Ekranizacje - Emma (2020)
Joy - Śro 04 Mar, 2020 22:52
I jeszcze przypomniało mi się - podobny wydżwięk miała mieć scena z krwotokiem z nosa przy oświadczynach. Emma jest zwykłą dziewczyną, i w emocjnonującej sytuacji może zdarzyć się jej coś głupiego czy śmiesznego - jak każdej z nas.
Ponownie podkreślam - niektóre pomysły mogą się podobać albo nie - ale stoi a tym wszystkim jakas spójna idea. Przynajmniej można o tym dyskutować.
EDIT: Znalazłam na szybko taki link, może kogoś zainteresuje:
https://www.salon.com/202...flynn-de-wilde/
I do posłuchania. Na youtube jest cały soundtrack.
https://www.youtube.com/watch?v=NGq_5xVB6p8
Trzykrotka - Śro 04 Mar, 2020 23:45
Dzieki To rzeczywiście jest jakaś koncepcja.
Akaterine - Czw 05 Mar, 2020 06:26
Koncepcję jestem w stanie kupić, ale zobaczymy, jak z wykonaniem .
Tamara - Czw 05 Mar, 2020 14:58
Joy z coraz większą niecierpliwością czekam na płytę . I właśnie tej slapstickowości oczekuję od początku na podstawie trailera - bo ona w Emmie jest , tylko nikt dotąd nie odważył się jej wydobyć . Kuriozalna głupota Harriet, głupota i pretensjonalność pani Elton , wydumana miłość pana Eltona do Emmy - przecież to materiał jak złoto
Caitriona - Czw 05 Mar, 2020 15:33
| Tamara napisał/a: | | I właśnie tej slapstickowości oczekuję od początku na podstawie trailera |
I była. Podchodziłam bardzo sceptycznie, ale bawiłam się świetnie Film ma swój klimat i jest spójny.
Największe rozczarowanie to Miranda Hart jako panna Bates i postać Jane Faifax. Nie za bardzo spodobał mi się tez Frank.
Jak film wyjdzie na dvd, to obejrzę raz jeszcze
Szafran - Pią 06 Mar, 2020 13:56
Ja się nie mogę doczekać, kiedy pójdę:D
Zwiastun mi się podobał, a opinie osób, które czują kino jak ja, są niespodziewanie entuzjastyczne:). I też zachęca mnie to, co już tu przeczytałam.
Oby mi tylko nie przestali grać, mało seansów w moim kinie abonentowym.
praedzio - Pią 06 Mar, 2020 13:59
Ja idę dzisiaj po pracy.
praedzio - Pią 06 Mar, 2020 21:44
Właściwie to się mogę podpisać pod postem Zooshe.
Ale jako że mnie z Emmą nigdy nie było po drodze - książki nie przeczytałam, żadnej ekranizacji nie obejrzałam, to i oczekiwań specjalnych też nie miałam (tak, czuję, że rymuję ). Głównej bohaterki nie polubiłam, bo tu się specjalnie nie dała polubić, ale reszta towarzystwa już przypadła mi do gustu.
Tak, chemię między Emmą a Knightleyem czuć właściwie od samego początku, ale scena tańca... Normalnie przysięgłabym, że na sali kinowej słyszę łopot wyimaginowanych wachlarzy chłodzących rozpalone policzki żeńskiej części publiczności.
No, i ten chichot na sali, kiedy Knightley wpatrywał się w Emmę jedzącą truskawkę... Jakby sam siebie wyobraził na miejscu tego owocu.
Co do okoliczności przyrody - goła rzeźba terenu mi absolutnie nie przeszkadzała Ale mnie w sumie mało kiedy takie rzeczy przeszkadzają, zwłaszcza, że rzeczona rzeźba była całkiem przyjemna dla oka.
Ogólnie, film spowodował długotrwały wyszczerz na mej twarzy, więc ekranizację uznaję za udaną, choć w świetle drugiego zdania mojego wywodu nie wyglądam na jakąś poważną znawczynię tematu.
Admete - Sob 07 Mar, 2020 12:09
Szkoda, że nie mogę zobaczyć tego tańca. Tutaj o ekranizacji:
https://www.refinery29.co...autumn-de-wilde
zooshe - Sob 07 Mar, 2020 16:05
Ach ten taniec. Mam ogromną ochotę zobaczyć jeszcze raz cały film.
I mały popis muzyczny Johnnyego Flynna. Bardzo ładna piosenka.
https://www.youtube.com/watch?v=a4QQ7HYYdWw
Trzykrotka - Sob 07 Mar, 2020 20:42
Albo My Queen Bee
https://www.youtube.com/watch?v=NGq_5xVB6p8
Cały dzień mi się to śpiewa.
Byłam, obejrzałam i jestem zachwycona Po samym początku, w którym zmagałam się z konwencją i nie bardzo wiedziałam, czy jestem na tak coś jednak zaskoczyło i zaczęłam się bawić tą Emmą. Nie jest ortodoksyjna, choć jest w treści na 90% wierna powieści. Jest dziwaczna, burleskowa, trochę przypominała mi momentami commedię dell'arte z precyzyjnie dogranym baletem postaci tańczących po "scenie" salonu w Hartfield. Ale w tym właśnie sęk, że ta ekranizacja miała pomysł, który można było kupić lub nie. Ja kupiłam. Jestem świeżo po obejrzeniu Emmy z Gwyneth i z Kate, a ta wydaje mi się wcale nie gorsza.
Z czym miałam problem - otóż z panem Knightleyem w interpretacji Johnny'ego Flynna. Z Frankiem Churchilem też, ale tak mało znaczył on w tej adaptacji, że ledwie zauważyłam, że to mało okrzesany burak i dobrze pasuje do niemiłej Jane Fairfax z jej znudzoną miną.
