To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Na rozstaju dróg, literatura dla młodych duchem i sercem

Eeva - Wto 05 Sty, 2016 08:27

Harry_the_Cat napisał/a:
uwaga, uwaga!! Zgadzam sie, ze naslabsza!

Nieeeeeeee!?!?!?!?!?!?!?! Niemożliwe! :D
Trochę spadłam z krzesła ale ciesze się, że w końcu mamy takie samo zdanie.

To ja ci od razu polecę Panią, któr anazywa się Huntley Fitzpatrick i jej trzy ksiażki - My Life Next Door (very sweet), "What I thought was true" (słabsza, ale też fajna) i "The boy most likely to" (chyba moja ulubiona)
:-)

Harry_the_Cat - Wto 05 Sty, 2016 08:55

Dobra, to mnie przetrzyma do momentu kiedy będę wracała do I'll give you the sun! :mrgreen:

Bo Charlie to byla taka chlopczyca prawie na sile a ten caly Braden to poza tym ze auburn hair i hot to tak niewiele sie da o nim powiedzieć, nie?

Ps. I biedna matka co to w wieku 31 lat miała czwórkę dzieci, w tym najmłodsze 6 lat. :shock:

Eeva - Wto 05 Sty, 2016 09:08

Harry_the_Cat napisał/a:
Dobra, to mnie przetrzyma do momentu kiedy będę wracała do I'll give you the sun

Mi jeszcze została połowa "Princesses Bahaving Badly", ale obiecuję, ze trochę przyspieszę czytanie :D

Harry_the_Cat napisał/a:
Bo Charlie to byla taka chlopczyca prawie na sile a ten caly Braden to poza tym ze auburn hair i hot to tak niewiele sie da o nim powiedzieć, nie?

Ot własnie!
Ja to generalnie lubię książki, w których bohaterka to taki typowy tomboy, ale czasem to juz jest mocno na siłę. Tak samo jest taka seria autorstwa Mirandy Kenneally - Catching Jordan, Stealing Parker, Racing Savannah i Jesse's Girl (które też w sumie polecam, tak na marginesie. W pierwszych trzech ksiażkach bohaterki to typowe tomboys, czwarta już nie do końca). Pierwsza część moim zdaniem najlepsza - fajnie pokazuje dziewczynę, która chce być profesjonalnym footbolistą (footbollistką?) na poziomie gry w college i jak stara sie odnaleźć w świecie męskiego sportu i jak ten świat męskiego sportu może traktować dziewczynę. Książka o Parker też fajna, ciekawie pokazuje jak czasem nazywanie się chrześcijaninem a zachowywanie się jak chrześcijanin może się mijać. Savannah najsłabsza, ale jak lubisz wyścigi konne (ja lubię) to może Cię zainteresować bo pokazuje wyścigi, trenowanie od "kuchni".
Jesse's Girl moim zdaniem najlepsza w serii, o dziewczynie która chce podążać za swoimi marzeniami i śpiewać (tak tak wiem, cliche much?). W tej częsci jest najlepszy cytat ever:
Cytat:
"However, as much as I love music, I am generally not a fan of country. I don’t like banjos. I don’t like sappy lyrics about trucks and hauling hay. Dolly Parton is my mortal enemy—my mom plays “Jolene” over and over and over and over, and it makes me want to chop my ears off like van Gogh. Yeah, yeah, I’m from Tennessee, where it’s a crime if you don’t love country, but I like deep, rumbling beats and singing loud and fast and hard. I do not like closing my eyes and crooning to a cow in the pasture"

Harry_the_Cat - Wto 05 Sty, 2016 09:26

Haha, dobre. To ostrzegam, ze Will z Dumplin' jest totalna fanka Dolly Parton :mrgreen:

Jeszcze dodam ze jesli chodzi o romantycznych chłopców w tych książkach to ostatnia fala - aż do On The Fence - podobała mi sie w sumie dlatego, ze tam nie było takich do końca mega nieporozumień, jak to mamy z Bradenem. W sensie fajne było to ze oni sie w sumie nie kryli ze swoimi uczuciami a juz na pewno nie zaprzeczali żeby nasze bohaterki skonfundowac. Dziewczyny same sie swietnie potrafiły skonfundowac ;P. I to mi sie mniej podobało w Bradenie - ta cała rozmowa, która Charlie opatrznie zrozumiała (ja ja zrozumiałam tak jak Charlie, btw), a on zamiast wyjaśnić tylko zaprzeczył i zostawił dziewczynę z poczuciem totalnego upokorzenia. Tsk, tsk.

