To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku

Admete - Nie 04 Gru, 2016 07:54

Trzykrotka napisał/a:
Można by jej to podsunąć, dla większego bulwersu :mrgreen: One tam siedzą wszystkim na metrykach i pilnują czujnie jak surykatki, czy różnica wieku nie zgorszy ich sumień. A tu 12 lat, horrendum! Mimo, że pani już pełnoletnie.


Załamka. Na szczęście to TVN i może się nie będą tak przejmować ;) Poza tym aktorka ma 25 lat, to ile trzeba mieć, żeby się umawiać ze starszym? ;) I to nie ona czasem jest dziewczyną jeszcze starszego? ;) Poza tym tam na razie nie ma miłości - ani Goblin nie kocha swojej domniemanej narzeczonej, ani ona jego, ale mu się oświadczyła - i śmiałam się z tego w głos - cudnie to było zagrane przez panią i pana. Takie WTF na maksa ;) Mam zamair oglądac drugi odcinek, bo drugiej pani jeszcze nie było.

Trzykrotka - Nie 04 Gru, 2016 10:31

Agn napisał/a:

Jaki element nadnaturalny? :mysle:
Z K2 wymiękłam. Wybacz, Ji Chang Wook:

Te nadzwyczajne moce bohatera, który zawsze i wszędzie jest zwycięski :twisted: A serio - miałam na myśli jeszcze Syrenkę, w której na wiele mogę przyznać oko, bo ma element nadnaturalny.

InNa podobno przepiękna, wszyscy się zachwycali jej pojawieniem się w 2 odcinku Goblina.

Admete - Nie 04 Gru, 2016 12:58

Oglądam Goblina odcinek 2 i bawię się pierwszorzędnie. Chyba pomogło mi to, że to fantasy, więc od razu nie traktuję tego realistycznie, bo nie muszę i jest dobrze. Łyknę dużo więcej niż przy podejściem takim jak w Kropkach, gdzie to niby było poważnie, ale ja nie umiałam wejść w tę powagę. Tutaj nie muszę. Pani z Serka jest absolutnie urocza. Takie młode aktorki to lubię. Pan tez mi się bardzo podoba, na szczęście nie jest ślicznym chłopcem, tylko trochę podrośnięty jest ;)
Aragonte - Nie 04 Gru, 2016 13:36

Pewnie zerknę na Goblina, skoro Admete rekomenduje :wink:

A ja obejrzałam Syrenkę 1 - początek był świetny, szkoda, że całość nie jest segukiem :-P
Syrenka śliczna, dla niej chętnie to obejrzę. W jaką okropną kieckę ją LMH ubrał :zalamka:
Nie powiem, ciekawi mnie, co to za cameo przypadnie w siódmym odcinku JJS :wink: Na Soompi głośno sobie życzą, żeby była to scena z Syrenką - oboje grają świetnie (a Syrenka jest absolutnie przepiękna :serce: ), więc byłoby na co popatrzeć :cheerleader2:

Hwashinowe gify wrzucę w spoiler, bo duże są, niech nie kłują w oczy, kto zechce, to sobie kliknie.
Spoiler:









No dobra, włączę Syrenkę nr 2.

Trzykrotka - Nie 04 Gru, 2016 13:45

Ten obrazek w windzie jest boski :mrgreen:
Na pania- Syrenkę nie mogę się napatrzec. Ona jest z tej samej agencji, co JJS i podobno stąd to cameo, więc jest szansa, że będą grali razem. Dotąd te camea tak się rozkładały, że każde grało że swoimi dawnymi kolegami z planów.

