To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - Wydania książek Jane Austen

Loana - Wto 22 Kwi, 2025 20:57

O, to ja mam tę książkę. Niedawno od znajomej kupiłam. Ale na razie pożyczyłam ją koledze, bo i tak nie mam kiedy przeczytać. Plus właśnie po angielsku - ale skoro piszesz, że ciekawa, to się zmusze i spróbuję poczytać :)
Tamara - Śro 23 Kwi, 2025 08:12

Zmuś się, bo naprawdę świetna :serduszkate: czytam ją ze słownikiem, ale słownik w komórce to sama przyjemność, w porównaniu z papierową cegłą. A naprawdę zawiera mnóstwo bardzo przydatnych rzeczy.
Tamara - Śro 23 Kwi, 2025 18:10

Wracając do MP : tłumaczka ma wyraźne kłopoty z tekstyliami. O suknie zamiast rypsu już pisałam, kolejnym problemem jest strój pana Rushwortha w którym ma grać w "Ślubach miłosnych". Tłumaczka pisze najpierw o "błękitnym stroju i różowym jedwabnym surducie", potem dodaje "wymyślny surdut w stylu stroju myśliwskiego" podczas gdy oryginał mówi o "a blue dress and a pink satin cloak" i "fine fancy suit, by way of a shoting-dress", czyli błękitny strój i różowy satynowy płaszcz/peleryna oraz fantazyjne ubranie na wzór stroju myśliwskiego, po czym różowy, jedwabny surdut w momencie przyjazdu sir Bertrama staje się , nie wiadomo jakim cudem aksamitny, podczas gdy w oryginale nadal jest satynowy i w ogóle nie jest surdutem, który, o ile wiem, jako konkretna część garderoby pojawił się w drugiej połowie XIX wieku. No i znowu dochodzimy do robótek lady Bertram, która w tłumaczenia utkała wiele dywaników i wyprodukowała całe jardy bordiury, podczas gdy w oryginale "had done a great deal of carpet-work, and made many yards of fringe, czyli jednak frędzli jak w tłumaczeniu Przedpełskiej.
Trzykrotka - Czw 24 Kwi, 2025 10:38

Ech :roll: To rzeczywiście farmazony i ewidentne rzeczowe błędy. Kurtyna z sukna, błagam!
Tamara - Czw 24 Kwi, 2025 13:44

No dokładnie.
Kolejny kwiatek : zaproszenie Fanny na obiad na plebani, kiedy pani Grant mówi , że kucharka powiedziała, że indyk nie dotrzyma do niedzieli - wszystko ok. Ale później , gdy opowiada pastorowi o indyku, mówi że kucharka musi go jutro zarżnąć :shock: :paddotylu: :rotfl: znaczy nie dotrzyma do niedzieli, mimo , że jest żywy :lol: :zalamka: ? w oryginale w obu przypadkach jest że kucharka mówi , że musi być "being dressed" , czyli sprawiony/przyrządzony.
Niemniej poza tymi jednostkowymi kiksami czyta się bardzo dobrze, a kto nie zna realiów epoki, niczego nie zauważy.

Tamara - Pią 25 Kwi, 2025 21:57

Skończyłam, spokojnie można to czytać. znalazłam jeszcze jedną rzecz, ale to już wyłącznie kwestia tłumaczenia - po pożegnalnym śniadaniu Williama i pana Crawforda wg Przedpełskiej na talerzu zostają resztki po kotlecie, wg nowego tłumaczenia resztki zimnej wieprzowiny, a w oryginale kości wieprzowe - wszystko z musztardą :lol: nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, tylko taka ciekawostka.

Nie wiem, za co teraz się wziąć :mysle:

Tamara - Nie 27 Kwi, 2025 20:45

Zaczęłąm Perswazje - na razie jedyny kiks znowu jest tekstylny - Elzbieta na znak żałoby po pani Elliot nosi czarne tasiemki :zalamka: w oryginale oczywiście wstążki, ale kto by sie przejmował... Poza tym czyta się dobrze.
Loana - Wto 29 Kwi, 2025 10:00

Tamara napisał/a:
Zaczęłąm Perswazje - na razie jedyny kiks znowu jest tekstylny - Elzbieta na znak żałoby po pani Elliot nosi czarne tasiemki :zalamka: w oryginale oczywiście wstążki, ale kto by sie przejmował... Poza tym czyta się dobrze.