Pan Knightley wydawał mi się i nadal wydaje bardzo z innej bajki. Pośród tych wszystkich wystylizowanych na maksa (jakie Bill Nighy miał rewelacyjne szlafroki!) i trochę over the top bohaterów i bohaterek, on jedyny jest i realistyczny i niedbały - a wręcz niechlujny. Sorry, ale nawet goły zadek nie pomógł - wydawał mi się niedomyty, niedoczesany, niedbały w ubiorze (a przecież miał elegancką garderobę), niechlujny i niedogolony. Poza tym najbardziej w wszystkich mamrotał. Ale wybaczam człowiekowi, który tak pięknie śpiewa dobrze gra a przede wszystkim stworzył postać tak gorącokrwistego bohatera, że wióry lecą. Nie spodziewałabym się aż tak żwawego romansu w Emmie, a tu proszę, niespodzianka. Taniec na balu - kapitalnie wygrany i wytańczony, pocałunki za parawanem jak trzeba - brawo. I ta Queen Bee na napisach końcowych! Nie dziwię się teraz, że książkowy duet Emmy i Franka zastąpiono duetem Jane i pana Knightley.
Obsada w ogóle w większości była trafiona. Miranda dostała za mało materiału. Bylaby - tak czuję - wspaniałą panną Bates, gdyby miała kilka takich monologów - słowotoków jak kiedyś Sophie Thompson. Ale scenę upokorzenia na Box Hill zagrała pięknie. Pastorostwo mogliby być lepsi, mniej przerysowani. Ale to detale.
Czy ktoś rozpoznał Mary Bennet z DiU 1995?
Joy - Sob 07 Mar, 2020 22:35
Faktycznie, aż musiałam wygooglac - gospodyni Pana Knightley'a! Ta, w której usta włożono słowa dezaprobaty Emmy wobec jego nadmiernej chęci do chodzenia piechotą.:)
trifle - Sob 07 Mar, 2020 23:20
Ja byłam dziś z bratową i obu nam się podobało. Było kilka przypałowych momentów. - gołe tyłki, dziwaczne stroje, bieg Knightleya, krew z nosa, Harriet bez brwi ja przepraszam, ale mogli je jej dorysować jednak - ale mi to nie przeszkadzało. Super chemia między Emmą i Knightleyem, ojciec z parawanami i przeciągami (u mnie w rodzinie niezależnie krąży tekst, że od przeciągów ludzie umierają ) i fajna zabawa epoką. Bo ja to tak traktuję trochę, jako zabawę epoką. Bardzo mi się to dobrze oglądało i na pewno obejrzę jeszcze raz.
Trzykrotka - Sob 07 Mar, 2020 23:27
Tak, gospodyni pana Knightleya
Caitriona - Nie 08 Mar, 2020 15:32
| zooshe napisał/a: | | I mały popis muzyczny Johnnyego Flynna. |
Ja bardzo lubię ten utwór: https://www.youtube.com/watch?v=Q58Gm18-IMY z serialu Detectorists.
Trzykrotka - Sob 21 Mar, 2020 00:49
Przemknęła mi przez fb wiadomość, że Emmę można na pociechę oglądać już online. Ale nie pamiętam gdzie Gdyby ktoś się natknął na tę informację to będę wdzięczna za udostępnienie. Mam ochotę na odstresowanie właśnie tym filmem.
Akaterine - Sob 21 Mar, 2020 07:53
Z tego co na szybko znalazłam na być udostępniona na zasadzie wypożyczenia na jakiejś platformie (możliwe, że na Amazonie).
Admete - Sob 21 Mar, 2020 10:27
Obejrzałam - podobało mi się. Uśmiałam się - piękny wizualnie i faktycznie wierny Austen. Świetny dobór piosenek. Teraz chciałabym, żeby ktoś pomyślał, jak zrobić dobrze Mansfield Park.
RaczejRozwazna - Sob 21 Mar, 2020 13:40
Prosiłabym o namiary jeśli rzeczywiście można gdzieś obejrzeć. Nie zdążyłam do kina...
Admete - Sob 21 Mar, 2020 14:28
Emmę z tej wersji trudno lubić, ale można się z niej śmiać Nie przeszkadzało mi rozebranie Knightleya i grzanie pupy. Obie te sceny były zupełnie pozbawione podtekstu erotycznego. Ot - bogaty pan się przebiera przy pomocy służącego, a pannie zmarzło to i owo Bardzo mnie bawił pan Woodhouse i dwaj lokaje
trifle - Sob 21 Mar, 2020 17:42
Chyba sobie obejrzę jeszcze raz
Admete - Sob 21 Mar, 2020 18:35
Czepiałabym się tylko tego krwawienia z nosa.
Trzykrotka - Sob 21 Mar, 2020 18:37
To chyba jedyna Emma która przechodzi tak wyraźny proces przemiany, czyli dojrzewania i madrzenia. Im dalej w film, tym jest bardziej ludzka i sympatyczna. Śmiałam się w duchu z jej drogi co Canossy, czyli na wzgórze pana Martina, piechotą, z ofiarną gąską w koszyku i pokutnymi słowami.
Admete
Admete - Sob 21 Mar, 2020 18:41
Rzeczywiście mądrzeje, dorasta i będą z niej ludzie
Szafran - Sob 21 Mar, 2020 22:00
Gdzie ją można obejrzeć? Próbowałam wypożyczyć na Amazonie, ale mi krzyczy, że muszę mieć amerykańską kartę kredytową i adres:/
|
|
|