Eeva - Wto 05 Sty, 2016 09:45

Harry_the_Cat napisał/a:
To ostrzegam, ze Will z Dumplin' jest totalna fanka Dolly Parton

A mi to akurat nie przeszkadza :-)
Harry_the_Cat napisał/a:
to mi sie mniej podobało w Bradenie - ta cała rozmowa, która Charlie opatrznie zrozumiała (ja ja zrozumiałam tak jak Charlie, btw), a on zamiast wyjaśnić tylko zaprzeczył i zostawił dziewczynę z poczuciem totalnego upokorzenia. Tsk, tsk.

Oj zupełnie juz takich szczegółów nie pamiętam :-)
Harry_the_Cat napisał/a:
podobała mi sie w sumie dlatego, ze tam nie było takich do końca mega nieporozumień, jak to mamy z Bradenem. W sensie fajne było to ze oni sie w sumie nie kryli ze swoimi uczuciami a juz na pewno nie zaprzeczali żeby nasze bohaterki skonfundowac.

Tak! Ja to lubię jasne sytuacje, chłopak i dziewczyna się spotykają i lubią się od początku książki do jej końca. Np nic mnie tak nie irytuje jak love triangles w takich książkach. O dżizusie.

Harry_the_Cat - Wto 05 Sty, 2016 10:32

Zgadzam sie. Dlatego mi sie Isla podobała. Dogadali sie w miarę szybko sobie zyli szcześliwie... Przez miesiąc, znaczy sie :lol: .

I przy nastolatkach (poza Ania Shirley) to tez patosu jednak nie lubię - w on The fence ta końcówka, jak swą miłość deklarowali przed cała rodzina to trochę jednak cringy, raczej to przeskanowałam niż przeczytałam...

Eeva - Wto 05 Sty, 2016 10:39

Harry_the_Cat napisał/a:
Dlatego mi sie Isla podobała. Dogadali sie w miarę szybko sobie zyli szcześliwie... Przez miesiąc, znaczy sie .

Chyba muszę sobie odświeżyć serię, moze inaczej spojrzę na Islę.
Harry_the_Cat napisał/a:
w on The fence ta końcówka, jak swą miłość deklarowali przed cała rodzina to trochę jednak cringy, raczej to przeskanowałam niż przeczytałam...

O jezaaaaaa, tak! Bo to chyba jednak jesteśmy nie ten target wiekowy. Może jakbyśmy miały po 17 lat to byśmy uznały to za super sweet a nie cringy?

Agn - Wto 05 Sty, 2016 11:54

Harry_the_Cat napisał/a:
Magnus Chase?

Kto? A, Rick Riordan. Nie, próbowałam to przeczytać jakiś czas temu, ale stężenie idiotyzmów mnie pokonało.

Harry_the_Cat - Wto 05 Sty, 2016 12:25

E tam, od razu z tym targetem ;)

Chciałabym myślec ze jako 17-tka tez to za cringe uważałam :mrgreen:
Ale jakoś często sie to nie zdarza jednak żeby sie tak ogłaszali, całe szczęście.

Harry_the_Cat - Czw 07 Sty, 2016 11:46

Skończyłam My Life Next Door dziś rano. Pisarstwo bardziej dojrzałe niż we wszystkim co ostanio w YA przeczytałam i niby love story, niby Happy Ending, ale jest tez pewna refleksja nad współczesna niechęcią do brania odpowiedzialności i manipulacja mediów i rzeczywistością kreowana przez PR, nawet jesli podana w stosunkowo lekkiej formie. Podobała mi sie scena kiedy Sam mówi do matki "look me in the eye and tell me that I didn't do the right thing" (to parafraza z pamięci).

