Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność
Admete - Sob 17 Kwi, 2021 15:27
| Aragonte napisał/a: | | Ha, wykoncypowałam, że wykorzystam siostrzeńca, żeby mi kabel LAN pomógł podłączyć - trzeba go przeciągnąć za szafą z komputerem i w pojedynkę trochę trudno to zrobić. Wtedy bym miała Netflixa na telewizorze, a nie na lapku. |
Dobry pomysł.
Aragonte - Sob 17 Kwi, 2021 18:59
| Admete napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Ha, wykoncypowałam, że wykorzystam siostrzeńca, żeby mi kabel LAN pomógł podłączyć - trzeba go przeciągnąć za szafą z komputerem i w pojedynkę trochę trudno to zrobić. Wtedy bym miała Netflixa na telewizorze, a nie na lapku. |
Dobry pomysł. |
Podłączone W sumie sama dałabym sobie radę, bo okazało się, że siostrzeniec nie całkiem zorientowany, jak po włączeniu dalej działać (ale ta to potrafi zapamiętać 15 różnych haseł do różnych stron bankowych i innych, a ja nie ), w dodatku sprzęt się trochę zbiesił na początku. Ale teraz wszystko działa
Trzykrotka - Sob 17 Kwi, 2021 20:16
Ja miałam na szczęście przewalczone to, że telewizor podłączyłam do domowej sieci wifi i od razu Netfflixa przyjemnie mi się na dużym oglądało.
Ten Sisyphus: The Myth myślałam, że będzie jakoś mnie z serii "zabili go, a on uciekł."
https://asianwiki.com/Sisyphus:_The_Myth
Ale powiem prawdę, miło jest zobaczyć Cho Seung Woo w czymś lżejszym. Zaczynał już wyglądać jak ajussi to tych wszystkich poważnych dramach. Tutaj jest trochę, jakby znowu się bawił. Choć temat oczywiście nie jest lekki łatwy i przyjemny. Z PSH jest taka wojowniczka jak ze mnie baletnica Nie wiem po co dają sceny, w których sama jedna wychodzi na całe schody zastawione uzbrojonymi facetami. I pokonuje ich, z jedną małą raną, tjaaa.
Sporo znajomych gra - wszyscy po ciemnej stronie mocy na razie
Admete AM wszystkie są fajne każda na swój sposób, tylko w każdej strasznie dużo się drą. Jak rodzina zasiada do stołu, to nie ma mowy - ojciec wrzeszczy na córkę, córka na ojca, matka na obydwoje... Na początku trudno trochę przez to przebrnąć. Właściwie to dopiero w AM1988 lekko ro zredukowali - może dlatego, że i tak wątków było dużo do omówienia.
Admete - Sob 17 Kwi, 2021 20:29
| Trzykrotka napisał/a: | | Tutaj jest trochę, jakby znowu się bawił. |
A to dobrze Niech się bawi, jeszcze mu za to zapłacili
| Trzykrotka napisał/a: | | Admete AM wszystkie są fajne każda na swój sposób, tylko w każdej strasznie dużo się drą. |
Można trochę przewinąć jakby co.
BeeMeR - Sob 17 Kwi, 2021 21:13
| Admete napisał/a: | | Można trochę przewinąć jakby co. | Albo nawet dużo
Taki klimat
Jung Woo - a dokładniej jego postać w AM1994 Trash - jest bardzo specyficzny i trudno go lubić bo to flejtuch jakich mało - ogarnia się potem, ale odcinków dorosłych jest mało, młodzieżowych dużo - wrażenie zostaje najwyżej porzucisz dramę, spróbować nie zaszkodzi, tam jest trochę innych fajnych wątków i postaci.
Tu śpiewają trzej panowie z AM1994
https://www.youtube.com/watch?v=duWPDjwFzqg
Aragonte - gratuluję podłączenia kabelka
Admete - Sob 17 Kwi, 2021 21:42
| BeeMeR napisał/a: | Albo nawet dużo
|
Właśnie A to jest na Netflixie, obraz dobry, napisy po bożemu, to nie kłopot.
Aragonte - Sob 17 Kwi, 2021 22:24
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte - gratuluję podłączenia kabelka |
Właśnie korzystam z dobrodziejstw tego...
i heroicznie oglądam końcowe odcinki Do Do Sol Sol La La Sol na telewizorze. Część scen mi się podoba, ale generalnie to... dziwne jest Mam jeszcze ostatni, z nisko latającymi dramatozami, jak rozumiem.
