To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Malarstwo i Teatr - Upiór w Operze/ Teatr ROMA

Gosia - Czw 27 Mar, 2008 19:32

Tez wlasnie o tym mysle caly czas :mrgreen:
Kupujemy? Chyba ze kazda wezmie bilet innego dnia :mrgreen:

Rozmawialysmy o polskim przekladzie:

- Ten głos nawiedzał mnie, przybywał w snach,
Wymawiał imię me, aż nastał brzask
I chyba dalej śnię, lecz razem z nim
To on - to Upiór tej opery, ma we władzy sny

- Niezwykły duet nasz, usłyszy noc
Bo mam nad tobą już nadludzką moc
A choć odwracasz się, spoglądasz w tył
To ja - to Upiór tej opery, mam we władzy sny

- Kto widział twoją twarz, ten poznał strach
Dla świata maskę masz...

- Świat głos mój zna

- W harmonii splata się, i głos i myśl
O tak -to Upiór tej Opery, ma we władzy sny

- To on, to upiór tej opery. Ten duch, to upiór tej opery!

- Fantazji odrzuć dziś, nieostry kształt
Bo czas, by miała już...

- Twój głos i twarz.

- Noc labiryntem jest, zabłądźmy w nim
O tak - to Upiór tej Opery ma we władzy sny

- Śpiewaj, mój Aniele Muzyki!

- To on, to upiór tej opery!

- Śpiewaj! Śpiewaj dla mnie! Śpiewaj, mój Aniele Muzyki! Śpiewaj dla mnie!

Caitriona - Czw 27 Mar, 2008 23:30

Taram ta ram, co za bal, maskarada na sto par... to jest byłam i wróciłam, oczarowana!! Kłaniam się realizatorom, muzykom, ludziom od scenografii i kostiumów, no i oczywiście wykonawcom :oklaski: :oklaski:

Byłam już w Romie na Grease i na Tańcu wampirów i wyszłam zachwycona, teraz także się nie zawiodłam.

Co do obsady to trafiłam, tak jak Wy dziewczyny, na 'pierwszy garnitur'. Ale, mam nieco inne uwagi. Otóż Christine była rewelacyjna, bezapelacyjnie! Paulina Janczak pobiła wszystkich. Za to Aleksander miał chyba dzisiaj gorszy dzień, bo raz się spóźnił z wejściem, raz za wysoko wszedł i zaczął piszczeć jak przerażona dziewczyna, ale z czasem się rozkręcił. Pod koniec był super. Świetny był także Raul czyli Marcin Mroziński - czysty, przyjemny głos i miał krótkie włosy ;) Rewelacyjna była Barbara Melzer czyli diva Carlotta - nie wiedziałam, że takie dźwięki można z siebie wydobywać! Podobali mi się równiez dyrektorzy, szczególnie wyższy pan - miał bardzo przyjemny głos.

Oczarowana jestem efektami - to schodzenie w dół, łódka, znikane upiora, żyrandol - super! Kostiumy też były fajne (bardzo podobne do filmowych).
Świetnie sobie poradzono także z przekładem piosenek, nie wyszukłałam żadnej 'słownej wpadki'.

I już sprawdziłam, mój kubeczek działa :mrgreen: a herbatka smakuje wyśmienicie! [Gosiu, kubeczek dla Ciebie takze mam]

Harry_the_Cat - Czw 27 Mar, 2008 23:39

Czekałam na Twoje wrażenia, Cait. ;)

Cieszę się, że sie podobało i w sumie to zabawne, że masz takie odmienne wrażenia odnośnie głównych bohaterów. Może na naszym spektaklu zadziałała presja tego, że ktoś od Webera był - Aleksander się bardziej starał a Janczak trema nieco zjadła.

Chyba bedziemy musiały isć jeszcze to sprawdzić :mrgreen:

Caitriona - Czw 27 Mar, 2008 23:48

Specjalnie zwróciłam uwagę na Christie - miała czysty, wyrażny, mocny głos. Naprawdę wybijała się spośród wszystkich. A Aleksander mimo wpadki na początku nadrobił końcówką - bardzo dobrze mu poszła.
Bardzo mi się podobała ta ich wspólna piosenka z jego opery, w czerwonej scenografii. Piękna!
Płytę, jeśli się ukarza zakupię na bank!

