Seriale - Elisa z Rivombrosy (Elisa di Rivombrosa)
Anonymous - Śro 11 Sie, 2010 20:14
Nie - zatrzymano sie na II serii, moze dziewczyny z polskiego forum serialowego cos zrobily w tym temacie, ale ja przyznam, ze nie lubie tam chodzic.
Widzisz, ja nie lubie fanatyzmu w kazdej mozliwej postaci. Elisa nie jest idealna i chociaz ja lubie, mam prawo wytykac bledy, czy niekonsekwencje scenariuszowa. A tam dziewczeta dosc restrykcyjnie odnosza sie do negatywnych opinii - znaczy sie: krytyjesz, jestes przeciw.
A przeciez tak nie mozna...
pindzia20 - Pon 30 Sie, 2010 21:29
II serii też nie było....Co prawda było po polsku na ITVN-ie,ale III seria również,nawet teraz obecnie leci.Szkoda,że tvn nie pomyślał o emisji takiego świetnego filmu
Admete - Pon 30 Sie, 2010 21:31
Hmmm...Witaj, chciałam tylko zauważyć, ze twój nick jest wyrazem nacechowanym negatywnie, w zasadzie wyzwiskiem i nie chciałabym go używać. Może go zmienisz?
http://www.sjp.pl/co/pindzia
Aragonte - Pon 30 Sie, 2010 21:36
Popieram przemówczynię (przedpiszczynię )
pindzia20 - Pon 30 Sie, 2010 21:52
Macie rację dziewczyny,rzeczywiście....a jak go zmienić?
Usiłowałam to zrobić,ale nie wychodzi.
Eliza III jest do ściągnięcia po polsku
Aragonte - Pon 30 Sie, 2010 21:54
Może po prostu załóż nowe konto?
Aha - i nie piszemy o ściąganiu czy kopiowaniu filmów. Zerknij, proszę, do forumowego regulaminu.
pindzia20 - Pon 30 Sie, 2010 21:57
dobrze,zakładam:):):)
miałam tylko na myśli,że jest po polsku,co kiedyś wydawało się niemożliwe.
niestety nie mam kanału tego,ale III seria jest znacznie lepsza od drugiej,moim zdaniem:)
Elizka20 - Pon 30 Sie, 2010 22:05
juz jestem;))
Wracając do ,,Elizy" to jest to mój ukochany film
pamiętam jak czekałam na każdy odcinek z niecierpliwością
Deanariell - Wto 31 Sie, 2010 17:26
| Elizka20 napisał/a: | | Wracając do ,,Elizy" to jest to mój ukochany film |
Ja preferuję jedynie pierwszy sezon (zresztą tylko ten widziałam ) i początek drugiego - jak zakatrupili hrabiego, to przestało mi się podobać...
Elizka20 - Wto 31 Sie, 2010 17:32
Masz zupełną racje,pierwszy sezon niezapomniany i najlepszy....;;:D
Jednak 3 cześć nie jest też zła,może dlatego,że o zupełnie inna historia już
Za o scena śmierci Hrabiego najsmutniejsza ale jednak najbardziej emocjonująca i nasączona emocjami .
Beczałam jak dziecko
załączam kilka załączników jeśli pozwolicie
Deanariell - Wto 07 Wrz, 2010 01:38
Ja oglądałam pierwszą serię bezpośrednio we Włoszech, w oryginale. Później już w Polsce szukałam na YT fragmentów z drugiej serii, bo u nas jeszcze nie była wtedy chyba emitowana - wkurzyłam się, kiedy znalazłam sceny z bezsensowną śmiercią hrabiego, mogli im dać jeszcze trochę pożyć! Tyle perypetii, problemów, zachodu, żeby mogli być razem, a tu nagle pif paf i ktoś mu strzela tak zwyczajnie w plecy, to niesprawiedliwe! Ciekawe czy w życiu prywatnym tych dwoje aktorów nadal jest parą - bo wtedy byli. M.in. dlatego sceny erotyczne są tak prawdziwe i autentycznie namiętne...
Elizka20 - Śro 08 Wrz, 2010 20:03
Ja oglądałam wszystkie 3 serie po Polsku. Pierwsza była oczywiście najlepsza i niepowtarzalna-genialna....druga bardzo smutna,poziom dość dobry jak i film,ale czegoś brakuje...Hrabiego!tej wesołej Elisy.....nawet ona jest jakaś bez życia w 2 serii...ciągle myśli o F, zemście.....
3 seria także niezła,chociaż to już odrębna historia,całkiem ładnie przedstawiona i nawet ciekawie.....tylko krótko i jakoś brakuje gry na aż tak wysokim poziomie jak 1 seria....
A odtwórcy głównych ról są nadal razem i mają liczną córeczkę;) Piękna para...chociaż tutaj życie ich nie rozdzieliło.
Szkoda,wielka szkoda,że nie dane im było w filmie żyć długo i szczęśliwie,ale wielu bohaterów nie jest tak szczęśliwych przez całe życie....Ślub chociaż piękny był....
Admete - Śro 08 Wrz, 2010 23:01
Pierwsza część ma przyzwoity poziom, bo luźno oparta na powieści z XVIII wieku "Pamela". Ten sam autor, który napisał Clarissę.
Elizka20 - Śro 08 Wrz, 2010 23:12
Zgadza się.
W ,,Pameli" Pamela jest znacznie młodsza niż Elisa,fabuła i postacie mniej rozbudowane i wszystko, brak wielu wątków,Lucrezii i Księcia Ranieri...ale..jakieś nawiązanie jest.
Wszystkiego dowiadujemy się z listów pisanych przez Pamelę.szkoda,że nie ma powieści S.Richardsona po Polsku,w każdej bibliotece odprawiali mnie z kwitkiem.
Elisa byłaby hitem na tvp 1 lub tvp 2
Elizka20 - Sob 11 Wrz, 2010 00:22
Usiłuję zamieścić fotki w miniaturkach,dopiero zaczynam,więc proszę bardzo o wyrozumiałość
 
