Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 18:38
| Admete napisał/a: | | Podoba mi się ta fotka z książką. |
I mnie Zwróciłam uwagę, że on ma bardzo mało fotek, na których się uśmiecha, czy wygłupia. I to nie dlatego, że ma brzydki uśmiech (ostatnio jedna taka nadęta polska celebrytka powiedziała, że nie uśmiecha się, bo ma brzydki uśmiech ).
Admete przypomniałam sobie jeszcze jedną dramę historyczną, którą może warto byłoby sprawdzić: Warrior Baek Dong Soo, z Nefrytowym Cesarzem i Cesarzem Yuanu Huizongiem Mam to w planach - z powodu obsady, rzecz jasna ...
Wojownik dawnych czasów
i współczesny
Admete - Czw 14 Sie, 2014 18:50
Serial ma nawet stronę na filmwebie Zainteresuję się.
BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 19:24
| Trzykrotka napisał/a: | | Warrior Baek Dong Soo, | nawet miałam pisać, że to też mam, ale mi wypadło z głowy. Czeka w każdym razie też, na wypadek zainteresowania
Legend zapewne już widziałaś?
http://en.wikipedia.org/w...%28TV_series%29
Admete - Czw 14 Sie, 2014 19:29
To dorzuć do całości Musze więcej penów zabrać. Gdybyś mogła to przelicz proszę ile to jest.
EDIT:
Obejrzałam dwa następne odcinki Master the Sun - jak sobie dawkuję i robię przerwy, to mi się podoba. Obejrzałam odcinek 6 i 7. Obie historie wzruszające, choć większe wrażenie wywarła na mnie historia z odcinka 7, ta z dziećmi. Lubię tez bohaterów - Słoneczko jest czasem taka nieporadna, ale urocza bardzo. Nie dziwię się, że uczyniła słuszny wyło, w murze otaczającym serce prezesa Lubię takich bohaterów - twardych z pozoru, miętkich w środku Trzykrotko Nefrytowy Cesarz wychodzi z woja już niedługo:
| Cytat: | | Yoo Seung-Ho entered the South Korean military on March 5, 2013 and will be discharged December 4, 2014. |
Może na następne lato zagra w nowej dramie. Podobno pani od Heirs planuje coś na czerwiec następnego roku.
zooshe - Czw 14 Sie, 2014 22:06
| Admete napisał/a: |
Obie historie wzruszające, choć większe wrażenie wywarła na mnie historia z odcinka 7, ta z dziećmi. |
Ta lalka była okropna, choć w rezultacie okazało się że to żyjący ludzie, a nie duchy są najbardziej przerażający.
It’s OK – odc 7
Kolejny bardzo dobry odcinek, choć początek odcinka totalnie mnie rozstroił emocjonalnie.
Więc mamy powtórkę sceny jak Tae Yeol cały w skowronkach śpieszy się na spotkanie z Hae Soo. Widząc ją po przeciwnej stronie ulicy zaczyna do niej machać kiedy nagle zostaje zaatakowany z tyłu przez swojego brata. Odcinek kończył się w momencie kiedy Hae Soo patrzy w jego stronę ale nie wiadomo czy go widzi. Jak to ktoś ładnie na DB napisał bohater w jednej chwili z najszczęśliwszego człowieka na świecie zostaje zepchnięty na samo dno piekła.
Jak się okazuje Hae Soo nie zauważyła Tae Yeol który zostaje zaciągnięty gdzieś w boczną uliczkę i bardzo brutalnie pobity. Fakt że robi to jego rodzony brat sprawia tylko większą przykrość. Przez chwilę wyglądało to tak jakby naprawdę chciał go zabić. Kiedy Tae Yeol leżał na ziemi i przypominał sobie jak wcześniej był bity naprawdę zbierało mi się na płacz.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że jego brat o ile tylko nie próbuje go zabić nie jest wcale takim złym człowiekiem.
Na całe szczęście zebrali się ludzie i przerwali walkę. Co ciekawe Tae Yeol nie chce wzywać policji. Hae Soo która nadal czeka na Tae Yeol myśli że ten ją olał nieoczekiwanie dostaje telefon od swojego pacjenta tego który rysuje intymne części ciała. Po rozmowie z nim postanawia że da Tae Yeolowi szansę na wytłumaczenie.
Tak się bałam, że ona znowu zacznie się na niego wściekać bez powodu, ale na szczęście nie. Para późno i nie w takich okolicznościach jakich by chcieli ale nareszcie się spotyka. Hae Soo ogląda posiniaczoną twarz Tae Yeol i przytula go, a on uśmiecha się choć widać że zbiera mu się na płacz. Scena bardzo ładnie nakręcona, a Jo In-Sung jest po prostu przecudowny. Reszta odcinka to istna słodycz. Para zaczyna oficjalnie ze sobą chodzić a on zaloty są szeroko i bardzo śmiesznie komentowane przez resztę domowników. Najlepsze jest to że obaj panowie niby stoją na straży dziewictwa Hae Soo, ale za jej plecami kibicują Tae Yeol.
W kolejnym odcinku para wybiera się na wspólną wycieczkę. Nie wiem czy wytrzymam do jutra.
Agn - Czw 14 Sie, 2014 22:15
| Trzykrotka napisał/a: | PO obejrzeniu śpiewającego Wybranego Losowo Przypadkowego Aktora od zooshe już wiem, że przybywa mi motywacji do zbierania na bilet do Seulu w sezonie teatralnym. Jej... |
Zwala z nóg, co?
| Trzykrotka napisał/a: | | BTW: zdjęcie, które towarzyszyło recenzji z High Heels było absolutnie piękne - te czarne oczy tak śmiertelnie smutne dźgały prosto w serce |
Uwielbiam to zdjęcie.
| Trzykrotka napisał/a: | Cholewca, ten Ji Sub to kawał przystojnego faceta! Jak oni to zrobili w Master Sun, że był taki okropny? Duża sztuka, której dokonali styliści |
Mają sporą praktykę. Tylu naprawdę apetycznych facetów już oszpecili, gnomy jedne...