Harry_the_Cat - Pią 28 Mar, 2008 00:00

Caitriona napisał/a:
Bardzo mi się podobała ta ich wspólna piosenka z jego opery, w czerwonej scenografii


Point of No return? A mi własnie mniej. Ale to pewnie kwestia tego, że to jedna z moich ulubionych w całym musicalu i miałam duże oczekiwania. No i ta ucieczka taka mało dramatyczna była ;)

Caitriona - Pią 28 Mar, 2008 00:01

Kurczę, bez bicia się przyznam że nie pamiętam tytułu... Tekst mi się bardzo podobał, a Upiór od tej piosenki już wrócił do wysokiej formy ;)

edit: tak, wychodzi że to ta piosenka :D Mnie się bardzo podobała.

Gosia - Pią 28 Mar, 2008 08:32

Czekalam Caitrie na Twoje wrazenia, ale wczoraj poleglam troche zmeczona.
Ciesze sie, że Ci sie podobalo :D Faktycznie jak oni spiewaja tak czesto, to moga miec lepsze i gorsze dni, nic w tym dziwnego.
Czytalam, ze ktos pisal o tym, ze sluchal obu wersji i ta z Zagrobelnym byla gorsza.
Za kubeczek dziekuje :kwiatki_wyciaga:
I oczywiscie tez wybralabym sie jeszcze raz, zazdroscilam Tobie Caitrie, ze moglas to wczoraj obejrzec :D

Caitriona - Pią 28 Mar, 2008 20:45

Gosia napisał/a:
Za kubeczek dziekuje

Nie ma za co! Cieszę sie że mogłam pomóc!

Gosia napisał/a:
Faktycznie jak oni spiewaja tak czesto, to moga miec lepsze i gorsze dni, nic w tym dziwnego

Zdadzam się. Pewnie trafiłam na lepszy dzień Christine, a gorszy Upiora.

Caitriona - Pią 28 Mar, 2008 20:51

:mrgreen: :mrgreen:

Sądze że każdy moze miec lepszy i gorszy dzień ;)

Gosia - Pią 28 Mar, 2008 21:06

nawet Upior. :mrgreen:
Dziś ogladalam fragmenty "Upiora w Operze" z Lonem Chaneyem. Tak wspolczujemy Upiorowi, bo ma dla nas w miare przystojna twarz z lekka oszpeconą. ale jakby kazda z nas zobaczyla takiego Lona Chaneya, to by uciekla w poplochu :mrgreen:
http://pl.youtube.com/watch?v=orNLlEqO9lY

Tamara - Pią 28 Mar, 2008 23:23

Upiora chyba nie można odgonić bo zbyt bezcielesny , ale może krucyfiksem :mysle: ?Przydałby się demonolog , bo czym dokładnie różni się jeden od drugiego ?
Wiedźma - Pon 31 Mar, 2008 19:37

Tamara napisał/a:
Upiora chyba nie można odgonić bo zbyt bezcielesny , ale może krucyfiksem :mysle: ?Przydałby się demonolog , bo czym dokładnie różni się jeden od drugiego ?


Ten z opery był człowiekiem, natomiast generalnie upiór w folklorze to to samo co wampir/wąpierz/wupi/martwiec. Z tym że mianem upiora określano też pokutników, którzy po śmierci musiał wstawać z grobu i wykonywać rozmaite czynności (na przykład liczyć przeklęte złoto albo wołać łódki za rzeką) dopóki by nie znalazł się taki śmiałek, który by się upiora nie przeląkł i który pomógłby mu zakonczyć pokutę.

Wiedźma - Pon 31 Mar, 2008 19:43

Caitriona napisał/a:
Rewelacyjna była Barbara Melzer czyli diva Carlotta - nie wiedziałam, że takie dźwięki można z siebie wydobywać!


Ha! Wiedziałam że będzie świetna! (Wiedźma jest wielbicielką "Metra" w którym Barbara Melzer ongi grała).

Tamara - Pon 31 Mar, 2008 20:03

Ale czy upiory też piły krew , zarażając wampiryzmem? Pamiętam ,że po Dzikich Polach sporo tego tałatajstwa się szwendało (czy szwędało? ratunku!), ale co dokładnie robiły :mysle: wiem , że sysuny wysysały krew zbłąkanym jeźdźcom ,wskakując z tyłu na siodło , ale czy ofiara poza tym ,że była kaput , przejmowała cechy ehm- sprawcy ?