Aragonte - Sob 11 Wrz, 2010 00:34
Bardzo dobrze Ci wyszło
Anonymous - Sob 11 Wrz, 2010 02:14
| Deanariell napisał/a: | Ja oglądałam pierwszą serię bezpośrednio we Włoszech, w oryginale. Później już w Polsce szukałam na YT fragmentów z drugiej serii, bo u nas jeszcze nie była wtedy chyba emitowana |
Na moj pobyt akurat przypadaly zapowiedzi. Ale moja szefowa namietnie ogladala Incantessimo - takia wloska Moda na sukces. Tam gral ten SUY i wygladal oblednie (zazwyczaj ubierali go w bialy garniturek, albo bialy komplecik - takie zaakcentowanie, ze jest po dobrej stronie . Naprawde - z tymi podkrazonymi oczami, wloskiej karnacji i w romantycznej historii prezentowal sie naprawde swietnie. Potem w roznych kolorowych pismach, ktore przewalaly sie przez dom widzialam zdjecia z planu itd.
Bo trzeba przyznac wloskim tabloidom, ze na I miejscu maja swoich celebrytow, na II miejscu rowniez swoich i na III miejscu - jak wyzej. Dopiero dlugo dlugo potem znajdzie sie jakas zagramaniczna gwiazda
A za mojego pobytu "Ten Suy" byl numero uno. Razem z jakims przebrzydlym pilkarzem Totti (???), Antonella Clerici i Kasia Smutniak
Po moim powrocie Elisa leciala w telewizji regionalnej
Ale chociaz jakosciowo seriale wloskie sa - nie ma co tu ukrywac - tandetne, posiadaja swoj naprawde wielki urok. Czyz nie lejdis
Anonymous - Sob 11 Wrz, 2010 02:21
Elizka - brava, brava !!!
Elizka20 - Sob 11 Wrz, 2010 12:10
Dziękuję za miłe słowa
Grazie, grazie
Elisę oglądałam od chwili,gdy przypadkiem włączyłam regionalną i zaczęło się Ogólnie mam dużą sympatię do włoskich produkcji(kostiumowe i historyczne) ale ,,Elisa" urzekła mnie piękną muzyką,strojami,scenami akcji oraz grą aktorska na dość wysokim poziomie Przyznam,że pewne watki zaskoczyły mnie,tak więc nie była to historia do końca taka,że dało się wszystko przewidzieć na samym początku.
Będę dodawała fotki i liczę na to,że się spodobają
  
   
  
Admete - Sob 11 Wrz, 2010 13:37
Muzykę to mieli w serialu bardzo dobrą, trzeba im to przyznać.
Elizka20 - Sob 11 Wrz, 2010 14:21
Tak,kompozytorem jest Savio Riccardi, w momentach akcji przelatywał utwór pt ,,Amore e Guerra" świetny i pełen napięcia utwór,warty zapamiętania,chociaż było bardzo wiele pięknych kawałków (,,Tema di Elisa', ,,Ratorno a Fabrizio'' ,,Galop''') i wiele innych.Mozna się po prostu rozmarzyć;)
 
 
   
Sorki za modyfikację posta - rozbiłam pierwszy ciąg fotek na dwa, bo rozpychały stronę - Aragonte
Elizka20 - Sob 11 Wrz, 2010 18:53
Dobrze,ze zostały rozbite,rzeczywiście lepiej to wygląda na stronce
 
 
 