Aragonte - Nie 04 Gru, 2016 13:52

Trzykrotka napisał/a:
Ten obrazek w windzie jest boski :mrgreen:

Prawda? :mrgreen: :lol: To chyba pijany Hwa Shin, nie? Wszystkim paniom ze stacji proponował, żeby się z nim umawiały, włącznie z ex-bratową :lol:
Nadal się zachwycam, jak Jo Jung Seok go zagrał i jaką pełnię człowieczeństwa (inaczej nie umiem tego nazwać) dzięki niemu zyskała ta postać :serduszkate: Lee Hwa Shin po prostu jest w pełni żywy :serduszkate:

Edit: scenka ze spotkania z fanami w związku z premierą filmu Hyung (który chciałabym kiedyś obejrzeć) - fanka "zapomniała" uścisnąć dłoń aktora grającego z JJS, ale on uratował sytuację :lol:
https://www.instagram.com...en-by=jangglaas

Aha, zapomniałam wspomnieć, że w Syrence odkryłam ślady Smoków :wink: tzn. jeśli wzrok mnie nie myli, to pewien Jadowity Sroka zostawił tam swój charakterystyczny ciuch :mrgreen:

Admete - Nie 04 Gru, 2016 14:46

Też zauważyłam ten strój w Syrence. Goblin mnie bawi jak na razie, polecam. Póki mi się nie znudzi będę oglądać. Mam jeszcze ochotę na odcinek Klejnotu, ale nie wiem czy zdążę.
Kilka zdjęć:


BeeMeR - Nie 04 Gru, 2016 17:48

Cytat:
Jak się dowiedział, gdzie jest Hui Jin- nie wnikam :lol:
od menedżerki (scena na napisach) która się dziwiła co to za "chłopak" o którym nic nie wie i go kolejny raz odpytywała z tego samego ;)

Cytat:
udziecinnienie bohaterki i wpisuje się w trend seksualizacji dzieci
Nie skomentuję tego :roll:

Admete napisał/a:
aktorka ma 25 lat, to ile trzeba mieć, żeby się umawiać ze starszym? I to nie ona czasem jest dziewczyną jeszcze starszego? P
Widać w życiu można więcej niż w dramie ;)

Zachęcacie do Goblina, pewnie więc w tygodniu sprawdzę jak mi się spodoba.

Agn - Nie 04 Gru, 2016 19:59

Admete napisał/a:
Poza tym aktorka ma 25 lat, to ile trzeba mieć, żeby się umawiać ze starszym?

40 i pozwolenie od rodziców. :P
Aragonte napisał/a:
Aha, zapomniałam wspomnieć, że w Syrence odkryłam ślady Smoków tzn. jeśli wzrok mnie nie myli, to pewien Jadowity Sroka zostawił tam swój charakterystyczny ciuch

Zdecydowanie popieram recykling. :)

Admete - Nie 04 Gru, 2016 20:10

W dramie dziewczyna ma 19 lat i to ( moim zdaniem ) dodaje pikanterii w kontekście tego, ile lat ma Goblin. Zestawienie takiej całkowitej niewinności z kimś, kto przeżył wiele smutku i tyle doświadczył. No i zasadniczo ona ma mu pomóc w końcu umrzeć. Na razie duchy twierdzą, że jest narzeczoną Goblina, ale ona sama nie widzi ważnego elementu, który go dotyczy. Nie wiem, jak będzie dalej, ale w tym momencie serial ma klimat baśni, w której wszytko może się zdarzyć i bohaterowie są jak postacie ze świata baśni. Chyba bym to trochę do Once upon a time porównała. Tak mi to teraz przyszło do głowy.
Aragonte - Nie 04 Gru, 2016 21:02

Obejrzałam cztery odcinki The Legend od The Blue Sea. Całkiem fajnie się to ogląda - nie mówię, że to coś wybitnego, ale większość dram taka nie jest :-P Syrenka jest przepiękna i fajnie gra (i rozśmiesza mnie co jakiś czas :lol: teraz właśnie odkryła uroki k-dram :lol: ), Lee Min Ho śliczny :wink: jakaś tam intryga się kroi. Segukowa część jest piękną baśnią, ale cóż, nie liczyłam, że całość będzie segukiem. Raczej obejrzę :)
Trzykrotka - Nie 04 Gru, 2016 21:37