Kibicuję gangsterowi ze smykałką do gotowania i fryzjerce Młodzi też są fajni. Ogółem bardzo sympatyczna jest ta grupka ludzi ukazana w dramie. No nic, oglądam dalej, będę dzielna
BeeMeR - Sob 17 Kwi, 2021 22:30
Końcówka DDSSLLS była w dużej mierze bezjajeczna
Aragonte - Sob 17 Kwi, 2021 22:43
Niom, skrócenie o 2 odcinki wyszłoby dramie na dobre.
Obejrzałam humorystyczne fragmenty z Hospital Playlist i dojrzewam do powtórki
https://www.youtube.com/watch?v=HZObM8GARJg
BeeMeR - Sob 17 Kwi, 2021 22:52
Więcej zdecydowania zamiast rozmymłanie potencjalnych związków w czasie wyszłoby dramie na dobrze (właściwie wielu dramom ). Jak można było tak spaprać wątek fryzjerki i kucharzącego gangstera? że o głównej parze nie wspomnę
Aragonte - Sob 17 Kwi, 2021 22:59
| BeeMeR napisał/a: | | Jak można było tak spaprać wątek fryzjerki i kucharzącego gangstera? |
Ej no, to też spaprali? To chyba odpuszczam sobie dzisiaj i strzelam focha
BeeMeR - Sob 17 Kwi, 2021 23:56
Niestety tak, spaprali
Aragonte - Nie 18 Kwi, 2021 00:36
Jednak oglądam, jestem w połowie odcinka.
Nie wiem, co brała scenarzystka, ale powinna zmienić dostawcę
Spoileruję, jak ktoś nie chce, to niech nie czyta.
Ta końcówka się kupy nie trzyma
"Przez 5 lat udawałem martwego, bo chciałem w pełni wyzdrowieć"
A może przy okazji skończył studia, hę? Też mniej więcej tyle trwają
Czułam zażenowanie podczas oglądania, że takie głupoty sadzą całkiem serio, bo taki makjang to bym zniosła tylko w parodii.
To ja już zaczęłam kombinować, że skoro bohater się objawia w czarnej koszuli i czarnym garniturze, to może dołączył do łowców dusz - miałoby to więcej sensu
Biedna Go Ara - kolejna jej drama po Black, w której końcówkę tak spaprali
Nie oczekuję pełnej logiki po dramach, ale to, co w DoDoSolSol wypadało ładnie i wiarygodnie, to było ukazanie uczuć głównej pary, a tu takie bzdury na resorach pod koniec No i zmarnowany potencjał reszty - szkoda.
Ughhhhh. Zła jestem.
Admete - Nie 18 Kwi, 2021 09:21
Dlatego nie oglądałam. Bez sensu to wymyślili.
BeeMeR - Nie 18 Kwi, 2021 09:56
| Aragonte napisał/a: | | "Przez 5 lat udawałem martwego, bo chciałem w pełni wyzdrowieć" | Tak, to równie idiotyczne jak "nie dzwoniłem przez dwa lata bo tak tęskniłem"
Jak nie lubię "wyjazdu/rozstania na dwa lata" bez większego sensu tak jeszcze gorsze jest dla mnie trwanie w zerowym związku bez rozwoju żądnej relacji przez lata - gdy na koniec dramy po jakimśtam minionym czasie para tkwi dokładnie w tym samym, niesatysfakcjonującym punkcie, - idealnym przykładem są drugoplanowe pary z Dol dol sol sol i większość młodzieżowych seguków.
O ile przy młodzieży jeszcze jeszcze to przyswajam, okropnie mnie irytują takie rozwiązania gdy dotyczą dawno dorosłych ludzi.
BeeMeR - Nie 18 Kwi, 2021 21:04
Zerknęłam sobie na koszykówkę w Ladylord - głupawy pretekst, żeby się przewrócić razem na łóżko ta mini koszykówka w ogóle niedorzeczna - on ją ręką może włożyć a niby nie trafia
Drama jest jakby pisana dla dwudziestolatków tam się nic kupy nie trzyma - drama niby już niemal na tapecie a w państwo mają czas na ploteczki, imprezy, wyjazdy, mama z Alzheimerem też w ciągu towarzyskich spotkań a do wc sama dojść nie może No i stare już wmawianie że "oni się tam tak całują w Europie"
Nic nowego zaiste
Wątek Drugiego przewinęłam w całości, trzecioplanowe osoby też.