| BeeMeR napisał/a: | To precyzyjnie oddaje moje odczucia względem postaci przez większość dramy |
Serio bym go na zmianę trzaskała po pysku i głaskała po głowie. Efekt takich zabiegów z pewnością nie spotkałby się z aprobatą fanek.
| BeeMeR napisał/a: | | I to mi się włąśnie nie podobało w tym wątku - że nawet słowem nie wspomniano o matce spłacającej długi - ja wiem, że to nie sprawa dla policji, ale to bajka, więc można było młodego pouczyć, matkę pocieszyć że chłopak... eee... dziecko żyje. |
Podejrzewam, że jakoś to zrobili - no bo sorry... Ale miałam wściek na taką postać - och, świetnie, że spłacisz, ale jak, skoro zamierzasz udawać, że cię nie ma?
| BeeMeR napisał/a: | :serduszkate: Ja podziwiałam też skrzętne przysłonięcie obu tatuaży Zawsze mnie to śmieszy - nic na to nie poradzę |
Skrywanie tych tatuaży to zbrodnia. Ale nie zwróciłam jakoś uwagi, że bandaże akurat tatuaże skrywają.
| BeeMeR napisał/a: | Zresztą ładnemu niemal we wszystkim ładnie |
BeeMeRek pisze, że CSW jest ładny... *czuje jak planeta z wrażenia wyskakuje z toru*
| BeeMeR napisał/a: | | Tak szczerze, to myślę, że to co się nie podobało autorowi wiadomej recenzji, czyli właśnie ten nieodmienny smutek do mnie przemówi znacznie bardziej niż haha-żarty z przebranego w kobiece ciuszki mężczyzny. Ciekawam bardzo High Heels, nie powiem. |
Po prawdzie ja się zastanawiam, czy to na pewno będą haha-żarty, czy może dojdzie do komicznych sytuacji po prostu (typu wysoka w kosmos kobieta gada przez telefon w windzie z wyraźnym przerażeniem w oczach). Jak dla mnie - tam jest materiał na dramat, nie na komedię.
| Trzykrotka napisał/a: | Poszła tylko na razie w odstawkę - teraz wznowię. Ciapa mnie przerósł |
Starannie go nie dostrzegaj. Tam są ciekawsi bohaterowie.
| BeeMeR napisał/a: | (albo w ogóle nie męczyć się oglądaniem i siuuuup! ) |
Cichaj tam! Ma Siwona sobie darować?
| Admete napisał/a: | Ja tę dramę obejrzę dla prezesa Może teraz aktor dostanie jakąś główną rolę? Zasłużył sobie |
Na razie fajnie zdobi twe odzienie.
| Trzykrotka napisał/a: | wracam do Atheny, tym bardziej, że nie uwierzycie przerwałam tuż przed legendarnym odcinkiem 10 |
*nie wie, czy ma klapnąć na rzyć tak jak stoi czy szukać szczęki*
| BeeMeR napisał/a: | odcinek jak odcinek, scena jest pamiętna |
Oczywiście ostatnie słowo przeczytałam sobie inaczej. Ale też pasowało.
| BeeMeR napisał/a: | | Daleko jedziesz? Włochy? |
Jeśli Vincenza, to uważaj, bo tam Ciapy podrywają przypadkowe kobiety.
| Trzykrotka napisał/a: | Ech.... Ciapowa A podobała mi się na początku. |
Mnie też! I nawet tłumaczyłam jej aktorstwo, bo pasowało idealnie do postaci... do czasu. I się nagle okazało, że to nie aktorstwo, tylko jego brak.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mamy duzo ujęć od dołu, na tle chmur |
Tego pana po prawej to chętnie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale to był najważniejszy wabik: w głównych rolach wystąpiła ta trojka: |
Misiek!!!
To co napisałaś mnie zaciekawiło, może sobie obejrzę. Lubię Miśka. Baaaaardzo.
No właśnie, on też jest przypadkowym aktorem i go nie zamieściłyśmy! Dobrze, że wlepiłaś fotki - swoją szosą bardzo ładne.
| BeeMeR napisał/a: | Dla równowagi scena Ciapów - właściwie cała sekwencja z lodami i spacerem wśród kwiatów pod wulkanem - wydaje się okropnie przypadkowa - tj. miejsce piękne, ale w tym, co postaci robią nie ma ładu ani składu |
Ja już nie wspomnę w ogóle o tym, że po TEJ scenie Ciapa z Ciapową nie mieli szans z tym swoim słodkim do urzygu czymś i później ekspozycją pachy Ciapy.
| BeeMeR napisał/a: | Dla mnie TOP jest niezapomnianym killerem Irysa, ale z brwiami to KWB |
Dla mnie też KWB. Jakoś nie szaleję za T.O.P.-em.
| Trzykrotka napisał/a: | ostatnio jedna taka nadęta polska celebrytka powiedziała, że nie uśmiecha się, bo ma brzydki uśmiech |
Ale w sensie owa celebrytka ma brzydki? A niech sobie ma.
I jeszcze coś dla Anaru - to mnie męczy: https://www.youtube.com/watch?v=x6QA3m58DQw
I weź to sobie zanuć...
BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 22:30
| Agn napisał/a: | | Skrywanie tych tatuaży to zbrodnia. Ale nie zwróciłam jakoś uwagi, że bandaże akurat tatuaże skrywają. | A to pierwsze co ja zauważyłam
| Agn napisał/a: | | czywiście ostatnie słowo przeczytałam sobie inaczej. | Oczywiście nie wiem jak
| Agn napisał/a: | | BeeMeRek pisze, że CSW jest ładny... *czuje jak planeta z wrażenia wyskakuje z toru* | Zawsze przecież mówiłam, że ma ładne ciało I np. w YAAS ładnie odziane
| Agn napisał/a: | | Jeśli Vincenza, to uważaj, bo tam Ciapy podrywają przypadkowe kobiety. |
Szczęściem tylko Koreanki
Trzykrotka jest bezpieczna
Muszkieterowie - zdjęcia:
http://www.dramabeans.com...ree-musketeers/
Agn - Czw 14 Sie, 2014 22:33
| BeeMeR napisał/a: | A to pierwsze co ja zauważyłam |
Ja tam po pierwsze abs-y obczajałam.
| BeeMeR napisał/a: | Oczywiście nie wiem jak |
"namiętna"
Na pewnoś wyspana?
| Cytat: | Zawsze przecież mówiłam, że ma ładne ciało I np. w YAAS ładnie odziane |
*planeta przestaje się wydurniać i grzecznie zasuwa jak trzeba* Uff...
| BeeMeR napisał/a: | Szczęściem tylko Koreanki |
Diabli go wiedzą, wygląda na zdesperowanego, może rzuca się na wszystko, co się rusza. Lepiej być ostrożnym...
BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 22:51
skończyłam Fated 13:
podobało mi się
Jak dla mnie odcinek spełnił swoje zadanie, tj. pokazał bohaterów żyjących inaczej niż przedtem, ale pielęgnujących niewygasłe uczucia do siebie, obserwujących wzajem siebie i swoje dokonania oraz wciąż przeżywających utratę dziecka. No i drugich wytrwale na posterunku przyjaciół, choć chętnie byliby kimś więcej.
Cieszę się, że bohaterka nie została zbytnio zmieniona - no i fryzurę ma lepszą niż na koniec poprzedniego odcinka - mam wrażenie, że tam wrzucono jej na głowę co popadło, by zamknąć odcinek.
I tylko Gun jest znowu Gunowaty (za to wygląda o niebo lepiej) czyli zachowuje się chwilami jak świr Dialogu wewnętrznego Gollum by się nie powstydał
A wystawę zwiedza tak: wcale a wcale nie jest to podejrzane
Z zabawnymi scenami to jest różnie, ale w poważnych scenach aktor wymiata chętnie go zobaczę w innej roli.
Z kolei ona ma absolutnie fatalne spodnie do swojej figury
No i śledzenie śledzeniem, dochodzi też do spotkania twarzą w twarz - ciekawa jestem kolejnego odcinka.
I tościk-bruderschafcik na dziś:
Trzykrotka - Czw 14 Sie, 2014 23:06
| zooshe napisał/a: |
W kolejnym odcinku para wybiera się na wspólną wycieczkę. Nie wiem czy wytrzymam do jutra.
|
Męki oglądania na bieżąco, co? Mam własnie to samo - jak ja wytrzymam do jutra? FTLY obejrzałam i - zwłaszcza do zooshe to mówię - śmiało można wrócić do oglądania. Zaraz się wywnętrzę
| Agn napisał/a: |
Diabli go wiedzą, wygląda na zdesperowanego, może rzuca się na wszystko, co się rusza. Lepiej być ostrożnym... |
A tfu... jeszcze mi się przyśni Ciapa czający się za rogiem. Nie jadę do Włoch! Na wszelki wypadek nie jadę
Misiek w IMY jest naprawdę bardzo fajny. I wzruszający i przebojowy i zabawny i w ogóle... A jaki seksowny, kiedy wchodzi w tryb uwodzenia! Od pocałunków Cesarza panna odwraca się za każdym razem. Od Miśka ust pąkowia nawet nie śmiałaby się odwrócić
Magic Castle jest rzeczywiście motywem przewodnim tej dramy - występuje nawet jako sygnal w komórkach.
| Agn napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | wracam do Atheny, tym bardziej, że nie uwierzycie przerwałam tuż przed legendarnym odcinkiem 10 |
*nie wie, czy ma klapnąć na rzyć tak jak stoi czy szukać szczęki* |
Sama sobie się nie mogę nadziwić Ale nie wysiupam, Siwona i pana Cha obejrzę do ostatniego speciala, nie ma to tamto!
A propos: Agn, prześladują cię SuJu? Też zaczynasz dotykać rytmicznie dłonią pięty nogi przeciwstawnej?
Sori sori sori sori
FTLY 13 - piękny powrót po 3 latach. Bardzo mi się podobało. Klimat sprzed załamki wraca, choć - nie wiem, czy też tak czujecie, ale mnie tam wiało melancholią. Zabawki w tajnym pokoju Guna, babcia wspominająca idealną Mi Young, Gun na zapleczu restauracji mamy MY, kupiony obrazek z dzieckiem pokazującym ślimacze rogi...
Wszyscy lepiej wyglądają (tylko SeRa tak samo, jak BeeMer zauważyła), a MY wreszcie trochę sę ogarnęła i nabrała pewności siebie oraz lepszego gustu modowego. Nie podoba mi się tylko, że Daniel nie odstępuje jej na krok i że w kółko wpierają jej, że powinna się z nim hajtnąć. Ale nic to - grunt, że jest przyjemność z oglądania.
Acha, Gun wchodząc na plan reklamy z Białowłosym rapuje jego piosenkę i pokazują kawałek klipu, w którym widzimy Guna... znaczy Aktora Znanego Jako Gun
BeeMeR - Czw 14 Sie, 2014 23:21
| Agn napisał/a: | | "namiętna" | Tyż prawda
| Trzykrotka napisał/a: | | Misiek w IMY jest naprawdę bardzo fajny. I wzruszający i przebojowy i zabawny i w ogóle... | Ty go kiedyś obczaj w Rooftopie
I jeszcze tą ichnią intonacją gada
Tylko całowaniem to on się tam nie popisał - widać nie da się mieć wszystkiego
W linku Muszkieterów dwa zwiastuny, pierwszy króciutki, drugi około 6min.
https://www.youtube.com/watch?v=r7K22wIlbSk
Podoba mi się - pierwsze wrażenie jak najbardziej ok Yong Hwa też sprawia dobre wrażenie - na razie najbardziej niekonkretny wydaje mi się ten drugi młody z odstającymi uszami Cóż, obaczym.