Syrenka i K2 mają szansę być dwiema dramami na odprężenie-nie myślenie. Każda w innym kierunku, więc tym lepiej. LMH piękny jak marzenie (no bo jest piękny, koniec kropka), a najlepszy jest, jak sam tak się nakręci błaznowaniem JJH, że zaczyna zachowywać się jak duży dzieciak. Ja wtedy pękam ze śmiechu. O, kiedy na przykład kucał za wózkiem z czymś tam i dzwonił do niej, a wózek mu odjechał. Albo - przy tym rechotałam w głos - kiedy tłumaczył jej, że ludzie z telewizora płacą mu czynsz, więc on może do nich zadzwonić i zapytać, kto jest ojcem, zanim nastąpi ciąg dalszy nastąpi.
Ale zaczynam też wyłuskiwać momenty zupełnej syreniej powagi, jak kiedy pytała cierpiącą matkę, czy ma usunąć wspomnienia o zmarłej córce. Z LMH tez taka bywa. Ciekawe, co jeszcze stało się w Joseonie i czego ona tak bardzo nie chce mu powiedzieć.

Biorę się do Goblina, bo mnie ciekawość zżera. Ale na razie jeszcze krótka relacja z translatorskiego placu boju.

JI odcinek 9 dokończony...
a tłumaczka w siódmym niebie, tak piękny jest to odcinek i pełen wspaniałych emocji.
Jako wielbicielka bohaterów udręczonych, kocham w tym odcinku biednego Jung Wona, pokonanego przez własną rodzinę: wykorzystanego przez ojca, udupionego przez matkę, zostawionego przed czasem przez Na Ri, na razie symbolicznie, przez zwrot niebieskiej sukni. Lubię cię i rzetelny pocałunek bardzo mu się należał na koniec :oklaski:
Ale ślepa nie jestem - Hwa Shin rządzi niepodzielnie tym odcinkiem. Genialny jest Jung Suk, genialny :thud: Najpierw te pomieszane wrażenia, bo się zakochał-->ale ona już jest zaklepana Jung Wonowi-->ale w newsroomie plotkują, że chodzi z Na Ri, więc chciałby zaprzeczyć, bo Jung Won... ale i naprawdę chciałby być facetem Na Ri---> więc (słabo i nieprzekonująco) zaprzecza, ale Na Ri wrzeszczy tak głośno, ze musiałby być ostatnim facetem na ziemi, żeby z nim chodziła, że uraża to jego dumę. I zaraz potem są "zaręczyny" Jung Wona i Na Ri wydaje się załamana, więc Hwa Shin zamiast do szpitala zabiera ją do przyjaciela, wypowiadając po drodze poemat pochwalny ja jego cześć, który ma formę:
- jest samotniejszy niż ja
- jest milszy niż ja
- będzie cię traktował lepiej niż ja
- kupi ci lepsze buty, lepsze wakacje niż ja
- jest zdrowy, wysoki i męski (a ja nie)
... więc wysiadaj z samochodu idź do niego.
I kiedy Jung Won i Na Ri całują się na chodniku, Hwa Shin odchodzi kiwając się lekko w zamroczeniu, jakby dotarło do niego, co zrobił.
Gra aktorska - koncertowa, pelna niuansów, odcieni, mikro wrażeń, mikro spojrzeń - cudo. Już nie mogę się doczekać na dalszy ciąg.
Ze scenek komediowych zabiła mnie śmiechem ta, w której matka Hwa Shina wprowadza się do mieszkania wnuczki, w którym zagnieździły się już jej dwie synowe. I oświadcza, że się nie wyniesie. A one, zamiast się awanturować, stają ramię w ramie i słodkimi głosikami mówią, że to cudownie, bo będzie miał kto prać i gotować dla Ppal Gang, a one się przy okazji załapią.... Bo przecież pracują i nie mają czasu. I w ogóle - niech mamusia za długo nie śpi, bo z łazienki musi korzystać o świcie. I miłego dnia, pa pa. Po czym wycofują się razem, tyłem, na paluszkach, jak dwie gejsze, zostawiając teściową - czarownicę kompletnie oniemiała :mrgreen: Kocham te dwie wiedźmy, kiedy są w parze.