I cieszę sie poczytam jeszcze o Timie, super zarysowana postać :)

Świetna rekomendacja, EEVA! :serce:

Eeva - Czw 07 Sty, 2016 13:26

Harry_the_Cat napisał/a:
Świetna rekomendacja, EEVA

zdarza mi sie wyhaczyć czasem coś wartościowego.
Ciekawa jestem Twojej opinii na temat "What I thought was true", która też porusza poważne problemy, ale moim zdaniem cierpi na tzw "middle child syndrome" czyli ani nie jest zła ani świetna.
Harry_the_Cat napisał/a:
I cieszę sie poczytam jeszcze o Timie, super zarysowana postać

Prawda??
Nie jest typowym heart-throb, ale widzisz że coś tam w nim jest.
BARDZO podobała mi sie jego historia w "the boy most likely to", jego relacja z siostrą (której znieść nie mogę!)

Harry_the_Cat - Czw 07 Sty, 2016 15:38

Ale ta what i thought was true to tez w tym świecie?

Chyba muszę sobie powiedzieć ze nic nie zaczynam dopóki Ill give You The sun nie zmęcze...

Eeva - Czw 07 Sty, 2016 15:44

Harry_the_Cat napisał/a:
Ale ta what i thought was true to tez w tym świecie?

też w tym:-)
Harry_the_Cat napisał/a:
Chyba muszę sobie powiedzieć ze nic nie zaczynam dopóki Ill give You The sun nie zmęcze...

No poważna obietnica! Zobaczymy jak mi pojdzie

Harry_the_Cat - Czw 07 Sty, 2016 20:47

No dzis nie przeczytalam ani strony :mrgreen:
Harry_the_Cat - Pon 11 Sty, 2016 09:50

Za pozwoleniem Eevy, porzuciłam I'll give You The Sun. No po prostu nie mogłam, wszystko naokoło było bardziej pociągające niż historia Jane, Jude czy jak jej tam było, i ducha jej babki. I nie twierdze przy tym ze to zła książka jako taka... Ale dla mnie próby podejścia były mordęga.

Jak juz ja odstawiłam, zabrałam sie za The Boy Most Likely To Huntley Fitzpatrick. Baaardzo lubię ta autorkę, jak sie okazuje. Niby znowu mamy historie chłopaka i dziewczyny, ale dla mnie to jednak była historia chłopaka. I :serce2: Tim. Alice mi jest lekko obojętna, szczerze mówiąc. Trochę tak została poprowadzona ze jestem sobie wyobrazic ze w pewnym momencie staje sie taka Gracie, zimna i bezwzględna. Tim natomiast? Totalnie pogubiony nastolatek, próbujący wyjsć na prosta. I do tego rudy. I jak go nie kochać?? :serduszkate:

I jeszcze jeden z młodszych braci Alice - Goerge!! Ulubiona postać drugoplanowa w obu historiach.

Eeva - Pon 11 Sty, 2016 10:09

Harry_the_Cat napisał/a:
Za pozwoleniem Eevy, porzuciłam I'll give You The Sun. No po prostu nie mogłam, wszystko naokoło było bardziej pociągające niż historia Jane, Jude czy jak jej tam było, i ducha jej babki. I nie twierdze przy tym ze to zła książka jako taka... Ale dla mnie próby podejścia były mordęga.

Ja natomiast wciągnęłam się w samą historię. Sposób pisania to mordęga okropna, jakis pseudo strumień świadomosci. Okropne.
Historia, jak mowiłam, natomiast ciekawa i się teraz mocno zapętla wiec ja już nie moge sie doczekac aż sie dowiem jak się skończyło.

Harry, to dla Ciebie szybki opis co i jak się dzieje.
Mamy dwa punkty widzenia, Noah (z czasów kiedy mają po 13-14 lat) i Jude (takie mają po 16 czyli teraz).
Z histori Noah wiemy że on i Jude to jak dwie połówki jednej duszy (jak samo mówią) są nierozłączni. Noah to wrażliwy artysta (zakochany z Brianie z naprzeciwka), pięknie rysuje, ma słaby kontakt z ojcem, bardzo dobry z matką którą bardzo kocha i która wspiera jego artystyczne pasje. Oboje z siostrą mają wysłac swoje aplikacje do szkoły artystycznej, co mocno podnieca Noah a słabiej Jude, kóra jest słabszą artystycznie. Z historii Jude wiemy, ze po dwóch latach praktycznie ze sobą nie rozmawiają, nie mogą przebywac w tym samym pomieszczeniu, Jude dostała sie do szkoły, a Noah nie, Noah przestał malować, zupełnie się zmienił, spotyka sie z dziewczynami, ma świetny kontakt z ojcem, gra w piłke. Jude rzeźbi (nie najlepiej, ale zawsze), nie ma znajomych. Ich matka zginęła 2 lata wczesniej w wypadku.

