To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

BeeMeR - Nie 15 Paź, 2017 20:01

Admete napisał/a:
Wspaniali są oboje i mają najlepsze sceny w dramie :)
Oj, zdecydowanie :lol:
Jestem już w 14. odc i pan kucharzy :lol:
Szybko się to ogląda, biorąc pod uwagę, że nie interesuję mnie regularne nasiadówki dostawców, dogryzki z mamusią Rudej i jej poczynania, przydługie dialogi itp.
:P
Jaka śliczna bariera między posłaniami :lol:
Zachwyconam :rotfl:

Trzykrotka - Nie 15 Paź, 2017 20:13

Bo In Guk, sądząc z różnych plotek, to facet i temperamentny i kochliwy. Jakżeż to tak, żadnej reakcji na pocałunek ładnej kobiety? No to zareagował :mrgreen:

Wzięłam głeboki oddech i zapuściłam się na głęboką wodę, czyli w Revolutionery Love. Chyba wolę ten drugi tytuł, Byun Hyuk's Love. Zaświtała mi mała nadzieja w sercu, kiedy zobaczyłam logo tvn - oni raczej mają pomysły na dramę, prawda? :trzyma_kciuki:
Po piewszym odcinku widzę, ku swojej uldze, światelko w tunelu. Na pewno drą się i dużo biegają: SoRa za pracodawcą, SiWon za zdradziecką dziewczyną itd. Decybeli jest duzo. Za dużo też jest mimiki Siwona. Znaczy tak: jego ruchliwa twarz i dziesięć min w minucie to zawsze był jego znak rozpoznawczy. Ale tutaj Siwon wygląda trochę jakby nie do konca był pewien swojej postaci. Jak Seksowny Ajussi w pierwszych odcinkach TGL, kiedy trochę szarżował, zanim uchwycił właściwy ton dla Dokko Jina. W SWP Siwon był w roli od pierwszej sceny, tutaj jakby dopiero sie w nią wpasowywał. Takie mam wrażenie. Ale za to jest bardzo dobry w chwilach, w których nie pajacuje. Dla jego postaci wymyślili coś fajnego: otóż ważne chwile w życiu Byun Hyuk pointuje wierszami, które Siwon czyta z offu. Kiedy zakochuje się w SoRze (Baek June), brzmi nieśmiertelny "przyszłaś do mnie i stałaś sę kwiatem."
Rodzinka to coś wypisz wymaluj jak ci z Dostawców: krewki tatuś - czebol, piękna mama zastawiająca synalka własnym ciałem, odpowiedzialny hyung pracujący z ojcem w firmie. Przy czym tatusia gra Mao :banan: a brata policjant z Heartless City, narzeczony "brzydkiej" panny Oh.
Pokrótce o postaciach" Baek June (SoRa) skońcyła dobre studia i mogłaby pracowac na etaacie i stałej umowie, ale nie chce. kryją się za tym jakieś rodzinne urazy, poza tym twierdzi ona (coraz częściej o tym w dramach!), że stabilna praca to mrzonka, bo wywalają z nije tak samo jak z kazdej innej i trzeba się płaszczyć. A na dobrych pracach dorywczych można zarobić tyle samo. Sprzata więc, remontuje, sprzedaje kawę, kelneruje, roznosi próbki - robi wszystko cokolwiek może przynieśc jej dochód.
Byun Hyuk to klasyka gatunku, rozpuszczony czebolski drugi syn, którego tatuś okłada kijem do golfa, kiedy wyjątkowo narozrabia. Oczy na świat otwiera mu spotkanie z June. On jest świadkiem jej scysji z mieszkanką hotelu, w którym ona sprząta, zachwyca go jej odwaga i godność. Wywalają ich razem, ona bierze go za pracownika i bierze pod opiekę. Spędzają razem popołudnie, podczas ktorego przed czebolowiczem otwiera się egzotyczny świat zarobków i stawek, oraz cen w Republice Korei.
Ten trzeci to przyjaciel jej, a niańka jego. Jest garniturowym managerem w korporacji ojca Byun Hyuka, a jego robota to opieka(pilnowane) "panicza," rozdzielanie łapówek, tuszowanie wyskoków a także - dosłownie - obrywanie za niego po zadku. Jest autentycznym chłopcem do bicia... :shock: Panowie wychowali się razem, bo ojciec Drugiego służy u prezesa Byuna. Manager traktuje podopiecznego dość bezceremonialnie ale widać, że gniew na całą tę nierówność społeczna aż w nim buzuje. Ewidentnie i on kocha się w June, ale ma fatalny timing.
Zobaczymy :trzyma_kciuki:

Różowa wstążeczka w Deliverymanie oraz nocne nagabywanie biednego Dołeczka przez Rudą - o, to było cudne :rotfl:

Agn - Nie 15 Paź, 2017 21:28

*chwyta się tego światełka w tunelu* Dajesz mi nadzieję, Trzykrotko złota!
Aragonte - Nie 15 Paź, 2017 21:30

Trzykrotka napisał/a:
Bo In Guk, sądząc z różnych plotek, to facet i temperamentny i kochliwy. Jakżeż to tak, żadnej reakcji na pocałunek ładnej kobiety? No to zareagował :mrgreen:

I to jak zareagował :mrgreen: :lol: :wink:

Poczekam do przyszłego tygodnia z testami czegoś nowego, do tego czasu może IRY skończę. A na razie zrobiłam małą przerwę w oglądaniu i weryfikuję końcówkę Arang 4, żeby móc wysłac do Trzykrotki na betowanie.
Trzykrotko, w pewnej rozmowie Nefryta z Yamą (na temat zamiany ciał :wink: ) jest zamierzony anachronizm, tzn. słowo wyjęte z innego kręgu kulturowego :wink: Obadaj, czy to zagra, dzisiaj mi wpadło w klawiaturę i postanowiłam spróbować.
To wracam do Arang, niedużo już mi zostało.

BTW I Remember You dobrze mi się ogląda, mimo że zasadniczo wiem, kto jest kim - doceniam dialogi, bo są nieźle napisane. Jest i humor, i nieco powagi. Dobra drama, ciekawe, czemu miała tak kiepską oglądalność w Korei :mysle:

Trzykrotka - Nie 15 Paź, 2017 22:03

No własnie, nad niepowodzeniem IRY wszyscy sobie głowę łamali. Cieszę się, że oglądasz, Aragonte :kwiatek: Może i Agn i BeeMer kiedyś się zachęcą.

Nie traćmy nadziei, Agn :kwiatek: Może będzie z tego oglądalna drama :trzyma_kciuki:
Ja zaś wreszcie doczekałam się ognistego kissu pomiędzy Su Man i Lu Li Chengiem (ależ to jest facet :serduszkate: Wkuchennym fartuszku wygląda obłędnie, a to najwyższa kategoria zajebistości. I całuje jak marzenie. A w tym czasie Alex włazi na krzesło w restauracji, bo Ma La Tang mu kazała w ten sposób udowodnić, że ją kocha :frustracja: Pobierajcie się jak najszybciej, pasujecie do siebie!
I może, zachęcona przykladem Aragonte, zrobię jakies literki do Faith.
Popatrzcie, to Ognista Kobieta jako sędzina w WyWS

A tutaj ktoś z Faith, kogo kojarzę z innej roli: jeden z Suribagów, który grał stalkera w Cheese In The Trap


Czekam na Arang :banan_Bablu:

Agn - Nie 15 Paź, 2017 22:10

Trzykrotka napisał/a:
Może i Agn i BeeMer kiedyś się zachęcą.

Na pewno. Nie po to zdobywałam, by nie obejrzeć. Zwłaszcza, że mam wielką ochotę zobaczyć In Guka w czymś jeszcze. :)
Trzykrotka napisał/a:
Nie traćmy nadziei, Agn Może będzie z tego oglądalna drama

A w razie Niemca będziemy się wzajemnie wspierać. :D
Trzykrotka napisał/a:
Ja zaś wreszcie doczekałam się ognistego kissu pomiędzy Su Man i Lu Li Chengiem (ależ to jest facet Wkuchennym fartuszku wygląda obłędnie, a to najwyższa kategoria zajebistości. I całuje jak marzenie. A w tym czasie Alex włazi na krzesło w restauracji, bo Ma La Tang mu kazała w ten sposób udowodnić, że ją kocha Pobierajcie się jak najszybciej, pasujecie do siebie!

