Seriale - Czas honoru
Anonymous - Pon 14 Wrz, 2009 18:56
zobaczę powtórkę w sobotę... wczoraj jednak siatkarze rządzili
Anonymous - Wto 15 Wrz, 2009 12:15
Nie mogłam wytrzymać do soboty. Oglądnęłam dzisiaj.
Zmianę aktorki przeżyłam w miarę bezboleśnie. Nadal nie przepadam za urodą Różczki, ale muszę przyznać, że do Zakościelnego pasuje lepiej. Ostaszewska zdawała się być nieco za starawa. A obie aktorki mają podobną mimikę i sarnie oczy.
Oczywiście wątek nr jeden to śmierć majora... strasznie żal mi pani doktor... od kilku odcinków jest moją ulubioną postacią serialu i z największą przyjemnoscią serialową oglądam sceny z jej udziałem... Lena troszkę traci zaś w moich oczach(bo też bardzo lubię tę postać) strasznie ryzykuje, zdaję sobie sprawę co ona przeżywa, ale chyba podjęła(niełatwą owszem) decyzję i wybrała wyjście a stanie i gapienie się na getto do najmądrzejszych pomysłów nie należy...
A i jeszcze strasznie mi było żal Guzika..... biedny chłopaczyna.
nicol81 - Wto 15 Wrz, 2009 21:07
| lady_kasiek napisał/a: | | Oczywiście wątek nr jeden to śmierć majora... |
Ech, bez Czesława to już nie to samo... Ten ich nowy szef mi się jakoś nie podoba...
| lady_kasiek napisał/a: | | A i jeszcze strasznie mi było żal Guzika..... biedny chłopaczyna. |
Tak czekał, az ojciec będzie z niego dumny- i już się nie doczeka
Anonymous - Wto 15 Wrz, 2009 21:19
| nicol81 napisał/a: | | Ten ich nowy szef mi się jakoś nie podoba... | Olbrychski? ja wolę się jeszcze nie wypowiadać, za mało go było w pierwszym odcinku..... ale nikt nie zastąpi Englerta... ale gdy lekarka dowiadywała się o jego śmierci to mi się aż zimno zrobiło....
Anonymous - Śro 16 Wrz, 2009 08:53
Oglądnęłam drugi odcinek
Alicja - Śro 16 Wrz, 2009 18:55
| lady_kasiek napisał/a: | | to mi się aż zimno zrobiło.... |
jeszcze gorzej gdy dowiedziała się z czyjej ręki zginął mąż,
miałam wrażenie że chwyci tę rozbitą szklankę i ...
Anonymous - Śro 16 Wrz, 2009 20:11
| Alicja napisał/a: | | miałam wrażenie że chwyci tę rozbitą szklankę i ... |
Ona mimo wszystko jest zbyt honorowa, zbyt zasadnicza... ale byłoby to w pełni uzasadnione.
nicol81 - Śro 16 Wrz, 2009 21:31
Mam tylko nadzieję, że Olbrychskiego nie spikną z lekarką...
Anonymous - Śro 16 Wrz, 2009 21:34
Po pierwszym odcinku ożyła we mnie obawa, że się może okazać, że on zawsze do niej czuł miętę, ale mąż i te sprawy.... oby nie.
nicol81 - Śro 16 Wrz, 2009 21:46
A wiecie, że miałam wrażenie, że ten Szwab na nią leci?
Zastanawia mnie, czemu lekarka nie przyznała się do udziału w akcji i pozwoliła ich rozstrzelać?
Anonymous - Śro 16 Wrz, 2009 21:49
O tym Szwabie też myślałam w pierwszej serii i teraz też...
Dlaczego się nie przyznała? Może dlatego, że co innego być cichą bohaterką a co innego oddać się w ręce Gestapo dać przesłuchiwać, ona nie znała siebie az tak dobrze, może bała się, że się złamie, że przecież będą pytali o wspólników, że zdradzić coś, cokolwiek i wtedy wszystko się posypie.
Chociaż nicol myślimy podobnie. Też w trakcie akcji zastanawiałam się dlaczego się nie przyznała.
nicol81 - Śro 16 Wrz, 2009 21:59
Ale zaproponowała przecież, żeby ją zamienić z tą kobietą... Dla uratowania jednej się poświęcić, a wszystkich nie?
Anonymous - Czw 17 Wrz, 2009 09:24
| nicol81 napisał/a: | | Dla uratowania jednej się poświęcić, a wszystkich nie? | Bo od razu by ją rozstrzelali. I tyle. A tak to pewnie pacjentów też by zabili a ją wzięli na spytki.
