To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Bluszcz

Gosia - Śro 08 Paź, 2008 00:03

Ale spin-girl napisala ładny list i nakreśliła najważniejsze wątki N&S porownujac przy tym ta ksiązkę do Dumy i Uprzedzenia.
Tyle ze konieczna bylaby moze faktycznie dobra i skuteczna promocja.
W koncu wydawnictwu chodzi o zyski, a nazwisko Gaskell, tak jak mówisz, nie jest u nas praktycznie znane

Trzykrotka - Śro 08 Paź, 2008 00:41

Ciekawa jestem, jak sprzedaje się dvd z serialem i jaki będzie odzew na jego projekcje w TV. Bo to może być argument dla wydawnictwa. N&S na ekranie ma ogromną siłę przebicia, a przecież wieści o nim rozprowadzane są jedynie pocztą pantoflową!
dzięki za założenie wątku, chyba będzie potrzebny :kwiatek:

miłosz - Śro 08 Paź, 2008 09:09

Gosia napisał/a:
A ja wczoraj czytając jedno opowiadanie w "Bluszczu" poryczałam się...
Najpierw mnie rozbawiło, a później...

Polecam także artykuł: Leci Grochola Sienkiewiczem :wink:


Gosia ten o adopcjach?????? wstrząsający :)
co mi sie podoba w B. - jest inny, trąci myszką, taka przyjemna jaskółka, która wiosny nie czyni ale sprawia, że wraca chęć życia :) nawet moje córki łypia i podczytują :oklaski:
trzymajmy kciuki, żeby nie przepadł jak "Ozon", zastanawiam sie nad prenumeratą :mysle:

Gosia - Śro 08 Paź, 2008 09:16

Nie, nie ten o adopcjach - jeszcze go nie czytalam.
Moze Was zdziwie, może nie, ale wzruszyłam się czytając opowiadanie " Oskar" s. 92

Jesli chodzi o sprzedaz DVD z "North and South", nie wiem jak z tym jest. W pewnym momencie zniknal z Empiku, przynajmniej z tego na Nowym Świecie i w Promenadzie i nie wiem o czym to swiadczy. Teraz w Promenadzie widzialam go ponownie, ale na Nowym Swiecie nie.
Natomiast plytka w księgarni Merlin lezy na polce.

Anonymous - Śro 08 Paź, 2008 11:15

Nabyłam i czytam....dziś ze trzy artykuły przeczytałam, w tym wywiad z Wiśniewskim. Jakoś go nie polubiłam po tym wywiadzie, Książki jego mnie do niego nie przekonały... a wywiad dodatkowo zniechęcił...
Nigdy więcej prozy Wiśniewskiego...

Mama też się już napaliła na Bluszcza :mrgreen:

Bluszcz łączy pokolenia :party:

Copycat - Śro 08 Paź, 2008 11:37

lady_kasiek napisał/a:
Nabyłam i czytam....dziś ze trzy artykuły przeczytałam, w tym wywiad z Wiśniewskim. Jakoś go nie polubiłam po tym wywiadzie, Książki jego mnie do niego nie przekonały... a wywiad dodatkowo zniechęcił...
Nigdy więcej prozy Wiśniewskiego...


A myślałam, że tylko ja jestem wyrzutkiem wśród zgrai rozentuzjazmowanych, zbyt romantycznych paplających psiapsiółek zachwyconych Wiśniewskim. Blech.

Anonymous - Śro 08 Paź, 2008 11:51

Wyrzutek?
W życiu! :przytul:

Nie jesteś sama :mrgreen: :hug_grupowy:

Gosia - Śro 08 Paź, 2008 11:55

Po przeczytaniu "Samotności w sieci" byłam nieco zaskoczona tak entuzjastycznym przyjeciem tej powiesci. Nie powiem, początek mi sie podobal i wiele fragmentow tez, ale nie bylam jego prozą tak wzruszona i zachwycona jak inne czytelniczki.
Anonymous - Śro 08 Paź, 2008 12:05

Też nie jestem nie byłam entuzjastką.... ale wiele koleżanek, ba nawet kolegów brało ode mnie tą książkę i się bardzo podobało....
Copycat - Śro 08 Paź, 2008 12:16

lady_kasiek napisał/a:
Wyrzutek?
W życiu! :przytul:

Nie jesteś sama :mrgreen: :hug_grupowy:


To słodkie co piszesz :wink:

Moja znajoma ze studiów powiedziała, że to była jedyna książka przy której płakała. Zapomniała tylko dodać, że w swoim życiu przeczytała ze trzy.
Nie jest to może jakieś tragiczne, ale żeby powszechny zachwyt od razu?