Agn - Czw 14 Sie, 2014 23:31
| BeeMeR napisał/a: | A tfu... jeszcze mi się przyśni Ciapa czający się za rogiem. Nie jadę do Włoch! Na wszelki wypadek nie jadę |
No! Mam nadzieję, że jednakowoż Ciapa nie zaplącze ci się we sny. Choć on może być zajęty tą swoją Ciapową i ofiarowaniem jej bezwarunkowej miłości ( ), może nie znajdzie czasu, by ci się naprzykrzać po nocach.
| Trzykrotka napisał/a: | Od pocałunków Cesarza panna odwraca się za każdym razem. Od Miśka ust pąkowia nawet nie śmiałaby się odwrócić |
A który z nich to ten pierwszy i ten drugi?
| Trzykrotka napisał/a: | Sama sobie się nie mogę nadziwić Ale nie wysiupam, Siwona i pana Cha obejrzę do ostatniego speciala, nie ma to tamto! |
Trzymam za słowo!
| Trzykrotka napisał/a: | Też zaczynasz dotykać rytmicznie dłonią pięty nogi przeciwstawnej? |
Prawie!
| Trzykrotka napisał/a: | | Sori sori sori sori |
MaUpa... już się prawie pozbyłam tej piosenki z głowy...
Agn - Pią 15 Sie, 2014 01:12
YAAS odc. 12
(Krowy, jak wiecie.)
No i Żabul poniekąd uratowął MwB, aczkolwiek MwB od razu wymierzył do niego z broni. Powiedzcie, że Żabul nie wziął naboi...
Nie wiem, jak z kulami, ale miał ze sobą kajdanki i elegancko zaaresztował MwB. Ciekawość - z główki mu tak strzelił?
Ha! Mówiłam, że nie było naboi!
Świetnie. Więc pochwalili się przez telefon, że mają MwB, szefowa Kang słyszy tę radość i chyba ma ciepło po rajtuzach. Dlaczego mam wrażenie, że rzuci się na Pan Seoka z dyscyplinarną gadką? Nie wykonał rozkazu. No i jej pieprzenie od rzeczy, jak to Dae Gu nie dałby rady się powstrzymać przed zabójstwem, można o kant tyłka rozbić. No, ciekawe, ciekawe...
Co ten Ropuch na konferencji prasowej wygaduje? Już? Sprawa rozwiązana? Przeca po oczach bije, że MwB to tylko wykonawca czegoś większego.
Niestety, Godzilla widzi w necie, co Ropuch nagadał. Obawiam się, że będzie knuł podwójnie a nawet potrójnie. Wraz z szefową Kang.
Ale mniejsza z nimi - F4 jest cudownie odprężona tym sukcesem. I wszyscy wysyłają Żabula, by odpoczął. Ten z uporem maniaka, że nie. Śnieżek zatem wsiadła na niego jako lekarz, sekunduje mu Pan Seok. Piękne! I dobrze, że go zmusili (przyobiecując, że MwB poczeka na przesłuchanie jeden dzień) - chłopak padał jak mucha, ledwie toto na nogach stoi, a będzie zgrywał bohatera.
Szefowa Kang odwiedziła MwB. Pewnie będzie mu kazała milczeć. No mówiłam! Ależ to jest paskudne babsko! Nie rozumiem, po co pilnowała Ji Yonga tyle czasu jako jego opiekunka, a tutaj stoi po ciemnej stronie mocy. Ciekawa jestem, o co tu biega.
Tymczasem F4 się zżyło bardziej, jedzą wspólnie ramen, a Żabul patrzy na Su Soon spożywającą makaron jakoś inaczej. Ludzkie odruchy mu się zaczynają włączać.
Haaaaaaaaaaa! Najmłodszy w zgrai! I poszedł po paróweczki. Dobrze mu tak, może mu kij z tyłka czasem wyjdzie.
No i proszę, uśmiecha się. Rany, on jest człowiekiem! Wow!
Ach, no to chyba będzie przesłuchanie. Pan Seok w ciemnoniebieskiej koszuli, dajci mi minutę, muszę dojść do siebie... *wachluje się książką*
No, może wreszcie się dowiem, co to za wisiorek, że tak do niego wracają jak bumerang.
Nie, nie dowiem się.
Kuuuuchnia! Miałam nadzieję, że Pan Seok usłyszy to westchnienie ulgi szefowej Kang! Damn it...
Dae Gu kapkę poniosło na przesłuchaniu. Trochę nie rozumiem, o co mu chodzi, kiedy pyta: "Kim jest detektyw Seo?"
Może to kwestia tłumaczenia? Może on pyta, co detektyw Seo ma z tym wszystkim wspólnego? Yyyyy... nie wiem.
Ach, pięknie. Godzilla już wie, że szefowa Kang opiekowała się Żabulem. To się robi coraz ciekawsze, bo nie wiem, o co chodzi tej kobiecie.
Hihihi Pan Seok jedzie do Masan, zabiera ze sobą Su Soon, Żabul się doczepił... i już w windzie atmosfera jest przyciężkawa. Dziewczyna chyba czuje, że może być burza z piorunami.
Ooooooo! Brzydko! Teraz, myślę, wyjdzie w końcu kwestia skopiowanego telefonu???
No i wyszło! W sumie Żabul nie ma juz powodów, by Pan Seoka podsłuchiwać.
Kwik! "Czemu siedzisz z kijem w tyłku?"
O matko, Żabul to już powinien odpuścić. Pan Seok jest wkur... zdenerwowany jak nie wiem. Grrr... tylko krowa nie zmienia zdania! Hehe, Dziewczyna kombinje jak koń pod górę. Czuje, że to będzie podróż przez piekło. Panowie się albo pozabijają albo dojdzie do etapu frenemy. Obaczym. Na razie uparcie milczą.
Su Soon usiłuje nawiązać kontakt... muzykę Żabul włączył. Pan Seok: "Depresja na całego" i bach! Zmienia kanał.
Żabul: "Muza z antyku" i bach! Wraca do poprzedniej melodyjki.
Do jazdy to coś rytmicznego, bo inaczej zasną wszyscy łącznie z kierowcą...
Oni się o te kanały będą w nieskończoność kłócić? Ech...
Godzilla rozmawia z szefową Kang i wie, że ta wciska mu kit. Ach, jak on cudownie gra wytrzeszczem.