Alicja - Czw 17 Wrz, 2009 18:54
| nicol81 napisał/a: | | A wiecie, że miałam wrażenie, że ten Szwab na nią leci |
bo tak chyba na początku było
| nicol81 napisał/a: | | czemu lekarka nie przyznała się do udziału w akcji i pozwoliła ich rozstrzelać |
bo nic by to nie dało. Chciała zamienić się z kobieta w ciąży, ale przyznanie się spowodowałoby tylko aresztowanie, tortury gestapo i nie wiadomo czy pod wpływem ból nie wydałaby kogoś . Tym samym przyznaniem popełniłaby ogromne głupstwo. Cała praca jej męża, synów i tych którzy im pomagali mogłaby pójść na marne.
miłosz - Czw 17 Wrz, 2009 20:50
| Alicja napisał/a: | początek już mamy za sobą, zmiana aktorki nie była złym pomysłem, Różczka jest chyba nawet lepsza Aine, mówiłam? |
o jessu a mnie ta Różczka nie kręci i wogóle ten pierwszy odcinek jak dla mnie............... ale może sie rozkręci jakoś..............
konkluzje to mam taką że Olbrychski nigdy ładny nie był ale na stare lata jeszcze jakiś szczękośćisk go dopadł.............
Alicja - Pią 18 Wrz, 2009 17:43
| miłosz napisał/a: | | ale na stare lata jeszcze jakiś szczękośćisk go dopadł |
Agn - Sob 19 Wrz, 2009 12:10
Zabrałam się w końcu za ten serial. Kurde, ale się wciągnęłam! Jestem na siódmym odcinku pierwszej serii (dopiero), ale lecę zaraz dalej. No niby takie trochę romansidło jest, ale podobają mi się te wszystkie akcje i w ogóle. Ale teraz zabrzmiałam, jak rasowa gimnazjalistka, esz...
Dobra, wyklawiaturzę się bardziej. Serial czekał na swoje pięć minut u mnie na półce dosyć długo. Nie wiem, czemu. Ostatecznie b. chciałam go obejrzeć, wysępiłam pierwszy sezon, dostałam go... i legł na półce. No dobra, zabrałam się za niego dwa dni temu. Poniekąd dlatego, że zobaczyłam gigant plakat promujący drugi sezon, to sobie przypomniałam, że, cholewa, jeszcze pierwszego nie widziałam.
I tak... Wanda mnie nieco denerwuje, ale z drugiej strony przejmuję się jej losami (tak trochę). Dziewczyna w końcu zebrała się w sobie, chce coś robić... i wpada w ręce swojego byłego, który wcaaaale nie służy dobrej sprawie. Nic to, pomyłki się zdarzają i akurat tę jestem w stanie jej wybaczyć. Natomiast denerwuje mnie czasem jej zachowanie. Natomiast sama aktorka (lubię Maję Ostaszewską, widziałam ją w kilku filmach i b. mi się podobała) wygląda pięknie w ubraniach i fryzurze z tamtych czasów. Kurczę, mogłaby tak na co dzień.
Zakościelny mi nie leży. Znaczy aktorsko. Jest w sumie taki sobie. Ale bohatera całkiem lubię. A nawet mu współczuję. No sorry, jego pierwsze zadanie likwidacji konfidenta naprawdę nie było takie łatwe. Trochę go później ścięło.
W ogóle na akcję chyba samych niewinnych chłopców wzięli i jednego majora. Trochę niedobrze. Każdy przechodzi teraz chrzest bojowy i jak się zdarzy, że kogoś „zdejmą”, to ma panikę w oczach. Na szczęście nie w czynach, jakoś się zbierają.
Co dalej? Władek. Interesujący, ale póki co tylko leży i czeka – przeżyje albo i nie (przypominam, że jestem dopiero na siódmym odcinku). Wielbicielowi akordeonu przydałoby się to samo, co on robi więźniom. Pręcik na początek!
Ach, wiecie, którego z tych młodych najbardziej lubię? Michała. Jest zabawną postacią. Taki trochę śmieszny typ, ale sympatyczny. Młody aż do bólu. Wesołowski mi się w tej roli b. podoba.
No i Janek. Kurde, jak siedział w tym mieszkaniu oficera z Antkiem, a dozorca szkopa odciągał, to myślałam, że się zes... khem, no, że będę miała problem natury sanitarnej ze strachu. Chociaż PONIEKĄD wiem, że nie może zginąć ani nic takiego, bo przecież widnieje na plakacie promującym drugi sezon. No ale bohater mnie ciekawi i nie chciałabym, by wylądował w takim samym piekle, jak Władek.
