To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Love & Friendship / Przyjaźń czy kochanie (2016)

Tamara - Wto 05 Lip, 2016 15:59

RaczejRozwazna napisał/a:
20 lat? No to nie dziwię się, że nie wyszła za mąż ;)
Ale to dziwne, taki cynizm (chyba) w tym wieku.

W życiu nie zawsze tak jest. I w sumie w jej innych powieściach tego nie ma w takim nadmiarze.
Zresztą "Lady Susan" nie czytałam - wypowiadam się tylko na podstawie filmu.

wtedy duża część 20-latek już była mężatkami , więc to wcale nie taki młody wiek :wink:
I nie nazwałabym tego cynizmem - raczej szalenie bystrą i wnikliwą obserwacją otaczającego świata i ludzi , nie złagodzoną jeszcze przez doświadczenie i znajomość praw tego świata - zapis obserwacji młodym i niezepsutym , czy też nieskażonym okiem . Mam wrażenie, że w późniejszych utworach JA bardzo się pilnuje, żeby nie dać w pełni upustu swojemu uszczypliwemu humorowi , czego ja osobiście baardzo żałuję :-P
No i trzeba pamiętać, że wtedy dojrzałość - i społeczna i psychiczna , przychodziła znacznie wcześniej niż dziś, życie trwało znacznie krócej , więc i wcześniej trzeba było dojrzeć, nie było takiej celebracji dzieciństwa i młodości jak teraz , żeby przeżyć, trzeba było szybko dojrzewać , więc osóbka 20-letnia była , jak sądzę , w pełni świadoma tego , co ją otacza i w dużym stopniu pozbawiona młodzieńczych złudzeń , będących po prostu nieznajomością świata .

Admete - Czw 14 Lip, 2016 07:54

Obejrzałam i bawiłam się setnie. Bratowa też. Po wyjściu z kina dziwiła się, że jest już tak późno, bo czas szybko minął. Mam ochotę zobaczyć raz jeszcze. Ludzie na widowni chichrali się co jakiś czas. Mam teorię, że lady Susan miała cechy psychopatyczne - powierzchowność związków, brak prawdziwych uczuć, instrumentalne traktowanie ludzi i manipulowanie nimi dla własnych korzyści. Brak zasad moralnych. Cały motyw z przykazaniami bawił mnie do łez. podobnie jak groszek i "Churchill". A na koniec bohaterka urządziła się wprost bajecznie. Bratowa twierdzi, że takie kobiety istnieją nadal ;) Ja bym powiedziała, że takie naginanie zasad to nasi politycy opanowali do perfekcji.
I jeszcze reakcja Susan i jej przyjaciółki w związki z listem - no jak śmieli przeczytać :rotfl:

Jotka - Czw 14 Lip, 2016 08:09

Idę w przyszłym tygodniu z kuzynką-polonistka na emeryturze :wink: . Zaproponowałam ten film i była bardzo szczęśliwa, mam nadzieję, że też się będziemy dobrze bawić.
Agn - Wto 04 Lip, 2017 09:29

Obejrzalam wczoraj. Nie jestem zachwycona. Caly dowcip ugrzazl w glupkowatosci lorda Jamesa, a kolejne sceny nie maja ze soba nic wspolnego. :/ I jeszcze to przedstawianie mieszkancow kolejnych rezydencji. :roll:
milenaj - Wto 04 Lip, 2017 12:32

Ja dwa razy próbowałam i nic mi nie wychodzi z obejrzenia tego filmu. Jakiś niestrawny jest dla mnie.
Admete - Wto 04 Lip, 2017 13:50

Mnie się bardzo podobało.
Szafran - Pią 07 Lip, 2017 09:57

Mnie też bardzo:).
Admete - Pią 07 Lip, 2017 12:04

mam nawet w planach powtórne oglądanie. Agn może się nastawiałaś na "typową" Austen.
Agn - Pią 07 Lip, 2017 16:55

Niekoniecznie, bo wiedziałam, że nie będzie "typowa", ale miałam wrażenie, że jedna scena nie ma nic wspólnego z poprzednią, lady Susan raz jest u rodziny, raz u przyjaciółki (a tam odległość wieś - Londyn, to nie jest droga jak dzisiaj), no i irytowało mnie wprowadzanie postaci z opisem.
Ale na pewno kiedyś jeszcze obejrzę. Nie po to kupowałam DVD, by się kurzyło. ;)

ita - Sob 08 Lip, 2017 22:31

Agn napisał/a:
Nie po to kupowałam DVD, by się kurzyło. ;)


Acha - DVD, bo już się miałam pytać, czy to w kinie dają?? :-)

Agn - Sob 08 Lip, 2017 22:36

Już dawali, teraz czas na mniejszy format. ;)
milenaj - Nie 09 Lip, 2017 10:01

Ja też planuję jeszcze jedno podejście, bo oglądałam raczej z nastawieniem na typową Austen, w dodatku zmęczona.

Może teraz pójdzie lepiej.

annmichelle - Śro 25 Kwi, 2018 21:38

Obejrzałam i pewnie do jutra o tym filmie zapomnę. :-|
Nic mnie w nim nie zainteresowało, nie wciągnęła mnie "akcja" (pytanie: jaka akcja?).
Doceniam grę Kate Beckinsale i to by było na tyle jeśli chodzi o pozytywy wg mnie.
Nie miałam żadnych oczekiwań, nie nastawiałam się na nie wiem jak wielkie kino, ale historia, montaż, urywane sceny, wątki - nie podobało mi się.
Jestem zdziwiona, że grali to w kinach - dla mnie to taki słaby film telewizyjny (bez obrazy dla dobrych produkcji tv).

