To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Wiedźmin - ekranizacja prozy Sapkowskiego by Netflix

Trzykrotka - Śro 19 Wrz, 2018 10:13

Ja też lubię. Co innego, gdyby okazalo się, że żadna aktorka odpowiadająca książkowemu wyglądowi nie umiała grać, albo nie pasowałaby - whatever. Ale szukanie od razu kogoś żywcem innego - to mi pachnie ciągniętą na siłę poprawnością polityczną, taką jak w oglądanym kiedyś przeze mnie Kopciuszku, który był bardzo czarną dziewczyną z białymi rodzicami i skośnookim księciem.
Agn - Pią 21 Wrz, 2018 13:39

Jako rzeklam - podobny zestaw widzialam w teatrze i nie ruszylo mnie to. Jestesmy biali i bialocentryczni, bo z tym sie utozsamiamy, ale zapominamy, ze wyglad to nie wszystko, a w zasadzie nie jest to cos, co definiuje postac :thud: . Zreszta i tak nikt z obsady nie bedzie wygladal tak jak sobie to kazdy fan wyobraza, bo to niewykonalne, wiec nie ma co strzepic klawiatury. ;)
Akaterine - Pią 21 Wrz, 2018 14:10

W teatrze jest jednak więcej miejsca dla wyobraźni, a bardziej niż wygląd (czy scenografia) liczy się treść. Film jest w większej mierze sztuką wizualną. Jeżeli jakaś postać jest przedstawiona w określony sposób w książce - jeżeli chodzi o kolor włosów, oczu, skóry itp. - to nie powinno być problemem wybranie lub ucharakteryzowanie aktora w odpowiedni sposób. Co innego, gdy wygląd nie jest opisany szczegółowo, wtedy twórcy mogą poszaleć.
Szafran - Pią 21 Wrz, 2018 14:13

Agn napisał/a:
Jako rzeklam - podobny zestaw widzialam w teatrze i nie ruszylo mnie to. Jestesmy biali i bialocentryczni, bo z tym sie utozsamiamy, ale zapominamy, ze wyglad to nie wszystko, a w zasadzie nie jest to cos, co definiuje postac :thud: . Zreszta i tak nikt z obsady nie bedzie wygladal tak jak sobie to kazdy fan wyobraza, bo to niewykonalne, wiec nie ma co strzepic klawiatury. ;)


Kumpel ze studiów, z polskim obywatelstwem, świetnie mówiący po polsku, miał rysy z Azji Płd.-Wschodniej, a z pochodzenia czuł się Grekiem i miał greckie korzenie (rodziców mieszanych). Mnie notorycznie ktoś zagaduje po angielsku i pyta, skąd jestem albo się dziwi, że mówię po polsku:P A przodków mam nieprzyjezdnych:P

A na scenie/ekranie wszystko się zdarza, czasem kobiety grają role męskie i odwrotnie. Ależ Hamletem była Budzisz-Krzyżanowska:).
Afera z Ciri, od tego trzeba zacząć, była fake newsem i nie było żadnego casting callu osoby przynależącej do "mniejszości etnicznej". Potwierdzona przez producentów informacja mówiła coś wręcz odwrotnego, o poszukiwaniu aktorki u nas, w PL :P .
Ale akurat w przypadku Ciri, co do której pochodzenia były różne teorie, nieco egzotyczny wygląd bardzo byłby sensowny.

Tamara - Pią 21 Wrz, 2018 15:53

Trzykrotka napisał/a:
Ja też lubię. Co innego, gdyby okazalo się, że żadna aktorka odpowiadająca książkowemu wyglądowi nie umiała grać, albo nie pasowałaby - whatever. Ale szukanie od razu kogoś żywcem innego - to mi pachnie ciągniętą na siłę poprawnością polityczną, taką jak w oglądanym kiedyś przeze mnie Kopciuszku, który był bardzo czarną dziewczyną z białymi rodzicami i skośnookim księciem.

Ależ to wcale nie musi być skutek poprawności - np jeżeli Kopciuszek rozgrywałby się w Japonii , gdzie biali imigranci adoptowaliby dziecko czarnoskórego amerykańskiego żołnierza , a miejscowy arystokrata szukałby żony , wcale nie jest to niemożliwe :-P

Aragonte - Pią 21 Wrz, 2018 16:36

Szafran napisał/a:
A na scenie/ekranie wszystko się zdarza, czasem kobiety grają role męskie i odwrotnie. Ależ Hamletem była Budzisz-Krzyżanowska:).