Admete - Nie 18 Kwi, 2021 21:20
U mnie Replay 1997 - faktycznie się drą i przewijam czasami, ale ogólnie dobrze się bawię. Widać też jak bardzo reżyser i scenarzysta się rozwinęli z czasem. Hospital Playlist jest na innym poziomie, wyższym. In Guka bardzo lubię, dziewczyny chyba nie znam. Aktor grający gadułę grywa w dramach. Reszty nie kojarzę. Uśmiałam się ze scen oglądania meczu. Sierotek dzwonił z Seulu Wątek ze zmianą zakończenia dramy zabawny i wzruszający.
Trzykrotka - Nie 18 Kwi, 2021 21:55
Wśród młodziaków z AM 1997 są idole. Dziewczyna to idolka. Ma przepiękny głos, jestem wielbicielką jej barwy. I Hoya to idol. Tam nawet jest scena, a której tańczy na scenie w jakimś konkursie talentów.
BeeMeR - Nie 18 Kwi, 2021 22:36
Spróbowałam Waikiki 2 (jedynkę dokończyłam niedawno na przewijce), ale to też jest głupsze niż ustawa przewiduje - oglądam sobie wybrane sceny Dołeczka
Uśmiałam się jak panowie - Kwiatuszek z Aniołkiem - reklamowali podpaski
Loana - Pon 19 Kwi, 2021 10:54
A ja poświęciłam weekend i obejrzałam sobie "Master's Sun" do końca. Z mocnym przewijaniem, bo to jednak aż 17 odcinków, a że większość scen oglądałam dwa razy, to mi to tyle czasu zajęło. Drama trochę męcząca emocjonalnie, przyznam, że oglądałam ją już chyba od czwartku i tak sączyłam po odcinku, bo wydawało mi się, że to będzie takie sztampowe i nudne. W weekend obejrzałam większość i muszę przyznać, że jakkolwiek klisze różnego rodzaju są, to jednak całkiem zgrabnie je połączyli, byłam ciekawa, co będzie dalej. Tylko - i tu smuteczek - chyba strasznie dużo tracę przez tłumaczenie Oglądałam niektóre sceny po dwa razy, raz po angielsku na Netflixie, a potem po polsku na Viki - i czasami to były dwa całkowicie różne tłumaczenia! włącznie z całkowicie odwrotnym sensem -_- co oczywiście powodowało, że przez połowę dramy nie rozumiałam motywacji bohaterów i dlaczego się tak zachowują jak się zachowują. Ładnie się to wszystko rozwijało, zrozumiale, mniej więcej do odcinka 9, a potem to już przyznaję, że głównie zgadywałam, co bohaterowie czują. Nie rozumiem, dlaczego główna para jakby nie mogła być parą jak on się prawie zdeklarował, nie rozumiem, czemu laska nie chciała oddać wspomnień, nie rozumiem, jak oni się rozstali i nie do końca rozumiem, jak zeszli, oprócz tego, że facet bardzo chciał i nie mógł się doczekać. No ale wiadomo, obowiązkowe rozstanie musiało być, szkoda, że totalnie nie rozumiałam, czemu ono było takie nie omówione -_- W sumie nie rozumiem do końca wątku z pierwszą miłością, tzn rozumiem te zawiłości kto jest kto, ale nie rozumiem po co, jaka była motywacja do tego. Albo coś przewinęłam, albo nie zrozumiałam dobrze. Chyba sobie poszukam jakiegoś bloga z opisami odcinków, tak jak zrobiłam przy "`100 Days my prince", bo dzięki temu może lepiej zrozumiem, co oglądałam
Ale ogólnie drama była ok, główna para naprawdę świetnie dobrana i miło się na nich patrzyło, wspólne sceny mieli fajne, przepychanki w dużej mierze też ok. Sceny z duchami całkiem zgrabnie napisane zwykle, ciekawie było dowiadywać się, jak można pomóc duchom. Drugi śliczny i słodki, Druga też ładna, chociaż dość płaska.