zooshe - Nie 04 Gru, 2016 21:41

Miałam dziś nadzieję napocząć syrenkę, ale najwyraźniej odcinek, w który się zaopatrzyłam nie polubił się z moim telewizorem więc padło na Goblina.
Wow cóż za niezwykły odciek, zupełnie jakbym oglądała jakąś baśń. Czegóż tu nie ma legendy duchy, ponury kosiarz, wielowiekowy znudzony życiem goblin i przeznaczona mu oblubienica. :oklaski:
O ile nie wydali całej kasy tylko na pierwszy odcinek zapowiada się bardzo widowiskowa drama. No to Syrenka musi teraz poczekać zabieram się za odcinek drugi. :excited:

Trzykrotka - Nie 04 Gru, 2016 23:38

Jej, co za drama niepodobna do niczego, co dotąd widziałam! Goblin mnie totalnie zaskoczył na plus. Fakt, widać, że kasa w pierwszy odcinek poszła nieziemska, choć na pewno wiele kręcono na blue screenie, czy jak to się tam nazywa. Ale normalnie - zawrót głowy. Zmieniające się epoki, kostiumy, kraje, nieziemska sceneria, bardzo fajnie dobrana muzyka - bo chórów w K2 ala Władca Pierścieni to ja nie kupuję, a tu owszem - i spora dawka humoru, ale bardzo dyskretnego - oj, podoba mi się i chce więcej.
Caly czas w głowę zachodziłam, kogo to ucharakteryzowali na babcię z warzywami, aż dotarło do mnie, że to śliczna Jamie z Liar Game :paddotylu: Gong Yoo jakoś nie wielbię mimo dobrej roli w Coffee Prince, ale tutaj pasuje - niech to na razie wystarczy. Pan Drewienko w roli Kosiarza :trzyma_kciuki: - jak to spaprasz chłopie, to zetnę! Kim Go Eun już w Serku mnie ujęła, a tutaj jest świetna. Fakt, póki jest uczenniczką, różnica wieku między nią, a Goblinem jest widoczna (nie 1000 lat, ale tych 12 :mrgreen: ), ale tak przecież ma być dramowo, o co chodzi tym babom?
Na razie muszę iść spać, więc drugiego odcinka od razu nie łyknę, ale jestem pełna dobrych nadziei na przyszłość. Oby pani KES utrzymała tę dobrą proporcję między powagą, a żartem.

Aragonte - Pon 05 Gru, 2016 01:05

Oj, to jutro koniecznie biorę się za Goblina na razie dokańczam Syrenke.
LMH się rozkręca :lol: Ktoś jeszcze miał reminiscencje postaci Gu Jun Pyo w odcinku szóstym, w którym bohater wcielał się w syna dyrektora szpitala? :lol:

Admete - Pon 05 Gru, 2016 05:35

Trzykrotka napisał/a:
Gong Yoo jakoś nie wielbię mimo dobrej roli w Coffee Prince


Ja go w niczym nie widziałam, ale tutaj podoba mi się bardzo :)

Trzykrotka napisał/a:
Pan Drewienko w roli Kosiarza :trzyma_kciuki: - jak to spaprasz chłopie


Moim zdaniem wypada nieźle.

