To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Wampiry i wilkołaki

Aragonte - Sob 17 Maj, 2008 21:49

Też z innej beczki: Agn, i jak tam wzięłaś się za pisanie fanfika wampirowego? :mrgreen:
Agn - Sob 17 Maj, 2008 21:52

Owszem. Zrobiłam pierwszą wersję, teraz ją przepisuję na kompa. Ale muszę to przerobić. Wszystko jest za mało dynamiczne.
Aragonte - Sob 17 Maj, 2008 22:33

Wiesz, dla mnie ogółem problematyczne jest napisanie pojedynczej sceny do czegoś, co nie jest "moje" :roll: Musiałabym najpierw te wampiry zasymilować. W świecie, o którym piszę, nie ma "typowych" wampirów, tzn. jakieś krwiopijcze istoty się zdarzają, ale najbardziej wampirze w stylu są istoty kradnące nałogowo siłę życiową, a to jednak nie to samo.
No nic, najwyżej przeczytam tylko to, co Ty napiszesz :mrgreen:

Anonymous - Nie 18 Maj, 2008 11:19

Obejrzałam dziś ostatni odcinek 'MOONLIGHT'. Końcowa scena jest bardzo... :serce2: :serduszkate: :rumieniec:
http://www.youtube.com/watch?v=UvLc77dnTDQ

Harry_the_Cat - Nie 18 Maj, 2008 11:35

A ja przez moment miałam nadzieję, że się rozstaną....
Anonymous - Nie 18 Maj, 2008 11:37

Nie mogli się rozstać, bo to ostatni odcinek serialu, więc musieli dać coś fanom na pocieszenie :wink:
PS. Zaczynam uwielbiać Alexa O'Loughlina...

Harry_the_Cat - Nie 18 Maj, 2008 11:50

A myslisz, że jakby była seria 2 to by się rozstali?

BTW - narracja Micka drażniła tu jeszcze bardziej niż w tym jednym odcinku, co to go widziałam w całości...

Anonymous - Nie 18 Maj, 2008 12:03

Harry_the_Cat napisał/a:
A myslisz, że jakby była seria 2 to by się rozstali?

Trudno stwierdzić. Ale zauważyłam, że odcinki po strajku były zrobione dość niedbale i pod dyktando życzeń widzów. Może gdyby serial miał szanse się rozwinąć, to scenarzyści wymyśliliby jakieś inne zakończenie. Czytałam gdzieś, że planowali zakończyć 'cliffhangerem'.

Harry_the_Cat - Nie 18 Maj, 2008 12:14

Moze nawet mieli dwa zakończenia alternatywne, w zależności od przyszlosci serialu?
praedzio - Śro 21 Maj, 2008 19:04

Obejrzałam właśnie przed chwilą 2 kolejne odcinki Moonlight: 10 i 11 - zwłaszcza 10 mi się bardzo podobał. Kręcił się wokół postaci Josha i tajemnicy z nim związanej. Trzymał w napięciu od pierwszej do ostatniej sekundy. :D
Admete - Czw 22 Maj, 2008 10:04

Muszę przyznać, że ten wampir z Moonlight jest przystojny :-) Zajrzałam do 1 odcinka - miło znów zobaczyć Sophię. Komentarz z offu chyba nie będzie mi przeszkadzał. W końcu to historia prywatnego detektywa. Philip Marlowe też wszystko komentował. Swoją drogą nikt nie czyta Chandlera? Może się na wspólne czytanie Żegnaj laleczko umówimy ;-)
praedzio - Czw 22 Maj, 2008 11:54

W 10 odcinku akcję komentuje Beth... :D
soph - Czw 22 Maj, 2008 12:09

Serial mi się całkiem spodobał - szkoda, że nie będzie 2 sezonu.
praedzio - Pią 23 Maj, 2008 22:13

Obejrzałam piętnasty odcinek Moonlight. Został mi jeszcze tylko jeden. Czy to już naprawdę ostatni? :cry2: Przywiązałam się do bohaterów... :(
Caitriona - Pią 23 Maj, 2008 23:44

Oki doki. Pooglądałam ciutkę Moonlight. I póki co mi się podoba! Po pierwsze ja zawsze miałam słabość do wampirzych opowieści. Po drugie podobaja mi sie aktorzy - lubię Sophię, a Alex ma interesujący głos. A co za tym idzie nie przeszkadza mi narracja w osobie pierwszej. Trochę gryzie mnie to światło dzienne... Ale cóż, przynajmniej Mick ma kły ;) Idę zaserwować sobie kolejny odcinek :D
Anonymous - Sob 24 Maj, 2008 00:15

praedzio napisał/a:
Czy to już naprawdę ostatni?