Że ten z Opery człowiek , to ja wiem :-D

Wiedźma - Pon 31 Mar, 2008 20:21

Tamara napisał/a:
Ale czy upiory też piły krew , zarażając wampiryzmem? Pamiętam ,że po Dzikich Polach sporo tego tałatajstwa się szwendało (czy szwędało? ratunku!), ale co dokładnie robiły :mysle: wiem , że sysuny wysysały krew zbłąkanym jeźdźcom ,wskakując z tyłu na siodło , ale czy ofiara poza tym ,że była kaput , przejmowała cechy ehm- sprawcy ?


Różnie to bywało. Niektóre piły krew i zarażały wampiryzmem. Niektóre piły i nie zarażaly. Inne, leżąc jeszcze w trumnie, żuły na sobie odzież, a kiedy już ją zżuły, wychodziły z trumny i zaczynały dzwonić zębami. A kto owo dzwonienie usłyszał, ten umierał. Niektóre dusiły ludzi nocami, zaczynając od najbliższej rodziny. A bywało i tak że kobiety, skutkiem złego uroku, stawały się upiorzycami za życia, duszącymi ludzi, lub wypijającymi ich krew, atakującymi zwierzęta gospodarskie, czy nawet drzewa.

Aragonte - Pon 31 Mar, 2008 20:24

Zerknęłam do Baranowskiego "W kręgu upiorów i wilkołaków" - oj, niebezpiecznie było mieć serce bijące po niewłaściwej stronie, urodzić się z ząbkami albo jakąś inną anomalią, bo od razu za upiora uznawali... I trzeba było uważać podczas modlitw w czasie chrztu, bo przekrętka typu "Zmoraś Mario" też dawała nieciekawe efekty :wink:
Wiedźma - Pon 31 Mar, 2008 20:42

Aragonte napisał/a:
Zerknęłam do Baranowskiego "W kręgu upiorów i wilkołaków" - oj, niebezpiecznie było mieć serce bijące po niewłaściwej stronie, urodzić się z ząbkami albo jakąś inną anomalią, bo od razu za upiora uznawali... I trzeba było uważać podczas modlitw w czasie chrztu, bo przekrętka typu "Zmoraś Mario" też dawała nieciekawe efekty :wink:


...Albo jak się chrzestni ululali przed pójściem do kościoła i potem, w trakcie ceremonii miast powiedzieć "Wiary" strzelili "mary"...

MiMi - Pon 31 Mar, 2008 21:24

Chciałabym to zobaczyć, ale pewnie nie będę miała okazji, do Warszawy trochę daleko :cry2:
Tamara - Wto 01 Kwi, 2008 18:39

Ciekawe , czy te upiorki żujące ubranka żuły je z głodu czy z wściekłości ,że pochowane zostały :mysle: :wink: , tylko dziwne , że potem zębami dzwoniły , wszak jako cokolwiek nieżywe nie powinny czuć zimna :shock:

Tak czy siak wychodzi , że "Upiór " tytułowy nijak upiorem nie jest , tzn. miano niestosowne nosi :mrgreen:

Wiedźma - Wto 01 Kwi, 2008 20:38

E, jak to niestosowne? Wszak pokutuje, nie za swoje grzechy wprawdzie tylko za cudze, ludzi przeraża, a jeno nadobna dziewica moze go z pokuty swą miłością wybawić.
Gosia - Wto 01 Kwi, 2008 21:07

Moj upiorny kubek dziala! :excited: Ale super efekt :mrgreen:
Caitriona - Wto 01 Kwi, 2008 22:41

Gosia napisał/a:
Moj upiorny kubek dziala!

Świetnie!! Prawda, że herbatka/kawcia/kakao lepiej z niego smakuje? :mrgreen:

maniutka - Wto 01 Kwi, 2008 22:52

Ja przepraszam, ale na czym polega to "działanie" kubka???
Gosia - Wto 01 Kwi, 2008 23:11

Normalnie jest czarny, a jak sie naleje gorący napoj, to pojawia sie biała maska i napis: Upiór w Operze :excited:
maniutka - Wto 01 Kwi, 2008 23:15

fantastyczne :oklaski: :banan_czerwony:

Jesli mozna wiedziec ile ta przyjemnosc kosztuje(kubek)? To moze zloze zamowienie u kogos z mojej klasy jak pojada na upiora za dwa tygodnie



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group