Wiedziałam! Wiedziałam, że tak zareagujesz! :rotfl: Też to "wskakuj na krzesło i krzycz, że mnie kochasz" mnie... ehm... powaliło. Bo przecież nie ognisty pocałunek Su Man z Li Chenem, gdzieeee tam. Wcale nie powtarzałam tego kisu jak poryta fefnaście razy, nie robiłam obrazków i absolutnie nie wzdychałam z emocji. Nieeeee... :D
Piękny był, prawda? :serce:
Trzykrotka napisał/a:
A tutaj ktoś z Faith

Z Faith? :mysle:

Kurde blat... zUe wieści... dopadła mnie kolejna przeklęta piosenka. Zachciało mi się sprawdzać, kim jest LuHan. :frustracja: RATUNKU!!!!!!!!!!! :cry2:

Aragonte - Nie 15 Paź, 2017 22:13

Trzykrotka napisał/a:
I może, zachęcona przykladem Aragonte, zrobię jakies literki do Faith.

Idzie ci i tak znacznie szybciej niż mnie - toż ja zrobiłam dopiero cztery odcinki :rumieniec:

No dobra, włączę sobie jeszcze IRY - btw mam wrażenie, że tłumaczyły dwie różne osoby, bo powtarzające się na końcu odcinka i początku następnego fragmenty dialogu są przełozone czasem dośc różnie :mysle:

Agn napisał/a:
Na pewno. Nie po to zdobywałam, by nie obejrzeć. Zwłaszcza, że mam wielką ochotę zobaczyć In Guka w czymś jeszcze.

Była to i moja motywacja :wink:

I pokażcie to kissu :mrgreen:

Agn - Nie 15 Paź, 2017 22:26

Aragonte napisał/a:
I pokażcie to kissu

Mówisz i masz - nawet znalazłam: https://www.youtube.com/watch?v=NZvdSJtxibY

Aragonte - Nie 15 Paź, 2017 23:09

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
I pokażcie to kissu

Mówisz i masz - nawet znalazłam: https://www.youtube.com/watch?v=NZvdSJtxibY

:thanx:

Jak oni szeleszczą... Nie mogę się przestawiac z koreańskiego :wink:
No, kissu ładny - panna zaczęła, ale potem stchórzyła i zwiała :wink:
Czy ona durzy się w tym Alexie, na którego ciągle psioczycie?

Idę pod prysznic, a potem obejrzę sobie do poduszki IRY nr 9. Oby mnie nie wciągnęło za bardzo, bo jutro trzeba normalnie iśc do pracy.

BeeMeR - Nie 15 Paź, 2017 23:19

Kissu ładny, Agn go chyba prezentowała - albo fotki :kwiatek:

Skończyłam Dostawców - com się naprzewijała to moje, ale to tylko pół-dobra drama i na drugie pół nie miałam ochoty :P ale z pierwszego się cieszę - zwłaszcza z pary nr 2 :serduszkate:

Agn - Nie 15 Paź, 2017 23:24

Aragonte napisał/a:
Czy ona durzy się w tym Alexie, na którego ciągle psioczycie?

Thaaaak... nie rozumiemy z Trzykrotką, co ona w tej sierocie widziała. Straszna z niego pierdoła. :?
Aragonte napisał/a:
No, kissu ładny - panna zaczęła, ale potem stchórzyła i zwiała

Panna się skapnęła, że całuje nie tego faceta. Znaczy się jak dla mnie wreszcie tego, co trzeba, ale ona chciała tego całego Alexa. No i cóż, wycofała się, choć miło, że nie z wrzaskiem. ;)

Aragonte - Nie 15 Paź, 2017 23:39

Agn napisał/a:
Panna się skapnęła, że całuje nie tego faceta. Znaczy się jak dla mnie wreszcie tego, co trzeba, ale ona chciała tego całego Alexa.

