To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Wiosna, lato, jesień zima i...znów wiosna - życie w dramach

Admete - Nie 15 Mar, 2020 16:17

Pewne rzeczy są niezmienne. Mam przerwę w dramach, bo oglądam na odstresowanie szpiegowski serial. Jack Ryan. Czytywałam dawniej książki Clancy'ego.
Trzykrotka - Nie 15 Mar, 2020 20:59

A ja dla przyjemności robię sobie napisy do When The Weatrher Is Fine. Pierwszy odcinek już gotowy :wink:
Aragonte, przystojni lekarze na miejscu :kwiatek:

Admete - Nie 15 Mar, 2020 21:21

Tam nie ma tak dużo mówienia ;) Jutro kolejny odcinek.
Trzykrotka - Nie 15 Mar, 2020 22:01

No właśnie, mało słów, a niektóre powtarzane są po kilka razy, jak scena z pytaniem jak nazywa się to coś leżące na polu. To lubię :-D
Aragonte - Nie 15 Mar, 2020 22:15

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte, przystojni lekarze na miejscu

Dziękuję bardzo :kwiatek:

Trzykrotka - Nie 15 Mar, 2020 22:18

Daj tylko znać czy ci się podoba, nie musisz recenzji pisać :kwiatek:
Admete - Pon 16 Mar, 2020 16:33

Obejrzałam Hospital Playlist. Mogą być takie epizody, może żadnej love line nie będzie. W każdym razie mogę pooglądać przystojnych panów i nie przejmować się ewentualnymi romansami. Podobają mi się te osobne historie pacjentów.

W Pogodzie jest scena wspólnego oglądania Classic :serce:

https://www.youtube.com/w...ature=emb_title

Aragonte - Pon 16 Mar, 2020 17:18

Jak ci się podobało wejście JJS? :-D
Admete - Pon 16 Mar, 2020 17:50

Akurat to widziałam już wcześniej. A teraz Kingdom sezon drugi. Jaki atak zombie na początku. Matko jedyna :lol:
BeeMeR - Pon 16 Mar, 2020 18:10

Dawaj znać jak to się ogląda (i czy się konkretnie kończy ;) ) może się skuszę :mrgreen:
Aragonte - Pon 16 Mar, 2020 18:13

Admete napisał/a:
Akurat to widziałam już wcześniej

Czyli niespecjalnie ci się podobało :wink:

Admete - Pon 16 Mar, 2020 19:18

BeeMeR napisał/a:
Dawaj znać jak to się ogląda (i czy się konkretnie kończy ) może się skuszę


Z tego co wiem, to planują dalsze sezony, więc trochę mi się nie chce oglądać. To by było ok, jakby faktycznie tym sezonem kończyli. Zrobione z przytupem i rozmachem. Bardzo filmowe.

Aragonte napisał/a:
Czyli niespecjalnie ci się podobało


Były zabawniejsze momenty. Przyznam się jednak, że bardziej mnie interesują historie z pacjentami, niż powtórka z rozrywki typu ich czterech, jedna ona :roll: Brakuje jeszcze jakiejś bohaterki. Najzabawniejszy jest Pasikonik - i jak na razie ma najwięcej do zagrania. Plus pan znany mi z Miseang, który gra uroczego maminsynka.

Trzykrotka - Pon 16 Mar, 2020 19:58

Nic nie wiadomo, może się jeszcze objawić jakiś romans wśród takich całusników. Obstawiam Pasikonika :-D poza tym formuła "4 panów jedna pani" (w porywach do dwóch pań, bo BoRa miała też niezły wątek) sprawdziła się doskonale w AM1988. To jest jak chodzi o dynamikę postaci ten sam schemat.
Scen zabawnych było więcej, ja też chichralam się przy negocjowaniu kontraktu pana Misaeng :mrgreen: i przy dorocznej spowiedzi Pasikonika pod tytułem "ja nie chcę być lekarzem!" Oraz spotkanie tej piątki w pakamerze na pierwszym roku studiów było boskie. Pacjenci jak pacjenci. Co drama medyczna, to te same historie. Mniej więcej. Dla mnie bedzie to drama o lekarzach i strasznie się na nią cieszę.
A prawda, jeszcze próba zespołu i miny panów na dźwięk wokalu pani :rotfl:

Admete - Pon 16 Mar, 2020 20:55

Trzykrotka napisał/a:
Dla mnie bedzie to drama o lekarzach


Dla mnie też, ale inaczej. Będę oglądać albo nie, zależy czy mi się nie znudzi, ale nie będę pisać o dramie - tak na wszelki wypadek. Żeby wam nie psuć odbioru :kwiatek:

Trzykrotka - Wto 17 Mar, 2020 00:05

Ależ pisz :kwiatek: Najwyżej będziemy dyskutować. To już nie te czasy, żeby mnie bolało, że komuś nie podoba się to, co mnie.