No i każe jej się pozbyć osobiście Ji Yonga. Ciekawe, co zrobi. Może on jest jakoś spokrewniony z jej rodziną? Nie wiem... odnaleziony syn brata albo coś w tym guście?
Pan Seok siedzi na ławce (w czarnej marynarce i białej koszuli!!! CSW, błagam, uprzedzaj, będę się biurka trzymała, może nie zlecę znowu z krzesła... ) i kładzie robota swojego synka pod drzewem. Pewnie tutaj ów synek zginął. Rany, strasznie się dzieciak zapuścił, jak się oddalał od przedszkola...
Dae Gu też w czerni i bieli poszedł do domu pogrzebowego, ale to nie to samo...
Za to później spotyka go Su Soon z lodem. W zależności od ujęcia lód jest albo mały albo większy.
No te baby to już w ogóle nie patrzą, jak idą przez ulicę. Ale dzięki temu, niemal schodząc na zawał, Żabul mógł ją do siebie przycisnąć. Rany, facet, spokojnie, ta ręka ci nie odpadnie.
Swoją szosą - czy Su Soon wciąż mieszka w namiocie???
Ach, Pan Seok spotyka Sa Kyung na posterunku. Podoba mi się iskrzenie między nimi, te tajemnicze uśmiechy, które ona ma pod nosem, jak z nim rozmawia.
Nooo, a teraz Pan Seok na rowerku i Su Soon spotyka. Jaaaa, zasuwa bez trzymanki - ja tak nie umiem, boję się. No i po wysiłku się obżerają.
Widzę, że dał jej popalić tym wyścigiem.
Su Soon jest ładnie uczesana, tak nawiasem pisząc.
Hehehehehehehehe "Nie chodzicie ze sobą?" i to "kissu". Ale Su Soon fajnie odpowiada i się sympatycznie przysuwa do swojego szefa.
O nie, F4 sobie jedzą w knajpce, dodają się do znajomych na fb (czy tam sns), aż tu nagle... mamusia Su Soon dzwoni. Chyba znowu trzeba będzie udawać, że mieszka z nimi.
Oho! Wygląda na to, że szykuje się sprawa z babą z torbą. Już mi się to nie podoba. Ona mi się nie podoba - popisuje się swoim bogactwem? Oh fuck!!! Ta baba jest straszna!!!!!!!!!!!!!
Rany... to jakaś porąbana baba!!! Żeby tak pobić kobietę za torebkę?! I to jeszcze tą torbą??? Mam nadzieję, że to nie ujdzie jej na sucho tylko dlatego, że jest żoną jakiegoś dupka.
Na szczęście F4 działa i chce pomóc. Nawet Żabul z rozpędu ma ludzkie odruchy. Lubię go takiego.
I jeszcze Godzilla na deser... nie wiem, co gorsze - ten babsztyl, czy Godzilla... czy może ta dwójka na ekranie w tym samym momencie.
Agn - Pią 15 Sie, 2014 02:43
YAAS odc. 13
(Muuuuuu...)
Oh how lovely! Właśnie się zastanawiałam, skąd się tam wziął Godzilla - a to tatuś krewkiego babsztyla. Rany, jej się wydaje, że jej wszystko wolno???
Synkowi się chyba spodobał młody policjant, który nie przestraszył się kongresmena i babsztyla.
No, mama Su Soon się znalazła. Pan Seok z nią pojechał. Chociaż nie będzie z tym sama.
Co, do cholery?! Jakie "Zasłużyłam na bicie"?! Za torebkę?!!!
O rany, jak Pan Seok zobaczył ślady po biciu... szok normalnie.
Ja pierdzielę, to jest jakaś paranoja.
Ale jedna z osób z boku skamerowała to... cóż, może tylko po to, by puścić fajny filmik w necie ( ), ale to dodatkowo upokorzyły mamę Su Soon.
Pan Seok ma dodatkowe punkty za to, jak umiał się zachować wobec pobitej kobiety.
Chłopaki to też skarb - dali się dziewczynie wypłakać i zostawili ją w spokoju. I zamierzają dopaść babę! Yeah! Kochani są.
Jest albo tak późno w nocy, że ja już śnię, albo cuda, panie - Żabul jest miły! Kwiaty przyniósł mamie Su Soon. Tak, tak, traktuj dobrze teściową. Śnieżek że przyniósł owsiankę, to normalne - on po prostu JEST miły. A Guk bywa słodki. Ale Żabul mnie zastrzelił tymi kwiatkami.
I że zje zieloną cegulkę. Guk prawie padł na miejscu, jak to zobaczył.
Wracamy do sprawy. Zróbcie babsztylowi z tyłka jesień średniowiecza, chłopaki! Wierzę w was! Omawiają sobie ugodę etc. że będzie trudna bitwa i w ogóle. Ciekawe, czy wiedzą, czyją córunią jest ten wcielony koszmar.
Kwiiiik! Ropuch wezwał do siebie Pan Seoka. Jeśli do tej pory nie kochałabym detektywa Seo miłością wielką i niezmierzoną, to w tej chwili zakochałabym się bez reszty. To jego... spokojne odpowiadanie Ropuszce, że nie wiedział, że sprawa ma coś wspólnego z kongresmenem. A za co go kocham? Za tę odpowiedź:
Ropuch: Kobieta z torbą to córka kongresmena!
Pan Seok: No i co z tego?
I jak mu odparował, jak załatwić sprawę po cichu. Aż się Ropuch wściekł! I jebs! drzwiami!
No i mamy tekst Ropuchy o dramie i F4.
Pan Seok odwiedził swojego dawnego przyjaciela w więzieniu. Przykro patrzeć, jak kończy się przyjaźń. MwB zamierza odmawiać wizyt nawet jego. Rozczarowanie i smutek na twarzy CSW... ech... on naprawdę umie grać takie rzeczy.
Oj, Pan Seok i Dae Gu czyhają na babsztyla pod jej domem. Ich dwóch na zamkniętej przestrzeni samochodu. I have a bad feeling about this.
No i mam - Pan Seok usiłuje być miły, ale Żabul się nie daje. Pan Seok chyba zaraz pogryzie gówniarza. Nie wiem, czy bardziej mnie to bawi, czy dalej mam ochotę trzasnąć Żabula w łeb.