Powoli dowiadujemy się, że Jude z zazdrości nie wysłała aplikacji brata tylko swoją, że Noah i Brian się kochali jednak Brian zbyt bał sie o to że może utracić swoją pozycje z drużynie i stracić stypendium do college więc zakończył związek z Noah zanim ten się w ogóle zaczął. Zarówno Jude jak i Noah obwiniają sie o smierć matki. Jude pod okiem znanego rzeźbiarza przygotowuje rzeźbę-ostatniej-szansy aby pozostac w szkole, że znany rzeźbiarz jak się okazuje miał romans z matką J. i N.
Jedyne co mnie drażni (oprócz sposóbu pisania) to ten nieszczęsny duch babki którego widuje Jude.

Harry_the_Cat napisał/a:
Baaardzo lubię ta autorkę, jak sie okazuje.

Mega się cieszę, ze Ci się podoba!
Harry_the_Cat napisał/a:
I do tego rudy.

TAK! :serce2: :serce2: :serce2: :serce2:
Harry_the_Cat napisał/a:
Alice mi jest lekko obojętna, szczerze mówiąc. Trochę tak została poprowadzona ze jestem sobie wyobrazic ze w pewnym momencie staje sie taka Gracie, zimna i bezwzględna

Ja lubię Alice, daj jej szansę :-)

Harry_the_Cat - Pon 11 Sty, 2016 20:21

Eeva napisał/a:
Harry, to dla Ciebie szybki opis co i jak się dzieje.


Dzienks, doceniam. Teraz czekam na opis zakonczenia :D
Eeva napisał/a:
ten nieszczęsny duch babki którego widuje Jude.


Prawda? Ja calym duchen (no pun intended) jestem za metafizycznym swiatem, sci-fi lub fantasy jest spoko, ale tu jakos to tatlnie mi nie gra - wlasciwie to moge napisac "gralo" bo juz zero szansy na przeczytanie tego - Eeva, chcesz moja kopie? Chcialabym napisac, ze prawie nie uzywana, ale spedzila tyle czasu w torbie, byla na Cyprze, ze wyglada na na maksa zaczytana :D

Eeva napisał/a:
Ja lubię Alice, daj jej szansę


A pojawia sie w tej trzeciej tez? Zaczynam dzis, anyway ;)

Eeva - Wto 12 Sty, 2016 12:02

Harry_the_Cat napisał/a:
Dzienks, doceniam. Teraz czekam na opis zakonczenia

ok, w kilku krótkich zołnierskich słowach:
Wszystko skończyło się dobrze.
Noah wybaczył Jude i wrócił do malowania, Jude wybaczyła sama sobie, oboje wybaczyli matce za to że chciała porzucić ojca i wyjść za tego rzeźbiarza, wybaczyli ojcu za bycie dość nieogarniętym ojcem.
Brian wybaczył Noah za jego zachowanie po zakończeniu "romansu" i zaczęli być razem tak na serio i otwarcie.
Dzięki Bogu nie jest to książka Johna Greena więc nikt nie umarł w męczarniach na sam koniec.
Harry_the_Cat napisał/a:
Eeva, chcesz moja kopie?

chyba sobie podaruje, bo az tak mi się nie podobała :D

a tak na zupełnym marginesie, ale wciąż w temacie YA - http://www.buzzfeed.com/f...pzyQ#.du424Drz4

Harry_the_Cat - Wto 12 Sty, 2016 16:05

Haha, widzialam to, super śmieszne :mrgreen:
Harry_the_Cat - Wto 12 Sty, 2016 20:24

I jeszcze chcialam dodac ze:

Eeva napisał/a:
Dzięki Bogu nie jest to książka Johna Green


:rotfl: :rotfl:

To tak jak w gym poscie co zalinkowalas:

A:What if the voice inside your head is your soulmate
B: Somebody write this novel right now!
C: I volunteer John Green
D: Don't volunteer John Green, he will kill the soulmate

Eeva - Wto 12 Sty, 2016 21:05

Harry_the_Cat napisał/a:
To tak jak w gym poscie co zalinkowalas:

A:What if the voice inside your head is your soulmate
B: Somebody write this novel right now!
C: I volunteer John Green
D: Don't volunteer John Green, he will kill the soulmate

ahahahaha, no dokłądnie, o tym samym pomyslalam

Harry_the_Cat - Czw 14 Sty, 2016 14:14

No od wtorku nic w tym watku nie ma, a juz czwartek ;)

Wiec melduje, ze przeczytalam What I Thought Was True Huntley Fitzpatrick. Najmniej mi sie podoba z ze wszystkich (trzech) ksiazek tej autorki - znowu sie zgadzam z Eeva!! Fabula uklada sie bardziej "tradycyjnie" bo bohaterowie dogaduja sie dopiero pod koniec, ale Cass jest slodki ;) Znowu fajnie zarysowany swiat, Emory uroczy no i troche portugalskiego tez co jakis czas sie pojawilo. Az sie chce do Connecticut pojechac :D
Glowna bohaterka momentami irytujaca, ale to w koncu nastolatka, wiec bledy i naiwnosc mlodosci is a part of the package.

Jak Fitzpatrick cos nowego napisze, to chetnie przeczytam :mrgreen:

Harry_the_Cat - Wto 26 Sty, 2016 09:13

Praca miała niestety wpływ na moje tempo czytania Life & Death (jak ona śmiała!! ;) ) wiec była tu cisza przez kilka dni. Wczoraj skończyłam The Statistical Probability Of Love At First Sight Jennifer E. Smith. Bohaterka jest nastolatka, Headley (schocker, i know!), która leci samotnie z connecticut do Londynu na ślub swojego ojca z jego nowa Angielska narzeczoną i spóźnia sie na samolot o 4 minuty (tu nas autorka próbuje zaprosić do rozważań nt co by było gdyby i w ogóle METAFIZYKA), ale w zwiazku z tym poznaje Oliviera, młodego Brytyjczyka który chodzi do college'u dosłownie obok Headley. What a coincidence!!
Krótkie to to, niecałe 300 stron licząc okładkę pewnie ale moze nie dziwota skoro cala akcja dzieje sie w ciagu jednej podróży przez Atlantyk i następującego bezpośrednio po niej dnia. I to by było spoko i ta historia by była milusia ale książka ma całe mnóstwo retrospekcji (chyba więcej retrospekcji niż akcji rzczeczywistej), które sa w tekst wplecione w sposób bardzo irytujący - nagle w środku rozmowy miedzy bohaterami (Headley i Olivierem), mamy całe strony flashbacku z historii rozstania rodziców Headley. Ja rozumiem, ze backstory jest istotne, ale bez przesady z tymi szczegółami. We got it the first time!!
Ogólnie miałam wrażenie ze Jenny E. Smith próbuje trochę na sile podejścia ambitnego, zeby udowodnić wszystkim ze to nie jest love story, gdzie a girl meets a boy ale w moim odczuciu to próba na wyrost. Koniec końców to jest jednak książka o nastolatkach, którzy poznają sie na lotnisku.

Eeva - not necessarily.

Ps. No I Ja tu mieszkam, moze nie jestem obiektywna, ale co to musi być za idiotka jesli przyjeżdża do Londynu z USA na 2 dni.

Eeva - Wto 26 Sty, 2016 09:20

Harry_the_Cat napisał/a:
Eeva - not necessarily.

Dobrze wiedzieć, bo byłam tej książki ciekawa. Okładka jest wielce zachecająca!
Harry_the_Cat napisał/a:
poznaje Oliviera, młodego Brytyjczyka który chodzi do college'u dosłownie obok Headley. What a coincidence!!

shocker!
Harry_the_Cat napisał/a:
książka ma całe mnóstwo retrospekcji (chyba więcej retrospekcji niż akcji rzczeczywistej),

O Dzizaz, to chyba jakiś nowy trend w literaturze YA. Nie wiem czy to ma być celowy zabieg literacki, że niby och och jak ambitnie, czy och och nie chce mi sie pisac opowieści ciągiem chronologicznie?

Harry_the_Cat - Wto 26 Sty, 2016 09:22

No tu to zdecydowanie wyglądało na próby ambitne. Ale ponieważ retrospekcje nie były na temat obojga bohaterów to nasz cutie o zielonych oczach nie dostał w sumie za wiele czasu antenowego.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group