Ej, to znaczy, że wasz chiński generał jest tu Drugim i panny nie dostanie?
Pffff.

No dobra, wracam do IRY 9 - In Guk i białe chłodne wino do poduszki :wink:

Agn - Nie 15 Paź, 2017 23:45

Aragonte napisał/a:
Ej, to znaczy, że wasz chiński generał jest tu Drugim i panny nie dostanie?
Pffff.

Panowie idą łeb w łeb. Drama jest na podstawie jakiejś książki, gdzie panna zdobywa Alexa i jest homo happiness w związku z tym. Drama zaoferowała widzom dwa odcinki końcowe z zakończeniem do wyboru. Pod odcinkiem zgodnym z literackim pierwowzorem widzowie suchej nitki nie zostawili. Pod zakończeniem, w którym ogarnięta Su Man wpada w ramiona Li Chena same ochy i achy. :)
Zgodnego z książką zakończenia nie oglądałam i udaję, że nie istnieje. Zresztą nie udało mi się go znaleźć, choć dla uczciwości się rozejrzałam. ;)

Aragonte - Nie 15 Paź, 2017 23:56

Ja bym się nawet nie rozglądała :-P

Jaką piękną randkę w ciemno miał jeden z detektywów z IRY, ten, który nie lubi Hyuna/Davida i uparcie odmawia nauczenia się jego amerykańskiego imienia :lol: Ja go znam ze Smoków jako ochroniarza Bang Wona. No a potem zdecydowanie zrobili nawiązanie do Sherlocka - Hyun był przeszczęśliwy, bo trafił się seryjny morderca :lol:
Pan Brewka bardzo dobrze wypada.
Ogółem jak na dramę z morderstwami w tle ona jest zaskakująca lekka w tonie, chociaż są poważniejsze momenty i poważne wątki.

Agn - Pon 16 Paź, 2017 00:11

Na dobranoc (jutro chyba nie wstanę do pracy...) - w ramach oglądania różnych takich ciekawych mniej lub bardziej...
Wampir wampirzasty doczekał się takiego FV: https://www.youtube.com/watch?v=Swhp7LfLfks
Co montaż potrafi zrobić. Toż to z tego... czegoś, co lata świetlne temu odważnie usiłowałam obejrzeć z Zooshe, dochodząc do wniosku, że początki Kim Woo Bina na pewno też są warte zapoznania się. M/w po kwadransie doszłyśmy do wniosku, że dłużej tego nie zniesiemy i AŻ TAK Kim Woo Bina nie lubimy. ;)
To ten szambowaty sitcom z wampirami z obcej planety. No ale na montażu fanki wygląda nienajgorzej (do tego świetnie dobrana piosenka).

Btw właśnie sobie przypomniałam, że LSH grał też w WC (ale tam mi się nie podobał) i, że tak użyję ostatnio ulubionego tekstu z demotywatorów - ten moment, kiedy uświadamiasz sobie, że w White Christmas grał też zły książę Yoo... ;)

BeeMeR - Pon 16 Paź, 2017 06:53

Agn napisał/a:
ten moment, kiedy uświadamiasz sobie, że w White Christmas grał też zły książę Yoo...
Ja ostatnio odkryłam, że pan od 7-dniowej królowej miał cameo w Koszmicie - jako starszy, zabity brat Beli i Drugiego ;)
https://www.youtube.com/watch?v=oOW__XJ1Mds

Ciekawe, ile innych znanych twarzy poznałabym obecnie ;)

edit:
A w KOHS gra też mentor z Producentów.
Btw. już sobie przypomniałam, co mnie (tymczasowo) odrzuciło od dramy przed weekendem i się przerzuciłam na Dostawców - scena gdy panna ubiera rękaw swetra na głowę i zastanawia się w głos, czemu jej głowa tak urosła :frustracja:
No doprawdy świetny pomysł na heroinę :deprecha:
Jeszcze w 1-2. odc. to rozumiem, ale 5. to trochę daleko.
Nic to, niniejszym kontynuuję dla panów :mrgreen: a siostrzyczki przewijam ile się da :P