HAAAA!!! PĘKŁ! I zjadł! I wypił! I włączył klimę!
Biedni, inaczej umarliby w tym samochodzie.
Argh... Pan Seok, wypalił z odwiedzinami u MwB. Oni się tak łatwo nie dogadają, oj, nie...
Cholera, babsztyl ma jakąś szuję-pranika. F4 i Pan Seok będą potrzebowali naprawdę twardych dowodów, żeby dobrać się komu trzeba do gaci. Wierzę, że to zrobią.
Ech, Żabul i Guk znaleźli panienkę od video, ale ona na nich nawrzeszczała i zagroziła, że wezwie policję. Kurde, durna pało, policjantów masz przed sobą.
Szefowa Kang to jest naprawdę bezczelna! Prosi Su Soon, by zapomniała o sprawie swojej mamy?! Spław ją, dziewczyno!
Kurde, mam ochotę przywalić torebką szefowej Kang...
Mam nadzieję, że Su Soon się nie zgodziła.
Ach, Żabul nadal jest miły wobec mamy Su Soon. Robi sztuczki (nieudolnie) i w ogóle. No nie, Su Soon, postaw na kumpli i dajcie popalić babsztylowi z torbą!
Śnieżek rozmawia z Sa Kyung. Wychodzi na to, że oni kiedyś sobie po prostu od serca porozmawiali jako obcy sobie ludzie. Uff...
Khm. Śnieżek chce, żeby go Sa Kyung przytuliła. Przyjmuję zakłady, że owo przytulenie zobaczy Pan Seok. Nie ma innej opcji!
A MÓWIŁAM?!
K. mać - jak to "dlaczego podpisałeś papiery rozwodowe?"?! No chyba że to zamiast pytania "Dlaczego nie walczyłeś?"
Żabul nadal uparcie się stara i łazi za babsztylem. Też dobry sposób - na "nie dam jej żyć".
Baba ogląda papiery Żabula - no co? Teraz się okaże, że to syn jej męża? Bo myślała, że wygląda znajomo. Czy też ona ma interes w tym, żeby Żabul nie żył? Strasznie dużo ma wrogów ten dzieciak.
Chętnie machnęłabym sobie kolejny odcinek, ale czas już mi się kłaść spać. Może w ramach teleranka obejrzę. Ależ mi nerwów zabrały te 2 odcinki!
zooshe - Pią 15 Sie, 2014 08:42
| BeeMeR napisał/a: |
A wystawę zwiedza tak: wcale a wcale nie jest to podejrzane |
Co w tym dziwnego ja tak zawsze oglądam wystawy.
| Trzykrotka napisał/a: |
Męki oglądania na bieżąco, co? |
Żebyś wiedziała zwłaszcza jak cały tydzień człowiek czeka się na tą jedną najważniejszą scenę. Do tyj pory myślałam że INR3 jest całuśną dramą ale to co wyprawiają w It's OK zawyża średnią dramową pocałunków na odcinek o jakiej 300%.
No i jak w innych dramach czekasz do tego 8 odcinka aby para w końcu się pocałowała tak tu czekasz aby w końcu poszła do łóżka.
Oczywiście to wszystko wina Jo In Sunga. Wystarczy że spojrzy na kobietę i
Agn - Pią 15 Sie, 2014 11:37
Dobra, nie łapię tego "boom, you're pregnant!" - pojawia się to od jakiegoś czasu w internecie. WTH?
Wczoraj zabarłożyłam, jak widać. Ale za to w świetnym towarzystwie.
To teraz sobie zrobię teleranek.
Trzykrotka - Pią 15 Sie, 2014 11:56
| zooshe napisał/a: |
Co w tym dziwnego ja tak zawsze oglądam wystawy. |
o właśnie, ja też kicam i wyglądam zza winkla, ty nie, BeeMer? Nie-moż-li-we
Zaraz zapuszczam 14 odcinek
| Trzykrotka napisał/a: |
Oczywiście to wszystko wina Jo In Sunga. Wystarczy że spojrzy na kobietę i
|
Boskie!
Popatrzcie tu: kto to? (to dwaj panowie, nie dwie fotki jednego pana )

| Agn napisał/a: |
Tymczasem F4 się zżyło bardziej, jedzą wspólnie ramen, a Żabul patrzy na Su Soon spożywającą makaron jakoś inaczej. Ludzkie odruchy mu się zaczynają włączać.
Haaaaaaaaaaa! Najmłodszy w zgrai! I poszedł po paróweczki. |
Och, piękne to było! Żabul postawiony w realiach i choćby nie wiem, jak się wkurzał, po paróweczki poleciał, hubae i donseng jeden!
Uwielbiam sceny z F4 razem, zwłaszcza od kiedy Dae Gu tego kija się wyzbył.
| Agn napisał/a: |
Ach, no to chyba będzie przesłuchanie. Pan Seok w ciemnoniebieskiej koszuli, dajci mi minutę, muszę dojść do siebie... *wachluje się książką*
Pan Seok siedzi na ławce (w czarnej marynarce i białej koszuli!!! |
On atakuje znienacka tymi koszulami i całą resztą. Trzeba się porządnie trzymać przez cały czas. Na wszelki wypadek
| Agn napisał/a: |
Dae Gu kapkę poniosło na przesłuchaniu. Trochę nie rozumiem, o co mu chodzi, kiedy pyta: "Kim jest detektyw Seo?" |
Pamiętasz, "detektyw Seo"przed 11 lat "zniknął" wisiorek z szafy na komisariacie i kartkę z zeznaniem Su Sun. Nie wiedzą, kto to....
| Agn napisał/a: |
Za to później spotyka go Su Soon z lodem. W zależności od ujęcia lód jest albo mały albo większy. |
Hihi, norma. W scenie, w której Young Do wrzuca Eun Sang do basenu w Heirs, brzeg basenu byl raz suchy, a raz były na nim ślady mokrych stów
| Agn napisał/a: |
Nooo, a teraz Pan Seok na rowerku i Su Soon spotyka. Jaaaa, zasuwa bez trzymanki - ja tak nie umiem, boję się. No i po wysiłku się obżerają. |
Piękna scena, uwielbiam te wszystkie na pół prywatne chwile między szefem, a F4
| Agn napisał/a: |
Oho! Wygląda na to, że szykuje się sprawa z babą z torbą. |
Agn uważaj - motyw baby z torbą ostro podnosi ciśnienie przez dobrych kilka odcinków. Nie dość, że ohydna postać, to aktorka wybitnie antypatycznie wygląda. Miałam czerwoną mgłę w oczach na jej widok...