Trzykrotka - Pon 05 Gru, 2016 06:31

Aragonte napisał/a:
LMH się rozkręca :lol: Ktoś jeszcze miał reminiscencje postaci Gu Jun Pyo w odcinku szóstym, w którym bohater wcielał się w syna dyrektora szpitala? :lol:

O tak :mrgreen: Wspomniałam też Gu Jun Pyo, kiedy Joon Jae czekał na Syrenkę na wieży w Namsan przy pierwszym śniegu. Ale występ w futrze, łańcuchach i focham na obliczu był cudny.

BeeMeR - Pon 05 Gru, 2016 15:45

zooshe napisał/a:
Ja go w niczym nie widziałam, ale tutaj podoba mi się bardzo :)
Mnie się bardzo podobał tak na poważnie w Silenced, tym filmie o szkole dla upośledzonych, głównie głuchoniemych dzieci molestowanych przez nauczycieli.
Goblina łyknę sobie jutro (chyba, że wieczorem) :trzyma_kciuki:

Aragonte - Pon 05 Gru, 2016 16:26

Admete napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Gong Yoo jakoś nie wielbię mimo dobrej roli w Coffee Prince

Ja go w niczym nie widziałam, ale tutaj podoba mi się bardzo :)

Ja znam go z Coffee Prince właśnie. Dobrze wypada jako Goblin :wink:
A wiem, jak wypada, bo skusiłam się wczoraj na "5 minut" pierwszego odcinka Goblina i z trudem wyłączyłam pół godziny później :-P Gdyby odcinek trwał godzinę, a nie półtorej, to pewnie bym obejrzała cały.
Inna sprawa, że i tak większość nocy przekasłałam, więc może i trzeba było obejrzeć do końca :roll:

A propos cameo JJS w Syrence - będzie miał scenę z główną bohaterką, fajnie :-D

Pewnie będzie na ekranie pół minuty, ale i tak fajnie, że się pojawi :wink:

Są nominacje do Daesang Award SBS.
Nominacje ma ta czwórka:
https://forums.soompi.com...3ec84213310f8e5

Cytat:
이름 : 김래원 Kim Rae Won
작품 : '닥터스' Doctors
방영시기 : 6월 20일~8월 23일
최고시청률 : 21.3% Highest rating

이름 : 조정석 Jo Jung Suk
작품 : '질투의 화신' Jealousy Incarnate
방영시기 : 8월 24일~11월 10일
최고시청률 : 13.2% Highest rating

이름 : 전지현 Jeon Ji Hyun
작품 : '푸른 바다의 전설' Legend of the Blue Sea
방영시기 : 11월 16일~방영 중
최고시청률 : 18.9% Highest rating

이름 : 한석규 Han Seok Gyu
작품 : '낭만닥터 김사부' Romantic Dr Kim
방영시기 : 11월 7일~방영 중
최고시청률 : 21.7%Highest rating


Mam nadzieję, że nie zdecydują, bazując na ratingach, bo wiadomo, komu tu kibicuję :mrgreen: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: (gdyby nominowano Junkiego, miałabym dylemat, a tak, to nie mam wcale :wink: ).

Aragonte - Pon 05 Gru, 2016 18:40

Trzykrotka napisał/a:
JI odcinek 9 dokończony...
a tłumaczka w siódmym niebie, tak piękny jest to odcinek i pełen wspaniałych emocji.

Zastanawiam się, przy którym odcinku JI uznasz, że jest paskudny, nudny i bez emocji :mrgreen: :wink: Nawet 15. odcinkowi, wobec którego odczuwam pewną rezerwę, emocj nie odmówię - nie tylko z uwagi na kissu przeplatane wspólnymi scenami HS i NR :serduszkate:
I korektorka też będzie w siódmym niebie, nie ma obaw - mam już zwolnienie, niech no skończę jeszcze pracową robotę, wezmę się za korektę napisów 8. odcinka (tzn. właściwie to już zaczęłam to robić). I czekam na napisy do dziewiątki JI :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Ale ślepa nie jestem - Hwa Shin rządzi niepodzielnie tym odcinkiem. Genialny jest Jung Suk, genialny :thud:

Ani myślę się spierać :serduszkate: I trzymam kciuki, żeby go uhonorowano za tę rolę (nominację już ma, ale czy wygra, to nie wiadomo).