Z tego co wiem, to fani cały czas walczą, mailują i dzwonią do innych stacji, żeby przejęły 'Moonlight' i żeby powstał drugi sezon. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Za samym serialem nie przepadam, ale dla Alexa to bym i 5 sezon obejrzała :serduszkate:

praedzio - Sob 24 Maj, 2008 08:46

Caitriona napisał/a:
Trochę gryzie mnie to światło dzienne...

Nooo.. poczekaj, aż zobaczysz odcinek dziejący się na pustyni... :lol:
Ja wiem, że w serialu jest mnóstwo takich niewiarygodnych (z wampirzego i nie tylko punktu widzenia) chwytów - ale przywiązałam się do Micka, Beth i Josepha. Obecnie w związku z psią pogodą (przepraszam wszystkie pieski) mam okropną chandrę i ten serial utrzymuje mnie w jako takim humorze. ;)
otherwaymistercollins napisał/a:
Z tego co wiem, to fani cały czas walczą, mailują i dzwonią do innych stacji, żeby przejęły 'Moonlight' i żeby powstał drugi sezon.

Chyba i ja napiszę, tylko podajcie mi adres... :P

asia90 - Sob 24 Maj, 2008 10:56

Tak à propos "Martwy aż do zmroku" ;) link do serialu
Agn - Sob 24 Maj, 2008 21:44

O w pysk testrala... :thud: Co tam robi Anna P.?!
Caitriona - Sob 24 Maj, 2008 21:46

praedzio napisał/a:
Nooo.. poczekaj, aż zobaczysz odcinek dziejący się na pustyni...

Mam go już za sobą ;) :D Myślałam że padnę... Ale i tak dobrze mi sie to ogląda, mimo tych wszystkich niedorzeczności ;)

Admete - Nie 25 Maj, 2008 13:40

Mnie się Moonlight już przy pierwszym odcinbku spodobał :-) Ja ogólnie mam łarwość zawieszania niewiary w przypadku filmów, pod warunkiem, że postacie są ciekawe. Podoba mi się ta pierwszoosobowa narracja - ładnie sie wpisuje w konwencję opowieści o prywatnych detektywach :-)
Agn - Nie 25 Maj, 2008 13:42

Przez cały tydzień nie bardzo miałam czas na czytanie (odświeżyłam sobie tylko gazowszem Księcia Caspiana), więc teraz wróciłam do czytania Opowieści o złodzieju ciał. Pojawił się niezły motyw. Zakryję, w razie, gdyby ktoś nie chciał się zaspoilerować. :)
Spoiler:
Więc rzecz polega na tym, że z Lestatem kontaktuje się człowiek, który może się z nim zamienić ciałami. Dla Lestata to nielada pokusa - mógłby znów być śmiertelnikiem, poczuć jak to jest. Jeść normalne potrawy, czego nie robił od dwustu lat, uprawiać seks, chodzić po słońcu bez ryzyka spalenia. W końcu do zamiany dochodzi. I nagle okazuje się, że wcale nie jest tak łatwo być znów śmiertelnikiem. Jedzenie się zmieniło i dla wampira nie ma smaku - tęskni za krwią. No i w ogóle pierwsze momenty. Marzł, wywalał się w obcym ciele, nie mógł zapanować nad podstawowymi czynnościami... a przede wszystkim usiłował oddać mocz. Myślałam, że skonam! :lol:
Odkrył, że ludzie wcale już nie zdają mu się tacy piękni, inaczej odczuwa zapachy, przeszkadza mu pot, czuje się brudny, czuje do siebie jakieś takie obrzydzenie. Z jednej strony są momenty zabawne, ale z drugiej jest to fascynujące. Najwyraźniej być śmiertelnikiem wcale nie jest tak prosto, jak mu się wydawało. Przyzwyczaił się, że może fruwać nad ziemią, ma zgrabniejsze ruchy, inaczej wygląda etc. Człowieczeństwo jest dla niego nie do zniesienia. Chyba właśnie dlatego kocham Anne Rice - za tą filozoficzną podszewkę. A czasem i nie podszewkę, tylko koc. Rozmowy wampirów bywają szalenie interesujące.

:mrgreen:

Caitriona - Nie 25 Maj, 2008 15:26

Admete napisał/a:
Podoba mi się ta pierwszoosobowa narracja - ładnie sie wpisuje w konwencję opowieści o prywatnych detektywach

Dokładnie, też mi się podoba; tym bardziej że facet ma naprawdę przyjemny głos.
I ja już też przestałam reagować na to słońce ;) bo polubiłam Micka i Jakoba :D

praedzio - Nie 25 Maj, 2008 15:27

Caitriona napisał/a:
bo polubiłam Micka i Jakoba :D

Chyba Micka i Josepha? ;)

Caitriona - Nie 25 Maj, 2008 15:28

Oj, sori! Mea culpa ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group