Teraz muszę sobie coś lżejszego zapodać, bo jakoś mnie trochę zmęczył ten ciężar gatunkowy, śmierć i duchy. Chyba sobie odświeżę Sekretarkę Kim, zanim ją zdejmą z Viki, czyli za dwa dni
BeeMeR - Pon 19 Kwi, 2021 11:17
| Loana napisał/a: | | Ładnie się to wszystko rozwijało, zrozumiale, mniej więcej do odcinka 9, a potem to już przyznaję, że głównie zgadywałam, co bohaterowie czują. Nie rozumiem, dlaczego główna para jakby nie mogła być parą jak on się prawie zdeklarował, nie rozumiem, czemu laska nie chciała oddać wspomnień, nie rozumiem, jak oni się rozstali i nie do końca rozumiem, jak zeszli, oprócz tego, że facet bardzo chciał i nie mógł się doczekać. No ale wiadomo, obowiązkowe rozstanie musiało być, szkoda, że totalnie nie rozumiałam, czemu ono było takie nie omówione -_- | Właściwie to ten problem dotyczy ogromnej ilości dram, nie tylko Master & Sun - cieszę się jednak, że się ogólnie podobało
Loana - Pon 19 Kwi, 2021 12:15
Beemerka, a Ty to zrozumiałaś? Może mi napiszesz, bo w sumie ciężko coś znaleźć na sieci jakoś
BeeMeR - Pon 19 Kwi, 2021 13:21
Nie przypominam sobie żebym miała problem z rozumieniem treści (oprócz standardowego "po cholerę to rozstanie" ), pamiętam że nawet się wzruszyłam jak pan się zmienił w ducha i ona go zobaczyła w tej postaci ale też niekoniecznie rozpracowuję niezbyt mądre dramy, po prostu cieszę się tym, co mi się podoba i odcinam mentalnie głupoty i takie tam niewygodne wątki
Czasami wymyślam własne zakończenia, z reguły wywalam z pamięci te durne rozstania pod koniec
Jeśli idzie o recapy i tłumaczenia o co chodzi to swego czasu lubiłam dramabeans - czasami opisy a czasem tylko komentarze - pięknie karmiło fazę W razie czego pod opisem masz linki do wszystkich odcinków.
https://www.dramabeans.co...isode-17-final/
Admete - Wto 20 Kwi, 2021 07:54
Podoba mi się Replay 1997 - In Guk tam debiutował aktorsko. Trzeba mu przyznać, że wypadł naprawdę dobrze. Dziewczyna też mi się podoba. Faktycznie ma ciekawy głos. Jej bohaterka była zdrowo walnięta na początku, ale ja polubiłam. Aktorkę widziałam też w Untouchable. Widzę, ze grała też w Trot Lovers. Idolek w roli Jun Hee był sztywny jak kołek w płocie - szkoda, bo wątek bardzo ładny i delikatnie zarysowany, poprowadzony z wyczuciem. Druga para też w porządku. Pary starszy brat i Si Won nie biorę pod uwagę. Na szczęście zupełnie nie pasowali do siebie, choć mam sympatię do aktora w roli brata. Aktor, który grał gadatliwego Sung-Jae gra dużo i dobrze go znam. Darli się faktycznie dużo, ale od czego przycisk przewijania Zjawisko obsesyjnych fanek zespołów przedziwne, ale dobrze było się z nim zapoznać. Przynajmniej wiem teraz, o co chodzi. In Guk cudny. Replay 1994 chyba nie obejrzę, bo coś czuję, że miałabym SLS jak się patrzy. Sprawdzę tylko, jak wypadła Go Ara.
Aragonte - Wto 20 Kwi, 2021 10:06
| Admete napisał/a: | | Replay 1994 chyba nie obejrzę, bo coś czuję, że miałabym SLS jak się patrzy. Sprawdzę tylko, jak wypadła Go Ara. |
Obejrzyj z przewijaniem, spróbuj
Odcinek z wrzeszczącymi fankami przewinęłam w całości, ale samo zjawisko oglądałam z zainteresowaniem i lekką zgrozą - to zakradanie się na posesję idola, pisanie listu krwią - brrrr.
Bohaterkę doceniam, bo charakterna, a nie żadna niunia, ale drażniła mnie w paru aspektach.
In Guka uwielbiałam w tej roli
To zainstalowanie Netflixa na telewizorze sprawi, że chyba będę więcej oglądać, zwłaszcza teraz, kiedy przełączyłam całość na angielski - od razu mam większy wybór i lista mi się powiększyła
Puściłam wczoraj Nokdu Flower i obejrzałam kilkanaście minut - tylko tyle, bo noc była. Piękna muzyka w czołówce JJS ma na razie paskudną rolę, ale w końcu to punkt startowy
Obejrzę, najwyżej będę płakać w trakcie. Oglądanie tego na laptopie to byłaby porażka.
|
|
|