Anonymous - Śro 08 Paź, 2008 12:22

Copycat napisał/a:
Zapomniała tylko dodać, że w swoim życiu przeczytała ze trzy.
:rotfl: :rotfl:
dobre :D

też nie płakałam. Do pionu sprowadzałamnie naukowa gadanina
Copycat napisał/a:
To słodkie co piszesz

:cmok:

Trzykrotka - Śro 08 Paź, 2008 12:49

Ja książkę przyczytałam, nawet bez wstrętu, choć i bez zachwytu. Jakoś okropnie zalatywała mi fałszem. Choć jedno trzeba przyznać - Wiśniewski utrafił w sedno romansu, który powoli może stać się bardzo powszechny - czyli internetowego.
Film zraził mnie do całości skutecznie. Był minoderyjny, a pretensjonalność książki uderzała tym bardziej.
Szczerze Wam powiem, a bez kokieterii - napisałam w swoim życiu lepsze opowiadania niż to Łóżko, które jest w Bluszczu. I to była moja pierwsza myśl po jego lekturze.
Wracając jeszcze do N&S - czy ja dobrze pamietam, że serial ma być pokazywany na tvn Style? Jeśli tak, to jest szansa na większą promocję. Choć optymalna pora emisji to sobota/niedziela po Wiadomościach w jedynce albo dwójce. Ewentualnie - jak Wojna i pokój - w święta. Założę się, ze popularność tematu strzeliłaby pod niebo i wydawcy zaczęli prześcigać w walce i prawa do powieści.

Anonymous - Śro 08 Paź, 2008 15:24

Odniosłam wrażenie, że Wiśniewski jest przekonany o swojej wyższości nad resztą świata. no i super z nioego Polak, skoro jego dorosłe córki mają problemy z językiem polskim....
a to opowiadanie bardzo nijakie....

Aragonte - Śro 08 Paź, 2008 15:35

Copycat napisał/a:
lady_kasiek napisał/a:
Nabyłam i czytam....dziś ze trzy artykuły przeczytałam, w tym wywiad z Wiśniewskim. Jakoś go nie polubiłam po tym wywiadzie, Książki jego mnie do niego nie przekonały... a wywiad dodatkowo zniechęcił...
Nigdy więcej prozy Wiśniewskiego...


A myślałam, że tylko ja jestem wyrzutkiem wśród zgrai rozentuzjazmowanych, zbyt romantycznych paplających psiapsiółek zachwyconych Wiśniewskim. Blech.

Ja jestem w gronie wyrzutków, które po Wiśniewskiego nie sięgnęły programowo :wink:

Gosia - Śro 08 Paź, 2008 16:22

Nie slyszalam, zeby N&S mialo być pokazywane w TVN Style.
Tamara - Śro 08 Paź, 2008 16:37

Gosia napisał/a:
Wiecie co? a moze stworzymy oddzielny wątek dla dla tego pisemka "Bluszcz"?
Bo widze, ze bedziemy komentowac..
Jak sie pisemko zepsuje to przerobimy tytuł na: Pisma dla kobiet ;) albo po prostu: Czasopisma ..