Trzykrotka napisał/a:
I zaraz potem są "zaręczyny" Jung Wona i Na Ri wydaje się załamana, więc Hwa Shin zamiast do szpitala zabiera ją do przyjaciela, wypowiadając po drodze poemat pochwalny ja jego cześć, który ma formę:
- jest samotniejszy niż ja
- jest milszy niż ja
- będzie cię traktował lepiej niż ja
- kupi ci lepsze buty, lepsze wakacje niż ja
- jest zdrowy, wysoki i męski (a ja nie)

Porównaj sobie ten poemat pochwalny z litanią cnót Jung Wona, którą recytowała Na Ri w szpitalnej przebieralni, z której Hwa Shin bezskutecznie ją wyrzucał :wink: Niewiele to się różniło, jak ostatnio zauważyłam.
BTW tak oceniając na chłodno: wcale nie jestem przekonana, czy JW stanowił lepszy wybór niż HS, jeśli chodzi o formalny związek. Tak naprawdę mało jest realne (niezależnie od częstego w dramach motywu Kopciuszka), żeby czebolska mamusia Jung Wona klepnęła samowolny wybór narzeczonej, a gdyby nawet (jakimś cudem), to posiadanie jej jako teściowej wydaje mi się dość upiorne :? Jednak matka Hwa Shina jest dużo bardziej normalna. A reszta patchworkowej rodziny jest w sumie dość sympatyczna. Mam wrażenie, że JW był mocno uwikłany w walkę o niezależność z matką i część jego zaangażowania w związek z NR brała się trochę właśnie z tego. Mamusia zawsze gdzieś tam byłaby obecna, mam wrażenie - oj, nie wyobrażam siebie w czymś takim :roll:

Trzykrotka napisał/a:
Gra aktorska - koncertowa, pelna niuansów, odcieni, mikro wrażeń, mikro spojrzeń - cudo. Już nie mogę się doczekać na dalszy ciąg.

Jeśli chodzi o te niuanse i subtelne sygnały - zauważyłaś w ósmym odcinku, że Hwa Shin prawie niedostrzegalnie się uśmiechnął, kiedy Jung Won powiedział, że Na Ri gra trudną do zdobycia? Leciutko się uśmiechnął i jakby zrelaksował, po czym dalej agitował przyjaciela, żeby nie ustępował, bo NR nie jest najlepsza w opieraniu się :mrgreen: I nie chciał za nic powiedzieć, jakich facetów NR preferuje i kim był jej ostatni "chłopak" :mrgreen:

Admete - Pon 05 Gru, 2016 21:06

Wróciłam do Klejnotu i chlip, chlip, ale jest nadzieja, ze Jang Geum odzyska wiarę we własne siły i chęć do życia. Teraz jest już na drodze do tego, by zostać lekarką, w czym wspiera ją Pan Śliczny.
Trzykrotka - Pon 05 Gru, 2016 21:24

Aragonte napisał/a:
Jeśli chodzi o te niuanse i subtelne sygnały - zauważyłaś w ósmym odcinku, że Hwa Shin prawie niedostrzegalnie się uśmiechnął, kiedy Jung Won powiedział, że Na Ri gra trudną do zdobycia?

A jakże! Ledwie-ledwie widoczne wygięcie ust, a równocześnie aż kłujące w oczy sygnałem, że Hwa Shin właśnie się odprężył i z lekka uspokoił.

