wersji Kennetha Branagha? |
Tak o tę wersję mi chodzi, widziałam ją już dwukrotnie, ale na dvd nigdzie nie ma Niestety w tv nie powtarzają tego filmu.
Trzykrotka - Pią 12 Mar, 2010 13:10
Na ALE KINO powtarzają czasami.
BeeMeR - Pon 07 Cze, 2010 09:42
Hamlet z Davidem Tennantem
Nie moja bajka - obejrzałam, ale właściwsze byłoby powiedzenie, że wymęczyłam. A dlaczego? A dlatego, że młody, szalony Hamlet grany jest na okropnym wytrzeszczu, którego lubię niemal wyłącznie u śp. Amrisha Puri.
->
Gdyby nie ten wytrzeszcze w/w głównego bohatera, to byłoby zupełnie inaczej, albowiem podobała mi się konwencja, scenografia, kostiumy. Podobała mi się Ofelia i zły brat, co jad wlał do ucha (Patrick Stewart). Królowa jest niezła i Laertes. Ale ten wytrzeszczony Hamlet (David Tennant)...
Kilka scen było świetnych, ale większość mnie odrzucała.
Oddam dvd (angielskie napisy) w dobre ręce, bo na pewno do tego nie wrócę.
Fibula - Pon 07 Cze, 2010 19:48
BeeMer, jeśli oferta jest nadal aktualna to chętnie się zapoznam z tą wersją Hamleta (bardzo lubię Tennanta) i skonfrontuję wrażenia.
BeeMeR - Wto 08 Cze, 2010 10:24
Widzisz, jeśli lubisz Tennatna, jako i avek wskazuje (a ja mam do niego stosunek całkowicie ambiwalentny, a po Hamlecie mocno sceptyczny), to kto wie, może się Tobie spodoba
adres poproszę na pw
Fibula - Wto 08 Cze, 2010 17:25
| BeeMeR napisał/a: | Widzisz, jeśli lubisz Tennatna, jako i avek wskazuje (a ja mam do niego stosunek całkowicie ambiwalentny, a po Hamlecie mocno sceptyczny), to kto wie, może się Tobie spodoba |
Jest taka szansa
Aragonte - Pon 22 Lis, 2010 23:49
Poprawiam sobie od wczoraj humor Szekspirem, więc naturalnie musiało paść na Wiele hałasu o nic, którego dwójkę bohaterów uwielbiam od ósmej klasy mniej więcej (ponieważ książka była nie do kupienia, to pamiętam jak dziś, że przepisywałam pracowicie wszystkie dialogi, przy okazji ucząc się pisania na maszynie ).
Wersję Kenetha znam świetnie, więc tym razem padło na wersję BBC z lat osiemdziesiątych. Jest inaczej, bardziej teatralnie, co nie powinno dziwić, ale ogląda mi się dobrze Nie lubię tylko lektora, na którego jestem skazana, ale cóż, nie można mieć wszystkiego.
Jakby ktoś miał nagraną w telewizorni polską wersję Wiele hałasu o nic z młodziutkim Łapickim jako Benedikiem, to uśmiecham się szeroooooko Inne wersje zresztą też mogłyby mnie zainteresować
trifle - Wto 23 Lis, 2010 00:02
A widziałaś tę nową z Damianem Lewisem?
|
|
|