Zaczęłam oglądać Joseon Gunman. Wrażenia jutro
BeeMeR - Pią 15 Sie, 2014 12:05
| Agn napisał/a: | Świetnie. Więc pochwalili się przez telefon, że mają MwB, szefowa Kang słyszy tę radość i chyba ma ciepło po rajtuzach. Dlaczego mam wrażenie, że rzuci się na Pan Seoka z dyscyplinarną gadką? Nie wykonał rozkazu. No i jej pieprzenie od rzeczy, jak to Dae Gu nie dałby rady się powstrzymać przed zabójstwem, można o kant tyłka rozbić. No, ciekawe, ciekawe...
Co ten Ropuch na konferencji prasowej wygaduje? Już? Sprawa rozwiązana? Przeca po oczach bije, że MwB to tylko wykonawca czegoś większego. | Mnie to zawsze rozwala nie tylko w dramach - ta konieczność pochwalenia się stronie przeciwnej jakie haki się na nią ma i co zamierza zrobić, najlepiej dokładnie, punkt po punkcie, by przeciwnik mógł zaplanować doskonały kontratak
| Agn napisał/a: | Trochę nie rozumiem, o co mu chodzi, kiedy pyta: "Kim jest detektyw Seo?"
Może to kwestia tłumaczenia? Może on pyta, co detektyw Seo ma z tym wszystkim wspólnego? Yyyyy... nie wiem. | W przeszłość w sprawę zamieszny był detektyw Seo, Żabul stara się dociec kto się kryje pod tym nazwiskiem.
| Trzykrotka napisał/a: | o właśnie, ja też kicam i wyglądam zza winkla, ty nie, BeeMer? Nie-moż-li-we | Przyłapałyście mnie - oczywiście I jeszcze skaczę z murków i wyskakuję zza krzaków na ludzi z okrzykiem "łaaaaa!"
Ups, to nie ja, to Adaś
Oglądam Fated 14 - to znów jest drama, którą chciała oglądać
Podoba mi się
Admete - Pią 15 Sie, 2014 12:14
W najnowszych odcinkach Joseon Gunman Yoon Kang dochodzi do wniosku, że samo zabijanie nie jest najlepszą metoda zemsty i tak naprawdę nic nie daje. Podoba mi się, że zmądrzał. Poza tym sporo wydarzeń historycznych - sprawa z brakiem pieniędzy dla zwykłego wojska ( to w stylu zachodnim oczywiście ma wszystko ) i bunt przeciwko ruchowi oświeconych, atak na rodzinę królowej i jej ucieczka w przebraniu służącej. Ładnie wpletli w to wszystko naszych fikcyjnych bohaterów.
Agn - Pią 15 Sie, 2014 12:39
YAAS odc. 14
(Muuuuu...)
Naprawdę nie znoszę Godzilli, jest koszmarny.
Babsztyl się prawie posikał z niepokoju, jak zobaczyła papiery Dae Gu. Widać też ma chęć, by chłopak zginął. A zachowuje się jak udzielna księżna. No, czekam, aż jej ktoś zetrze dumę w pyska. Kurde, dla mnie to taka... wyrośnięta Rachel z Heirsów. Tak samo mnie wnerwia.
Hmm, Żabul słyszał rozmowę szefowej Kang i Su Soon. Chyba zwątpił w swoją protektorkę.
Kurde, zgubiłam się. Ona gra przed kongresmanem i przed Żabulem. Czego ona chce?!
Dae Gu jest kapkę naiwny, że tak wierzy, że ona nie chciała. No ale dobra, trudno tak po prostu przyjąć na klatę, że ktoś, kto jest opiekunem, stoi tak naprawdę nie po tej stronie co trzeba.
Tymczasem aaaawwww! Śnieżek z Gukiem usiłują uderzyć do sumień internautów, którzy rozprzestrzeniają filmik. Ciekawe, czy im się to uda. YAAS to bajka, więc istnieje szansa, że tak.
Wow! Żabul na wieść, że Guk całą noc nad tym siedział, oddał mu swoje cenne mleko bananowe. Guk aż się zapluł na hasło "lojalny i fajny".
Ech, detektyw Seo jest cudownie niepokorny. Ropuchem się tak średnio, widzę, przejmuje i nie boi się odparować mu słownie.
No nie, świadek im zniknął. "Dzieci" się nie poddają.
Syneczek Babsztyla jest... "uroczy". Jest rozkosznie wnerwiający, ale nie mnie - swoją mamusię denerwuje.
Żabul... no chłopie, już ci tak dobrze szło uczłowieczanie się, to nie - Pan Seokowi musisz dowalić. Znajdź sobie sam hotelik i błyśnij, gówniarzu! A nie, szydzi z legendy.
Hihihi! Pan Seok: "Nazywają mnie legendą, bo mam długie nogi i wszystko szybko załatwiam!" Niewątpliwie się to wszystko zgadza.
Pff, Żabul na stronie skomentował: "Czemu się tak ubrał???"
No, chłopie, bo w czerni wygląda tak, jak ty nigdy chyba nie będziesz wyglądał. Patrz i ucz się!
Oj, jak bym go trzepnęła w tej jego króliczy łeb...
Kwaaa!!! Jedzą razem. I znowu zielona cebula. Jaki tekst! "Jestem młody, nie muszę dbać o ciało!" Przepraszam, ale... idiota.
Miło jednak, że jedzą i rozmawiają jak ludzie.
Oooo! Synek sypnął mamusię, że ma domek letniskowy! I "coraz bardziej go lubi" (tj. Żabula).