Na Ri i Jung Won nie mają najmniejszych szans jako para. Moim zdaniem tak w głębi serca on też nie jest na serio w nią zaangażowany, po prostu przeżył moment zauroczenia i jest cholernie samotny, tęskni za kimś normalnym, zwyczajnym, prawdziwym. Jej pewnie też zaszumiało w głowie zainteresowanie, jakie wzbudziła u mężczyzny jakości Q. Ale już ich rozmowa, pierwsza po pocałunku, pokazuje jak jest. Jung Won chciałby wykrzesać z niej trochę wyznań i czułości, ona mu ich skąpi, widać, że czuje się niezręcznie i natychmiast zaczyna sprawdzać, czy Hwa Shin pojechał do szpitala na naświetlanie.

A propos tych drobnych mikro-wrażeń na twarzy Hwa Shina, to był w 9 odcinku jeszcze taki moment, kiedy Na Ri w sklepie z kosmetykami pyta zalotnie, czy ładnie wygląda, on już ma zacząć zaprzeczać, ale zapowietrza się, patrzy na nią nieruchomo i nagle, jakby przegrał jakiś pojedynek, spuszcza oczy i mówi że tak, pęknie wygląda.
Idę do Golina. Chyba nie każdy odcinek będzie miał 1,5 godziny? :mysle:

Aragonte - Pon 05 Gru, 2016 21:40

Trzykrotka napisał/a:
Na Ri i Jung Won nie mają najmniejszych szans jako para. Moim zdaniem tak w głębi serca on też nie jest na serio w nią zaangażowany, po prostu przeżył moment zauroczenia i jest cholernie samotny, tęskni za kimś normalnym, zwyczajnym, prawdziwym. Jej pewnie też zaszumiało w głowie zainteresowanie, jakie wzbudziła u mężczyzny jakości Q. Ale już ich rozmowa, pierwsza po pocałunku, pokazuje jak jest. Jung Won chciałby wykrzesać z niej trochę wyznań i czułości, ona mu ich skąpi, widać, że czuje się niezręcznie i natychmiast zaczyna sprawdzać, czy Hwa Shin pojechał do szpitala na naświetlanie.

Tak, Jung Won na pewno marzy o relacji z kimś zwyczajnym - jak Hwa Shin w sumie :wink:
A życie rodzinne ma paskudne, niestety :-|
A co do jego relacji jego i Na Ri - pamiętasz, jak tuż po próbie zeswatania wytknął jej, że z Hwa Shinem wykłócała się właśnie o jakieś nędzne grosze (no, raczej wony :wink: ), a z nim nie była w stanie rozmawiać w taki bezpośredni sposób? Na Ri i Hwa Shin funkcjonowali momentami jak stare małżeństwo - sprzeczali się, docinali sobie, ona bez problemu przełamywała fizyczny dystans i była w stanie np. zniweczyć mu fryzurę (ależ był rozczochrany w szpitalu :mrgreen: ) czy opinkolić od góry do dołu za picie czy inne złe nawyki, dając mu jednocześnie jasny sygnał, że się o niego troszczy. Rzadko się widzi taką chemię, jaką mieli JJS i Gongowa :oklaski:

Trzykrotka napisał/a:
A propos tych drobnych mikro-wrażeń na twarzy Hwa Shina, to był w 9 odcinku jeszcze taki moment, kiedy Na Ri w sklepie z kosmetykami pyta zalotnie, czy ładnie wygląda, on już ma zacząć zaprzeczać, ale zapowietrza się, patrzy na nią nieruchomo i nagle, jakby przegrał jakiś pojedynek, spuszcza oczy i mówi że tak, pęknie wygląda.