Ale to chociaż podobne :P
W sumie ja czytałam tylko jedno tłumaczenie zawsze, ciekawe, czy bym zauważała róznice w innych tłumaczeniach przy mojej słabej pamięci :P

Tamara - Wto 29 Kwi, 2025 11:35

Zauważyłabyś, to nowe tłumaczenie nie jest takie płynne i gładkie w czytaniu jak Przedpełskiej. O ile do MP nie mam zastrzeżeń, to tutaj jako osoba jednak po tylu latach oczytana, czuję niezręczność i zaburzenia stylistyki, jest to nierówne, nie ma wyrównanego poziomu i spójności Przedpełskiej. mam też wrażenie , że są drobne błędy w tłumaczeniu, bo niektóre zwroty czy słowa są jakby nieadekwatne.
annmichelle - Wto 29 Kwi, 2025 13:03

Cytując Voltairea: „Tłumaczenia są jak kobiety – albo piękne, albo wierne”. :wink:

(Musiał mieć nieciekawe doświadczenia z pięknymi kobietami :cool: )

Tamara - Wto 29 Kwi, 2025 13:52

No właśnie tu się nie zgodzę, bo Przedpełskiej jest i piękne i wierne, a to niezbyt ładne i niewierne, bo z błędami :-P
annmichelle - Wto 29 Kwi, 2025 14:05

Pewnie nie będę zbyt oryginalna, jeśli napiszę, że najlepiej czytać w oryginale? :-)
Choć można przeżyć lekki szok w przypadku literatury angielskiej, szczególnie w poezji i dramatach, bo polski język jest wg mnie dużo bardziej plastyczny, opisowy, można zdrabniać do woli, zmieniać szyk wyrazów i nie wychodzi to nienaturalnie.
Z kolei niemiecki trafia do mnie swoją dokładnością: jedno słowo/zwrot (niekoniecznie z dwudziestoma literami :lol: ) często opisuje cały stan/odczucie trafia w stu procentach w sedno, gdy polski jest bardziej opisowy.
Ta opisowość ma swoje zalety, ale i wady, szczególnie chyba w przypadku poezji czy dramatu, gdzie jest rytm, rym - to już wyższa szkoła jazdy dla tłumacza.

Trzykrotka - Śro 30 Kwi, 2025 05:58

Jane Austen nie jest łatwa do czytania w oryginale. Przeczytałam DiU, Perswazje i chyba coś jeszcze, ale to naprawdę niełatwe zadanie.
Tamara - Śro 30 Kwi, 2025 08:26

Ja szukam tylko pojedynczych fraz, co do prawidłowości tłumaczenia których mam wątpliwość. Sam tekst jest rzeczywiście trudny i to mocno.
BeeMeR - Śro 30 Kwi, 2025 11:07

Ja w oryginale czytałam tylko Opactwo :wink:
Trochę z nudów, na wakacjach

annmichelle - Śro 30 Kwi, 2025 15:39

U Austen jest jeszcze ten "stary" szyk zdań po angielsku plus oczywiście słownictwo.
Wystarczy posłuchać serialowej "DiU" (1995), gdzie jest wiele dosłownych cytatów z powieści. To nie jest potoczny, współczesny angielski.
Pamiętam, że nawet aktorzy "skarżyli się" w książce "Making of..." na te długie zdania ze szczególną składnią. :wink:
Ale to tak samo jakby ktoś znając tylko współczesny polski zaczął czytać trylogię Sienkiewicza. Myślę, że przy dzisiejszym poziomie czytelnictwa wielu Polaków nie wszystko zrozumie :roll: i wymęczy się na "Ogniem i mieczem" czy "Quo vadis".

Tamara - Pią 02 Maj, 2025 20:15

Tak, to właśnie o to chodzi.
Tamara - Wto 06 Maj, 2025 11:43

Pielęgniarka Rooke z Perswazji w nowym tłumaczeniu jest siostrą Rooke :shock: :thud: :zalamka: :frustracja: :frustracja: :frustracja: w oryginale oczywiście pielęgniarka. Co za idiota to tłumaczył, przecież siostra jest od katolickich zakonnych sióstr miłosierdzia :zalamka: :frustracja: :confused3:
Tamara - Czw 08 Maj, 2025 21:59

Skończyłam Perswazje. O ile MP oceniam na 4/5 pomimo błędów rzeczowych typu pułkownik czy kurtyna z sukna, to tutaj jakieś 3/5. Przeczytać się da, ale niewygodna ta lektura, no i są w tekście wyraźne niezręczności w tłumaczeniu, jakby tłumaczyła osoba nie znająca dobrze polskiego. Z
Zobaczę co będzie następne.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group