Agn - Pon 16 Paź, 2017 07:43

BeeMeR napisał/a:
scena gdy panna ubiera rękaw swetra na głowę i zastanawia się w głos, czemu jej głowa tak urosła

Tiaaaaa to było haha-śmieszne. Mnie też Popcorn Unni wydaje się upośledzona, ale cóż poradzić. Coś musi w sobie mieć, że dwóch fajnych facetów za nią gania.
BeeMeR napisał/a:
A w KOHS gra też mentor z Producentów.

Kto grał mentora w Producentach? Bo gra też mentor z Healera. :)

Aragonte - Pon 16 Paź, 2017 09:54

Ja poznałam tylko mentora z Healera.
A popcorn unni mnie irytowała, ale nie przewijałam - jak mnie coś nudziło albo drażniło, to intensywniej wyszywałam i tyle :-P Każdy ma swój sposób na dramy :-P

Dojechałam wczoraj do 11. odcinka YRY.

Trzykrotko (pytam ciebie, nie Admete, bo Admete nie interesują aż tak emocjonalne rozkminy), czy tobie też się wydawało, że Hyeon wysyłał bohaterce mylące sygnały (przez problemy z odczytywaniem ludzkich emocji czy co? :mysle: ) i nic dziwnego, że spróbowała sama się zdecydowac na, ekhm, pogłębienie znajomości? Toż ona mu w zasadzie złożyła pewną deklarację ("bałam się, że już nigdy cię nie zobaczę"), a on zamiast zachowac ostrożny dystans, podszedł bliżej (i odpowiedział, że jednak zdołała go zobaczyc czy coś w tym stylu), na tyle blisko, że mogło dojśc do kissu. Czy on potraktował ją literalnie, dosłownie i stąd ta zmyłka? Co właściwie siedzi w głowie Hyeona?
Pewne jego zachowania można interpretowac jak flirciarskie, IMHO, nawet jeśli nasz koreański Sherlock nie miał kompletnie niczego dwuznacznego na myśli (za to scenarzyści mieli :-P ). BTW mam wrażenie, że ta dwójka nie ma problemu z fizycznym kontaktem. Podobało mi się, jak bohaterka przeturlała bohatera na dywanie przed nakładaniem opatrunku, tj. zaskoczyło mnie, że bez problemu jej na to pozwolił :mrgreen: A to kawał chłopa jest, a ona drobniutka.

W tym 11. odcinku IRY jest uroczy PPL - scena z kupowaniem poduszek :lol: Pamiętasz to, Trzykrotko? Cudna była :rotfl:

Admete - Pon 16 Paź, 2017 10:29

Ja tego zupełnie nie pamiętam, ale tez oglądałam raczej dla wątku kryminalnego, a ty na fali z In Gukiem ;)
Aragonte - Pon 16 Paź, 2017 10:31

Admete napisał/a:
Ja tego zupełnie nie pamiętam, ale tez oglądałam raczej dla wątku kryminalnego, a ty na fali z In Gukiem ;)

Dla kryminalnego też oglądam, ale weź pod uwagę, że znam spoilery od samego początku :wink: więc nie interesuje mnie aż tak bardzo dociekanie "kto?" (w końcu znam już odpowiedzi), interesuje mnie raczej "jak?", także to, jak to jest zagrane, przekazane w dramie. Bardzo przyjemna drama, nie powiem. Na razie mam wrażenie, że nadająca się do powtórek, a nie jednorazowa.
Zastanawiam się, jak te dialogi brzmiałyby po polsku :mysle:

Na przykład ten ze sceny z kupowaniem poduszki :lol:

Cytat:
Sprzedawca:
So you have problems with your neck and back?

Cha Ji An:
Yeah. I had a physical fight with a punk recently and got shoved.

Sprzedawca:
It must have been a good shove, right?

Cha Ji An:
Yeah, I almost died and barely sur...vived...