Uprzedziłaś mnie , Gosiu , też miałam taką myśl :kwiatek:

Na razie podoba mi się , przy "Oskarze" poryczałabym się , gdybym nie była w publicznym miejscu :cry2: . Jest i fantastyka , i wspaniały blog Wawrzyńca Prusky'ego :mrgreen:
Nie podoba mi się tylko tekst Chmielewskiej o palaczach - chwilami pisze rzeczy wołające o pomstę do nieba , no brak rozsądku kompletny , jakby nic nie wiedziała :shock: . Powinni dodać notkę , że tekst jest wyłącznym odzwierciedleniem poglądów autorki , bo jeśli ktoś uwierzy w to co tam jest , to :zalamka:
Bardzo ciekawy Wołoszański , brawa za Historię mody , w ogóle czyżby na naszym rynku wydawniczym udało się wreszcie zrobić coś z głową i na poziomie ? :trzyma_kciuki:
A o Wiśniewskim nie mam zdania , bo czytam go pierwszy raz w życiu i w ogóle faceta nie kojarzę , ale sądząc z wywiadu to niesympatyczny gość :?

Moja koleżanka twierdzi , że skoro zaczęli wydawać ekranizacje Gaskell , to niedługo wydadzą i książki , bo taka jest często kolej na rynku wydawniczym . Ano - zobaczymy :trzyma_kciuki:

Gosia - Śro 08 Paź, 2008 16:44

POki co to co mi sie podobalo (nawet jest tego sporo):
- Woloszanski
- Historia Coco Chanel - Natalii Jaroszewskiej
- Oskar
- Listy miłosne
- Krasnoludki Moniki Szwai
- - Małżeństwo niemile widzane- Kasia Nowak
- Jak pachnie Paryz
- Leci Grochola Sienkiewiczem
_ Jak zrobić dobrą adaptację filmową - Pawła Mossakowskiego

Nie czytałam jeszcze wszystkiego.
Chmielewska zaczelam, ale nie skonczylam, bo mi sie nie podobalo.

Anonymous - Śro 08 Paź, 2008 16:49

Chmielewska jest orginalna w czasie nagonki na palaczy taki artykuł...no no. Szwai czytałam więkwszość książek toteż jej styl już mi się troszeczkę oczytał....
Tamara - Śro 08 Paź, 2008 17:13

Kasiek , oryginalność oryginalnością ale jak ktoś pisze , że dorosłym papierosy nie szkodzą to kurde :uzi: argument na poziomie 6-latka - "ale mi nic nie jest" :roll: Nie wierzę , żeby paląc nie kaszlała , nie miała rozedmy i szarej cery :confused3:
Anonymous - Śro 08 Paź, 2008 17:20

nie twierdzę, że ten artykuł jest do wcielenia w życie. Sama nie palę i nie zamierzam... ciekawie się czytało drugą stronę :P
Admete - Śro 08 Paź, 2008 20:34

Jak tam jest Szwaja, to nie kupię...Podpadła mi kobieta. Pamiętam, jak reklamowano jakąś jej powieść ( Smak świezych malin chyba ) i spróbowałam przeczytać. Coś strasznego...
Gosia - Śro 08 Paź, 2008 20:37

A ja nie znam jej jako pisarki, felieton mi sie podobal.
Anonymous - Śro 08 Paź, 2008 20:40

Admete napisał/a:
Smak świezych malin

to Sowa.... :wink:
Szwai czytałam jako pierwszą "jestem nudziarą" śmisznawa, "ROmans na receptę" gorsza, "zapiski stanu poważnego" niezła, "Dom na klifie" średnie, "Artystka wędrowna" kiepska moim zdaniem, a ii dwa tomy "klub mało używanych dziewic"


im więcej się jej książek przeczyta tym mniej się podoba. Powtórki....nic nowego. Ona się nie rozwija...

Gosia - Śro 08 Paź, 2008 20:42

A tak, nazwiska moga sie pomylic:

Smak świeżych malin to jeden z tomów zamierzonej "owocowej trylogii" Izabeli Sowy, przedstawiającej życie nastolatek, dwudziestolatek i trzydziestolatek
http://www.izasowa.pl/

A tu Monika Szwaja:
http://www.monikaszwaja.pl/
i jej tworczosc:
http://www.monikaszwaja.p...hp?k=13&lang=pl

Wlasciwie, jak tak patrze, zadnego z tych tytułów nie znam ...

Sofijufka - Śro 08 Paź, 2008 20:42

Polecam "Stateczną i postrzeloną" :mrgreen:
oraz "Powtórkę z morderstwa" - w stylu Chmielewskiej sprzed lat



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group