No i przez ciebie muszę teraz przypomnieć sobie tę scenę :mrgreen: a miałam kończyć robótkę pracową :wink:

Do poduszki coś sobie pewnie obejrzę, ale jeszcze nie wiem co :mysle: Goblin mnie kusi, ale wolałabym mieć w zapasie więcej odcinków :wink:

Trzykrotka - Pon 05 Gru, 2016 23:32

Goblin jest po prostu niesamowitą dramą. Już pomijam, że ma świetny pomysł fabularny (KES zawsze je ma), wypasioną produkcję i znakomicie dobrane aktorki (co do aktorów to serio jeszcze się waham), ale ten klimat, ten klimat! Ten Seul - miasto duchów, ta inna rzeczywistość, pokazana jako coś, co bohaterka przyjmuje dość naturalnie, te postaci! Zaczęłam oglądać odcinek, który też miał 1,5 godziny, więc zakładam, że to norma dla tej dramy, i kiedy się skończył, poczułam się jak wybudzona z głębokiego snu. Fantastyczne uczucie. Nawet wojna domowa goblina i kosiarza wpasowuje się w ten gotycki nastrój, z naczyniami kuchennymi wirującymi im nad głowami i scenerią domiszcza jak z XiX-wiecznej angielskiej baśni. Pomiędzy koleżankami ze szkoły pojawia się raptem duszyca, w publicznej łazience kobieta ubrana i zrobiona jak z żurnala nagle podaje bohaterce siatkę świeżego szpinaku, babcia sprzedająca warzywa i błyskotki ma na stanie nefrytowy pierścień oblubienicy goblina, a właścicielka restauracji sprawia wrażenie, że jej lokal, choć widoczny, jest tak samo ukryty przed światem, jak Dziurawy Kocioł w Harrym Potterze. Męczyło mnie, dlaczego to wszystko wydaje mi się tak znajome i wpadłam na trop: to klimat z powieści Jonathana Carrolla, w których rzeczywistość jest absolutnie magiczna, a realność co rusz wyskakuje z utartych kolein.
Kim Go Eun jest śliczna i bardzo dobra aktorsko. InNa - piękna jak ze snu. Pojawienia się Lee El w strażacko czerwonej sukni lub kostiumie za każdym razem elektryzują. Jestem wzniebowzięta :oklaski:

Aragonte napisał/a:

A co do jego relacji jego i Na Ri - pamiętasz, jak tuż po próbie zeswatania wytknął jej, że z Hwa Shinem wykłócała się właśnie o jakieś nędzne grosze (no, raczej wony :wink: ), a z nim nie była w stanie rozmawiać w taki bezpośredni sposób?

O tak :wink: W gruncie rzeczy Jung Won może być onieśmielający. To znaczy - wróć - on nie onieśmiela Na Ri póki nie ma między nimi nic osobistego, czy erotycznego. Pamiętasz ich rozmowie, a raczej ton rozmowy u w licznym barze, po tym, jak wywalili ją z pracy i siedziała wieczorem nad butelką soju, w kusych szortach i bluzce związanej pod biustem? Obecność Jung Wona w ogóle jej nie onieśmielała, ani krępowała, ona wręcz z nim wtedy flirtowała, swobodnie i bardzo subtelnie, rzecz jasna. Kiedy została jego oficjalną dziewczyną, sztywniała kiedy ją dotykał, czy zwrócil się do niej po raz pierwszy per "kochanie." To było aż boleśnie jasne, że z tej mąki nie będzie chleba.

BeeMeR - Pon 05 Gru, 2016 23:55

Ja po pierwszym Goblinie - długo wgryzałam się w dramę, bo rozmach rozmachem, ale historia mnie nie wzięła z marszu, niemniej z biegiem czasu wsiąkłam. Mnie się pierwsi podobają, co do drugich nie mam zdania - Inna się jeszcze nie pojawiła, więc kwestia oczywista, ale Kosiarz mnie nie zachwyca. Ma głupi kapelusz acz to najmniej istotna sprawa ;) Aktorsko póki co nie razi bo na sztywniaka pasuje, acz nieco boję się co dalej będzie. KGE czyli pannę lubię od pierwszego seguka z jej udziałem :oklaski: Zdjęcia piękne :oklaski: wariactwo fabuły interesujące :mrgreen:
ciekawam co dalej :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group