[Sprzedawca szczerzy się znacząco do Hyeona i unosi kciuki w górę :lol: ]

Sprzedawca:
This pillow you are looking at is the second best pillow in the world.
Won't you ask what is the best pillow in the world?

Cha Ji An:
What is it?

Hyeon:
Don't ask.

Sprzedawca:
That is serving as each other's arm pillow for a loved one.

Trzykrotka - Pon 16 Paź, 2017 10:33

Aragonte, fighting :kwiatek: IRY mus będzie powtórzyć - nie pamiętam poduszek :mysle:
Zajrzałam do II odcinka Siwona i - uff.... nie drą się. Wrzeszczy tylko tatuś - czebol na synusia - czebolowicza. Może nie będzie tak źle :trzyma_kciuki:

Aragonte - Pon 16 Paź, 2017 10:41

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte, fighting :kwiatek: IRY mus będzie powtórzyć - nie pamiętam poduszek :mysle:

Zerknij na poprzedni post - dorzuciłam dialog z tej sceny :mrgreen: Jest króciutka, ale zabawna. Bohaterka kupowała sobie poduszkę po wyjściu ze szpitala, do którego trafiła po porwaniu i poturbowaniu przez przestępcę, więc to, co mówiła, należy odczytywac dosłownie, podczas gdy sprzedawca poduszek potraktował to jako eufemizm dotyczący zupełnie innej fizycznej aktywnosci, a za "winowajcę" uznał towarzyszącego bohaterce Hyeona :lol:

BTW ilekroc widzę Hyeona jeżdżacego na mopie i sprzątającego dom, to zastanawiam się, czy to nie efekt uboczny... eee... no, może jakaś kompensacja albo czynnośc zastępcza :twisted: Wiem, okropna jestem :-P

A co do dramy z Siwonem - na pewno to się uspokoi.

Trzykrotka - Pon 16 Paź, 2017 11:16

Piękny ten dialog :lol: W ogóle go nie pamiętałam, ale i tak widzę, że drama będzie zdecydowanie do powtórzenia.
Przypomniała mi się słynna rozmowa w recepcji motelu na godziny z Jab We Met, kiedy to kompletnie nie zorientowana kobieta zastanawiała się "ile czasu potrzeba," mając na myśli wypoczynek, jej towarzysz w duchu pękał ze śmiechu, a recepcjonista przyglądał się jej z podziwem - aż dwie godziny! :rotfl:

BeeMeR - Pon 16 Paź, 2017 11:29

Agn napisał/a:
Popcorn Unni wydaje się upośledzona, ale cóż poradzić
Mnie się ona kojarzy z jedną niemal kuzynką - 40-letnie dziewczę o mentalności wiecznej trzynastki - potwornie męcząca przy jakichkolwiek spotkaniach, zwłaszcza dłuższych niż kilka minut :confused3:
Jak miała lat naście, to i chłopaka, ale się zmył jak nieco dojrzał, bo ona ani trochę (do teraz). Wiecznie na tapecie anime, pegazy, syrenki, laleczki :( Smutne to.

Aragonte napisał/a:
Ja poznałam tylko mentora z Healera.
Czyżbym go przeoczyła? A może pojawia się później? :mysle:

Mentor z Producentów siedział na latającym jednorożcu ;) Jakkolwiek to brzmi ;)


W KOHS się plącze wśród ekipy biura i czasem nawet coś powie.

BeeMeR - Pon 16 Paź, 2017 11:32

Trzykrotka napisał/a:
Piękny ten dialog W ogóle go nie pamiętałam, ale i tak widzę, że drama będzie zdecydowanie do powtórzenia.
Przypomniała mi się słynna rozmowa w recepcji motelu na godziny z Jab We Met, kiedy to kompletnie nie zorientowana kobieta zastanawiała się "ile czasu potrzeba," mając na myśli wypoczynek, jej towarzysz w duchu pękał ze śmiechu, a recepcjonista przyglądał się jej z podziwem - aż dwie godziny!
Zakupy w Dostawcach też były piękne - gdy Drudzy dogryzali sobie kto komu nie daje spokoju w dzień a w nocy :lol: ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group