Ach! Elegancko! Mają wideo! Żabul oczywiście nie trafił na Babsztyla, ale za to trafił na kongresmena. I załatwił go koncertowo z nakazem stawienia się, potem aresztowania i wspomnieniem, by nie dzwonił do szefowej Kang, bo dowód jest nie do podważenia. Yeah!
I tu muszę skończyć na razie oglądanie, bo mus mnie się wyrychtować na wyjście. Skończę sobie wieczorkiem, ale już z większym odprężeniem.
c.d.n.
Na posty też wtedy odpowiem.
zooshe - Pią 15 Sie, 2014 13:12
| Trzykrotka napisał/a: |
Popatrzcie tu: kto to? (to dwaj panowie, nie dwie fotki jednego pana )
1 to Kim Woo Bin
a 2. Jo Ji Sub? |
Zgadłam?
BeeMeR - Pią 15 Sie, 2014 18:56
Fated 14
Podoba mi się ich pierwsze spotkanie twarzą w twarz - że Gun, który ćwiczył liche, ale normalne teksty, staje, khem, leży przed swoją panią naprany, mówiąc jej szczerze "dobrze cię widzieć". Ślicznie to zagrali oboje - jak i później niemal przeczesanie jego włosów.
Podoba mi się to, że korytarz hotelowy wymusza na panach chodzenie w czerni
Podoba mi się to, że i jak Gun podziękował Danielowi za troskę i opiekę nad KMY
Podobają mi się smsowe rozmowy
Podoba mi się też że młodszy brat GUna spiskuje by ponownie połączyć braterstwo - tego właśnie oczekiwałam.
Prawie wszystko mi się podobało - jedna scena była wyraźnie zagrana na siłę, tj. nerwy Daniela przed spotkaniem z siostrą (który to wątek rozwinął się dokładnie tak jak myślałam ) - to była zupełnie nie jego mowa ciała i pewnie dlatego wyszło nieprawdziwie.
Super odcinek, chcę więcej takich
BeeMeR - Pią 15 Sie, 2014 20:32
Coraz bardziej jestem zainteresowana Nocnym Strażnikiem
Agn - Pią 15 Sie, 2014 22:36
| Trzykrotka napisał/a: | | Och, piękne to było! Żabul postawiony w realiach i choćby nie wiem, jak się wkurzał, po paróweczki poleciał, hubae i donseng jeden! |
Aż miło było popatrzeć, jak bez słowa sprzeciwu podreptał do lodówki.
| Trzykrotka napisał/a: | | Uwielbiam sceny z F4 razem, zwłaszcza od kiedy Dae Gu tego kija się wyzbył. |
Jeszcze mu trochę zostało, special for Pan Seok. Ale myślę, że w końcu ktoś mu te drzazgi z tyłka wyciągnie.
| Trzykrotka napisał/a: | :serduszkate: On atakuje znienacka tymi koszulami i całą resztą. Trzeba się porządnie trzymać przez cały czas. Na wszelki wypadek |
Żeby tak bez ostrzeżenia... moje słabe serce...
| Trzykrotka napisał/a: | | Pamiętasz, "detektyw Seo"przed 11 lat "zniknął" wisiorek z szafy na komisariacie i kartkę z zeznaniem Su Sun. Nie wiedzą, kto to.... |
Mogli kapkę inaczej nazwać tego bohatera, bo jak słyszę "detektyw Seo" to myślę o Seo Pan Seoku, do którego też się zwracają niektórzy per "detektywie Seo". Myli mi się.
| Trzykrotka napisał/a: | | Piękna scena, uwielbiam te wszystkie na pół prywatne chwile między szefem, a F4 |
Ja też.
I w sumie te nieprywatne też, bo widać, że oni już naprawdę działają jak zespół. ^^
| Trzykrotka napisał/a: | Agn uważaj - motyw baby z torbą ostro podnosi ciśnienie przez dobrych kilka odcinków. Nie dość, że ohydna postać, to aktorka wybitnie antypatycznie wygląda. Miałam czerwoną mgłę w oczach na jej widok... |
Tia... wiem, co czujesz.
Na szczęście i na taką francę się coś znalazło. *odczuwa złośliwą satysfakcję*
| BeeMeR napisał/a: | Mnie to zawsze rozwala nie tylko w dramach - ta konieczność pochwalenia się stronie przeciwnej jakie haki się na nią ma i co zamierza zrobić, najlepiej dokładnie, punkt po punkcie, by przeciwnik mógł zaplanować doskonały kontratak |
Ja rozumiem, że trzeba zwołać konferencję, by pokazać, że policja pracuje i się nie opierdziela i że pewnie nie da się tylko powiedzieć "złapaliśmy takiego jednego". Ale... tam do licha - bez szczegółów, please...
| BeeMeR napisał/a: | I jeszcze skaczę z murków i wyskakuję zza krzaków na ludzi z okrzykiem "łaaaaa!"
Ups, to nie ja, to Adaś |
I tak sobie wyobraziłam, jak to robisz i mam teraz
| Admete napisał/a: | | Yoon Kang dochodzi do wniosku, że samo zabijanie nie jest najlepszą metoda zemsty i tak naprawdę nic nie daje |
Na ogół daje tylko to, że ktoś się wścieknie i może się z tego zrobić niekończąca się historia krwawej wendety rozciągniętej na pokolenia.
| Admete napisał/a: | | Ładnie wpletli w to wszystko naszych fikcyjnych bohaterów. |
Kusisz. Kusisz jak nie wiem co!
| BeeMeR napisał/a: | Coraz bardziej jestem zainteresowana Nocnym Strażnikiem |
Anaru coco jumbo 4 pierwsze ode moi.
A teraz oddalę się w celu dokończenia 14-ego odcinka YAAS.
Wiecie, powiem wam, że bardzo lubię tę dramę.
Anaru - Pią 15 Sie, 2014 22:45
| BeeMeR napisał/a: | | Coraz bardziej jestem zainteresowana Nocnym Strażnikiem |
Jakby co chętnie udostępnię.
|
|
|