Jaka piękna była scena z Classic w When The Weather Is Fine :serduszkate: i ten wyobrażony walc wokół ekranu. Chciałabym znaleźć czas na powtórkę Classic, tak strasznie dawno widziałam ten film i pamiętam tylko niejasno jakieś fragmenty. I jak przyjemnie wita się tę dramę po krótkiej przerwie :serce: Matka Hae Won - co za dziwna kobieta. Bardzo dziwna, bo nadal nie rozumiem, czemu właściwie od zawsze była taką piękną bryłą lodu. Aktorka jest dobrze dobrana, niby piękna, ale jest w niej coś niemiłego. Jak spokorniała przy niej niemiła ciotka! Widać, która z sióstr jest samicą Alfa..
Wydaje mi się, że romans Hae Won i Eun Seopa przyspieszy, być może dzięki katalizatorowi, jakim jest pojawienie się tego drugiego (mam nadzieję, że tylko przemknął przez ich życie) i nieudane zabiegi tej drugiej (tak mi się zdawalo, że ona czuje miętę do Eun Seopa).
Jutro będę niewyspana, ale trudno, musiałam to obejrzeć. I potłumaczyć odcinek 2 :banan_Bablu:

BeeMeR - Wto 17 Mar, 2020 09:15

U mnie ciag dalszy wyprawy wojennej, walki w błocie, odzyskiwanie dobrego imienia, śmierć i błoto
Admete - Wto 17 Mar, 2020 09:21

To może będę. Na razie najśmieszniejsza scena to ta ze spowiedzią Pasikonika i rytuałem upijania się z bratem. Rozumiem, że cameo tego aktora było obowiązkowe ;) Poza tym próba zespołu. Jak ona mogła wypić te surowe jajka? :lol: A najbardziej poruszyła mnie scena z matką. I sceny z kobietą, która najpierw była najbardziej pechową, a potem najszczęśliwszą z kobiet na świecie. Pogodę zaraz obejrzę. Tak samo Nobody. Natomiast Cursed się kończy i obejrzę dwa ostatnie odcinki jutro.
Aragonte - Wto 17 Mar, 2020 09:28

BeeMeR napisał/a:
U mnie ciag dalszy wyprawy wojennej, walki w błocie, odzyskiwanie dobrego imienia, śmierć i błoto

Jak ci się podobał moment, kiedy Deokman zorganizowała - na jakiś czas - obronę, wykorzystując to, czego uczył ich z uporem Yushin?

Admete - Wto 17 Mar, 2020 09:45

Yushin :serce2: Bidam :? Drugiej części dramy nie znam. U mnie się skończyła na pokonaniu Mishil, obejrzałam tylko ostatni odcinek.
Aragonte - Wto 17 Mar, 2020 10:00

Admete napisał/a:
To może będę. Na razie najśmieszniejsza scena to ta ze spowiedzią Pasikonika i rytuałem upijania się z bratem. Rozumiem, że cameo tego aktora było obowiązkowe ;) Poza tym próba zespołu.

Admete, zdecydowanie wolę, kiedy piszesz wprost, co ci się podoba, a co nie, zamiast ściemniać :-) Ja np. w ogóle nie obejrzałam połowy odcinka doktorków (nie miałam kiedy albo nastroju), więc części scen nie widziałam. I kiedy obejrzę, to być może przyznam ci rację.

A swoją drogą widzę, że nasz Samuraj pozostaje nadal Pasikonikiem, biedak :lol:
Jego bohater w doktorkach fajnie radzi sobie z dziećmi.
A rozbawiła mnie lekko scenka nieudanego dawania łapówki lekarce - w książce siedziała koperta :-P

Admete - Wto 17 Mar, 2020 10:07

Aragonte napisał/a:
że nasz Samuraj pozostaje nadal Pasikonikiem, biedak


Mogę go nazywać Samurajem ;) Albo Andrea :lol:

BeeMeR - Wto 17 Mar, 2020 10:24

Aragonte napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
U mnie ciag dalszy wyprawy wojennej, walki w błocie, odzyskiwanie dobrego imienia, śmierć i błoto

Jak ci się podobał moment, kiedy Deokman zorganizowała - na jakiś czas - obronę, wykorzystując to, czego uczył ich z uporem Yushin?
fajna scena - to w ogóle dobra drama. Yushina lubię :mrgreen: Bidama nie znam jeszcze :wink:
Admete - Wto 17 Mar, 2020 15:29

Część bez Bidama jest lepsza ;) Obejrzałam 5 odcinek Pogody. Bardzo dobry odcinek, ale chciałabym, żeby coś drgnęło między bohaterami. Nie rozumiem matki Hae Won - dlaczego jest tak zdystansowana? Niby wiemy, że w czasach młodości też taka była, ale co powstrzymuje ją teraz od tego, by szczerze porozmawiać z córką? I jaki był ojciec Hae Won? Dlaczego ją bił? W młodości wydawał się sympatyczny i kochający. Dużo pytań, mało odpowiedzi. Kibicuję Hwi w jej zadurzeniu w koledze ze szkoły.
Aragonte - Wto 17 Mar, 2020 17:06

Admete napisał/a:
Część bez Bidama jest lepsza ;)

Ja tam nie wiem, bo zawisłam na którymś tam odcinku :wink: Ale pewnie dramie zaszkodziło przedłużanie, czyli ma standardowe wady dramowe. Ja najbardziej lubię warstwę przygodową i ukazanie mechanizmów władzy i manipulacji. Romansu to raczej nie ma.

Trzykrotka - Wto 17 Mar, 2020 20:16

Mam dokładnie te same wrażenia co ty, Admete. Zastanawiam się też, czy aby tam nie chodzi o dwóch mężczyzn. Jeden ją bił, drugiemu przyniosła kwiaty na grób. Jeden był łagodny, miły i zwyczajny, ale widzieliśmy, że Hae Won przed katastrofą była panienką z bardzo dobrego domu, zamożną mieszkanką Seulu. Coś mi się wydaje, że "ojców" było dwóch.
Wygląda też na to, że chłopak, który pojawia się na końcu odcinka w jakiś sposób sprawi, że Hae Won i Eun Seop popatrzą na siebie z miłością - to znaczy ona na niego, bo ona na nią już od dawna tak patrzy. Jeśli pojawią się napisy, to dziś obejrzę 6 odcinek.
Edit; post dotyczy Pogody, nie Królowej :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group