Ira - Sob 05 Cze, 2021 21:05

Film miał bardzo dobre recenzje. Skusiłam sie bo to Austen.
Duch epoki został oddany, ale główna bohaterka bardzo denerwowała. Nie znałam tej historii.
Przez cały film czekałam, az bohaterka sie zmieni lub dostanie w łeb. Nic z tego niestety nie dostałam. To najbardziej antypatyczna postac. Bohaterki Austen zazwyczaj są mądre i sympatyczne. Ta to harpia.

Loana - Wto 08 Cze, 2021 11:31

O, czyli ona nie zostaje jakoś ukarana na koniec? Nie czytałam tej noweli ani nie widziałam filmu, chociaż mam go na liście. Tylko nie chcę oglądać czegoś, co mnie wnerwi :P
Ira - Wto 08 Cze, 2021 13:16

Loana napisał/a:
O, czyli ona nie zostaje jakoś ukarana na koniec? Nie czytałam tej noweli ani nie widziałam filmu, chociaż mam go na liście. Tylko nie chcę oglądać czegoś, co mnie wnerwi :P


A gdzie tam. Nie dość,że cały czas wkurza wszystkich swoją osobą i marudzi jaka ona jest uboga to jeszcze kręci z młodszym facetem, który podoba się jej córce. A ta sierota nagle odnajduje uczucia do córeczki jak mamusia go łaskawie rzuci. Żadnej charyzmy nie ma ten facet. Gdzie mu tam do pana Darcy, Wentwortha, Knightleya czy Brandona. Ale końcówka to już totalny odjazd.


Spoiler:
Lady Susan wychodzi za mąż za głupiego pastora, któremu wmawia,że po miesiącu małżeństwa jest już w 3 miesiącu ciąży. On się tym chwali,że Bóg im tak pobłogosławił. A ona może bez problemu moze kontynuowac romans na boku. Dziecko oczywiście jest kochanka.

Loana - Wto 08 Cze, 2021 13:24

Raju! Dzięki! Nieee, to nie jest film dla mnie, ależ bym piany z pyska dostała, jakbym obejrzała i takie zakończenie miała :P
Tamara - Wto 08 Cze, 2021 13:27

Aż muszę sobie książkę przypomnieć, bo filmu nie oglądałam :-P
Ira - Wto 08 Cze, 2021 13:42

Loana napisał/a:
Raju! Dzięki! Nieee, to nie jest film dla mnie, ależ bym piany z pyska dostała, jakbym obejrzała i takie zakończenie miała :P


O to chodzi,że to nie jest typowa bohaterka Austen. Tamte zazwyczaj są inteligentne i dowcipne. Lady Susan jest głupia i próżna. Wszędzie u wszystkich widzi problem tylko nie u siebie. Nawet córki nie kocha. Jest bo jest. Mogłoby jej nie być.
Nie wiem czemu ludzie czepiają się Emmy. Ona chociaż na początku próżna mini wszystko ma dobre serce i wyciąga konsekwencje. A Lady Susan to harpia.

annmichelle - Wto 08 Cze, 2021 13:44

Widzę (w poście powyżej), że oglądałam ten film 2 lata temu i, tak jak przewidwałam, kompletnie nic już z niego nie pamiętam. :paddotylu:
Ira - Wto 08 Cze, 2021 16:04

Bo to nie jest film, który chce się pamiętać. Obejrzałam go raz zaciekawiona jak tylko pojawił się w necie. Ale mina mi zrzedła na koniec. Nawet jakiś czas temu trafiłam na niego w telewizji i postanowiłam dać mu szansę. I nie nic się nie zmieniło.

W filmie plusem są kostiumy i scenografia.

Akaterine - Wto 08 Cze, 2021 17:08

A mi się bardzo podobał, bardzo zgrabna ekranizacja, w duchu oryginału. Czytałam, że reżyser miał w planach ekranizację Sanditon i Watsonów (ujęte we wspólną fabułę), szkoda, że nie doszło to do skutku, bo na pewno byłoby lepsze niż serialowy koszmarek Sanditon.
Agn - Wto 08 Cze, 2021 20:24

annmichelle napisał/a:
Widzę (w poście powyżej), że oglądałam ten film 2 lata temu i, tak jak przewidwałam, kompletnie nic już z niego nie pamiętam. :paddotylu:

Przybij piatke, siostro! Ja tez nie pamietam za wiele, tylko to, ze mnie irytowala bohaterka i ogolnie mi sie ten film nie podobal.

annmichelle - Wto 08 Cze, 2021 22:12

Agn napisał/a:
Przybij piatke, siostro!

:high5: :wink:

Tamara - Śro 09 Cze, 2021 17:45

Zaczęłam sobie czytać Lady Susan dla przypomnienia i owszem, można z tego zrobić film i to dobry (tego który już jest, nie widziałam) , ale wymaga to napisania scenariusza de novo w postaci rekonstrukcji tego , co jest opisane w listach plus dopisać wydarzenia spajające całość . Uporczywie się zastanawiam czy JA czytała Niebezpieczne związki, bo lady Susan to taka odwrócona wersja - Valmont w spódnicy , taka sama epistolarna forma, tak samo zepsuta libertyńska bohaterka , dla mnie za dużo tu analogii, żeby to był przypadek :mysle:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group