Pamiętam, świetna była :mrgreen: A "Hamlet" był w tłumaczeniu Barańczaka.

Admete - Pią 21 Wrz, 2018 17:22

Japończycy nie lubią dzieci z małżeństwa mieszanych. Jeszcze teraz mają z tym problem. Nawet Koreańczycy byli dla nich gorsi. Ostatnio coś się w tym względzie zmienia, ale powoli.
Tamara - Pią 21 Wrz, 2018 21:41

Ojtam, Admete, to hipotetyczne rozważanie prawdopodobieństwa sytuacji, wobec tego zamiast Japończyków mogą być dowolni dalekowschodni Azjaci wedle uznania :mrgreen:
BeeMeR - Pią 21 Wrz, 2018 21:54

Tamara napisał/a:
mogą być dowolni dalekowschodni Azjaci wedle uznania
oni wszyscy mają obsesję na punkcie czystości krwi ;)
Admete - Sob 22 Wrz, 2018 08:53

Te wszystkie rejestry rodzinne... ;)
praedzio - Sob 22 Wrz, 2018 08:55

Trochę szkoda, bo mieszanki im tylko na dobre wychodzą. Przynajmniej dla mnie przyjemniejsi dla oka wtedy są. ;)
Admete - Sob 22 Wrz, 2018 08:56

Bez mieszanek też ładni i ładne ;)
praedzio - Sob 22 Wrz, 2018 09:04

Yyyyy.... :wink:
Admete - Sob 22 Wrz, 2018 09:17

Yyyy.. to ja mam przy czarnoskórych o ile nie są mieszankami :-P Rasistką nie jestem, po prostu mam taki, a nie inny gust i go nie przeskoczę.
BeeMeR - Sob 22 Wrz, 2018 09:27

Oni chyba wolą chirurgię plastyczną by być przyjemniejszymi dla oka :wink: niektórzy przynajmniej :wink:

Przy czarnoskórych też mam yyy :-P przy skośnych tylko niektórych :wink:

praedzio - Sob 22 Wrz, 2018 10:48

To ja już wolę czarnoskórych. ;)
Admete - Sob 22 Wrz, 2018 10:51

Wole drobne rysy twarzy, mniej wyraziste.
praedzio - Sob 22 Wrz, 2018 11:35

Jednakowoż obie rasy mają niewybaczalną wadę: brak piegowatych rudzielców na stanie. ;) Peruki i farbowane kłaki się nie liczą. ;)
Admete - Sob 22 Wrz, 2018 11:40

Mnie rudzi są obojętni, ogólnie kto się podoba, to się podoba, a kto nie ten nie ;)
Aragonte - Sob 22 Wrz, 2018 11:53

praedzio napisał/a:
Trochę szkoda, bo mieszanki im tylko na dobre wychodzą. Przynajmniej dla mnie przyjemniejsi dla oka wtedy są. ;)

To znaczy zaczynasz odróżniac jednego od drugiego :-P

praedzio - Sob 22 Wrz, 2018 13:23

Też. :mrgreen:
Trzykrotka - Sob 22 Wrz, 2018 13:53

Ja mam zdecydowane i mocne YYY przy rozlanych bladawcach :confused3:
A Ciri - żeby wrócić do tematu - niechby sobie nawet była nie jasną blondynką, byle grała. Jak duży ma być zakres czasowy tej nowej adaptacji? Od jej dzieciństwa do dorosłości, czy inaczej?

Fibula - Sob 22 Wrz, 2018 16:32

Chyba miały być opowiadania. :mysle:
Deanariell - Sob 22 Wrz, 2018 19:17

Henry Cavill jako Wiedźmin? :mysle: Faktycznie za ładny jakiś taki... Najbardziej mi ten jego kartoflowaty nos przeszkadza - Geralt takiego nie miał. :-P :lol: A tak serio, to wszystko jedno w sumie - gorzej niż w wersji polskiej nie będzie, chociaż mnie się Żebrowski akurat podobał w tej roli. ;) Natomiast elfy jako Indianie i gumowe potwory... :frustracja: :roll: Lubię Indian, ale niekoniecznie w Wiedźminie. :zalamka: :-P
Agn - Sob 22 Wrz, 2018 23:34

Deanariell napisał/a:
mnie się Żebrowski akurat podobał w tej roli.

Mnie też. I w tej charakteryzacji też.
Cavill ma kartoflowaty nos? :mysle:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group