Ach, no dobra. Powiem wam, którego bohatera lubię najbardziej. Karola. Tak, właśnie jego. Jest cholernie interesujący. Lubię takich bohaterów, co to są niby źli, ale mają słaby punkt, który obciąża nieco drugą szalę. Ja wiem, że traktuje Wandzię jak pionka, ale cóż – ona JEST pionkiem. Karol też JEST pionkiem, ale to insza inszość. Ogólnie z niepokojem, ale i fascynacją śledzę jego wątek i mam nadzieję, że twórcy go nie sp...artaczą.
No to tak – serial mi się podoba. Jest nieco zbyt gładki, cieszę się, że póki co nie ma więcej scenek wspomnieniowych Bronek/Wandzia, bo mnie mierziły, ale ogólnie nieźle się ogląda.
Dobra, to ja lecę z tem koksem. *włącza kolejny odcinek*
Anonymous - Sob 19 Wrz, 2009 12:32
| Agn napisał/a: | | Wesołowski mi się w tej roli b. podoba. |
Dam Ci kontakt do mojej Mamy założycie fanklub
Agn miałam tak samo. Serial mnie szybko wciągnął. Dużo o nim się mówiło rok temu, ale oczywiście mam wyrodną rodzinę i na szajs ostatni to mnie wołają(typu Kryszak wyglądający z kiosku) a jak coś dobrego leci to jakkby im głos odebrało i zapomnieli, że córkę mają historyczkę. No i później nie chciałam zaczynać tak od środka, ale w zimie się przemogłam, pogrzebałam tu i tam i zaczęłam hurtem.... a potem było czekanie na niedzielę
Agn - Sob 19 Wrz, 2009 15:04
No aż fanklubu to mi się nie chce zakładać, bom leniwa, ale jednakowoż Wesołowski ma w sobie coś b. sympatycznego i fajnie się go ogląda.
Ja myślę, że w ramach wsiąkania w tematykę polsko-serialowo-wojenną odświeżę sobie Tajemnicę twierdzy szyfrów - b. mi się ten serial podobał, a tylko kilka odcinków widziałam.
Anonymous - Sob 19 Wrz, 2009 15:16
| Agn napisał/a: | | Tajemnicę twierdzy szyfrów |
Czytałam książkę, ale niestety nie widziałam
Agn - Sob 19 Wrz, 2009 15:17
| lady_kasiek napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Tajemnicę twierdzy szyfrów |
Czytałam książkę, ale niestety nie widziałam |
Ja z kolei nie czytałam książki - nie przepadam za stylem Wołoszańskiego.
Ale lepiej offtopu nie róbmy. *kaja się, bo wie, że to jej wina*
Anonymous - Sob 19 Wrz, 2009 15:20
| Agn napisał/a: | | *kaja się, bo wie, że to jej wina* | ale oscylujemy dookoła tematu
z lękiem wyglądam najnowszego odcinka bo u Siostry zerknęłam nieopatrznie w gazetę a tam streszczenie było... i się nie oparłam... i martwię się teraz.
Agn - Sob 19 Wrz, 2009 15:37
Kasiek, ty mnie nie dręcz!!! *pędzi w stronę serialu i zamierza nadrabiać*
Alicja - Sob 19 Wrz, 2009 15:40
też przeczytałam streszczenie, nawet dwa - w świecie seriali i (Agn, wybacz offtop) Wesołowski dopiero teraz będzie miał szansę rozwinąć swój talent .
Agn, cieszę się, że cię wciąga
| Agn napisał/a: | | Wielbicielowi akordeonu przydałoby się to samo, co on robi więźniom. Pręcik na początek |
Facet z gestapo nie tylko uwielbia muzykę, ale też dzieci i mówiąc to macha tym pejczem ( druga seria)
Anonymous - Sob 19 Wrz, 2009 15:44
| Alicja napisał/a: | | też przeczytałam streszczenie, nawet dwa - w świecie seriali |
Plakatu nie mam ale gazetę widziałam i też przeczytałam to streszczenie. Odcinek drugi widziałam też bo TVP udostępnia w sieci odcinki z tygodniowym wyprzedzeniem. Jestem więc ciekawa Stenki... i mam nadzieję, że najpóźniej w poniedziałek zobaczę trzeci odcinek. A ten gestapowiec jest straszny(On nie jest z SS ) ale wybrali aktora świetnie uosabia wszelkie okropieństwa o jakich słyszelismy w niemieckim wykonaniu....
|
|
|