Swoją drogą,,Elisa" była emitowana w tym rok na Itvn-ie po polsku (wszystkie 3 serie) pt,,W imię króla" i z tego co wiem to był to jeden z najchętniej oglądanych filmów stacji
Deanariell - Sob 11 Wrz, 2010 19:21
| Elizka20 napisał/a: | | odtwórcy głównych ról są nadal razem i mają liczną córeczkę |
To super, bo różnie to bywa z gwiazdami i ich związkami, a tu jeszcze do tego włoska romansowa natura... Mam nadzieję, że będą żyli długo i szczęśliwie w realnym życiu.
| AineNiRigani napisał/a: | | moja szefowa namietnie ogladala Incantessimo |
Coś mi się tam obiło o uszy i oczy, ale słabo kojarzę... Tytuł owszem.
| AineNiRigani napisał/a: | | Ale chociaz jakosciowo seriale wloskie sa - nie ma co tu ukrywac - tandetne, posiadaja swoj naprawde wielki urok. Czyz nie lejdis |
No tak, a ja w ogóle lubię melodię języka włoskiego, uważam go za jeden z ładniejszych na świecie - ale ten książkowy, literacki, bo miejscowe dialekty to już kompletnie inna bajka...
| AineNiRigani napisał/a: | | Antonella Clerici |
Czy to nie ta od takiego programu kulinarnego? Oglądałam to namiętnie zwykle przed południem m.in. w trakcie porannego sprzątania i przygotowań do obiadu (bo musiał być na stole punkt 12.00 - co było za wcześnie jak na mój gust, ale cóż - taki zwyczaj... ). Już to pisałam wiele razy, ale powtórzę, że włoska kuchnia jak dla mnie rewelacyjna jest (naturalnie i tam istnieją niejadalne wyjątki ).
| Admete napisał/a: | | Muzykę to mieli w serialu bardzo dobrą, trzeba im to przyznać. |
Zgadzam się! Genialnie podkręcała klimat serialu.
| Elizka20 napisał/a: | | ,,Elisa" była emitowana w tym rok na Itvn-ie po polsku (wszystkie 3 serie) pt,,W imię króla" |
Kolejny przykład rewelacyjnego tłumaczenia tytułu na język polski... "W imię króla" - też coś! Nie mogli zwyczajnie - "Eliza z Rivombrosy"?
Elizka20 - Sob 11 Wrz, 2010 20:00
Rzeczywiście,z aktorami róznie bywa,ale z nimi widocznie jest inaczej.Sa razem od kilku lat a oboje pracowali z bardzo atrakcyjnymi partnerami/ partnerkami na planie innych filmów
  
Wracając do muzyki to mam ją niemal w całości i czasami słucham a jest jej sporo:)
Mnie również ten zmieniony tytuł zastanawia,nie wiem po co to zrobili widocznie musieli wymyślić swój tytuł....Szkoda,że jedynka lub dwójka nie zdecydowała sie na emisję..Może kiedyś
Anonymous - Sob 11 Wrz, 2010 20:11
| Deanariell napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | moja szefowa namietnie ogladala Incantessimo |
Coś mi się tam obiło o uszy i oczy, ale słabo kojarzę... Tytuł owszem. |
Taka telenowela krecaca sie wokol jakiejs bogatej rodziny. Ten SUY byl tam dobrym wdowcem z dorastajaca corka i mlodziutka zona, ktora ciagle we łzach: jest szczęśliwą mężatką - ryczy, ma dobra prace - ryczy, odnosi sukcesy - ryczy, odnajduje pierwsza żone - ryczy, żona ma amnezje - ryczy, żona odzyskuje pamięc, ale nie chce zakłócać szczęścia męża - ryczy, wyrzuca męża - ryczy, mąż sie wyprowadza - ryczy, mąż załamany wyjeżdża - ryczy, ona go zdradza i ryczy.
A właśnie musiała go wyrzucić i on musiał się załamać i wyjechać, bo zaczely sie zdjęcia do Elisy i wzial sobie wolne.
| Deanariell napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Ale chociaz jakosciowo seriale wloskie sa - nie ma co tu ukrywac - tandetne, posiadaja swoj naprawde wielki urok. Czyz nie lejdis |
No tak, a ja w ogóle lubię melodię języka włoskiego, uważam go za jeden z ładniejszych na świecie - ale ten książkowy, literacki, bo miejscowe dialekty to już kompletnie inna bajka... |
Ale jak ktoś mi mówił o tłoi ljoki - to ja sie jednak nie mogłam powstrzymać od śmiechu
To dla miłośniczki poezji w wykonaniu włoskim coś, co zapamiętałam (chociaż nie daję głowy za pisownie...)
Un unico anello per regerli tutti e trovarli,
E andunarli e legarli nel bio
Nella terra di Mordor dove posano le ombre
Pamiętam, ze ja we Włoszech byłam na etapie LOTRa - nawet włoską wersje mam - kupilam za ostatnie pieniądze na szczęście
| Deanariell napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Antonella Clerici |
Czy to nie ta od takiego programu kulinarnego? Oglądałam to namiętnie zwykle przed południem |
A juści - dokładnie ta. Ja też to namiętnie oglądałam, ale w oczekiwaniu na szefową. To był taki miły czas, kiedy juz odrobiona z porannych rytuałów (które wykonywałam przy udziale MTV), rozmawiałam z doktorem (w miarę możliwości - jeśli stan jego umysłu na to pozwalał), oglądałam Antonelle i spisywałam sobie te przepisy
Do tej pory pamietam te jej ulubiona piosenkę o cocodrilo.
|
|
|